wtorek, 13 grudnia 2016

"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin

"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin, Tyt. oryg. The Fifth Season, Wyd. SQN, Str. 440

Są takie książki, które powinien poznać każdy zaangażowany w literaturę mól książkowy. Kto wyznacza trendy i warunkuje jaka powieść zalicza się do tej kategorii - trudno powiedzieć.  Sama zawsze kierowałam się opinią innych czytelników a ci jednoznacznie stwierdzili, że to autorka, której powieści warto poznać. Swoją przygodę rozpoczęłam od jej najnowszej serii i właściwie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Miałam świadomość, że może czekać na mnie standardowa powieść fantasy, ale już pierwsze strony "Piątej pory roku" przekonały mnie, że trafiłam na coś nietypowego.

Przede wszystkim początek książki mocno mnie zaskoczył stylem - nie spodziewałam się, że będzie on tak oryginalny. Autorka wypracowała własny charakter pisania, do którego trzeba się przekonać, bo chociaż na samym początku może nie przypaść każdemu do gustu, to im dalej w lekturę, tym większe pojawia się zrozumienie. W dodatku Jemisin lubi zakręcić swoją fabułą jak tylko może. W swojej najnowszej powieści wprowadziła aż trzy na pozór odrębne historie - opowieść pogrążonej w żalu Essun, Sjenit szkolącej się by kontrolować aktywność sejsmiczną ziemi i odrzuconej przez wszystkich Damayi, przejawiającej zdolności magiczne. Ich historie na pierwszy rzut oka wydają się niezależne, choć każda z nich intryguje i wciąga równie mocno - jednak w końcowym rezultacie z zaskoczeniem zobaczyłam, że wszystko stanowiło kompletną całość.

Bez wątpienia autorka ma nieograniczoną wyobraźnię, bo świat jaki wykreowała od początku do końca fascynuje, intryguje i zachęca do kontynuowania przygody. Powieść skupia się na kształtowaniu planety, która nieoczekiwanie wprowadza piątą porę roku. A kiedy ta się zaczyna - rozpoczyna się walka o własne życie. Przyznaje, że wkręciłam się w ten świat przede wszystkim przez samą autorkę, która nie bawiła się w szczególne wyjaśnienia - nieznane słowa, dziwne określenia, nieoczekiwane wydarzenia - wszystko to spotkało mnie już na samym początku fabuły i to ode mnie zależało czy odnajdę się w tym wszystkim czy nie. Dopiero na ostatnich stronach odnalazłam słowniczek znaczeń, ale w tedy już właściwie nie był mi potrzebny. W tedy byłam już częścią tej historii.

Fabuła to jeden wielki splot pędzącej akcji, dynamizmu scen, wielowymiarowych bohaterów i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Spora liczba wątków nie przytłacza czytelnika a jedynie kusi do kontynuowania lektury, bo - wierzcie mi na słowo - trudno się od tego wszystkiego oderwać, kiedy już odnajdziecie się w tym nowym świecie.

"Piąta pora roku" to historia zupełnie nietypowa w świecie powieści fantasy.  Po prawdzie nie ma w niej zbyt wielu momentów magicznych, ale ma w sobie urok tego gatunku, kiedy czujemy w powietrzu, że zdarzy się coś nieoczekiwanego i tylko na to czekamy. Proszę Was tylko o to, żebyście nie skreślali tej pozycji z góry - wiem, że początek nie jest zbyt kuszący, ale pozwólcie sobie przeczytać kilka pierwszych stron i przepadniecie bez reszty. Wiem to z własnego doświadczenia. Polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu SQN.

12 komentarzy:

  1. Prawie to kupiłam ale ostatecznie zrezygnowałam ;) Może kiedyś po nią sięgnę ale na razie mam za dużo innych rzeczy do czytania. I spokojnie jak już coś czytam to zwykle od deski do deski ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zdecydowanie na pewno się za nią zabiorę! Czeka na mnie od wrocławskich Targów, poza tym jak zdobyła nagrodę Hugo, to na pewno jest to coś wartego przeczytania, a Twoja recenzja tylko to potwierdza:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tę autorkę z innej jej serii i jestem przekonana, że i tu Jemisin zaszalała z kreacją świata przedstawionego - faktycznie, ma niesamowitą wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że autorka popłynęła z wyobraźnią :)
    Może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Własny styl autorki oraz połączenie trzech różnych historii w całość brzmi bardzo całkiem dobrze!Nie ukrywam, że jestem fanką fantastyki, bo nie jestem, ale jestem zainteresowana tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zaciekawiona tym światem, o którym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się i okładka i fabuła i Twoja recenzja :) jakby nie było - 3 punktu na 3 możliwe ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Już podczas przeglądania książek na lubimyczytac ta książka wpadła mi w oko i z chęcią bym się nią zaopiekowała. Troszkę obawiam się tego oryginalnego stylu pisania, bo miewałam tak, że nie byłam w stanie przebrnąć przez daną powieść, ale tutaj liczę na farta. :)
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham takie powieści, niby fantasy, a jednak coś więcej :) Uwielbiam akcję, to na pewno jest powieść dla mnie, trzeba szepnąć słówko Mikołajowi :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna recenzja, która zdecydowanie zachęciła mnie do sięgnięcia po tę pozycję :*
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka bardzo mi się podoba reszta też więc czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporadycznie sięgam po fantasy, ale skoro Twoim zdaniem warto sięgnąć po ''Piątą porę roku'', to chyba pójdę za Twoją radą i zrobię dla tej nietypowej pozycji wyjątek.

    OdpowiedzUsuń