poniedziałek, 12 listopada 2018

"Geekerella" Ashley Poston

"Geekerella" Ashley Poston, Tyt. oryg. Geekerella, Wyd. We need YA, Str. 350

"Spójrz w gwiazdy. Obierz kurs. Leć."

Lubicie współczesne interpretacje baśni? Świeże i oryginalne podejście do historii, której pierwowzór poznaliście w dzieciństwie? Jeśli tak - powyższa lektura jest zdecydowanie dla Wa!

Uwielbiam takie oryginalne podejście do współczesnych baśni. Bardzo lubię, gdy autorzy śmiało wychodzą naprzeciw oczekiwaniom czytelników i ze starych opowieści tworzą pomysłowe, warte poznania historie. A najlepsze w tym wszystkim jest odniesienie do współczesnego świata - z czym Ashley Poston poradziła sobie idealnie!

Elle Wittimer, główna bohaterka powieści, mieszka wraz z macochą i przyrodnimi siostrami. Dom pozostawiony przez zmarłego ojca dziewczyny przejęły kobiety nie szanujące dziewczyny choćby w najmniejszym stopniu. Catherine dostrzegła w pasierbicy pomysł na darmową pomoc domową, a bliźniaczki Calliope i Chloe nie spoczną, nim nie uprzykrzą życie swojej nielubianej siostrze. Jedynym miejscem, gdzie Elle może odetchnąć jest Magiczna Dynia - mobilny bar z wegańskimi fast foodami, który przyjął ją do pracy bez wiedzy reszty rodziny. I tyle jeśli chodzi o porównania do Kopciuszka. Może poza księciem, którego przecież nie może zabraknąć, prawda? Na drodze Elle niedługo stanie równy jej geek - bożyszcze nastolatek Darien Freeman. Jaki jest naprawdę? I dlaczego tak bardzo przyciąga do siebie dziewczynę?

To jeden wielki twist literacki! Pomieszanie z poplątaniem baśni oraz realnej historii, humoru i ważnych motywów współczesnego świata oraz emocji, obok których na pewno nikt nie przejdzie obojętnie. Wszystko rozpoczyna się od kastingu do roli księcia w ulubionym serialu głównej bohaterki. Pech chce, że przyjmują Dariena do roli Księcia Carmindora a Elle nie mogąc pogodzić się z wyborem dosadnie informuje wszystkich na swoim blogu co myśli o tym wyborze. Nie zastanawia się jednak jaka jest prawdziwa natura chłopaka. Dlaczego zdecydował się na taki krok. Widzi tylko pozory, którymi Darien skutecznie się otacza - a przecież sama jest dziewczyną, która ma dwa oblicza.

Miłym akcentem jest poprowadzenie narracji z punktu widzenia obu bohaterów. Dzięki temu czytelnik otrzymuje dwie wersje aktualnych wydarzeń i jednocześnie szerszy pogląd na to co dzieje się dookoła - szczególnie że bohaterowie to niezwykle sympatyczne postacie, całkowicie geek'owe, zapatrzone w świat ulubionego serialu, który przerzuca rzeczywistość na dalszy plan. Nie sposób ich nie polubić, nie sposób im nie kibicować. Szczególnie gdy tak ładnie wpasowali się w fanowską, popkulturową współczesną wersję Kopciuszka.

To historia banalna, zupełnie nieskomplikowana, bardzo przyjemna w swoim odbiorze. Napisana w młodzieżowym stylu, ale bez stylizacji która mogłaby irytować. "Geekerella" czyta się z wielką przyjemnością, szczególnie gdy w powietrzu wisi tyle pozytywnych emocji. Nie jest idealna, ale tak słodka i urocza, że nie zważa się na małe potknięcia. Z czystą świadomością - gorąco polecam!

5 komentarzy:

  1. W planach ją miałam, nawet zgłaszałam się po egzemplarz - chyba trafił do spamu, ale się nie upominam bo obecnie mam mało czasu na czytanie. Może po nią kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Być może kiedyś znajdę dla niej czas.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie czytam, więc wrócę jeszcze do Twojej recenzji :) Dla mnie jest to podobna w fabule powieści do cyklu "Cinder i Ella" :D
    Pozdrawiam Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam mały problem z czytaniem książek, na które akurat jest bum :) Słyszałam wiele dobrego o tej książce, jednakże wyskakująca mi na co drugim zdjęciu na IG "Geekerella" powoduje, że na razie sobie ją odpuszczę :D

    OdpowiedzUsuń