środa, 17 maja 2017

"5 sekund do IO" Małgorzata Warda

"5 sekund do IO" Małgorzata Warda, Wyd. Media Rodzina, Str. 344

"Poza wirtualnym światem nie mam nikogo ani niczego do czego chciałabym wrócić"

Małgorzata Warda to jedna z moich ulubionych polskich autorek powieści obyczajowych. I choć czytałam niemal wszystkie jej książki - "5 sekund do IO" mnie ominęło. Bałam się trochę, że książka bardziej mnie rozczaruje niż zaciekawi, a nie chciałam by coś zaburzyło mój obraz dobrej pisarki. Długo się broniłam, ale w końcu przegrałam sama ze sobą i muszę przyznać, że ta przegrana trochę mnie podbudowała, bo ponownie idąc na przekór samej sobie trafiłam na wartą uwagi powieść.

Nie od dziś wiadomo, że Małgorzata Warda lubi sięgać po trudne tematy. Także tym razem - choć skierowała swoją książkę bardziej do młodzieży - nie zawahała się postawić na mocny motyw przewodni. Wyobcowanie, zatracenie się w wirtualnym świecie, teraz gdy mamy nieograniczony dostęp do internetu jest czymś na porządku dziennym. Jak się okazuje gra komputerowa może być równie ryzykowna co rzeczywiste życie, a niebezpieczeństwo ukryte pod pozorami fikcji jeszcze groźniejsze niż to o którym mamy świadomość w realnym świecie.

Dużym atutem tej lektury jest główna bohaterka, Mika, wykreowana w bardzo wiarygodny sposób. Przedstawiona na wzór zwykłej, inteligentnej nastolatki musi zmierzyć się z tragedią rozgrywaną na jej oczach. Będąc świadkiem strzelaniny w szkole staje oko w oko ze sprawcą całego ataku. To dramatyczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca, ale nie sposób już odwrócić wydarzeń. Jednak szybko okazuje się, że wydarzenia w szkole mogą mieć coś wspólnego z kontrowersyjną grą komputerową, w której gracz na własnej skórze odczuwa zapach, smak czy ból. Na prośbę policji dziewczyna decyduje się wejść do gry, by pomóc im zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Tylko czy sama rozumie to co się wokół niej dzieje?

Przyznaję, że autorka wybrała bardzo dobry kierunek swojej fabuły. Kierując ją do młodzieży posłużyła się tym co ich naprawdę interesuje - wirtualny świat wydał się tym razem bardziej realny niż mogliśmy przypuszczać. Gdy Mika decyduje się wejść do gry, nie wie, że wydaje na siebie wyrok. Wszystko wokół niej zaczyna się walić, a ona sama musi walczyć z przeciwnościami, by nie dać się wciągnąć w pułapkę niebezpiecznej gry. Kto by pomyślał, że wirtualny świat może okazać się taki niebezpieczny? To oczywista aluzja pomagająca chronić nas przed całkowitym poddaniem się zagrożeniom współczesnego świata.

Jestem pod wrażeniem, przede wszystkim dlatego, że autorka potraktowała młodzież jak równych sobie czytelników. Jej książka jest szczera i prawdziwa. Otwiera swój świat ku przestrodze nastolatków i dorosłych, bo każdy czytelnik śmiało może wybrać tą lekturę dla siebie i nie poczuje się rozczarowany. To kawał dobrej historii ku przestrodze, dobrze napisanej, z morałem i prawdą. Okazuje się, że Małgorzata Warda potrafi oczarować podejmując każdy temat. Polecam!

9 komentarzy:

  1. No i znowu kolejna książka do tych, które muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam chyba dwa lata temu i pamiętam, że książka niesamowicie mi się podobała. Motyw zagubienia się w świecie wirtualnym jest tematem ważnym, aktualnym i to dobrze, że ktoś o tym mówi.
    Nie byłabym sobą, jakbym nie skomentowała okładki. Jest brzydka. :( Ja czytałam w tej pierwszej wersji, taka śliczna i granatowa była - szkoda więc, że wykombinowali coś takiego. ;/
    Pozdrawiam!:)
    Recenzje Koneko

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna książka, polecam również inne książki Autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna okładka. Sama fabuła również intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam szczerze, że to nie do końca moje klimaty, jednakże czuję, że książka ma to "coś", co skutecznie mnie do niej przyciąga, więc może kiedyś, w wolnej chwili - jak tylko będę miała ku temu okazję - sięgnę po jej lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze wstydem przyznam się, że nie znam autorki, ale po tej książce widzę, że ma niekonwencjonalne pomysły, co mnie całkowicie przekonuje. Jestem zafascynowana, więc jak najszybciej postaram się przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz i kusisz. Kiedy ja znajdę czas na te wszystkie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam przyjemność czytać tę książkę jeszcze w poprzednim wydaniu i bardzo mile tę lekturę wspominam. Autorka faktycznie podeszła do młodych jak do równych sobie i pokazała cały problem przede wszystkim ciekawie.

    OdpowiedzUsuń