piątek, 17 lutego 2017

"Gdy mrok zapada" Jørn Lier Horst

"Gdy mrok zapada" Jørn Lier Horst, Tyt. oryg. Når det mørkner, Wyd. Smak Słowa, Str. 199

"Podobało mu się stawianie tych drobnych kroczków, które stopniowo zbliżały go do odpowiedzi. Zupełnie jak prawdziwe śledztwo."

Powieści Horsta wydawane są u nas w dość zaskakującej kolejności, bynajmniej nie chronologicznej. A jako, że autor pisze bardzo sympatyczny cykl kryminałów w roli głównej z Williamem Wistingiem żałuję, że nie mogę rozpocząć tej historii od pierwszego tomu. Dla mnie motyw prywatnego życia detektywa/policjanta cyklu jest kluczem do tego czy będę kontynuowała czytanie kolejnych tomów. Tak się jednak złożyło, że zaczęłam swoją przygodę z Wistingiem od dziesiątego tomu serii i starszy pan przypadł mi do gustu na tyle, że chętnie sięgam po wszystkie tomy książek Horsta, przymykając oko na kolejność wydawania.

"Gdy mrok zapada" to jedenasty tom serii, ale bardzo niepozorny - liczy sobie zaledwie dwieście strony, na których akcja jak to w przypadku Horsta rozwija się ze strony na stronę.  Jednak jest to chyba najistotniejsza część cyklu jaka wpadła mi w ręce, ponieważ sięga do roku 1983, gdzie pojawił się młody William i natrafiając na stare, zabytkowe auto podziurawione kulami rozpoczął swoje pierwsze śledztwo. Ta przyjemna podróż w czasie przybliżyła mi postać policjanta za jego lat młodości i pierwszych kroków zawodowej kariery. Tym samym fabuła zmieniła trochę moje postrzeganie Williamia, który wcześniej malował mi się jako pewny siebie, może nawet trochę nieobliczalny człowiek, który rozwiąże każdą zagadkę. Okazało się, że on także był kiedyś nowicjuszem, który nie wiedział co ze sobą zrobić i dział kryminalistyki śledczej był dla niego czarną magią. Tak właśnie poznałam nowe oblicze jednej z ciekawszych postaci w świecie literatury kryminalnej. 

Jørn Lier Horst tworzy swoją serię w doskonałym, norweskim klimacie, który idealnie wpasował się w rozgrywane wydarzenia. Tym razem nie otrzymałam skomplikowanej fabuły, bo jako prequel książka ta ma za zadanie przybliżyć postać Wistinga od strony jego natury i talentu śledczego. Nie mniej bawiłam się doskonale śledząc jego pierwsze kroki w nowym świecie. William zostaje odsunięty od śledztwa, bo starsi stażem koledzy z pracy nie mieli potrzeby dopuszczać go do śledztwa. A jednak za sprawą przyjacielskiej przysługi odnalazł nowy trop, którym zaczął podążać i mógł utrzeć nosa wszystkim tym, którzy myśleli, że są lepsi od niego. Tak właśnie narodziła się jego legenda.

W tej powieści cofamy się trzydzieści trzy lata wstecz, gdzie wszystko z perspektywy głównego bohatera wydaje się nowe i nawet trochę przytłaczające. Czytelnik na własnej skórze odczuwa jak to jest zaangażować się w policyjne śledztwo i sama przekonałam się, że nie łatwo jest rozgryźć coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się śledztwem bez żadnego konkretnego punktu zaczepienia. Przyznaję, że tak jak pozostali, na moment zwątpiłam w młodego Williama. To doskonała zabawa, pomysł i ukłon w stronę fanów serii - "Gdy mrok zapada" wyjaśnia zapomniane kwestie, przywołuje postać bohatera, którego znamy i cenimy i wciąż cieszy dopracowaniem oraz widocznym talentem autora.

12 komentarzy:

  1. Na pewno przeczytam :) Czytałam inne ksiażki z tym bohaterem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie znam tej serii, więc nie mogę się wypowiedzieć za bardzo o tej historii. Ogólnie - jak zapewne zauważyłaś - sięgam po znacznie lżejszą literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie znam żadnej książki tego autora, ale chyba na razie sobie odpuszczę. Tyle książek już czeka na półce na przeczytanie, że chyba czas przestać dokładać do tego kolejne pozycje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autora, ale naprawdę mnie zaintrygowałaś :)
    Chętnie kiedyś zapoznam się z jego twórczością :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż wstyd przyznać, ja miłośniczka wszelkiego rodzaju kryminałów, thrillerów i horrorów nie czytałam nic tego autora! Shame! Tyle razy o nim słyszałam, a zawsze pojawiało się coś innego, jakaś inna opowieść po którą sięgałam. Ale teraz zapisuję i na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Warto sięgnąć po wszystkie tomy :)

      Usuń
  6. Nie znam twórczości autora i jak na razie nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oho widzę, że będzie co polecam zwolennikom kryminałów. Musze koniecznie zamówić do biblioteki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już nie mogę się doczekać kolejnej części tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna interesująca propozycja czytelnicza, po którą z zainteresowaniem sięgnę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedenasty tom serii? A ja myślałam, że to jakiś nowy debiutujący autor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria jest wydawana nie po kolei u nas, ale autorowi do debiutu daleko ;)

      Usuń