Uważaj, kogo wpuszczasz pod swój dach…
Mroczna, niepokojąca, gęsta od napięcia. Freida McFadden powraca w swojej najlepszej odsłonie!
Autorka nie ma sobie równych w budowaniu wielowątkowej, wielowarstwowej powieści pełnej ukrytych znaczeń. Wcześniejsze książki McFadden należą do grona moich ulubieńców, ale każda jej nowość wydaje się podbijać poprzeczkę. Wie kiedy tupnąć nogą, kiedy wstrzymać napływ informacji, wie także kiedy przyspieszyć bieg wydarzeń i zrobić uniki. Bawi się emocjami, żongluje niedopowiedzeniami i na ramach thrillera prezentuje paletę barwnych postaci, które będą miały nie mały udział w zbliżającej się tragedii.
Blake miał poukładane życie. Wszystko szło po prostej linii zarówno zawodowo jak i prywatnie. A jednak gdzieś popełnił błąd, który sporo go kosztował. Zmuszony wynająć pokój nie spodziewał się, że to zapoczątkuje prawdziwy koszmar. Whitney wydawała się odpowiednią lokatorką, której bańka pękła z dnia na dzień. Już na starcie okazało się, że kobieta skrywa wiele tajemnic a kilka z nich może okazać się zabójczych dla Blake'a i jego narzeczonej.
Wybuchowa fabuła niezawodnie pokazuje najlepszą stronę twórczości autorki. Thriller psychologiczny naszpikowany pułapkami czekającymi na czytelnika przyprawia o wypieki na twarzy i mocno porusza wyobraźnię. Wstęp nie wskazuje na tak dramatyczny przebieg akcji, ale znając pomysłowość McFadden wiedziałam, że to tylko przykrywka. Najpierw czujemy napięcie, przypatrujemy się bohaterom, doszukujemy się w nich drugiego dna, analizujemy ich działania, próbujemy wejść do głowy. Wiemy, że coś jest nie w porządku, ale trudno zlokalizować problem. Dopiero w drugiej części książki akcja nabiera rozpędu, wychodzą mroczne oblicza postaci i to co wyczuwalne w końcu staje się namacalne. Lekkość stylu autorki, duża plastyczność a także krótkie rozdziały mocno angażują nas w treść, trzymają w napięciu i nie pozwalają wziąć głębszego oddechu do ostatniej strony. Jedyne czego można się tutaj spodziewać to niespodziewanego.
Mam słabość do twórczości autorki i lubię jej pomysł na gatunek. Thriller psychologiczny ma duże pole do popisu, które McFadden wykorzystuje z zapasem. Barwne postacie, mocna analiza psychologiczna, zaskoczenia, emocje oraz silne napięcie prowadzą nas w stronę szokującego rozwiązania. To idealna propozycja jako odskocznia po ciężkim dniu, pozwalająca skupić myśli na zagadce i oderwać się od codzienności. Całość czyta się z zawrotną prędkością, więc wystarczą dwa wieczory, ale będą to dobrze zagospodarowane chwile, które zagwarantują nieocenioną przygodę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz