Nawet perfekcyjne zabójstwo zawsze zostawia ślad.
Najciekawsze historie to te oparte na ludzkiej naturze. Nikt bowiem nie potrafi tak umiejętnie prowadzić psychologicznej rozgrywki jak człowiek świadomy swojej inteligencji, gotowy do największych manipulacji.
Wszystko wskazywało, że to lektura stworzona dla mnie. Uwielbiam thrillery psychologiczne oparte na ludzkiej naturze, więc z przyjemnością sięgnęłam po propozycję od Patricii G. Bertényi. I muszę przyznać, że już od pierwszych stron czułam się zaopiekowana jako czytelnik oczekujący sporych wrażeń. Odpowiednio dobrane tempo, mrok dookoła oraz rosnące napięcie prowadził mnie przez szereg niedopowiedzeń, z możliwością czytania pomiędzy wierszami. W między czasie pojawiali się bohaterowie idealni do głębszej analizy a całość okalały skrajne emocje, więc nie zabrakło ani jednego elementu gwarantującego dobrą zabawę.
Janka jest salową i robi wszystko, żeby się nie wyróżniać. Dzięki temu widzi więcej, słyszy więcej. Nikt nie podejrzewa jakie tajemnice udało jej się rozszyfrować. Jednak, gdy na oddziale intensywnej terapii dochodzi do tragedii a wszyscy dookoła są przekonani, że nie ma w tym ingerencji osób trzecich, kobieta postanawia rozwiązać sprawę na własną rękę. Nie spodziewa się jakie niebezpieczeństwo na siebie ściągnie, jednak mając u boku przyjaciółkę, nie cofnie się przed niczym.
Thriller medyczny ma ogromne pole do popisu i umiejętny autor potrafi wykorzystać ten potencjał. W tym przypadku autorka klucząc między skomplikowanymi faktami nakreśliła historię dynamiczną, zaskakująca, pełną ślepych zaułków, która do samego finału trzymała mnie w napięciu. Bertényi wywiązała się zatem ze swojego zdania lepiej niż mogłam przypuszczać, stawiając przede wszystkim na silne motywy psychologiczne, wplatając w akcję wiele sygnałów do samodzielnego rozwikłania, stawiając na naszej drodze skomplikowanych bohaterów, pokazując jak skomplikowany jest człowiek, szczególnie ten błyskotliwy, o nieprzeciętnej inteligencji, który potrafi manipulować, intrygować, budować bariery pozornie niemożliwe do przebicia. Z każdej strony uderza w nas poczucie tajemnicy, które pozwala nieustannie wymykać się prawdzie i tym sposobem pokaźna liczna stron zmienia się w przejmującą rozgrywkę prowadzoną na nieszablonowych zasadach, która mąci w naszych umysłach. Wszystko przemyślane, osadzone na właściwych miejscach sprawia, że apetyt rośnie w miarę jedzenia pozostawiając jednocześnie spore pole do popisu dla zaplanowanej kontynuacji.
Nie wiem jak to możliwe, ale thrillery psychologiczne zawsze potrafią porządnie wstrząsnąć. Może przez motywy medyczne, może przez silne emocje z tym związane, ale bez wątpienia "Ostatni pacjent" jest książką napisaną z pomysłem oraz polotem. Gęsta sieć tajemnic nie wypuszcza nas ze swoich objęć a kameralna przestrzeń stawia na duszący klimat. Jeśli poszukujecie więc lektury, która zaskoczy i zaintryguje was na wielu płaszczyznach - zdecydowanie polecam. Uważajcie na siebie, miejcie oczy dookoła głowy, ponieważ niebezpieczeństwo uderzy z niespodziewanej strony.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz