Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo: MG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo: MG. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2026

"Shirley" Charlotte Brontë

 
"Shirley" Charlotte Brontë, Tyt. oryg. Shirley, Wyd. MG, Str. 640


"Ludzkie serce potrafi wiele ścierpieć. Potrafi pomieścić w sobie więcej łez, niż ocean mieści w sobie wody. Nigdy nie wiemy, jak głębokie - jak szerokie jest nasze serce, póki nieszczęście nie napędzi nad nie chmur i nie zacznie na nie spływać czarny deszcz."

Nikt nie potrafi pisać tak pięknie o ludzkiej duszy, nadziejach i pragnieniach jak siostry Brontë. Ich książki zarysowały się w klasyce literaty jako miłosne historie o których pamięta się przez lata, prawdziwe obrazy ludzkich słabostek, portrety społeczeństwa do cna prawdziwe. I choć nie jestem w stanie powiedzieć, którą z sióstr lubię najbardziej - Charlotte Brontë dzielnie pracuje na ten tytuł.

Potrzeba czasu, by odnaleźć się w fabule "Shirley", podobnie jak we wszystkich książkach z ówczesnych czasów. Jednak przydługi wstęp, który mogłabym ewentualnie uznać jako momentami nudnawy ze strony na stronę wprowadza nas do historii od której z czasem nie można się oderwać. Nagle opisy miejsc i wydarzeń ustępują miejsca prawowitej historii tytułowej bohaterki, która ulegając zwykłym, ludzkim emocjom rzuciła się w wir pierwszej prawdziwej miłości.

Jednak nie tylko Shirley kradnie uwagę czytelnika. Na równi z nią udział w fabule przejmuje Karolina Helston, dziewczyna stanowiąca całkowite przeciwieństwo swojej przyjaciółki. Zupełnie inne od siebie, wyróżniają się także na tle swoich rówieśników - nie błahostki im w głowach, nie plotki i świecidełka, a ludzka sprawiedliwość i dobroć, o którą dookoła nich jak widać trudno. Obie jednak ulegają namiętności związanej z miłosnymi rozterkami, gdy w obliczu problemów muszą wybrać która nadaje się na wybrankę dla Roberta Moore'a, właściciela fabryki i dalekiego kuzyna Karoliny. Jedna darzy go prawdziwym uczuciem, druga wydaje się być wyborem wyłącznie z obowiązku, bo kocha kogoś z kim nie może być. Jak zatem pogodzić serce z rozumem tak, by nikt nie cierpiał?

Charlotte Brontë otwiera przed czytelnikiem przygodę pełną uniesień i emocji, nie zawsze tych pozytywnych, gdzie głos serca konkuruje z przyziemnymi obowiązkami kobiet. Opowiada o losach młodych panien, przejmująco kreśli ich zasługi i zobowiązania, bazując na bogatej palecie osobowości i charakterów, którą sama stworzyła. Z wprawą doskonałej autorki oddaje wszystkie emocje targające głównymi bohaterkami, pokazuje ich nieśmiałe nadzieje i pragnienia w obliczu naprawdę trudnych decyzji.

Droga przez mękę, zmaganie się z próbą sił między człowiekiem a zapisanym mu losem to nie jedyne motywy powieści. Zakręcone losy rodzin, miłosne mezalianse, wiara i przygody młodych panien wchodzących w dorosłe życie prowadzą nas przez historię o miłości, która początkowo nie wydaje się szczęśliwa, ale z czasem zmienia się nieoczekiwanie udowadniając bohaterkom, że warto walczyć o to co dla nich ważne. 

"Shirley" tuż po "Dziwnych losach Jane Eyre" to jedna z moich ulubionych powieści. Chociaż nie zaskakuje zwrotami akcji, nie pędzi na złamanie karku to zatrzymuje przy sobie piękną historią dwóch młodych kobiet. W typowo społeczno-obyczajowym stylu autorka prowadzi nas przez mnóstwo gotyckiego klimatu, wewnętrznych monologów i uczących klasy monologów tworząc jedną z powieści wszech czasów, obok której absolutnie nie można przejść obojętnie.  

poniedziałek, 20 lipca 2026

"Trędowata" Helena Mniszkówna

 
"Trędowata" Helena Mniszkówna, Wyd. MG, Str. 594  

 

Historia miłości trudnej, a jednocześnie doskonałej, zmysłowej i duchowo idealnej, a zakończonej tak, jak kończyły się największe romanse wszechczasów: Romeo i Julia czy Tristan i Izolda.

Im jestem starsza tym chętniej sięgam po powieści znane mojej mamie czy babci. To one nauczyły mnie kochać książki, ale pozwoliły bym sama dokonywała wyborów, więc nigdy nie nalegały, abym czytała to co o one uwielbiają. Teraz staram się to zmienić, chcę przeczytać powieści, które je ukształtowały a które - mam nadzieję - na mnie również mocno wpłyną. Cieszę się więc z mody na wznawianie wydań starszych książek, bo w ten sposób mam szansę na to, by łączyć pokolenia.

"Trędowata" to historia znana mi z ekranizacji. Widziałam ją setki razy a jednak nigdy nie pomyślałam, by zdecydować się na powieść. Gdyby nie wznowienie, pewnie dalej nieświadomie uciekałabym od tej lektury a szkoda, bo przyznaję, że jest ona pięknie napisana a historia jest tak urzekająca, że wcale mnie nie dziwi już jej ponadczasowy wydźwięk.

Ona zbyt idealnie nieidealna, on zbyt dobrze usytuowany. Bohaterowie naznaczeni piętnem ówczesnych im czasów, zamknięci w sporach między podziałami, oznaczeni pochodzeniem oraz warstwą społeczną. Mimo wielkiej miłości, która ich połączyła, zbyt silne naciskanie ze strony otoczenia doprowadziło do prawdziwej tragedii. I choć autorka maluje na oczach czytelnika wspaniałych romans będący motywem przewodnim tej powieści to kryjące się tuż pod powierzchnią wartości dopełniając dzieła.

Nie jest to książka idealna i nie będę kłócić się z tymi, którzy zarzucają jej przestoje w fabule czy nudnawe momenty. Niestety i ja zauważyłam nierówność tekstu i czasami po prostu czekałam aż skończy się dana, niewiele wnosząca scena. Trudno, każda powieść ma większe plusy i minusy, tego uniknąć się nie da a ja zafascynowana całokształtem powieści absolutnie nie skreślam jej przez te małe mankamenty. To powieść pisana w innych czasach, w innym stylu, z innymi, konkretnymi przekonaniami, więc różni się od współczesnej literatury którą znamy a to może być po części jej słabym punktem. A szkoda, bo wciąż uważam, że to zachwycająca historia miłości, która wzrusza do łez i na pewno będzie bliska mojemu sercu równie dobrze co moim najbliższym.

"Trędowata" to szlacheckie dwory, wystawne bale, intrygi, plotki i ludzka duma. To opowieść o dziewczynie pięknej, ale uznanej za trędowatą przez jej pochodzenie. To mezalians, który doprowadził do tragedii, ale i również przepiękna, ponadczasowa powieść o miłości silniejszej niż uprzedzenia. Mimo, że oglądając wiele razy film wiedziałam co czeka mnie w fabule i tak czułam się jakbym pierwszy raz trzymała tą historię w swoich dłoniach, bo książka zawsze będzie lepsza niż film a szczególnie ta - odrobinę melodramatyczna, ale za to piekielnie prawdziwa.

niedziela, 28 czerwca 2026

"Wojna i pokój. Tom IV" Lew Tołstoj

 
"Wojna i pokój. Tom IV" Lew Tołstoj, Tyt. oryg. Война и мир, Wyd. MG, Str. 336

 

Akcja IV części "Wojny i pokoju" rozgrywa się w latach 1812–1813, po klęsce Napoleona w Rosji. 

 

Finałowy tom serii "Wojna i pokój" wydaje się najmocniejszy pod kątem analizy głównych bohaterów. O ile wcześniej koncentrowaliśmy się na wewnętrznych przemianach, teraz otrzymujemy potrzebne zamknięcia oraz odpowiedzi.  

Lew Tołstoj jako niepodważalnie jeden z najlepszych autorów wszech czasów stworzył powieść kompletną, w której wszystko ma swoje miejsce. Mimo pokaźnej liczby stron czy rozłożeniu akcji na cztery tomy wciąż nie potrafię przestać się zachwycać przedstawieniem zarówno bohaterów jak i zdarzeń czy rozmyślać o samej liryczności stylu. Tutaj emocje stoją na równi z ważnym przekazem, siła pojedynczego człowieka dorównuje największym zgromadzeniom a przemijające chwile budują konkretną akcję, która ma swoje uzasadnienie w znanej nam historii. 

W tej części czytelnik otrzymuje największe pole pod względem pełnego obrazu nabytych doświadczeń. Skutki wojny dla całego społeczeństwa nie pozostały zapomniane, ponieważ w każdej postaci zmieniło się patrzenie na czas oraz przestrzeń. Autor podjął również drogę duchowości, która na różnych płaszczyznach motywowała lub chroniła od psychicznego upadku naszych bohaterów. Pierre Bezuchow po licznych obserwacjach bezwzględności oraz okrucieństwa szukał spokoju, który w końcu odnalazł mimo piętna wcześniejszej niewoli. Książę Andrzej Bołkoński zabliźniał rany zarówno te wewnętrzne jak i zewnętrzne. Natasza mierzy się ze stratą oraz poczuciem winy.

Jednak nie tylko wspomniani bohaterowie odnajdą swoje zakończenia. Ta seria jest zbyt rozległa, wielowątkowa, by w jednej opinii wspomnień o wszystkich wcześniej poznanych postaciach. Autor postawił na indywidualizm, pokazał pojedynczego człowieka w obliczu wielkiego zagrożenia i chociaż skutki wojny wciąż stoją tutaj na wysokiej pozycji, przyglądamy się przede wszystkim tym, którzy w zaskakujący sposób przypominają nas samych. Aż trudno uwierzyć jak pięknie przedstawiony szereg niepohamowanych zmian wynikających z upływu czasu czy samej prozy życia, połączonych lotnym językiem, plastycznym przekazem oraz niepodważalną inteligencją autora. 

Trudno było mi się rozstać z opowieścią, która towarzyszyła mi przez wiele tygodni. Nie przeczytacie jej bowiem na raz, nie w jeden wieczór. Polecam nawet odkładać ją na chwilę, analizować wszystko w głowie a później na świeżo powraca do bohaterów, by jak najlepiej zrozumieć ich losy czy podjęte decyzje. "Wojna i pokój" nie bez powodu zyskała status wybitnego dzieła, ale o tym musicie przekonać się sami na własnej skórze smakując nieocenione pióro Tołstoja, który mimo upływu lat nie traci na wartości.   

niedziela, 21 czerwca 2026

"Wojna i pokój. Tom III" Lew Tołstoj

 
"Wojna i pokój. Tom III" Lew Tołstoj, Tyt. oryg. Война и мир, Wyd. MG, Str. 448

 

Tom 3 "Wojny i pokoju" Lwa Tołstoja koncentruje się na inwazji Napoleona na Rosję.

 

Kontynuując przygodę z prozą Lwa Tołstoja ponownie zgłębiam się w historię przepełnioną ludzkimi dramatami. Tutaj rytm dnia wyznacza historia a niepewność zdarzeń podszyta jest silnymi emocjami.

Autor niezawodnie prowadzi nas przez historię trudną i wielowymiarową, która wydaje się nabierać znaczenia z tomu na tom. Obowiązkowo odsyłam Was zatem do chronologicznego zapoznania się z całą serią, ponieważ tylko ten kto zderzy się z początkiem, będzie świadomy pojawiających się przełomów. Tołstoj po mistrzowsku kreśli sylwetki bohaterów, zaznacza zachodzące w nich zmiany oraz ukazuje cały przekrój historycznych zdarzeń, które nie nużą ani przez minutę a pokazują jak wielkie znaczenie dla teraźniejszości miały decyzje podjęte w przeszłości. 

Wydaje się, że akcja może przytłaczać. Mnogość zdarzeń i silna inspiracja historią wyeliminują pewnych czytelników. A jednak precyzja z jaką jesteśmy prowadzeni przez całą fabułę, silne skoncentrowanie na losach jednostek oraz wielowymiarowa, mocno psychologiczna kreacja postaci, których do samego końca próbujemy zrozumieć oraz rozłożyć na czynniki pierwsze staje się swojego rodzaju fascynacją. Trudno przez to oprzeć się przewracaniu kolejnych stron czy nie rozmyślać o potencjalnych rozwiązaniach czekających tuż za rogiem. 

Tym razem wchodzimy w rok 1812 i obserwujemy inwazję Napoleona na Rosję. Śledzimy rosyjskie nastroje i wszelkie działania podejmowane w ramach nowej sytuacji. Nie wybiegamy dalej a pozostajemy pośród społeczeństwa, gdzie wielkie nazwiska stawiane są tuż obok tych, którzy potencjalnie nie powinni mieć większego znaczenia. Tak obserwujemy Andrzeja Bołkońskiego powracającego do armii, Piotra Bezuchowa planującego zamach na Napoleona czy pozostałych odważnych zaangażowanych w losy prowadzące do bitwy pod Borodino oraz francuskiej inwazji.

Książka nie należy do najłatwiejszych, ale jednocześnie wydaje się kwintesencją prozy na najwyższym poziomie. Nikt nie operuje piórem lepiej od Lwa Tołstoja, nikt nie potrafi tak silnie poruszyć wyobraźni oraz wzbudzić wiele pytań na które nie rzadko odpowiedzi znajdziemy w głębi nas samych. "Wojna i Pokój" zachwyca na wielu płaszczyznach, pozwala w pełni zaangażować się z rozgrywane wydarzenia oraz docenić prozę pisaną w przeszłości, która dziś wydaje się niemal niemożliwie uniwersalna. 

poniedziałek, 15 czerwca 2026

"Posiadacz. Saga rodu Forsyte'ów" John Galsworthy

 
 "Posiadacz. Saga rodu Forsyte'ów" John Galsworthy, Wyd. MG, Str. 384
 
Przejmująca, pełna namiętności opowieść o miłości, zdradzie, posiadaniu i śmierci.
 

Uwielbiam powieści pisane w przeszłości. Uważam, że mają dużo lepszy klimat niż współczesne dzieła, indywidualny pazur i charyzmę, nawet jeśli większość fabuły jest przegadana i nawiązuje do wewnętrznych przeżyć. Nie wahałam się więc ani chwili sięgając po pierwszy tom serii Saga rodu Forsyte'ów i przepadłam już przy pierwszych stronach.

To książka, która ma w sobie wszystko co najlepsze jeśli chodzi o prozę obyczajową. Szyk i elegancja królują na wszystkich stronach, ale kwintesencją fabuły jest głęboka analiza przeróżnych bohaterów. Pierwszy tom bardzo szybko daje poczucie, że będziemy świadkami silnych zmian zachodzących w postaciach, więc warto przyglądać się im bacznie od samego początku. A będzie komu, ponieważ paleta osobowości będzie naprawdę różnorodna, jednych pokochacie, z innymi być może będziecie mieli nie po drodze, ale na pewno wyobraźnia odwdzięczy się licznymi scenami niczym z najlepszych filmów kostiumowych. 

Akcja rozgrywa się w 1886 roku i prowadzi nas ścieżkami Londynu. Czytamy o wysoko postawionej tytułowej rodzinie Forsyte'ów, którzy nieoczekiwanie staną w obliczy rodzinnego kryzysu. Na pierwszym planie pojawi się kobieta będąca obiektem westchnień nie jednego mężczyzny. Tak rozpocznie się droga pełna intryg i przepychanek w drodze do osiągnięcia celu. Tylko czy po zdobyciu nagrody wszyscy potwierdzą, że było warto?

Typowa saga rodzinna, z klasycznymi elementami darcia kotów pomiędzy tymi, którzy mieli być dla siebie wsparciem. Tytułowe posiadanie wyznaczy bieg dalszych wydarzeń, gdy bohaterowie całkowicie stracą głowę w niewartej tego rozgrywce. Czytelnik natomiast z wypiekami na twarzy będzie przewracał kolejne strony, by wyłapać jak najwięcej szczegółów z otoczenia Ireny oraz walczących o nią braci. Złożona, wielowymiarowa, skomplikowana w międzyludzkich relacjach tak bardzo jak to tylko możliwe pozwoli przełożyć przeszłość na teraźniejszość, która - jak się przyjrzymy - wcale nie będzie się dużo różnić od tego co było kiedyś. Autor z podziwu godną precyzją prowadzi nas od wydarzenia do wydarzenia, szukając balansu między nowymi intrygami, które wydają się nie mieć końca. 

"Posiadacz. Saga rodu Forsyte'ów" to historia doceniona Nagrodą Nobla, będąca przodownikiem gatunku, jedyna w swoim rodzaju i pełna ekscytujących pułapek czyhających na czytelników. Napisana ze smakiem oraz pomysłem, stawiająca przed nami plejadę barwnych bohaterów, zabawna, ironiczna a momentami zaskakująco ponadczasowa. Wstęp do serii kusi obietnicą jeszcze lepszego rozwinięcia dalszych losów pobocznych do tej pory bohaterów, których - miejmy nadzieję - poznamy już niebawem. 

sobota, 30 maja 2026

"Emma" Jane Austen

 
"Emma" Jane Austen, Tyt. oryg. Emma, Wyd. MG, Str. 544

Emma Woodhouse to dwudziestoletnia, bogata dama, mieszkająca z ojcem w pobliżu prowincjonalnego miasteczka Highbury.


Ze wszystkich klasycznych, znanych na cały świat autorów z Jane Austen docierałam się najdłużej. Ciężko było mi wgryźć się w styl autorki i przekonać do jej barwnych opowieści, ale jednocześnie powolnych i skupiających się na tu i teraz. Potrzebowałam czasu, ale kiedy już w końcu zaiskrzyło to na dobre. 

"Emmę" czytałam kilkukrotnie i wciąż jestem miło zaskoczona nowymi wartościami, które z niej za każdym razem wyciągam. To niepozorna lektura, która nosi znamiona romansu, ale wystarczy przerzucić pierwsze kilka stron, żeby zrozumieć, że kryje w sobie wiele więcej. To opowieść o otaczającym nas świecie, o ludziach, którzy widzą więcej niż mówią , o indywidualności, pasji oraz wyzwaniach dnia codziennego, które kształtują nasz charakter. A to wszystko zamknięte w pięknym stylu, który maluje w naszej wyobraźni piękne obrazy i przybliża nas do postaci tak bardzo jak to tylko możliwe.

Tytułowa Emma ma dwadzieścia lat i życie o którym marzy wiele jej rówieśniczek. Bogata, dobrze wychowana i pewna siebie żyje jednak w przekonaniu, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Woli natomiast skupić się na innych i zmienia się w rolę swatki mając na koncie kilka dobrze połączonych par. Teraz decyduje się pomóc swojej przyjaciółce Harriet Smith i będzie to dla niej nie lada wyzwanie, bo przecież kandydatem dla bliskiej jej osoby nie może być byle kto. Tylko czy w międzyczasie Emma sama nie ulegnie chwilom przyspieszonego bicia serca?

Oto powieść, którą czyta się z rosnącą przyjemnością! Zabawna, pełna optymizmu, szczera odpowiedź na potrzeby społeczeństwa, zmienia się nie tylko w przyjemną dla wyobraźni powieść obyczajową, ale i otwiera przed czytelnikami obraz elegancji utrzymanej na wielu etapach. Z jednej strony obserwujemy nieszablonową, charyzmatyczną postać głównej bohaterki, która jest świadoma swoich życiowych celów, z drugiej patrzymy na jej otoczenie pełne blichtru i dobrych manier a jednak poprzeplatane odrobiną ludzkiej zazdrości czy problemów związanych z postrzeganiem klas społecznych. Autorka w delikatny sposób nakreśliła wielowymiarowe, wielopoziomowe tło wydarzeń i chociaż podjęła się uroczego, lekkiego tematu o miłosnym zabarwieniu to zdecydowała się podpiąć pod to mocniejszy wydźwięk.

Uwielbiam "Emmę" za klasę, szyk i elegancję. To wyjątkowa powieść do której wracam z przyjemnością. Przywołuje na twarzy szczery uśmiech, rozbraja nastawieniem głównej bohaterki i przywiązuje nas do Emmy, w której dostrzegamy cząstkę siebie. Za każdym razem bawię się wybornie w jej towarzystwie, chętnie chłonę zachodzącą w niej przemianę i odpływam myślami do świata, w którym emocje odgrywają kluczową rolę. Jane Austen miała wyjątkowy literacki talent i to się czuje w każdym słowie o czym koniecznie polecam Wam przekonać się osobiście.

piątek, 15 maja 2026

"Hrabia Monte Christo. Tom 2" Aleksander Dumas

 
"Hrabia Monte Christo. Tom 2" Aleksander Dumas, Tyt. oryg. Le Comte de Monte-Cristo, Wyd. MG, Str. 624



Genialna powieść o wyrównaniu rachunku krzywd.


Aleksander Dumas po raz drugi zabiera nas w niezwykłą podróż, której nie da się zapomnieć. Pierwszy tom ogromnie mnie zauroczył różnorodnymi emocjami, zaskoczył wykonaniem i przekonał do siebie mnogością wątków, więc nie mogłam przejść obojętnie obok kontynuacji, która miała w końcu przynieść rozwiązanie historii tytułowego bohatera. 

Aleksander Dumas zapisał się na kartach klasycznej literatury nie bez powodu. Jego proza jest wyjątkowa pod każdym możliwym względem, pozwala czytać między wierszami, zmusza nas do analizowania zachowań bohaterów, ich wyborów czy życiowych ścieżek a jednocześnie angażuje w to co dzieje się dookoła, ponieważ na naszych oczach rozgrywa się wyjątkowy, w pełni dojrzały, błyskotliwy, wiarygodny spektakl. Mimo ciężkiego języka i licznych opisów zapomnieć możemy o nudnych momentach, ponieważ w tej fabule wszystko ma znaczenie a ciąg przyczynowo-skutkowy napędza akcję od pierwszej do ostatniej strony.

Jeśli nie mieliście okazji zajrzeć jeszcze do pierwszego tomu lub sądziliście, że to nie jest lektura dla Was - polecam jak najszybciej nadrobić zaległości. Zbliżają się wczesne, długie jesienne wieczory do których idealną kompozycją będzie potężna, angażująca lektura, więc lepiej trafić nie mogliście. W duecie z kubkiem gorącej herbaty, otuleni ulubionym kocem, będziecie przeżywać wzloty i upadki Hrabiego Monte Christo i docenicie wówczas nie tylko klimat powieści, ale i jej wielowymiarowość, dopracowanie, potencjał aż w końcu otwartość na czytelnika, który czuje się w pełni aktywnym, obecnym na pokładzie przygód bohaterem. Warunek jest jednak jeden: koniecznie zachowajcie chronologię czytania.

W drugim tomie akcja nabiera na intensywności, mnożą się wydarzenia a my możemy znacznie lepiej poznać głównego bohatera. Wydaje się, że część pierwsza była zaledwie wstępem do tego co rozgrywa się obecnie, ponieważ otrzymujemy znacznie więcej odpowiedzi. Edmund Dantès na naszych oczach przechodzi ogromną przemianę a ja nie mogę przejść z podziwu jaki trud i zaangażowanie autor włożył w kreację tego bohatera. Edmund poznany na początku jest zupełnie inną osobą niż ta, którą żegnamy w finale drugiego tomu, ale najcenniejsze wydają się być te momenty, w których kształtuje on swój charakter a na przestrzeni całej powieści jest ich ogromna liczba. Kierował się zemstą, ale nie zatracił przy tym swojego hartu ducha czy inteligencji a jedynie zapomniał o początkowej naiwności, która doprowadziła go do tego miejsca. Przyznaję, że z zapartym tchem śledziłam jego poczynania, ale nie mogę jednocześnie zapomnieć o całokształcie, ponieważ wszystko: tło wydarzeń, drugoplanowi bohaterowie, emocje, zostało wzniesione na najwyższy poziom.

"Hrabia Monte Christo. Tom 2" to porywająca opowieść o zemście, wyzwaniach oraz pokonywaniu przeciwności. To również piekielnie klimatyczna lektura, która pobudza wyobraźnię czytelnika i sprawia, że ogrom stron nie ma dla nas najmniejszego znaczenia. Wielowymiarowa, łącząca mnóstwo motywów, pięknie przedstawiająca prozę życia w połączeniu z niecodziennymi wydarzeniami sprawia, że każdy z nas utożsami się z wydarzeniami i znajdzie idealny dla siebie powód, by pokochać prozę Aleksandra Dumasa.

poniedziałek, 11 maja 2026

"Wojna i pokój. Tom II" Lew Tołstoj

 
"Wojna i pokój. Tom II" Lew Tołstoj, Tyt. oryg. Война и мир, Wyd. MG, Str. 352
 

Dylematy moralne, miłość i rozczarowania.

 

W drugim tomie "Wojny i pokój" powracamy do ulubionych bohaterów, by obserwować ich dalsze starania. Pięknie zmieniają się na naszych oczach nabierając niezastąpionej charyzmy.

Lew Tołstoj to pisarz kompletny, którego proza porywa serca wielu czytelników i udowadnia jak ważna jest historia łącząca pokolenia. Oczywiście nie jest to proza łatwa, ponieważ skłania do refleksji, analiz, doszukiwania się treści ukrytych na drugim planie, ale buduje to odpowiedni klimat, zapewnia czytelnikowi moc atrakcji a podział całości na trzy tomy na pewno ułatwia sprawę. To motyw wojny osadzony pomiędzy opowieściami różnorodnych bohaterów, którzy w świecie wyzwań muszą mierzyć się z prywatnymi dramatami. Tołstoj potrafił połączyć to wszystko w spójną całość, niczemu nie umniejszając, wszystkiemu nadając odpowiedniej wagi. 

Tym razem akcja skupia się na latach 1806-1811 przywiązując większą wagę do bohaterów. Wojna wciąż dyktuje warunki w ich sercach i nie pozwala zapomnieć o zadanych ranach, ale odniosłam wrażenie, że autor zdecydował się mocniej zakreślić postać Piotra, Nataszy oraz ich bliskich czy ludzi z niedalekiego otoczenia. Każde z nich wybrało inną drogę, niekoniecznie dla nich dobrą, ale taką, jaką zdecydowali się podążać a brzemię z tym związane nadało akcji intensywności.

Fabuła jest pełna pomniejszych wątków składających się na spójną całość. Klimat przemian wiszących w powietrzu wydaje się nabierać intensywności ze strony na stronę a im bardziej będziemy starać się zrozumieć proces myślowy postaci, tym mniej z tego wszystkiego zrozumiemy. Chodzi tutaj bowiem o wszechobecny chaos specjalnie ukierunkowany na psychikę, pokazujący zależność umysłu a zmian na świecie, gdzie wszyscy aż nazbyt mocno uderzają w moralne tematy zamiast po prostu spróbować iść do przodu. Jednocześnie nie czujemy się w żaden sposób przytłoczeniu tymi treściami a wręcz nie możemy przestać rozmyślać o losach Piotra i Nataszy, o ich prywatnych demonach i niełatwych dylematach, którzy zaskarbiając sobie naszą sympatię bardzo szybko odnaleźli miejsce pośród grona ulubionych, inteligentnie oraz szczerze wykreowanych bohaterów. 

Są takie powieści, które należy przeczytać obowiązkowo i bez wątpienia "Wojna i pokój" właśnie do nich należy.  Dojrzała literatura pełna podszeptów, ukrytych znaczeń, tras do pokonywania pomiędzy wierszami. Lew Tołstoj wyróżniał się wybitnym talentem, który po dziś dzień toruje sobie drogę do serc i umysłów czytelników na całym świecie. Trudno odnaleźć prozę bardziej błyskotliwą, wielowymiarową, intensywną a przez to porywającą na wiele niezapomnianych godzin. Nie chcę słyszeć, że klasyka nie jest dla Was! To wymówka, która w tym przypadku nie znajdzie swojego uzasadnienia. 

niedziela, 3 maja 2026

"Wampir" Władysław Stanisław Reymont

 
"Wampir" Władysław Stanisław Reymont, Wyd. MG, Str. 300
 

Zimowy, spowity we mgle, unurzany w błocie, pełen kontrastów, nędzy i bogactwa Londyn początku XX wieku.  

 

Nie tylko "Chłopi" są wyznacznikiem prozy autora, choć na pewno najczęściej przywoływane w pierwszej kolejności. A jednak zagłębiając się mocniej w temat dostrzeżemy książki równie pasjonujące, równie intensywne pod względem klimatu. 

Autor opisuje Londyn będący jednym z kluczowych bohaterów. To tutaj rozgrywa się intrygująca akcja z mocnym, momentami wręcz mrocznym klimatem. Wydaje się, że mieszkający tutaj ludzie zdolni są do wszystkie a ich działania nie zawsze idą w parze z kwestiami moralnymi. Reymont buduje napięcie, dawkuje informacje, zmierza w tylko sobie znanym kierunku, by dopiero później wyjaśnić swój pomysł i zaskoczyć przebiegiem wydarzeń. W tym wszystkim swoją rolę odegra oczywiście pewien zagubiony bohater, który stojąc w konfrontacji serca i rozumu nie będzie wiedział jakie decyzje ostatecznie podjąć. 

Zenon wydaje się mieć obsesję na punkcie Daisy. Nie wie w jaki sposób mógłby zdobyć na jej temat więcej informacji. Tak trafia na drogę seansów spirytystycznych i zjawisk trudnych do wyjaśnienia. Mieszanka wybuchowa gotyku, thrillera, romansu, będąca czymś zaskakującym, dającym do myślenia, wymykającym się wszelkim schematom. Podążająca tropem wampiryzmu, ale czy na pewno w formie jakiej spodziewał się bohater? 

Tytułowy wampir to postać złożona, idealna do głębszej analizy. Tym mocniej intrygująca, gdy dowiemy się, że pisana na podstawie silnej autobiografii. Bardzo dużo jest analizy psychologicznej, wiele niewiadomych i pytań na które nie łatwo znaleźć odpowiedź, ale wydaje się, że właśnie to jest kwintesencją fabuły. Snując się pomiędzy duchami będącymi zjawiskiem konsekwencji wyborów bohatera dostrzegamy to co ukryte, wyciągamy własne wnioski, mamy pewne teorie, ale ostatecznie i tak najwięcej dowiadujemy się z bogatych opisów próbujących jak najdokładniej przedstawić granicę jawy i snu. To Reymont w innym wydaniu, ale smacznym, nietypowym, zdecydowanie wartym uwagi. 

Na pewno nie jest to propozycja dla każdego, ponieważ wymaga czasu, zaangażowania i chęci. Jeśli jednak lubicie podobne historie, znajdziecie tutaj zaskakującą ilość ciekawych aspektów. To mroczna analiza duszy człowieka pełnego sprzeczności, który chciałby, by w jego życiu wszystko było dobrze, ale nie wie jak poukładać puzzle, które otrzymał. Nie do końca rozumiesz co się dookoła dzieje, ale i tak dobrze się bawisz. 

środa, 29 kwietnia 2026

"Idiota" Fiodor Dostojewski

 
"Idiota" Fiodor Dostojewski, Tyt. oryg. Идиот, Wyd. MG, Str. 656

"Moje słowa nie odpowiadają moim myślom, a to poniża owe myśli."


Nie znam autorka wybitniejszego w swoim zawodzie, nie znam pisarza, którego proza byłaby tak głęboka, dojrzała oraz ponadczasowa. Książki Fiodora Dostojewskiego od lat są dla nas wzorem oraz wyzwaniem, nieodmiennie zachwycają oraz zmuszają do wielu przemyśleń.

"Idiota" to podobno najwybitniejsze dzieło w dorobku Dostojewskiego, ale czy możemy to w pełni ocenić, gdy każda jego książka zasługuje na podobne uznanie? Ponad sześćset stron pełnej zaangażowania, emocji oraz cudownych bohaterów powieści porywa nas w wir wielkiej przygody z licznymi morałami w tle oraz klimatem tak wyjątkowym, jakiego nigdzie indziej nie znajdziecie.

Tytułowy Idiota to nie kto inny jak Lew Myszkin, pozbawiony majątku książę, który przyjeżdża do Rosji, by objąć majątek. Nie jest jednak typowym człowiekiem wysokiej klasy, ponieważ nie ma w nim wiele złych emocji, za to króluje empatia, zrozumienie i ujmująca naiwność. Wykorzystywany przez wszystkich dookoła, wytykany palcami i uznawany za idiotę nie zdaje sobie sprawy z bezwzględnego okrucieństwa otaczających go ludzi. Lew skupia się na porywach serca i podąża drogą, którą uważa za najważniejszą ucząc jednocześnie czytelnika, że brutalny świat zawsze będzie stanowił wyzwanie a tylko od nas samych zależeć będą priorytety, którymi będziemy się kierować.

To co zachwyca już od pierwszych stron, to kreacja bohaterów. Dojrzała, zachwycająca relacja powiązań pomiędzy bohaterami, ich rozbudowane osobowości, charaktery czy portrety psychologiczne są jednocześnie wyzwaniem dla czytelnika oraz ogromną przyjemnością czytania. Widzimy jak zachłanni, egoistyczni, zapatrzeni w siebie elitarni mieszkańcy Petersburga wykorzystują do cna dobrodusznego Lwa i aż serce się kraje w obliczu takiej podłości. Ujawnia się tutaj tym samym mistrzowska umiejętność Dostojewskiego w przedstawieniu szczerego obrazu człowieka, połączona z malowniczością scen czy wielkimi emocjami.

"Idiota" ginie w cieniu bardziej znanych powieści autora a szkoda, ponieważ jest to proza wybitna i wciągająca bez reszty. To bogaty obraz człowieka oraz cudowne przedstawienie Rosji z jej wyjątkowym klimatem. Trudno było mi oderwać się od lektury, ponieważ wszystkie otaczające mnie emocje oraz niebanalni bohaterowie porwali mnie w sam środek oryginalnej, nietuzinkowej przygody. Przeczytacie ją raz i będziecie chcieli do niej wrócić, gwarantuję! A każdy kolejny powrót ukaże jej wielkość w nowym świetle.

niedziela, 26 kwietnia 2026

"Hrabia Monte Christo. Tom 1" Aleksander Dumas

 
"Hrabia Monte Christo. Tom 1" Aleksander Dumas, Tyt. oryg. Le Comte de Monte-Cristo, Wyd. MG, Str. 704 


Genialne dzieło Dumasa to wciąż niedościgniony pierwowzór opowieści o wielkiej intrydze, sile zemsty, potędze przyjaźni i triumfie człowieka w walce o honor.


W morzu współczesnych powieści co raz częściej pisanych na ilość a nie jakość zapominamy o klasyce literatury, która jednocześnie nie zapomina o nas. Co jakiś czas pojawiają się wznowienia najważniejszych książek w naszym literackim dorobku, by przypomnieć nam, że te historie pisane przed laty do dziś mają swoje uzasadnienie w realnym świecie i prezentują konkretne wartości.

Aleksander Dumas ze swoją najcenniejszą opowieścią wpisuje się w listę powieści, które po prostu trzeba przeczytać. Nie jest to wybór na już, nie jest to żaden przymus, ale każdy z nas w pewnym momencie swojej literackiej kariery zrozumie, że potrzebuje książki, która coś w nim zmieni, pozwoli inaczej spojrzeć na świat, otworzy nam umysł na nieznane a właśnie taka jest fabuła "Hrabiego Monte Christo" - niezaprzeczalnie bogata w lekcje, którą powtarza się od wielu, wielu lat.

To opowieść przez którą po prostu się płynie. Mimo faktu, że pisana jest dość ciężkim językiem to strony przerzucają się praktycznie same a objętość wydarzeń nie jest dla nas żadną przeszkodą. Więcej! Gdy tylko zamknęłam ostatnią stronę od razu musiałam sięgnąć po kontynuację, by jak najszybciej dowiedzieć się co wydarzy się dalej. Autor snuje historię w stylu bajarza, stawiając na pierwszym planie cudownego narratora, który ze spokojem i dużą wnikliwością relacjonuje wszystkie wydarzenia. Otrzymujemy zatem bogatą paletę charyzmatycznych osobowości, lekcję pokory i jednoczesną namowę do działania wbrew wszelkim przeciwnością a na dokładkę pojawiają się skrajne, bardzo silne emocje, które najmocniej namawiały mnie do kontynuowania lektury.

Fabuła opowiada o losach Edmunda Dantesa, oficera marynarki, który był przekonany, że jego życie układa się dokładnie tak jak to sobie zaplanował. Właśnie objął dowództwo na trójmasztowcu "Faraon" po śmierci wcześniejszego kapitana i wraz ze swoją załogą płynie do Marsylii. W domu czeka na niego ukochana Mercedes, przed nim rozpościera się droga sukcesów, ale jak to często bywa, wszelkie założenia burzą się niczym domek z kart, gdy młody kapitan trafia do niewoli. Nieprzychylni, zazdrośni ludzie zgotowali mu ten okrutny los, odbierając Dantesowi ukochaną, świetlaną przyszłość a także ukochaną wolność, więc dziś, kierowany wyłącznie żądzą zemsty, pragnie wyrównać rachunki.

"Hrabia Monte Christo. Tom 1" ta barwny obraz różnorodnych osobowości, ponieważ bohaterowie tej powieści są jednym z najmocniejszych jej aspektów. Obserwując Edmunda dostrzegamy zachodzące w nim zmiany, zachwycamy się nabieraniem przez niego życiowej mądrości, dążeniem do uzyskania sprawiedliwości czy skrupulatnym realizowaniem planu zemsty, który jednocześnie przyprawia o dreszcz przerażenia. Aleksander Dumas serwuje nam powieść wielowymiarową, złożoną i zmuszającą do intensywnego myślenia oraz jednocześnie tak wyjątkową, że nie sposób się od niej oderwać.


 

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

"Perswazje" Jane Austen

 
"Perswazje" Jane Austen, Tyt. oryg. Persuasion, Wyd. MG, Str. 283


Błyskotliwe połączenie portretu szlachty angielskiej początku XIX wieku oraz intrygującego romansu.


Wybitne powieści o miłości nie odchodzą w zapomnienie. Jane Austen to jedna z najbardziej poczytnych autorek, której sława nie przemija od wielu lat a której proza po dziś dzień uczy pokolenia, że wielkie emocje zawsze idą w parze z przeciwnościami losu.

Krótka, ale bardzo treściwa fabuła zabiera nas w sam środek angielskiej prowincji początku XIX wieku. To tutaj żyją bohaterowie, tutaj wyrażają swoje poglądy i starają się narzucić własne przekonania wbrew oczekiwaniom innych. Czytamy bowiem o losach Anny Elliot, która pod wpływem tytułowych perswazji porzuciła miłość swojego życia i tkwiła w nieszczęśliwej relacji przy rodzinie, która nie dawała jej żadnego wsparcia.

Lekkim stylem, który przede wszystkim skupiał się na dogłębnej kreacji bohaterów, autorka poprowadziła mnie przez obraz szlachty przekonanej o swojej wyższości nad wszystkimi dookoła. Z bólem serca obserwowałam jak próbowali ustawić pod siebie Annę obdarzoną zbyt łagodnym charakterem, by postawić na swoimi. Dobry człowiek zagubił się w morzu wszechobecnej hipokryzji co mocno wpłynęło na mój pogląd sytuacji - miałam ochotę wkroczyć do tego kameralnego grona samozwańczych klas wyższych, by wyrwać z ich szponów główną bohaterką. Tylko ona była tutaj jasnym punktem, tylko jej dobre serce trzymało mnie w nadziei, że być może szczęśliwe zakończenie nie jest dla niej stracone, bo chociaż poddała się woli rodziny to ani na moment nie zapomniała o miłości swojego życia.

Pod płaszczykiem chwytającego za serce romansu autorka przemyca wiele ważnych wartości. Pisze o sile własnego hartu ducha, namawia, by walczyć o swoje szczęście wbrew oczekiwaniom innym i pokazuje, że prawdziwe uczucie jest w stanie pokonać wiele przeciwności. Wszystko ma swoje granice, ale zraniony, odrzucony Fryderyk również nie zapomniał o swojej ukochanej co dowodzi tylko, że czasami potrzeba czasu, by poukładać pewne sprawy, zrozumieć siebie lepiej i stanąć oko w oko z przeznaczeniem. Jednak niezależnie od tego co możemy wyczytać między wierszami to przede wszystkim piękny styl autorki, trafność w prezentowaniu bohaterów oraz towarzyszące nam emocje sprawiają, że lektura bije na głowę inne, również współczesne powieści romantyczne. 

"Perswazje" to książka, która pobudza na wyobraźnie, budzi wiele skrajnych emocji i sprawia, że każda romantyczka nabiera przekonania, że na każdego czeka wielka miłość. Jane Austen nigdzie się nie spieszy snując swoją opowieść, ale dzięki temu skupia się na odpowiednich detalach, by jak najbardziej wnikliwie zaprezentować opowieść o obłudzie, egoizmie czy hipokryzji w konfrontacji do szczerego serca, otwartości na drugiego człowieka oraz wszechobecnej sile miłości. 

niedziela, 19 kwietnia 2026

"Trzej muszkieterowie" Aleksander Dumas

 
"Trzej muszkieterowie" Aleksander Dumas, Tyt. oryg. Les Trois Mousquetaires, Wyd. MG, Str. 656


Najsłynniejsza powieść płaszcza i szpady.


Powieści klasyczne dają mi więcej radości niż niejedna współczesna powieść. To historie uniwersalne i ponadczasowe, które nie bez powodu od lat pojawiają się na naszych czytelniczych półkach. Aleksander Dumas należy do tego wyjątkowego grona uznanych autorów, którzy zasłużyli na nieustanne uznanie a nowe wydanie "Trzech muszkieterów" jest idealnym powodem, by zapoznać się z jego twórczością lub odświeżyć sobie ulubioną lekturę.

Piękny obrazowy język, który nie jest ani trudny, ani nużący, prowadzi nas przez fabułę w pełni przemyślaną, która rozgrywa się na ponad sześciuset stronach. Przygotujcie się więc na lekturę w pełni angażującą, której na pewno nie przeczytacie w jeden wieczór, ale która dostarczy Wam mnóstwa wrażeń i nie pozostawi obojętnym na wszystko co rozgrywa się dookoła. Autor doskonale potrafił łączyć ze sobą liczne wątki, budował napięcie, wdrażał nas w trudne tematy, zapoznawał z bohaterami, którzy obdarzeni byli całym zestawem różnorodnych cech. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok tej książki i wracałam do niej myślami pośród innych obowiązków, bo czułam, że postacie z każdą stroną stawały mi się niezmiernie bliskie.

Przenosimy się do pierwszej połowy XVII wieku a akcja usytuowana jest we Francji oraz Anglii. Ludwik XIII mający niewiele lat próbuje rządzić Francją z dość opłakanym skutkiem, ponieważ wszystkie decyzje dyktuje mu kardynał Richelieu. Jednak prawdziwa opowieść zaczyna się w momencie poznania osiemnastoletniego d'Artagnan, który wyrusza w świat chcąc wstąpić do elitarnej formacji muszkieterów królewskich. Nie spodziewa się jednak, że już początkowa podróż przyniesie wiele przykrości a dalej będzie tylko gorzej, bowiem jego plany okażą się zupełnie przewrotne a los postawi na jego drodze przyjaciół, którzy wyznaczą dla d'Artagnan nową drogę.

