piątek, 27 czerwca 2014

"Spojrzenie człowieka skrywa jego historię"

Autor: Jo Nesbo
Tytuł: Syn
Tytuł oryginału: Sønnen
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 428
"Spojrzenie człowieka skrywa jego historię i można się nauczyć ją odczytywać. Ale nie da się odczytać przyszłości. O przyszłości nic nie wiemy."
Sonny Lofthus odsiaduje wyrok w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Pośród więźniów i pracowników słynie z nietypowej cierpliwości i chęci pomocy innym. Co prawda nie jest w stanie zrobić wiele, ale zawsze może wysłuchać zwierzeń tamtejszych więźniów i to właśnie stara się czynić najlepiej jak potrafi. W dodatku ktoś kiedyś usłyszał, że przyznaje się do nie swoich zbrodni. Co zatem robi w więzieniu w Oslo? Kłopoty z prawem zaczęły się po śmierci jego ojca - policjanta, który odebrał sobie życie. Wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy jeden z więźniów opowiada Sonny'emu historię, która stawia jego ojca w zupełnie innym świetle. Rozpoczyna się wyścig z prawdą. Kto wygra?

W powieściach kryminalnych najważniejszymi instrumentami stają się: bohaterowie i historia. To istotny czynnik, który musi trzymać poziom, by całość wyszła poza granice typowości. "Syn" odnosi się do historii więźnia,zatem sam ten fakt przemawia na korzyść bohatera, który z góry osadzony jest przez czytelnika w ramach charakterystycznej postaci. W dodatku Sonny przyznaje się do zbrodni popełnionych przez innych. Co to może oznaczać? Na pewno fakt, że na scenie pojawia się niebanalna postać, której celem jest zaskoczenie czytelnika i nie jeden raz wyprowadzenie go w pole odnośnie oceny postaci. Z kolei osadzenie historii w scenografii więziennej dodaje lekturze swoistego klimatu, trzymającego w napięciu. Ciężko przewidzieć, co może wydarzyć się na kolejnej stronie i jakie będą tego konsekwencje. Fabuła rozwija się powoli, ale niesie za sobą wiele skomplikowanych wydarzeń, których odkrycie zajmuje trochę czasu. Smaku dodaje usłyszana przez Sonny'ego historia, która całkowicie zmienia bieg wydarzeń.

"Co decyduje o kształcie czyjegoś życia? Szereg przypadkowych zdarzeń, nad którymi nie ma się władzy, czy raczej kosmiczna siła ciążenia, która automatycznie cięgnie człowieka tam, gdzie musi?"
Książka staje się przyjemna w odbiorze dzięki swojej formie. Zastosowanie trzecioosobowej narracji zawsze dobrze się sprawdza w kryminałach. Chociaż początek lektury nie zachęca, a wręcz nuży, wszystko gładko rozwija się po pewnym czasie. Znikają nudnawe opisy, które ustępują miejsca żywym dialogom, a co najważniejsze - krótkim. Miłośnicy takiej formy poczują się miło zaskoczeni, ponieważ rozmywają się gdzieś typowe opisy miejsc, czasu i akcji a zastępują je dialogi, które stają się szybko przyswajalne. Co prawda opisów w dalszym ciągu jest nie mało, ale stają one na równi jeśli porówna się z ilością prowadzonych rozmów.

Autor to ceniony pisarz, który swoje kryminały wykańcza z niemałą precyzją. Wiele pochwał trafiło do mnie zanim zdecydowałam się na samodzielne spotkanie z jego twórczością. W tym przypadku zatriumfowały opinie i nastawiłam się na niebanalną historię z rewelacyjnym, kryminalnym wątkiem, która zwali mnie z nóg. Niestety nic takiego się nie wydarzyło, fajerwerków również nigdzie nie dostrzegłam. Za to muszę przyznać, że lekkość formy podziałała na mnie kojąco. Intryga i wprowadzona historia sprawiły, że "Syn" nabrał innego wymiaru, przeistoczył się w historię o drugim dnie, gdzie w oddali tli się światełko prawdy a tylko od nas zależy czy zdołamy po nie sięgnąć.

"Zło jest jak komórki rakowe, które się mnożą i roznoszą, zarażają te zdrowe, zadają im ukąszenie wampira i rekrutują je do udziału w dziele zniszczenia. Nikt raz ukąszony nie może już ujść wolno. Nikt."
Nie napiszę, że się zawiodłam. Skądże znowu. Czytało mi się szybko i niezwykle przyjemnie, a to podstawa do tego, by śmiało sięgać po kolejne dzieła autora. Do gustu przypadła mi zagadka, intryga i cała otoczka, która nadała lekturze swoisty klimat. Jo Nesbo od dziś zajął miejsce na mojej pozycji autorów na długie, bezstresowe wieczory. Przyjemna w odbiorze, lekka i nie nudząca przypadnie do gustu wielu miłośników lekkich kryminałów.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat.

Ocena: 4/6 - [powieść jednotomowa]

18 komentarzy:

  1. Kupiłam tę książkę tacie na Dzień Ojca, bo bardzo lubi powieści Nesbo :) Mam nadzieję, że mu się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powinna się spodobać :)

      Usuń
  2. Lubię tego typu powieści, ale jakoś postawa bohatera do mnie nie przemawia. Choć nudą wieje tylko na początku, to nie mam ochoty na czytanie "Syna". Podoba mi się ostatni cytat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się jednak skusisz, bo na spokojny wieczór jest idealna :)

      Usuń
  3. Ciekawa historia:) w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dłuższego czasu intryguje mnie twórczość Jo Nesbo i chyba wreszcie skuszę się na jakąś jego książkę. Może akurat będzie to powyższa pozycja? Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele się słyszy w świecie moli książkowych o tym autorze, więc warto wiedzieć o czym się mówi ;d

      Usuń
  5. Szkoda, że w sumie okazała się być tylko dobrym czytadłem bez tego czegoś. Oby inne książki autora bardziej Ci się spodobały :) Ja jeszcze go nie znam, ale może w wakacje się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam mnóstwo pozycji do nadrobienia w wakacyjny okres ;)

      Usuń
  6. Kryminały w wykonaniu tego pisarza jeszcze przede mną. Szykuje się niezła uczta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, kryminały zawsze szykują wielkie atrakcje :)

      Usuń
  7. Nesbo... I na niego przyjdzie czas.
    Tak sobie na razie tłumacze fakt, że nie czytałam ani jednej jego ksiazki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę, bo (przynajmniej ja tak mam) wcześniej się zrazisz niż sięgniesz po którąś z jego książek ;)

      Usuń
  8. Zachęcasz - może wreszcie sięgnę po pierwszą książkę tego autora...

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się kiedyś zabrać za Nesbo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem w trakcie czytania - początek trochę zawiódł, ale teraz wciągnęłam się totalnie. Świetnie napisana. Komisarz Kefas niczym Hercules Poirot - bystrość i inteligencja.

    OdpowiedzUsuń