poniedziałek, 15 czerwca 2015

Przedpremierowo: "Co, jeśli..." Rebecca Donovan

"Co, jeśli..." Rebecca Donovan, Tyt. oryg. What If, Wyd. Feeria, Str. 395
PREMIERA: 17 czerwca 2015

Najnowsza książka Donovan rozpętała nie małą burzę w świecie fanów serii "Oddechy". Najpierw pojawiła się trylogia, która rozdzierała serca a później osobna książka, która już na starcie zbierała skrajne opinie. Gdzie kryje się prawda: to kolejna doskonała książka autorki czy nieudana próba ponownego wzbicia się na szczyt?

Cal Logan dziś jest zwyczajnym chłopakiem, który swoje studenckie życie wiąże z nowo poznanymi przyjaciółmi. Jednak wciąż wraca pamięciom do Rae, Richelle i Nicole - przyjaciółek z dzieciństwa. Więź pomiędzy tą czwórką nie przetrwała siły czasu, a teraz Cal ma kontakt jedynie z Rae. Gdy pewnego dnia zostaje świadkiem niecodziennego wydarzenia z zamaskowaną dziewczyną nie wie, że przeszłość ponownie upomina się o uwagę. Kim jest Nyelle i dlaczego wydaje się tak znajoma?

"Kiedy cierpisz, cierpię razem z tobą. Nie chcę, żeby kiedykolwiek stało ci się coś złego."

Cal staje twarzą w twarz z przeszłością, która często nie daje mu spokoju. Wspomnienia z dzieciństwa zaczynają się zlewać w jedno, a oczy nieznajomej przywodzą na myśl  doskonale znany widok. Chłopak podejmuje walkę o rozszyfrowanie prawdy i odnalezienie sensu w całej tej absurdalnej sytuacji. Nyelle wygląda dokładnie tak jak Cal zapamiętał, jednak to co mówi, robi  i to jak się zachowuje nie przypomina dziewczynki z dziecięcych lat. Ale mimo wszystko jest w tym jakieś powiązanie, które nie daje Calowi spokoju. Podobnie jest z czytelnikiem. Bardzo łatwo przejęłam na siebie troski głównego bohatera i rozwiązanie zagadki nie dawało mi spokoju.

Autorka już raz udowodniła, że potrafi powołać do życia szczerych i naturalnych bohaterów, z którymi nadzwyczaj łatwo się utożsamić. Nie zawiodła także tym razem. Postacie w tej książce stają przed trudnymi wyborami, przyszło im się zmierzyć z demonami przeszłości a mimo to nie tracą swojej wiarygodności i sympatii z jaką wychodzą do czytelnika, przez co nie sposób ich nie polubić.

Fabuła przywodzi na myśl labirynt ze ślepymi zaułkami, w których porusza się jak we mgle zdeterminowany Cal. Krok po kroku pojawiają się fakty z przeszłości, sytuacja się rozwiązuje i całość od razu nabiera na znaczeniu. Autorka poprzez wydarzenia zaapelowała do swoich czytelników i uzmysłowiła jak ważny jest każdy dzień. Każdy podejmowany przez nas wybór ma znaczenie i wszystko pozostawia w naszym życiu ślad, choćby minimalny. Jestem pod ogromnym wrażeniem precyzji z jaką autorka wdarła się do mojego serca i solidnie nim potrząsnęła. Sprawiła, że zaczęłam zupełnie inaczej patrzeć na to co mnie otacza.

"Tyle razy rozmyślałam o decyzji, którą kiedyś podjęłam, zastanawiając się, co by było, gdybym postąpiła wtedy inaczej? Kim byłabym dzisiaj? Jak wyglądałoby moje życie? A co, jeśli..."

"Co, jeśli..." to w zasadzie książkowy misz-masz: trochę "Hopeless" Hoover (zaginiona dziewczyna, ujawniona lecz zmieniona po latach), odrobina "7 razy dziś" Oliver (walka o to by szanować każdy dzień) i wyczuwalne sztuczki w kreacji głównego bohatera J. Lynn. Mogłabym się obrazić na autorkę za nawiązanie do znanych młodzieżowych książek, gdyby nie fakt, że wykorzystała jedynie bazę schematów od których nie tak łatwo uciec. Rezultat okazał się niesamowity - wszystko to co najlepsze wraz ze świeżym pomysłem autorki zawarte w jednej, wyjątkowej historii.

"Co, jeśli..." to książka, która łamie serca i burzy mury. Donovan już raz spisała się na medal dzięki serii "Oddechy", a tym razem pokazała klasę samą w sobie. Wielkie brawa za odwagę walki z przeszłością, odkrywaniem jej demonów i próbą konfrontacji z ponadczasowym pytaniem: co, jeśli? To kolejna niesamowita książka autorki od której nie tak łatwo się uwolnić.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Feeria.

25 komentarzy:

  1. Bardzo jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu kiedyś sięgnąć po jakąś książkę tej autorki, gdyż z trudem można znaleźć jakąś złą opinię na jej temat i jej twórczości. Od dawna kusi mnie seria "Oddechy".

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj listonosz przyniósł mi tę książkę i wieczorem zaczynam czytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie dziś dotarła do mnie ta powieść!
    Nie mogę się doczekać lektury!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem przekonana, co do tej powieści, jednak dwa tomy oddechów mam u siebie i nie mogę się doczekać, aby po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę, muszę ją upolować bo strasznie mnie ta książka kusi :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, ale mi zakręciłaś w głowie, wymieniając moje ulubione autorki NA, czyli J.Lynn i Hoover. Może jednak dam szansę, Co, jesli... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To gdybanie i roztrząsanie spraw, bo "co jeśli", potrafi skutecznie zatruć życie.
    Niemniej jednak fabuła książki mnie zainteresowała, więc postaram się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nawet nie sięgnęłam po pierwszy tom "Oddechów". Normalnie wstyd.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo się cieszę, że książka ci się podobała :) Moją opinię na jej temat już znasz, więc nie będę się powtarzać. Ogólnie - też jestem usatysfakcjonowana.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z wielką chęcią przeczytam. Juz wcześniej słyszałam własnie o serii "Oddechy", a dzięki tej recenzji jeszcze bardziej mnie zainteresowałaś :)

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę przeczytać. Już sam opis brzmi bardzo intrygująco.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. O, tą książkę z chęcią przeczytam :) "Oddechy" za bardzo mi nie poszły, ale ta chyba podbije moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu zabrać się i kupić serię "Oddechy". Tyle pozytywnych opinii, że czuję rozdarcie. Czekam tylko na pierwsze świąteczne pieniądze i już zamawiam!

    wachajac-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam serii Oddechy, ale na tę książkę od początku mam chęć :))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę w końcu zabrać się za twórczość Donovan. Czuję, że to książki dla mnie ;)

    Galeria Książek

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słynna trylogia autorki wciąż przede mną, więc chyba najpierw zabiorę się za nią, a dopiero potem sięgnę po nową powieść. Budujące jest to, że z zestawu utartych wątków pisarce udało się stworzyć ciekawą i sensowną historię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja na razie przeczytałam tylko "Powód by oddychać", który bardzo mi się podobał. Z całą pewnością muszę nadrobić dalsze tomy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. YA to niekoniecznie "mój" gatunek, jednakże nieznośne pozytywne opinie przekonały mnie, że przynajmniej po Oddechy należy sięgnąć. Co do reszty... to zobaczę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam już sporo o książkach autorki i w końcu będę musiała je poznać, bo naprawdę wiele dobrych recenzji o nich krąży, ale chyba zacznę właśnie od tej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musze w końcu dokończyć czytać tą serie, na razie jestem po 1 części i mam ochote (a nawet wręcz wielką ochote) na kolejne części, ale jakoś wciąż nie mogę ich dorwać :(
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie Inna
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekam na swój egzemplarz "Co, jeśli.." :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę ją koniecznie przeczytać. Pokochałam sposób w jaki pisze ta autorka :) <3

    Pozdrawiam,
    books-culture.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Z wymienionych książek znam tylko Hopeless, ale i tak ten misz-masz intryguję. ;) Jestem uradowana, bo dowiedziałam się, że książka trafi do mnie jako booktour. ;)

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń