piątek, 24 maja 2019

"Oszukana" Magda Stachula

"Oszukana" Magda Stachula, Wyd. Edipresse, Str. 368

Jestem Lena, mam dwadzieścia trzy lata, interesuję się fotografią, mieszkam w uroczej willi nad jeziorem.

Tajemnice, sekrety, niedomówienia. Wydaje się, że wszelkie tragedie nie mają końca. Czy zwykła dziewczyna może udźwignąć na swoich barkach prawdziwe niebezpieczeństwo?

Nie miałam okazji poznać wcześniejszych powieści autorki, ale wiele słyszałam i czytałam na temat książek Magdy Stachuli. Zawsze trafiały do mnie pozytywne komentarze. Dlatego zdecydowałam się na jej najnowszą lekturę i jako fanka gatunku, w którym pisze autorka muszę przyznać, że to był wybór więcej niż trafiony. Dobra atmosfera, tajemnica, klimat zła wiszący w powietrzu - wszystko to połączyło się w niebanalną opowieść intrygującą od samego początku.

Młoda bohaterka i jej życie szybko przyciągnęły moją uwagę. Zafascynowała mnie jej historia przede wszystkim przez wiele połączeń między mną i Leną. Dwudziestotrzyletnia dziewczyna zdecydowała się zamieszkać wraz z mężem i psem w wielkim domu otoczonym lasem a ja troszkę zazdrościłam jej tej ucieczki od codzienności. Autorka nie poskąpiła opisu miejsca w którym odnalazła się bohaterka a ja z wielkim zainteresowaniem chwytałam wszystkie szczegóły. Widziałam ten spokój, dystans, to poczucie bezpieczeństwa, które Lena w końcu odnalazłam i cieszyłam się wraz z nią. Do czasu, gdy zaczęły wychodzić na jaw wszystkie informacje związane z decyzją, by uciec daleko od świata.

Na początku była tylko chwila dla powieści obyczajowej. Wprowadzenie do życia bohaterów, opowieść o tym co robią w swojej prywatnej codzienności. Jednak nieustannie odczuwałam na karku lęk Leny, poczucie że już niebawem nadciągnie tragedia związana z mocnym klimatem tajemnicy w powietrzu. Młoda dziewczyna ukrywa się nie bez powodu, nie chce zdradzać swojego głęboko skrywanego sekretu, więc raczy czytelnika jedynie potężną dawką wszechobecnego lęku. Zatem wraz z nią bałam się nieznanego i nie wiedziałam co sądzić o całej tej sytuacji jednocześnie będąc zachwyconą tym co czytam - krok po kroku łączyłam fakty rzucane przez autorkę i nie mogłam się nadziwić jak misterną intrygę utkała.

Różne czasy, różne perspektywy a wszystko to ma kluczowe dla historii znaczenie. Najdrobniejsze detale odegrały w tej historii swoją rolę, jednak największe pochwały należą się kreacji głównych bohaterów. Lena była niezwykła, niby taka jak my, ludzka i niepozbawiona wad a jednak ukrywająca w sobie mrok, który nie należy się każdemu. Podobnie było z Nikodemem, który zaoferował jej miejsce w swoim życiu. Byli sobie bliscy i obcy jednocześnie, zależnie od czasu na którym skupialiśmy uwagę, ponieważ autorka nie bawiła się w typową chronologię skacząc od wydarzenia do wydarzenia co miało kluczowe znaczenie dla idealnej dynamiki akcji oraz zaskakującego finału.

Muszę przyznać, że moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdy Stachuli to odkrycie tego roku. Polska autorka stanęła na wysokości zadania a jej najnowsza powieść śmiało może konkurować z zagranicznymi lekturami. "Oszukana" to zagadki, tajemnice oraz samotność, ucieczka i próba odbudowania poczucia własnej wartości. Co takiego wydarzyło się w życiu Leny? Tego Wam nie zdradzę, ale jeśli tylko zdecydujecie się na lekturę - nie będziecie żałować.

6 komentarzy:

  1. Z ciekawością czekam na swój egzemplarz tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej autorki i muszę koniecznie poznać!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie miałam okazji sięgnąć po rzadką książkę tej autorki, ale również spotkała się z wieloma pozytywnymi ocenami jej powieści. Lubię taki mroczny klimat, pełen zagadek i poczucia zagrożenia, więc coś czuję, że zakocham się "Oszukanej" tak samo jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie jej nie planuję :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię dawać szansę polskim autorom. Po takiej recenzji z chęcią zapoznam się z tą książką.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam jedną książkę tej autorki i bardzo mi się podobała ;). Tę mam w planach :)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń