Przywróciła go do życia i nauczyła kochać w świecie, który z miłością nie miał nic wspólnego.
Literatura opierająca się na wydarzeniach z przeszłości, tych trudnych, wojennych - nigdy nie należy do najłatwiejszych. A jednak w rękach doświadczonej autorki potrafi otulić nas swoimi ramionami i przynieść głębokie ukojenie.
Z prozą Barbary Wysoczańskiej znam się nie od dziś a jednak przyznaję, że za każdym razem bardzo miło mnie zaskakuje. Jej delikatność w pisaniu mocnych scen, plastyczny język oraz umiejętność kreowania bohaterów podobnych do nas samych sprawia, że podczas lektury towarzyszyło mi wiele silnych emocji. Trudno było wracać do czasów, w których żyli bohaterowie, ale jednocześnie nie mogłam oprzeć się popuszczenia wodzy fantazji, gdy zrozumiałam, że w świecie wszechobecnego niebezpieczeństwa znajdzie się również miejsce na prawdziwą miłość.
Akcja powieści rozgrywa się w roku 1944. Po klęsce Powstania Warszawskiego niemieckie miasto przyjmuje transport z jeńcami. Karol jako pracownik przymusowy podejmuje pracę w fabryce zbrojeniowej. Nie spodziewa się, że tam spotka Emmę, córkę szefa Gestapo, kobietę, która całkowicie odmieni jego światopogląd. Już niedługo przyjdzie mu bowiem wybierać między empatią a chęcią zemsty.
Dwa skrajne światy zostały postawione naprzeciw siebie w jednej historii. Karol był człowiekiem niemal złamanym, który doświadczył zbyt dużo okrucieństwa świata. Emma żyła pod szklanym kloszem nigdy nie doświadczając złego. A jednak kierowała nią wewnętrzna chęć niesienie dobra i być może to właśnie ona przekonała do siebie tego, który zaciskając zęby musiał pracować dla wroga. Autora w imponująco realny sposób uchwyciła wszelkie emocje targające postaciami, zaprezentowała ich obawy oraz niepodważalną głębię charakterów, które kształtowały się pod naporem kolejnych trudnych doświadczeń, gdy Armia Czerwona wkroczyła na scenę. Więcej było tutaj międzyludzkich relacji niż samych romantycznych scen, ale to zdecydowana korzyść dla fabuły, która od pierwszej do ostatniej strony prezentowała wysoki wskaźnik wiarygodności.
"Ciężar winy" to wojenna książka o tamtejszych realiach, próba oddania uczuć towarzyszących pojedynczej jednostce a także walka o własne miejsce w świecie. Książka pisana emocjami, szczera, dojrzała i ambitna a co za tym idzie, porywająca na całego. Jeśli więc szukacie lektury dającej do myślenia - oto propozycja dla Was, w sam raz na letnie dni, najlepiej z kubkiem ulubionej herbaty pod ręką. Serdeczna, niepokojąca, a jednak zdecydowanie warta poświęconego jej czasu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz