czwartek, 21 stycznia 2016

"Nie patrz w tamtą stronę" Marcin Grygier

"Nie patrz w tamtą stronę" Marcin Grygier, Wyd. Prószyński i S-ka, Str. 448

"Przez ostatnie dni bez końca wyobrażał sobie, jak dokonuje zemsty. Wszystkimi zmysłami rozkoszował się rewanżem. Miał odcień szkarłatu i fetor strachu. "

Uwielbiam, kiedy książki są dzielone na rozdziały, a kiedy te rozdziały mają zaledwie po klika stron jestem po prostu zachwycona. "Nie patrz w tamtą stronę" to doskonały przykład takiej formy - krótkie rozdziały nie tylko pobudzają czytelnika do dalszej lektury, ale wprowadzają potrzebne napięcie od którego trudno się oderwać. 

Fabuła prowadzona jest w przemyślany i dynamiczny sposób, dzięki czemu krok po kroku wyjaśnia się skomplikowana zagadka zabójstwa nastolatki odnalezionej w Puszczy Kampinoskiej. Zwłoki dziewczyny odnaleziono w tragicznym stanie a wszystko wskazuje na to, że nastolatka padła ofiarą rytualnego mordu. Można się przerazić, prawda? Tak właśnie skrojona jest fabuła: po części jako powieść kryminalna prowadząca do rozwiązania zagadki, po części jako thriller stopniujący napięcie i budzący dreszcz przerażenia za sprawą ludzkich czynów. Momentami zawiła historia zmienia się w prostą opowieść o brutalności i zachwianej psychice, więc powieść jest naprawdę dobra i intrygująca. 

Autor nie bawi się z czytelnikiem w zbędną rozbudowę akcji, nie wprowadza opisów przestrzeni, nie drażni się z nami ukazując prywatne życie policji. Wręcz przeciwnie, już na pierwszych stronach przywitał mnie zmasakrowanym ciałem, absurdalnym powodem do mordu i niewyjaśniona zagadką. I jak tu nie dać się wciągnąć w całą tą intrygę? Szczególnie, że lekki język, jednocześnie mocny kiedy trzeba i zakręcony w momentach ku temu potrzebnych sprawia, że całość prezentuje się naprawdę spójnie i widać duże zaangażowanie autora, które poświęcił swojemu dziełu.

"W tej krótkiej chwili świat się zatrzymał. [...] Jego mózg opanował pierwotny instynkt zranionego zwierzęcia. Musiał, po prostu musiał poczuć strach i krew bestii, która w jednej chwili odebrała mu wszystko. Nasycić się zemstą. Chciał zabić.

Dobry kryminał musi trzymać w napięciu od początku do końca, tak jak w przypadku tej historii. Morderca wciąga do swojej chorej gry Romana Waltera, nadkomisarza, który ambitnie podchodzi do swojego zadania i stara się być o krok przed nieznajomym, jednak nie jest to takie łatwe, gdy ten potrafi się tak doskonale maskować. W dodatku morderca zapowiada kolejne zbrodnie. Nadkomisarz nawet nie przypuszcza, że fabuła prowadzi go nie tylko tropem bestii okrutnie znęcającej się nad człowiekiem, ale i w powrotną drogę ku przeszłości, gdzie przyjdzie mu zmierzyć się ze swoimi demonami. Jesteście ciekawi, kto wygra?

"Nie patrz w tamtą stronę" to wysokiej klasy kryminał z nutą dreszczyku przerażenia w momentach ludzkiego okrucieństwa. Czy zdarza Wam się odwrócić wzrok od krzywdy? A może wręcz przeciwnie? W tej zawiłej historii wszystko jest możliwe. Polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

19 komentarzy:

  1. Ja chyba lubię prywatę detektywów w książkach, ale wierzę że autor wiedział co robi i jest mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się świetny kryminał, chyba będę musiała mu się bliżej przyjrzeć. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam kryminały raz na jakiś czas, a ten jakoś do mnie nie przemawia. Przekażę jednak ten tytuł koleżance, która ostatnio trafia na same koszmarki i może ta książka ściągnie tę okropną klątwę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła brzmi ciekawie, a te krótkie rozdziały jeszcze bardziej mnie zachęcają!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny debiut. Jestem nim zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej pozycji, ale ostatnio mam słabość to kryminałów połączonych z okrucieństwem, więc na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję się teraz ogromnie zachęcona do przeczytania. Mam nadzieję że niedługo ją zdobędę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem fanką krótkich rozdziałów, mają coś w sobie, szczególnie w kryminałach :) Jestem ciekawa tej pozycji, podoba mi się bezpośredniość autora i od razu zaciekawienie czytelnika ciałem, to musi być dość przerażające.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że powieść robi na blogach furorę, bo codziennie natykam się na pozytywne recenzje. Oczywiście jestem już namówiona do czytania i jak tylko zdobędę swój egzemplarz, poznam kolejną historię o mordercy polskiego autora ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro to książka, która trzyma cały czas w napięciu to na pewno się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję, że ta lektura mnie nie zawiedzie, pasuje mi też do jednego z wyzwań. Z dużą chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej nie mój klimat, ale nie mowię, że nie ^^
    Pozdrawiam!
    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś przeraziłabym się na wieść o krótkich rozdziałach, ale można powiedzieć, że ostatnio przekonałam się do takiej formy, o ile jest dobrze wykorzystana.
    Samą książka czuję się bardzo zaintrygowana :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wielką chęcią przeczytałabym tę książkę :) Też uwielbiam krótkie rozdziały,bo one pobudzają moją ciekawość i nie męczą mnie za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kończę czytać, zostało mi na czytniku jakieś 30%. Jestem zachwycona! Nie mogę się oderwać! Masakra :D A tak nie mogłam się przekonać do kryminałów... A tu jeszcze polski autor!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj zaintrygowałaś mnie tą Twoją recenzją! A tytuł książki taki klimatyczny i przyprawiający o dreszczyk ;) Jest to obowiązkowa książka na mojej liście "Do przeczytania". Całuski, Arystea :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tę książkę w planach, czułam , że to będzie dobra rzecz:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie próbowałam nigdy czytać polskich kryminałów i trochę się boję, ale myślę, że tej powieści dam szansę :D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń