sobota, 23 stycznia 2021

"Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett

 "Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett, Tyt. oryg. The Secret Garden, Wyd. MG, Str. 400
 

"Początkowo ludzie nie chcą uwierzyć, że można dokonać czegoś nowego, później zaczynają ufać, że można tego dokonać, później widzą, że się już dokonuje, a gdy odkrycie jest dokonane, ludzkość dziwi się, że nie zrobiono już tego przed wiekami."

Nie wiem czy jest na świecie czytelnik, który choćby nie słyszał o "Tajemniczym ogrodzie". Powstało wiele wydań tej książki, powstało także sporo ekranizacji a nic w tym dziwnego, ponieważ to jedna z najpiękniejszych powieści klasycznych dla każdego, bez względu na wiek.

Powyższe wydanie wyróżnia się na tle innych przepiękną szatą graficzną. Potężny tom cechuje okładka przypominająca tkany materiał a w środku, poza wyjątkowym tekstem, możemy znaleźć cudowne ilustracje pobudzające wyobraźnię. A o to i tak nie trudno, ponieważ Frances Hodgson Burnett potrafi czarować słowem i zabiera nas w sam środek niezapomnianej przygody, podczas której nasz umysł wyobraża sobie wszystko to co autorka chce nam przekazać.

O historii Mary Lennox miałam okazję pierwszy raz dowiedzieć się w szkole, ponieważ była to jedna z moich lektur. Już wtedy doceniłam jej urok, ale myślę, że presja szkoły a także młody wiek nie pozwoliły mi w pełni zrozumieć problematykę podjętego tematu, bo chociaż autorka stara się kreować świat przedstawiony na piękną bajkę to nie możemy zapomnieć, że jej fundamentem są ponadczasowe problemy. Bez nich nie byłoby tego wszystkiego.

Młoda bohaterka, osierocona przez rodziców, trafia pod opiekę niezainteresowanego nią wuja. Archibald Craven zmaga się z własnymi, dręczonymi go demonami i nie zamierza poświęcać uwagi kolejnemu problemowi, który może zająć się sam sobą. Jednak gdyby nie to, być może Mary nigdy nie odnalazłaby porzuconego ogrodu czy przyjaciół, z którymi spędzała każdy dzień w tym magicznym miejscu. I tym sposobem autorka pokazała nam siłę bliskości drugiego człowieka, potrzebę akceptacji, zrozumienia, wielką przyjaźń a także nieograniczoną wyobraźnię, która pobudzona do działania zmieniła stary zapomniany ogród w prawdziwe królestwo. Nic więc dziwnego, że ta powieść uchodzi za klasykę literatury - jest nie tylko piękna, mądra i dogrzała mimo wieku bohaterów, ale także ponadczasowa.

"Tajemniczy ogród" zachwyca na każdym kroku. Nawet dorosły czytelnik nie przejdzie obojętnie obok magii tej powieści. To wspaniałe wydanie pozwala zaszyć się pod kocem, w ulubionym fotelu i przez wiele godzin przemierzać zakamarki zaczarowanego ogrodu wraz z Mary, Colinem, Dickiem i jego zwierzętami. Podczas czytania uśmiech nie schodzi z ust, emocji nie brakuje a ja nawet w pewnym momencie czułam ogromne wzruszenie. Dlatego szczerze, w pełni zakochana w tym wydaniu - polecam.

piątek, 22 stycznia 2021

"Rozdarte serce" Lena M. Bielska

 "Rozdarte serce" Lena M. Bielska, Wyd. Niezwykłe, Str. 343
 

Pięć rodzin mafijnych i prawo, którego nie wolno łamać!

 

Ktoś mógłby powiedzieć, że trochę za dużo już tej mafii w książkach i może czas sięgnąć po nowe tematy. Jest w tym trochę racji, ponieważ niedługo znudzi nam się ten świat i będziemy szukać czego innego. Do mnie jednak znużenie nie dotarło i wciąż chętnie sięgam po historie pełne niebezpieczeństw i silnych bohaterów, więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko poznawać nowych autorów i ich wizję na ten popularny motyw.

Lena M. Bielska zaplusowała u mnie na starcie, ponieważ jej książka nie przypominała typowego mafijnego romansu. Rozpoczęła się lekko, przyjemnie, nawiązując raczej do klimatu z powieści romantyczno-obyczajowej a dopiero wraz z rozwojem fabuły wprowadzała nowe wątki. Najpierw mamy okazję poznać bohaterów, przyjrzeć się ich życiu oraz problemom z jakimi się zmagają, pozastanawiać się nad towarzyszącymi im tajemnicami (szczególnie Eve) a dopiero później przejść do cięższych, mafijnych porachunków.

Eve nie szuka miłości, nie szuka mężczyzny, który namieszałby w jej i tak mało interesującym życiu. Woli skupić się na rozwoju zawodowym i nie jest jej w smak, że pewnego dnia wpada na Vito, wylewając na niego kawę. Od tego bowiem wszystko się zaczyna. Biznesmen i boss mafii, dżentelmen i działacz charytatywny szturmem wkrada się do życia bohaterki i nie zamierza go opuszczać. Choć wszyscy wiedzą, że będą z tego kłopoty.

Romans pomiędzy bohaterami dość szybko się zawiązuje i chociaż prawdę mówiąc nie zapałałam szczególną sympatią ani do Eve, ani do Vito, to miło czytało się o ich perypetiach, podobały mi się także wyraźne granice pomiędzy nimi, ponieważ autorka postawiła na relację typu woda i ogień, gdzie bohaterowie pochodzą z dwóch różnych światów a przez to ich związek wydaje się bardziej problematyczny. Dlatego nie mogę napisać, żebym źle odebrała ich historię, tylko po prostu nie przekonały mnie ich charaktery - fajne było ich poznać, ale obawiam się, że giną w morzu podobnych, przez co szybko ich zapomnę, ponieważ ich opowieść nie miała fabularnie głębszych zaskoczeń, wszystko to już było, nie było wybuchów, większych emocji. Można więc podsumować, że całość wypada przyzwoicie i ciekawie, ale bez przebicia przez tłum.

"Rozdarte serce" na pewno zaliczę do udanych lektur mimo pewnych mankamentów i nie będę Wam jej odradzać. Wręcz przeciwnie, uważam, że dla fanów mafijnych romansów będzie to ciekawy wybór i najlepiej sprawdzi się jako lekka lektura na leniwe popołudnie. Mi nie pozostaje nic innego jak czekać na kolejny tom serii, po który na pewno sięgnę.