niedziela, 15 stycznia 2017

Przedpremierowo: "Księga snów" Nina George

"Księga snów" Nina George, Tyt. oryg. Das Traumbuch, Wyd. Otwarte, Str. 424
PREMIERA: 23 stycznia 2017r.

"Każdy nosi w sobie archiwum, a z szuflad, szafek i skrytek w mojej pamięci wypełzają demony."

Nie będę ukrywać, że Nina George zdobyła moje serce i czekałam na jej najnowszą powieść z wielkim oczekiwaniem. Jej kunszt i potężny warsztat literacki oraz historie, które kreuje sprawiły, że doskonale odnalazłam się w dwóch poprzednich książkach ("Lawendowy pokój", "Księżyc nad Bretanią") i już nie mogłam się doczekać przygody z "Księgą snów".

Najnowsza powieść autorki ma w sobie coś, czego się spodziewałam - życie. George wychwala piękno i uroki zwykłego życia, naciskając na to, że człowiek wbrew pozorom jest nieśmiertelny a nieskończoność ma większe znaczenie niż możemy przypuszczać. Tym razem autorka zaprosiła mnie w kolejną historię z motywem drogi, ale takim, jakiego może obawiać się wielu z nas: poznałam wędrówkę człowieka między życiem, a śmiercią.

Emocje jakie płyną z każdej kolejnej strony tej powieści sprawiły, że odczuwałam wszystko - smutek, żal, nadzieję i szczęście. Pojawiło się wszystko co możliwe: łzy wzruszenia i uśmiech szczęścia. Uwielbiam takie powieści, bo dają mi możliwość życia życiem głównych bohaterów i przekładania tego wszystkiego na moje własne doświadczenia. Wyobrażacie sobie jak to jest przebywać w śpiączce? Co czuje człowiek? I czy czuje cokolwiek? Nina George przybliżyła nam ten stan na przykładzie Henriego. Przekonał się on na własnej skórze jak to jest powrócić do świata żywych. I być może odpokutował za własne czyny, bo życie Henriego nie było wcale takie kolorowe. Porzucił żonę i syna na rzecz kariery. I choć zapomniał o nich, to Samuel, jego syn, nie miał takiego zamiaru. Śledził karierę ojca i gdy nadarzyła się okazja, zaprosił go do swojej szkoły.

Życie jest przewrotne, a George potrafi to wykorzystać, więc i tym razem nie pozwoliła swojemu bohaterowi dotrzeć do celu. W drodze do szkoły syna Henri rzuca się na ratunek tonącej dziewczynce i chociaż ratuje ją od śmierci, sam wpada pod samochód. Brzmi niefortunnie pechowo, ale to tylko czysty przypadek, bo autorka znalazła dla naszego głównego bohatera specjalną rolę - przykładu na to, że w życiu wszystko może się wydarzyć. Henri choć w stanie śpiączki, robi dla swojego syna bardzo wiele, przypominając mu, że mimo niesłusznych wyborów wciąż go kocha. Pojawia się tutaj cudowny wątek rodzicielskiej miłości, która mimo tego, że trochę zagubiona, wciąż jest bardzo silna. To niezwykle wzruszający motyw, szczególnie od strony Sama, który poznaje swojego ojca na nowo.

"Księga snów" z pośród wszystkich trzech, wyjątkowych powieści autorki, jest historią najlepszą. Przygotowałam się na emocjonalną podróż, a mimo wszystko pojawiły się niekontrolowane łzy przy chwili wzruszenia i szczery uśmiech. Życie Henriego nigdy nie było kolorowe, a poprzez wypadek i stan śpiączki doświadczył wielkiej lekcji życia - w labiryncie zwodniczych dróg manewrował między życiem a śmiercią, podejmując ostateczne decyzje, które mogły pomóc mu odbudować straconą przeszłość. To kolejny przykład domina, gdzie jedna decyzja warunkuje wielką zmianę. Powieść jest niesamowita i ponadczasowa. Gorąco polecam!

Deutsch Aktuell #80 | English Matters #62 | English Matters #wydanie specjalne


Deutsch Aktuell #80
Nowy Rok zapowiada się nie tylko ciekawie pod względem premier, ale i naszych ulubionych magazynów. Jak wiecie, dla mnie liczą się te bardziej wartościowe - czyli na przykład Wydawnictwa Colorfulmedia, gdzie mogę nie tylko poczytać, ale przy okazji czegoś się nauczyć. Co czeka na Was w nowym wydaniu? Przede wszystkim zajrzałam do mojego ulubionego działu aktualności, by poznać aktualne trendy filmowe, muzyczne i oczywiście książkowe. W dziale na temat sław znalazł się artykuł na temat Jette Joop, niemieckiej sławy z zamiłowaniem do mody. Dział społeczeństwa to ten najciekawszy - rodzina ponad wszystko i temat niemieckiej emerytury. Rozmówki będą krążyły obok tematu banków. Wiecie co znaczy - Dahin gehen, „wo der Pfeffer wächst...” (Tam iść "gdzie pieprz rośnie")? I temat dla aktywnych - joga czy pilates?


English Matters #62
Co słychać w krainie angielskiego? Tutaj też nie ma chwili na żadną nudę! Artykuł o pasji językowej na pewno przypadnie Wam do gustu. A może coś trudniejszego, na temat podzielonej Europy? W dziale kultury - Big Ben, ukochany i uwielbiany. Pojawił się również artykuł łączący kulturę i język wyjaśniający jak ważna jest tak relacja. W konwersacjach - czasowniki frazowe. Pojawiło się w najnowszym wydaniu sporo dobrych artykułów na temat języka angielskiego - jak aktywować mózg, wyróżniać czasowniki czy wymawiać F. W podróży - Birmingham, można się zakochać! Artykuł rewelacyjnie oddaje klimat tamtego miejsca. A dla aktywnych? Breakdance!


English Matters Focus on Speaking #wydanie specjalne
Wydania specjalne są moimi ulubionymi - można na nich naprawdę dobrze popracować nad językiem. Są rozmówki, wyjaśnienia, ćwiczenia. Polecam przede wszystkim dla osób, które poważnie myślą o nauce, nie tylko o rozrywce, bo wydania specjalne zmuszają do myślenia. Nad czym ćwiczyłam w tym wydaniu? Przyjrzałam się konfrontacji języka polskiego i angielskiego. Poprawnie posługiwałam się słownictwem. Czytałam o tym, jak przełamywać bariery. A dla przyjemnego poczytania - pop w kulturze angielskiej. A może chcecie poznać magiczny sposób pozwalający raz dwa poznać obcy język? W nauce na pewno pomoże Wam kalendarz ćwiczebny, który jest całkiem niezłym rozwiązaniem. Więc podsumowując - kolejne niezłe wydanie, pomagające zjednać się z angielskim ;)


***
Znacie już najnowsze wydania? Pochwalcie się swoją opinią!