niedziela, 30 sierpnia 2015

"Szczęście do poprawki" Arleta Tylewicz

"Szczęście do poprawki" Arleta Tylewicz, Wyd. Prószyński i S-ka, Str. 408

Jagoda Topolska żyje jak w bajce - zero trosk, zmartwień czy problemów. Spełnia się zawodowo jako dziennikarka, a Leszek, jej mąż, to wspaniały człowiek. Jednak to co idealne to czasami tylko pozory. Na Jagodę niespodziewanie spada wiadomość, że Leszek ma kochankę. Załamana kobieta wyjeżdża na wieś by tam podjąć decyzję o swoim dalszym życiu.

"– Nie rycz – powiedziała, słysząc spazmatyczne szlochy. – Będę u ciebie za godzinę. Przynieść ci rogaliki na śniadanie?
– Przynieś, może po nich zacznę racjonalnie myśleć – załkała w słuchawkę Jagoda."

Brzmi banalnie prawda? Tak jest w gruncie rzeczy - powielony schemat o tym, że załamana kobieta ucieka od problemów i miasta zaszywając się gdzieś na prowincji. Nie pierwszy raz bohaterka książki goni za ulotnym szczęściem i sama nie wie co począć a wieś okazuje się najlepszym rozwiązaniem. W końcu tam nic się nie dzieje, nie ma więc też problemów, prawda? Pomysł na fabułę nie zabija pomysłowością, powiela schematy i czasami nawet trochę nudzi.

Jagoda staje przed trudną sytuacją, to prawda, ale czasami jej postępowanie stawiało jej postać pod znakiem zapytania. Wieloletnia znajomość, która przerodziła się w małżeństwo leci na łeb na szyje, mąż - pozbawiony rozumu egoista, który poczuł zew wolności, na koniec doskonałe życie odchodzi w niepamięć - może załamać, owszem. Pytanie tylko czy wpadanie w wielką rozpacz ma tutaj sens? Zamiast podnieść głowę do góry, przeboleć nic niewartego męża i walczyć o odzyskanie szczęścia na innym poziome Jagoda ucieka i myśli, że problemy same się rozwiążą. 

Nie chodzi o to, że wszystko w tej książce jest złe - ale może denerwować. Autorka wykreowała postacie w sposób rzeczywisty, prosty i naturalny, ale obdarzyła je bardzo naiwnymi cechami, które ulatniają się przy pierwszym podmuchu wiatru. Z kolei lekki styl autorki i jej zdolność do swobodnych opisów sprawia, że książka nie jest aż taka zła. Przyjemnie czyta się opisy sytuacji, z zainteresowaniem śledziłam rozwój wydarzeń i gdyby nie chęć nakrzyczenia na bohaterów mogłabym uznać lekturę za naprawdę udaną.  

"– Tak się składa, że nikt nie wie, co mu pisane. "

Akcja płynie swobodnie, a czasami nawet pojawiają się lekkie momenty zaskoczenia, które wpływają na pozytywną stronę książki i - co godne uwagi - zakończenie okazało się trafionym pomysłem. Mając na uwadze, że to powieść obyczajowa mogę pochwalić autorkę za rozbudowanie wątków - pojawił się romans, rozpad rodziny, ucieczka, motyw miłosny i nawet trochę akcji.

"Szczęście do poprawki" to lekka, ciepła książka dla niewymagających czytelników. Mimo swojej naiwności potrafi wzbudzić zainteresowanie, choć fabułę należy traktować z przymróżeniem oka. Typowa historia obyczajowa do poczytania wolnym wieczorem, bez zobowiązań i problemów.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

23 komentarze:

  1. Zdjęcie z okładki jest śliczne :) Sama treść jednak nie w moim typie ;p
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka raczej nie dla mnie. Nie lubię tego rodzaju powieści. Wydaje mi się, że szybko by mnie znudziła. Doprowadziła by mnie do stanu senności. Wolę bardziej wymagające książki.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie lekkie, niezobowiązujące lektury na jeden nieco chłodniejszy wieczór ;) Z chęcią zapoznam się z historią Jagódki ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam podobne odczucia po tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro typowa to typowa - i takie są potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spotkałam się jeszcze z książką, ale w wolnej chwili postaram się do niej zajrzeć :) może okaże się dobrym umiałem czasu we wrześniowe weekendy

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba odpuszczę sobie tę książkę, naiwne kobiety, które uciekają na wieś przed swoimi problemami to zdecydowanie nie moja bajka - wpadłabym w poważną irytację i na pewno miałabym ochotę potrząsnąć bohaterką, żeby w końcu się ogarnęła, a takiego nadmiaru stresu dziewczyna chyba by nie przeżyła ;)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam i mnie się bardzo podobała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o książce, jednak nie przekonuje mnie na tyle abym po nią sięgnęła. Muszę się uporać ze swoim stosikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o książce, jednak nie przekonuje mnie na tyle abym po nią sięgnęła. Muszę się uporać ze swoim stosikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam już serdecznie dosyć takich książek o niczym, lekkich i w sumie odmóżdżających. Podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie naiwność Jagody również bardzo irytowała, ale nie zmienia to tego, że "Szczęście do poprawki" to jednak całkiem miła lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomimo pewnej dozy naiwności, skusiłabym się na tę książkę. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jest to powieść, którą jakoś bardzo chciałabym poznać ze względu na dość banalną fabułę, ale mimo wszystko, jeśli gdzieś wpadnie mi w oko w atrakcyjnej cenie, to możliwe, że się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta naiwność bardzo mnie zraża i wątpię, że sięgnę po tę pozycję. Chyba, że znajdę ją na przecenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za naiwnymi cechami u bohaterów. Jestem tą osobą, która skrytykuje taką książkę. Dlatego podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio coraz częściej w opisach książek polskich spotykam się z tym, że główna bohaterka po tym, jak spotyka ją jakaś tragedia przenosi się na wieś żeby wszystko ogarnąć. Jakoś dziwnie większość się na taki wątek decyduje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Historia wydaję mi się przeciętna i boję się irytujących bohaterów. Obyczajówki czytam dosć rzadko, więc wolę wybierać lepsze opcje.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tym razem chyba nie dla mnie :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej po nią nie sięgnę. I tak mam już przepełniona półkę na najbliższe tygodnie do czytania.

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasami lubię takie książki - w sensie taki motyw. Nie przeszkadza mi on, nawet lubię te wyjazdy na prowincję. Tak jak piszesz na wieczory idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie przeczytałam ciekawy wywiad z autorką :)
    Książkę oczywiście mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno polecę mamie tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń