czwartek, 19 kwietnia 2018

Przedpremierowo: "Miłość i inne zadania na dziś" Kasie West

"Miłość i inne zadania na dziś" Kasie West, Tyt. oryg. Love, Life, and the List, Wyd. Feeria, Str. 416
PREMIERA: 9 maja 2018r.
POD PATRONATEM: ThievingBooks

"Zdaje się, że dobrana z nas para. Ty sprowadzasz mnie na ziemię, a ja rozbudzam w tobie marzenia."

Czyżby Kasie West wróciła ze zdwojoną siłą? Jej najnowsza książka to obietnica dobrej zabawy, subtelnego morału i historii romantycznej, zabawnej oraz - co najważniejsze - piekielnie wciągającej!

Nie da się oprzeć urokowi książek autorki a na pewno ja tego nie potrafię. Czytałam wszystko co wyszło spod jej pióra i chociaż wciąż utrzymuje, że moją najlepszą propozycją od Kasie West jest "P.S. I like you" to każda z jej książek ma swój indywidualny urok i czar. Na skali od mniej do najbardziej intrygujących wszystkie plasowałyby się na jednym miejscu, łącznie z najnowszą lekturą. Czytając "Miłość i inne zadania na dziś" dostrzegłam nie tylko dobrą opowieść, ale wszystko to z czego słynie autorka: lekkość przekazu, pomysłowe kreacje bohaterów i - przede wszystkim - przesłanie na czasie, z którym wielu czytelników będzie mogło się utożsamić.

Siedemnastoletnia Abby Turner, główna bohaterka powieści, właśnie zostawiła za sobą szkołę by rozpocząć lato pełne przygód. Jednak z paczki jej przyjaciół został tylko Cooper, chłopak który dawno temu zignorował jej miłosne wyznanie. W dodatku jej tata jest gdzieś daleko, a pod jego nieobecność mama nie jest sobą. Dosłownie. Jak więc korzystać z lata, skoro nic nie jest takie, jak być powinno? Nawet marzenia Abby zostały przegnane wraz z odmową umieszczenia jej dzieł w galerii. Podobno brakowało w nich głębi i dojrzałości. To najbardziej wpływa na dziewczynę i sprawia, że ta postanawia dorosnąć. Tylko jak tego dokonać?

Postać Abby jest przykładem zwykłej dziewczyny, z którą utożsamić się może każdy z nas. W życiu nie bardzo jej się układa, rodzina nie należy do najlepszych a przyjaciele rozjechali się po całym świecie. Pozostała sama ze swoimi problemami i trudno nie trzymać za nią kciuków w drodze ku odnalezieniu samego siebie. Bo właśnie o tym jest najnowsza książka Kasie West: o poszukiwaniu miejsca na ziemi oraz o odnalezieniu prawdziwego ja w głębi siebie. Abby w swoim postanowieniu o przyspieszonej dorosłości spisuję "Listę serca", jedenaście rzeczy do zrobienia, które pomogą jej przyspieszyć realizację zamierzonego celu i doroślej spojrzeć na świat. Daje sobie miesiąc na wykonanie wszystkich punktów z listy, oferując tym samym czytelnikowi doskonałą zabawę. Pomysłów dziewczynie nie brakuje a śledzenie rozwoju wypadków okazało się dla mnie nie tylko zabawne, ale i niezwykle emocjonalne.

Gdzie w tym wszystkim miłosne perypetie? Pamiętajcie, że znakiem rozpoznawczym Kasie West jest umieszczanie love story w tle, nienachalne przekazanie czytelnikowi, że miłość czeka na nas w najmniej spodziewanym momencie, ale nie powinna być też centrum naszego świata. Za to właśnie cenię ją najbardziej: nie zamęcza mnie cukierkowymi wyznaniami bohaterów a prowadzi przez konkretne, wciągające wydarzenia jednocześnie pokazując, że każdy zasługuje na szczęście. Abby też z czasem dostrzega, że realizacja jej listy jest dobrym pomysłem, ale być może to nie wystarczy by zostać prawdziwą artystką. W całym tym zgiełku pogmatwanych emocji, poszukiwaniu samego siebie oraz trafianiu na odwzajemnione uczucie pojawia się szczera historia od której nie sposób się oderwać napisana z lekkością i swobodą charakterystyczną dla twórczości autorki.

Długo mogłabym pisać o książkach Kasie West w samych superlatywach, ale prawda jest taka, że musicie sami przeczytać jej historie by zrozumieć w czym tkwi fenomen. Dla mnie to autorka idealna jako propozycja relaksu, odpoczynku z książką czy zwykłego zatracenia się w lekkiej love story, w której pisaniu autorka jest mistrzynią. Potwierdza to właśnie jej najnowsza lektura - "Miłość i inne zadania na dziś" idealnie oddająca całą pozytywną energię Kasie West. Takie historie to czysta przyjemność, obok której po prostu nie można przejść obojętnie.

15 komentarzy:

  1. Po takiej recenzji jak Twoja, nie mogłabym odmówić sobie lekturę tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że mnie również zachwyci!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas mam tę autorkę w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jeszcze książek tej autorki. Może skuszę się na jakąś w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wszystkie! W każdej znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  5. Uwielbiam powieści Kasie West i mimo, że nie przeczytałam wszystkich jej książek (nie mogę znaleźć "Chłopaka na zastępstwo" ;/), to mogę powiedzieć, że w każdej z nich jest coś, co sprawia, że nie można się od nich oderwać. Największym plusem (przynajmniej moim zdaniem) jest to, że wątek miłosny nie jest wysunięty na pierwszy plan, dzięki czemu nie można powiedzieć, że jest to zwykłe romansidło. Czekam już z niecierpliwością na swój egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym, o czym piszesz. W jej książkach faktycznie codzienne problemy są ważniejsze niż uczucia, które w tle dodają całości tylko uroku. Trzymam kciuki, żebyś szybko znalazła "Chłopaka na zastępstwo", bo to książka, którą fan Kasie West koniecznie musi przeczytać :)

      Usuń
  6. Uwielbiam książki Kasie West mam do nadrobienia jej kilka ostatnich książek, które muszę szybko przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Czytać jej książki to sama radość :)

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że pojawia się nowa książka pani West! Na pewno przeczytam bo po jej książki sięgam w ciemno chociaż trochę się obawiam po jej ostatniej nowości, ale zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię książki autorki i choć przeczytałam dopiero 3 z wydanych, to za każdym razem jak wychodzi kolejna, bardzo się cieszę. P.S. I like You jeszcze nie czytałam, ale chyba to zmienię jak najszybciej. Nie ukrywam jednak, że powyższej nie mogę się doczekać. Czytałam już nawet opinie, że to jak dotąd najlepsza jej książka. Zatem czekam na premierę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie czytałam nic tej Autorki, ale muszę szybko nadrobić te zaległości :)

    OdpowiedzUsuń