środa, 7 stycznia 2015

"pani była pierwsza na liście"

 Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Pierwsza na liście
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 347
Premiera: 14 stycznia 2015r.

Ina żyje w szybkim pędzie. Praca, przelotne romanse i zero zobowiązań. Życie już dawno ją nauczyło, że z miłością są tylko same kłopoty. Ale kiedy u progu jej drzwi zjawia się Karola szukając pierwszej na liście, wszystko zaczyna powoli się zmieniać. Razem z dziewczyną wraca do bolesnych wspomnień i do życia, o którym już dawno zapomniała.

"Teraz miałam wrażenie, że znalazłam kogoś, kto powie mi, żebym się nie martwiła, że każdy problem jesteśmy w stanie razem rozwiązać."

Wszystko zaczęło się od Karoli, która natrafiła na hasło do pliku komputerowego pisanego przez Patrycję, jej poważnie chorą mamę. Znalazła tam między innymi listę osób, które powinna odnaleźć, gdyby białaczka wygrała. Karolina postanawia zrobić wszystko by odnaleźć pierwszą na liście - Karolinę Rybińską. Ten pierwszy krok jest wstępem do wielowątkowej fabuły opisującej losy licznych bohaterek. Każda z postaci wraca myślami do minionych wydarzeń i opowiada historię swojego życia. Pojawia się Ina, Karola, Grażyna i Róża, ale żadna z kobiet nie wprowadza do lektury zamętu. Wszystkie ich wątki zostają w pełni wykorzystane, a dopiero po ich zakończeniu autorka wprowadza nowe, do czasu aż drogi wszystkich zaczynają się krzyżować. I chociaż może brzmieć to banalnie, pośród opowieści kobiet znalazło się miejsce na wszystko to co najważniejsze: trudne wybory, mające uratować komuś życie, niespodziewane miłości, które odganiają samotność i siłę zwykłych ludzi potrafiących spełniać marzenia.

Pani Magdalena pisze specyficznym stylem, miejscami bawiąc się stylistyką. To jednak dobry sposób, nietypowy, ale bardzo przystępny, który przypadł mi ogromnie do gustu. Odniosłam wrażenie - nie tylko przez doskonale przemyślaną fabułę i kreację bohaterów, ale właśnie przez stylistykę - że autorka bardzo zaangażowała się w swoją książkę co zaowocowało wspaniałym dziełem. Powołała do życia fantastycznych bohaterów i opowiedziała historię, która może przydarzyć się każdemu z nas. Znalazły się momenty wzruszeń, nadziei i strachu, ale także radości, lekkiej dozy humoru i miłości w każdej formie. W tej książce nie znajdziecie wyolbrzymień, przerostów formy nad treścią, nudy czy braku zaangażowania - w tej książce znajdziecie prawdziwą historię pisaną przez życie.

"Jakby wiecznie odczuwała niepokój przed tym, co przyniesie jutro. A mogło przynieść wszystko. Zarówno śmierć, jak i nadzieję."

Lektura książki pani Magdaleny w wielkim stylu  udowadnia, że bohatera nie kształtują nadnaturalne zdolności tylko małe czyny, a w każdym z nas drzemie wielka siła. Przedstawiona moc zwykłych kobiet, ukazuje, że przyjaźń może zrodzić się na nowo, a trudny wybór wcale trudnym nie jest. Obok tej książki nie można przejść obojętnie. Kradnie serce, napełnia je nadzieją, motywuje i pozostaje na długo w pamięci. Jednocześnie udowadnia, że wielka miłość czeka na każdego z nas. "Pierwsza na liście" to dowód na to, że polska literatura warta jest grzechu. Jestem i na długo pozostanę pod jej ogromnym wrażeniem.

Ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania ogromnie dziękuję autorce i Wydawnictwu Filia.

