Przyjaźnie, które uczą ją zaufania i odwagi.
Są takie powieści, przy których czas się zatrzymuje. Istotne dla każdego czytelnika, przywołujące wspomnienia, pozwalające wracać do siebie w każdej możliwej chwili. Dla mnie taka jest właśnie proza Lucy Maud Montgomery - jedyna w swoim rodzaju.
Cieszę się, że powstają wznowienia, które najpewniej przyciągną do siebie nowych fanów. To historia, która łączy pokolenia, nawiązuje do ponadczasowych treści i pozwala nie tylko utożsamić się z główną bohaterką, ale i na własnej skórze odczuwać wszelkie przygody z jej udziałem. Niezawodna lekkość stylu Montgomery, plastyczny przekaz a także pełnowymiarowa wiarygodność w każdej jej powieści gwarantują moc atrakcji, więc i tym razem otrzymujemy lawinę silnych emocji, nieszablonową kreację postaci oraz - nie inaczej - wiele ważnych kwestii do indywidualnych przemyśleń.
Emily ma zaledwie dziesięć lat, gdy po śmierci ojca trafia do Srebrnego Nowiu. Rodzinny dom matki jest dla niej pełen sprzeczności, ponieważ poznaje tam ciotkę o surowych zasadach, wujka o duszy poety oraz Laurę otwartą na drugiego człowieka. Dziewczynka uczy się więc nowych zasad pod bacznym okiem zastępczej rodziny, a szkolne rozczarowania, smutne myśli czy nazbyt wybujała wyobraźnia odnajdą zrozumienie w zaskakującej formie.
To pierwsza część przygód Emily, którą każdy z nas będzie (świadomie lub też nie) porównywał z Anią. Czy słusznie? Pewnie po części tak, ale każdy autor chciałby wyróżniać się nie tylko jednym dziełem, więc analizując powieść pod kątem jej odrębności potwierdzam, że utrzymana jest w tym samym stylu, nadaje na podobnych falach, wciąż zaskarbia sympatię, rozgrzewa serce i pozwala mocno wgryźć się w akcję, ale Emily jest nową bohaterką i tak polecam ją traktować. Inny charakter, natomiast na pewno równie ciekawie wykreowany, inna rola w życiu, chociaż nie mniej ważna a także - niepodważalnie, pokazująca siłę przyjaźni, rodziny, potrzebę akceptacji, zrozumienia oraz obecności życzliwych nam ludzi wokół. To opowieść o prozie życia, nieustannych wyzwaniach czekających na każdym kroku a także o sile, determinacji, o harcie ducha, będących wspaniałą inspiracją do walki z własnymi demonami.
Możliwe, że nie jestem obiektywna, ponieważ dorastałam z prozą Montgomery pod pachą, ale uważam, że to kolejna wyjątkowa odsłona autorki. Nieograniczona wyobraźnia w połączeniu z niepodważalnym talentem tworzą w naszej głowie plejadę barwnych scen, które chcemy odgrywać wciąż na nowo. Nie zawsze było kolorowo, ponieważ młoda bohaterka mierzyła się z licznymi trudnościami, ale znalazła własny sposób, by je pokonywać i udowodniła tym samym jak ważna jest droga ku odnalezieniu własnego miejsca. Dlatego jeśli szukacie książki mądrej, dojrzałej, wrażliwej - zdecydowanie polecam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz