poniedziałek, 26 grudnia 2016

Przedpremierowo: "Tajemne miasto" C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld

"Tajemne miasto" C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld, Tyt. oryg. The Secret City, Wyd. Otwarte, Str. 336
PREMIERA: 11 stycznia 2017r.

"Nigdy nie widzieli zwiastuna, który zbliżałby się do nich, niosąc śmierć. Nie mieli nawet pojęcia, że istnieje taka istota jak zwiastun. „Mój Boże, chciałbym żyć w tak błogiej nieświadomości”."

Nic nie wskazywało na to, że "Tajemny ogień" trafi do grona moich ulubionych lektur. A jednak tak właśnie się stało. W dodatku zakończenie pierwszego tomu pozostawiło w mojej głowie sporo pytań bez odpowiedzi i po protu nie mogłam przepuścić okazji, by w końcu przeczytać o kolejnych wydarzeniach Taylor i Sachy. Liczyłam na moc atrakcji i po raz kolejny się nie zawiodłam.

Powieść trafiła do mnie przede wszystkim przez bohaterów w których zakochałam się już w pierwszym tomie. Uwielbiam postacie żywiołowe, dynamiczne, o ludzkich cechach charakteru, które z łatwością można wyobrazić sobie w realnym świecie. Taylor i Sacha należą właśnie do grona takich bohaterów - są nie tylko wielowymiarowi, ale przede wszystkim barwni: mają wszystkie te cechy, które pozwalają im nabrać pełnych kształtów w wyobrażeniach czytelników. I co najważniejsze - nie zmieniają się w kontynuacji. Powitali mnie jak starzy dobrzy znajomi, na których wiem, że zawsze mogę polegać.

"Tajemne miasto" to wynagrodzenie całego czasu oczekiwania na kolejne przygody Taylor i Sachy. Pierwszy tom nie wahał się wprowadzić do wydarzeń sporej dawki magii, klątwy i emocjonujących zwrotów akcji, ale dopiero w kontynuacji przyszło mi się zmierzyć z konsekwencjami losu przypisanego dwójce głównych bohaterów. Mam wrażenie, że drugi tom to przedstawienie sprawy w intensywniejszym świetle - Taylor doskonaląc swoje umiejętności pokazuje na co naprawdę ją stać i jaka siła w niej drzemie, a Sacha zgłębiając sekrety tajemnych ksiąg dowiaduje się o przeszłości swojej rodziny zaskakujących faktów. I choć pierwszy tom zaskoczył mnie dynamizmem, to w drugiej części serii zmierzyłam się z naprawdę szybką akcją, bo tutaj dzieliły mnie zaledwie dni od uchronienia Sachy przed niechybną śmiercią. Dwójce bohaterów zostało siedem dni do tego, by odnaleźć rozwiązanie zagadki, ale demony nie pozwolą nikomu wygrać.

Poznanie tej historii to wielka przygoda. Zmierzyłam się z wielką dawką emocji i jeszcze większymi nadziejami, bo akcja pędząc na złamanie karku nie dała mi ani chwili wytchnienia. Tego było mi trzeba - fabuły po brzegi wypełnionej tajemnicami, morderczej walki z demonami i wyścig na śmierć i życie. Kontynuacja nie zawodzi, wręcz przeciwnie - jest jeszcze lepsza niż pierwszy tom i aż trudno się powstrzymać od błyskawicznego czytania, bo tego wymaga tempo akcji, ale z kolei trudno się szybko rozstawiać z ulubionymi bohaterami.

Drugiego tomu serii Tajemny ogień nie czyta się tylko dla czystej przyjemności, ale i z konieczności. Jeśli już przeczytacie pierwsze strony sami zrozumiecie - od tej powieści po prostu nie da się oderwać. "Tajemne miasto" ma w sobie cechy idealnej kontynuacji - nie nudzi, a intryguje. Nie bawi się w schematy, a ponownie wprowadza coś nowego i świeżego. Według mnie właśnie tak powinna wyglądać dobra powieść fantastyczna - serii duetu Daugherty i Rozenfeld absolutnie niczego nie brakuje. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

9 komentarzy:

  1. Muszę najpierw poznać "Tajemny ogień" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już o tej książce. Wydaje się bardzo interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam za sobą lekturę tomu pierwszego i ciekawi mnie, co nowego wprowadzi w opowieść ta właśnie kontynuacja :D Wkrótce zaczynam lekturę, więc już nie mogę się doczekać :D
    Pozdrawiam Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już pozytywne opinie o tych powieściach, więc również jestem nimi zainteresowana, chociaż opis fabuły pierwszego tomu zwiastował dla mnie właśnie taką typową młodzieżówkę. Ale widzę, że jest inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część jeszcze przede mną. Ale jak widzę pora najwyższa zabrać się za te tytuły:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W zupełności się z Tobą zgadzam, że kontynuacja jest lepsza od tomu pierwszego. Skończyłam właśnie tę część i już brakuje mi tego szalonego tempa akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na całą tą serię już poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi też się podobały oba tomy i były dla mnie wielkim, pozytywnym zaskoczeniem. ;) I też polubiłam bohaterów na tyle, że od razu po skończeniu pierwszego tomu sięgnęłam po drugi, bo musiałam po prostu się dowiedzieć, czy im się uda, czy też może klątwa zwycięży. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tajemne Miasto jak dla mnie jest lepsze od Tajemnego Ognia i to totalnie, od razu coś się dzieje i w ogóle widać te akcje. Jestem w połowie i mam nadzieje, że nic się nie zmieni bo mnie trafi xD
    Jedno co mnie tylko rozwaliło to "Wściekało go ... " nawet nie wiedziałam że to jest poprawnie :D i kolejne jak ich potwór gonił, a tu opis płytek w bibliotece xDDD
    Ale no tak to jest okej :D

    OdpowiedzUsuń