A gdybyś wybrała inaczej? Wystarczy jedna decyzja, by wszystko zmienić.
Niezawodna Taylor Jenkins Reid po raz kolejny udowadnia, że życie potrafi pisać własne scenariusze i nigdy nie wiemy w którym kierunku pójdzie.
Przepadam za książkami autorki, ponieważ każda jest na swój sposób inspirująca. Reid pisze z lekkością, w jej opowieściach mnóstwo jest plastyczności, ale to co podoba mi się najbardziej to niewymuszone, wynikające z prozy życia, warte zapamiętania potencjalne rozwiązania życiowych trudności. Prezentowana opowieść zawsze prowadzi nas do konkretnego punktu, pozwala zatrzymać się i z dystansem spojrzeć na losy bohaterów wyciągając własne wnioski, ale nie jest przy tym nachalna czy moralizatorska. Tutaj wszystko płynie swoim rytmem, by momentami zaskakiwać, kiedy indziej rozczulać i zawsze, ale to zawsze uczyć, że pokonywanie własnych trudności niesie lepsze jutro.
Hannah kończąc dwadzieścia dziewięć lat nie potrafi określić swojej życiowej drogi. Próbując sił w wielu miejscach i licznych zawodach ostatecznie wraca do rodzinnego miasta i zamieszkuje u swojej najlepszej przyjaciółki. Nie spodziewa się, że już niedługo stanie przed zaskakującym wyborem a jej historia na moment zyska dwie alternatywne ścieżki. Którą z nich ostatecznie podąży? I jakie będą tego konsekwencje?
Każdy z nas w pewnym momencie staje w tym samym punkcie co bohaterka. Bez problemu potrafimy więc zrozumieć jej sytuację i z zapartym tchem śledzimy jej decyzje, by samemu odnaleźć odpowiedzi na zadane wcześniej pytania. Motyw "co by było gdybym..." buduje przed nami obraz potencjalnych możliwości i otwiera szansę na podjęcie najlepszej decyzji. A jednak działając na oślep Hannah pokazuje, że nikt z nas nie zna przyszłości i nawet przy tak wyjątkowej szansie jaka się tutaj trafiła wciąż działamy na zasadzie prób i błędów. To dodaje dużej realności całej fabule, sprawia, że jest ona niezwykle bliska czytelnikowi a dodatkowe podbicie emocjonalne ładnie dopełnia całości. Obie wersje zdarzeń wydają się naturalne i szczere, więc tym trudniej opowiedzieć się po którejś ze stron, gdy czytamy o szczerej przyjaźni dodającej skrzydeł oraz o powoli kiełkującej miłości, która niesie ze sobą niewiadomą oraz potencjalną perspektywę szczęścia.
Taylor Jenkins Reid podejmuje wiele ważnych treści, które są wynikiem otaczającego nas świata. Pisze o próbie odnajdywania siebie, o potrzebie akceptacji, zrozumienia oraz bliskości drugiego człowieka. To proza życia dyktowana warunkami nieprzewidywalnego losu, serdeczna oraz otwarta na czytelnika, który z przyjemnością angażuje się w rozgrywaną akcję, trzyma kciuki za główną bohaterkę i oczami wyobraźni widzi siebie na jej miejscu. Moim zdaniem lepiej być nie mogło a autorka po raz kolejny zaskoczyła pomysłem oraz wykonaniem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz