środa, 1 marca 2017

"Zdumiewający powrót Nory Wells" Virginia Macgregor

"Zdumiewający powrót Nory Wells" Virginia Macgregor, Tyt. oryg. The Astonishing Return of Norah Wells, Wyd. Prószyński i S-ska, Str. 496

"Przygody nie mają początków, ani końców i nie chodzi w nich o wyjazdy ani przebywanie w jednym miejscu. Przygody trwają bezustannie, w każdej sekundzie życia. Trzeba tylko otworzyć oczy, aby to dostrzec."

Czy tak wyjątkowa okładka może skrywać równie ciekawe wnętrze? Czy "Zdumiewający powrót Nory Wells" okazał się naprawdę zdumiewający?

Zacznę od tego, że takiej historii na pewno się nie spodziewałam. Ostatnio bardzo często trafiam na książki, które idealnie wpasowują się w mój gust i każda następna to spore wyzwanie - będzie dobra czy jednak niekoniecznie? Co jednak począć, gdy tak cudowna okładka kusi i nie można przejść obok niej obojętnie? Zabrałam się zatem do lektury z nadzieją, że mnie nie rozczaruje i jeszcze więcej - że po prostu trafi do mnie tak bardzo jak jej szata graficzna.

To nie jest jednak tego typu historia - ona w sobie nie rozkochuje, ona nie czaruje, nie sprawia, że czytelnik z przyspieszonym biciem serca śledzi kolejne wydarzenia. Ta powieść po prostu pomieszała mi w głowie i zmusiła do intensywnego myślenia. Dla wszystkich, którzy uwielbiają powieści z mocno zakreślonym studium psychologicznym postaci ta książka okaże się strzałem w dziesiątkę, bo tutaj prym wiedzie właśnie ta strona literatury: nie sama powieść, a każde następstwo wyborów postaci. 

Głowna bohaterka - Nora, pewnego dnia wyszła ze swojego domu i już nie wróciła. Odnalazła się po latach, dokładnie po sześciu, kiedy jak gdyby nic wróciła do rodzinnej miejscowości. Tylko, że jej miejsce zajął już ktoś inny. Jej przyjaciółka Fay odnalazła miejsce u boku męża kobiety, a córeczka nazywa ją mamusią. Czy ma prawo winić rodzinę za zapomnienie, skoro sama ich opuściła? Tutaj też od razu pojawia się pytanie dlaczego to zrobiła i czym się kierowała opuszczając tych, których powinna kochać najbardziej na świecie. Dlatego mamy połączenie nie tylko powieści obyczajowej, ale i dramatu, nie tylko rodzinnego co po prostu ludzkiego, nawiązującego do wartości rodzinnych i do ludzkich priorytetów.

Bez wątpienia ta książka wciąga do swojego świata i nie chciała wyjść z mojej głowy nawet po zakończonej lekturze. Trudno powiedzieć na czym bardziej się skupiłam - na losach Nory czy na trudniej sytuacji jej rodziny, bo oba wątki były dla mnie równie intrygujące. Autorka bardzo dobrze wykreowała postacie ze wszystkimi ich wadami i ukazała bardziej psychologiczny aspekt rodziny. Zajrzenie do umysłu każdego z bohaterów było tutaj czymś oczywistym - bez tego nie miałabym pojęcia o co w tym wszystkim chodzi, bo choć bardzo starałam się zrozumieć, nie mogłabym postawić się na miejscu Nory - nie miałabym odwagi ani nawet ochoty postąpić tak jak ona. Pytanie tylko, czy to o czym poinformowała mnie w finale nie zmieniłoby mojego podejścia do sprawy?

"Zdumiewający powrót Nory Wells" to bez wątpienia zdumiewająca książka. Jest zupełnie inna niż te znane mi do tej pory - skupia się na psychice bohaterów i ich pokręconym życiu. Jak powinno wyglądać macierzyństwo po latach rozłąki? Czy można rościć sobie prawa do rodziny, którą się porzuciło? Nora jest bohaterką, która ma różne oblicza i w jeden minucie potrafi wzbudzić w czytelniku żal oraz rozgoryczenie tym, jak postępuje. Pytanie tylko, po której stronie jej osobowości się opowiecie? To wielowymiarowy obraz rodziny, w której nic nie jest takie oczywiste, na jakie wygląda.

18 komentarzy:

  1. Obydwa wątki mnie zainteresowały. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurde zaciekawiłaś mnie i to mocno :O
    Postaram się ją gdzieś dorwać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie okładka jest niesamowita :) co do treści- uważam, że ta książka by mi się spodobała. Powrót do rodziny którą się porzuciło... Czy to w ogóle możliwe? Jestem ciekawa jak ciężkie zmagania to za sobą niesie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sugestywnie, wnikliwie, przejmująco, opowiadana historia niezwykłej i mocno poplątanej relacji bliskich osób, będących w pewnym stopniu symbolem zmian zachodzących we współczesnych modelach rodzinnych. Podobała mi się ta powieść, choć nie zawsze wytrzymywałam intensywność silnych emocji. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post, jestem pod wrażeniem ;)

    Zapraszam również do mnie kochana !!

    http://loveshinny.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że zawartość książki okazała się jeszcze lepsza niż okładka. Ten utwór czeka na moim czytniku, więc zapowiada się rewelacyjna uczta literacka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmm...bardzo ciekawy motyw przewodni, czuję się zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka rzeczywiście przyciąga wzrok ;) Jednak dobrze, że i środek nie rozczarowuje. Zainteresowałaś mnie i przy nadarzającej się okazji na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że książka naprawdę wciąga i chociaż wcześniej o niej nie słyszałam, teraz z pewnością zapamiętam ten tytuł. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna, klimatyczna okładka. Zapisuję tytuł. Koniecznie muszę ją przeczytać.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam nawet o tej książce, naprawdę :) Propozycja bardzo ciekawa, zwykle brakuje mi barwnej opowieści w prostych, zwyczajnych książkach :) Nora może być naprawdę ciekawą postacią.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej :)
    Okładka wygląda pięknie *__* Przekonuje mnie do siebie. A skoro i powieść stanowi o psychologicznej stronie człowieka, a mnie człowiek pod tym względem interesuje najbardziej, zapewne sięgnę, choć wątpię, bym wykrzesała z siebie na tyle dużo empatii, by zdołać postawić się na miejscu Nory. Zainteresowałaś mnie, nie zdradzając, jak swój uczynek - ucieczkę - tłumaczy.
    Dobra recenzja :)
    Pozdrawiam,
    #CleoMCullen ze Zniewolone Treścią

    OdpowiedzUsuń
  13. Ilekroć słyszę, że ktoś postanowił opuścić rodzinę i nagle zniknąć bez słowa, zastanawiam się, co nim kierowało. Nie potrafię sobie wyobrazić sensownego powodu takiego postępowania, dlatego chętnie sięgnę po powieść i zapoznam się z wyjaśnieniami autorki. Nie ukrywam, że interesują mnie również wspomniane dylematy, na czele z tym, czy kobieta ma jeszcze prawo do swojej rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie.
    Spojrzałam na okładkę i pomyślałam sobie: o czym może być książką z tak piękną okładką?
    Stwierdzam z przyjemnością, że muszę obowiązkowo przeczytać tę pozycję!
    Uwielbiam takie aspekty psychologiczne i już czytając zarys fabuły widzę, że będę to wszystko analizować i emocjonować się.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzieś już słyszałam o tej książce, a dzięki twojej rekomendacji tym bardziej nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam :) Pomysł na fabułę wydaje się niezwykle interesujący, mam nadzieję tylko, że potencjał został w pełni wykorzystany :)
    PS: Okładka i mnie oczarowała!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda interesująco, myślę że skuszę się na jej przeczytanie. :)

    Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama książka raczej nie w moich klimatach, ale okładka jest niezwykle intrygująca! :)

    OdpowiedzUsuń