wtorek, 24 kwietnia 2018

"Harry Potter i więzień Azkabanu" J.K. Rowling

"Harry Potter i więzień Azkabanu" J.K. Rowling, Tyt. oryg. Harry Potter and the prisoner of Azkaban, Wyd. Media Rodzina, Str. 448

"Przysięgam uroczyście, że knuje coś niedobrego."

Moja przygoda z historią o młodym czarodzieju od J.K. Rowling trwa na całego a z każdym nowym tomem nie mogę wyjść z podziwu nad nieograniczoną wyobraźnią autorki oraz jej wielkim warsztatem pisarskim. To już trzeci tom, który wciągnął mnie na nowo do świata magii i czarodziejstwa.

W tym wydaniu główny bohater zaskoczył mnie swoją dojrzałością. Wcześniej widziałam go jako młodego, zagubionego chłopca, który szuka swojej drogi w życiu i - chociaż wciąż walczy o to by odnaleźć siebie - tym razem Harry wydoroślał. To miłe widzieć jak ulubiony bohater kiełkuje, dynamicznie rozwija się w najlepszym dla niego kierunku. Jednak nie tylko on zyskał w moich oczach. Starzy, dobrzy bohaterowie powrócili w swoim najlepszym wydaniu jednocześnie po raz kolejny wplątując się w wir niebezpiecznych przygód.

Akcja nabiera rozpędu, gdy z Azkabanu, najlepiej strzeżonego więzienia ucieka niebezpieczny przestępca. Nikt nie wie zbyt dużo na jego temat, ale jedno jest pewne: niedługo wyjdzie na jaw jego powiązanie z Harrym Potterem. Tymczasem chłopak musi mierzyć się z nowym nauczycielem obrony przed czarną magią i uczuć się kolejnych zaklęć. A w tle pojawiają się nowi bohaterowie oraz starzy, którzy wraz z biegiem fabuły nabierają znaczenia: pojawia się bowiem więcej faktów na temat przeszłości profesora Snape`a a Hagrid podejmuje wyzwanie w nowej roli. Jaką rolę odegra w tym wszystkim Harry ze swoimi przyjaciółmi? Największa przygoda dopiero przed nimi.

J.K. Rowling na nowo otwiera nieograniczony świat magii, w którym drobiazgowo odtworzyła otaczającą młodych czarodziejów rzeczywistość. Prostym, choć jednocześnie malowniczym stylem poprowadziła mnie przez bogatą w wiele wątków akcję od której trudno się oderwać i pokazała, że wyobraźnia bez ograniczeń może zdziałać cuda. Doskonale bawiłam się podczas lektury śledząc determinację bohaterów i dostrzegając kolejne szczegóły istotne dla całej serii, które w dalszych tomach będą łączyły się w kompletną całość. Bałam się, że popełniając błąd i najpierw oglądając film nie odnajdę się w pełni w rozgrywanych wydarzeniach, ale drobiazgowość, która została pominięta na ekranie skutecznie odwróciła moją uwagę i przekonała mnie ostatecznie, że nigdy nie powinnam porównywać lektury z ekranizacją, bo w tej konkurencji papierowa wersja zawsze stanie na pierwszym miejscu.

Długo mogłabym pisać o tym jak wiele dobrego odnaleźć można w serii o Harrym Potterze, ale jestem najlepszym przykładem tego, że warto samemu zapoznać się z lekturą. Dawniej broniłam się przed czytaniem uparcie twierdząc, że to nie jest historia dla mnie a dziś żałuję, że tak długo z tym zwlekałam. Świat Hogwartu zauroczył mnie i oczarował a bohaterowie z miejsca zdobyli moją sympatię postawami z krwi i kości oraz determinacją w walce i siłą przyjaźni. Dostrzegłam również najważniejszą cechę każdej dobrej historii - z tom na tom akcja nabiera rozpędu i w tle pojawia się obietnica jeszcze lepszych kontynuacji. "Harry Potter i więzień Azkabanu" to kwintesencja powieści fantasy, którą powinien poznać każdy, bez względu na wiek.

9 komentarzy:

  1. Czytałam i bardzo pozytywnie wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Seria, którą trzeba znać i wszystko w tym temacie! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba moja ulubiona część całego cyklu. Pierwsze dwie to jeszcze takie książki dziecięce, powiedziałabym, Więźnia odbieram już całkiem inaczej. Zresztą, gdy sięgam po filmową adaptację, często pomijam dwie pierwsze i zaczynam od tej. No i pokochałam Syriusza <3
    Pozdrawiam
    #LaurieJanuary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja również dostrzegłam większą dojrzałość w tej części. Oby tak dalej :)

      Usuń
  4. A przede mną jeszcze cały cykl. Niestety aż wstyd przyznać, ale jeszcze jej nie przeczytałam....

    OdpowiedzUsuń