30 komentarzy:

  1. Chcę przeczytać Tej autorki czytałam ,,Zamek z piasku" i podobało mi się ! Także mam chęć na więcej jej książek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że "Zamek z piasku" Ci się podobał, bo ja po lekturze tej książki zdecydowałam, że zrobię wszystko żeby zaopatrzyć się w tą lekturę ;)

      Usuń
    2. Jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  2. Ja również jestem pod wielkim wrażeniem tej książki. Niesamowita, mądra i wartościowa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również jestem pod wielkim wrażeniem tej książki. Niesamowita, mądra i wartościowa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkowicie się z Tobą zgadzam jeżeli patrzeć na książkę całościowo. Piękny motyw, ważny temat, siła i nadzieja. Ale mi czegoś zabrakło. Już na wstępie trochę się odsunęłam, bo dla mnie nielogiczne było wpuszczanie nieznajomej do mieszkania, a ta z kolei bez cienia wątpliwości uraczyła się kąpielą. Nie miałaś momentów zwątpienia? Albo wątki miłosne, jakoś nie potrafiłam odnaleźć emocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie miałam momenty zawahania, nie w przypadku wpuszczenia obcej do domu, bo osobowości Iny była tak rozbrajająca, że wydało mi się to naturalne. Mi trochę ciarki po plecach przeszły w momencie kiedy Karola miała zostać sama z Filipem w samochodzie - obcy facet i co? Ale w Filipie zakochałam się od momentu poznania, więc puściłam to w niepamięć ;)
      W wątkach miłosnych ja z kolei się odnalazłam i emocje dostrzegłam, właśnie chociażby na przykładzie Karoli :)

      Usuń
    2. A tak, Filip to taki typ, którego nie sposób nie polubić. Fajny, inteligentny facet. O kurczę, tacy istnieją! :)

      Usuń
    3. Fajny ten Filip, fajny... ;d

      Usuń
  5. Ta książka ma piękną okładkę , bardzo w stylu powieści Ahern ;) Na razie same pozytywne recenzje tej książki widzę, więc może i ja ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka daje niezłego kopa, więc naprawdę polecam. A okładka faktycznie chwytliwa ;)

      Usuń
  6. Jestem już po lekturze i mogę powiedzieć, że mnie urzekła. Niebawem opublikuję moją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zgarnia tak duże grono fanów :)

      Usuń
  7. Tyle pozytywnych opinii krąży o niej po internecie :) Muszę ją kupić lub od kogoś pożyczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama książka mimo tematyki jest bardzo pozytywna :)

      Usuń
  8. Odszukiwanie osób z listy kojarzy mi się nieco z powieścią ,,Sto imion" Ceceli Ahern, którą całkiem nieźle wspominam, więc może i tej powieści dam szansę,, jeśli znajdę czas :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książce mało co czytałam i nie spodziewałam się właściwie podobnej tematyki, ale Ahern bardzo lubię, więc na pewno przeczytam dla porównania :)

      Usuń
  9. A ja jakoś - mimo tylu pozytywnych recenzji - nie jestem przekonana do tej książki, bo podobne pozytywne recenzje czytałam o "Balladzie...",tej autorki i bardzo się rozczarowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to nic na siłę, może kiedyś zmienisz zdanie ;)

      Usuń
  10. Opinii nie czytam, bo książka przede mną, ale tak czytam komentarze i kurcze. Chyba już wiem co poczytam do poduszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwaga, bo skutkiem może być zarwana noc ;)

      Usuń
  11. Oj, niestety raczej nie w moim klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na mnie również ta powieść zrobiła ogromne, pozytywne wrażenie. Mądra, piękna, wzruszająca :)
    www.krzywaprosta.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie takie obyczajowe, życiowe książki :) coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O mamuniu, bardzo chcę tę książkę *___*

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka naprawdę brzmi ciekawie, świetnie ją przedstawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę miała okazję poznać ją wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie książki na wieczory, dlatego już od dawna mam na nią chrapkę. :)

    OdpowiedzUsuń