Kto nie słyszał nigdy o słynnych muszkieterach? Fabuła łącząca w sobie elementy przygody, romansu a także nuty historii, więc każdy znajdzie momenty idealne dla siebie. Prawda jest jednak taka, że cała opowieść warta jest bliższego poznania, ponieważ zachwyca wykorzystanym potencjałem i uniwersalnym wydźwiękiem. Czytamy o wielkiej przygodzie, politycznych knowaniach, niepodważalnej i niezwykle imponującej przyjaźni a także o męstwie, które jak się wydaje, główny bohater uzyskał w genach. Można więc godzinami zachwalać prozę Dumasa czy gdybać nad jego osobistym podejściem do fabuł, ale najlepiej będzie samemu przekonać się co w niej takiego wyjątkowego.

"Trzej muszkieterowie" to lektura od lat uznawana za wybitną. Również jestem tego zdania. Autor imponuje rozmachem, zachwyca potencjałem i udowadnia, że wielkie wybory nie zawsze muszą być widoczne dla wszystkich dookoła. Aleksander Dumas stworzył niesamowitą powieść przygodową, w której wartości cudownie łączą się z braterską przyjaźnią a słowa nabierają podwójnego znaczenia. Liczba stron pozwala w pełni popuścić wodzę wyobraźni a sam d'Artagnan staje się nam równie bliski jak rodzina.

środa, 15 kwietnia 2026

"Gracz" Fiodor Dostojewski

 
"Gracz" Fiodor Dostojewski, Tyt. oryg. Игрок, Wyd. MG, Str. 176



Ta niewielkich rozmiarów powieść Dostojewskiego, przenosi nas do fikcyjnego Ruletenberga, w którym ważą się losy arystokratycznej rodziny i osób z nią związanych.


Fiodor Dostojewski zachwyca bez względu na obszerność swoich powieści. Jak się okazuje krótka forma nie powstrzymała go przed przedstawieniem czytelnikowi bogatych profili psychologicznych swoich bohaterów czy zaprezentowaniem konkretnej, wielowymiarowej fabuły.

Powieść oparta na uzależnienie od hazardu jest także swoistą spowiedzią autora, który przeżycia bohaterów oparł na podstawie własnych doświadczeń. Sam był hazardzistą, więc doskonale potrafił zrozumieć uzależnienie od gry a "Gracz" stał się swojego rodzaju formą zakładu między autorem a jego Wydawcą, który dość miał spłat karcianych długów Dostojewskiego. Jak się więc okazuje na niespełna ponad stu siedemdziesięciu stronach autor zawarł historię swojego życia przemyconą w postaci fikcyjnych zdarzeń oraz postaci a jednak wszystko było tutaj aż nazbyt prawdziwe.

Ruletenberg to fikcyjne miasto stworzone na potrzeby chwili, w którym żyją nasi bohaterowie. To również tutaj obserwujemy powolnie rozpowszechniające się uzależnienie od hazardu, które nie szczędzi nikogo. Wiele bohaterów, kameralne tło wydarzeń oraz różnorodność zachowań łączy nieuchronny upadek i pytanie czy ktokolwiek zdoła odbić się od dna. Autor z charakterystyczną dla siebie wnikliwością oraz precyzją ukazuje ogrom zniszczeń dokonanych w psychice wybranych postaci a my, czytelnicy, możemy jedynie obserwować ten wewnętrzny chaos zachwycając się kunsztem Dostojewskiego i ucząc się trzymać jak najdalej od hazardu.

Poczucie humoru, bystre oko, inteligentne postrzeganie świata oraz dystans do wszystkiego i wszystkich składają się na "Gracza". Książka zachwyca paletą różnorodnych emocji, dojrzałym piórem Dostojewskiego a także nieustannie zachwyca precyzją przekazu zamkniętą na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Nie ma więc znaczenia czy autor pisał rozległe powieści czy - tak jak w tym przypadku - stworzył historię w zaledwie miesiąc, ponieważ w umiejętnych rękach każda fabuła nabiera konkretnego przesłania stawiając przed czytelnikiem ponadczasowe wartości.

środa, 25 marca 2026

"Profesor" Charlotte Brontë

 "Profesor"
Charlotte Brontë, Tyt. oryg. The Professor, Wyd. MG, Str. 320

"Wszystko osiąga w pewnej chwili swój kres, zarówno każdy rodzaj uczucia, jak i każde położenie w życiu."


William Cromsworth dopiero zaczyna swoją konfrontacje z wielkim światem. Porzucając swoje dotychczasowe życie i arystokratyczne pochodzenie wyrusza do Brukseli, gdzie samodzielnie chce zapracować na własne utrzymanie. Ma również nadzieję, że właśnie tam odnajdzie szczęście, którego na próżno szukał w swojej rodzinnej miejscowości. Posada nauczyciela angielskiego w internacie dla młodych panien wydaje się idealnym rozwiązaniem. Jednak wszystko ma swój głębszy sens. William spotyka tam miłość, która ma zapoczątkować w jego życiu szereg niespodziewanych wydarzeń.

W przeciwieństwie do pozostałych książek autorki "Profesor" to historia opowiedziana z perspektywy głównego bohatera, mężczyzny. William dopiero poznaje przeciwności losu i stawia im czoło, chociaż nie zawsze udaje mu się ze wszystkim wygrać. W czasach kiedy to kobiety rzadko były dopuszczane do głosu, mężczyźni mieli znaczna siłę przebicia i mogli ze swobodą lawirować pomiędzy tłumem, młody bohater wystawiony jest na niełatwe zadanie obronienia swoich racji. To zadanie trudne w przypadku bohatera, ponieważ zmienia on całkowicie swoje życie, rezygnując z wysokiego statusu społecznego na rzecz ciężkiej pracy i własnego utrzymania. Jak na czasy, w których żyła i pisała Brotne to rzecz prawie nie pojęta, więc tym ciekawsza w odbiorze, zrywająca z przyjętymi zasadami.

Myślę, że nikogo nie zdziwi fakt występowania w powieści nad wyraz złożonych postaci i ich dogłębnej analizy przez autorkę. W tym przypadku wyostrza się siła percepcji, czytelnik chłonie wszystko co ofiarowuje fabuła na jednym wdechu i szybko łączy przedstawione fakty. Tak przekonująca historia i co najważniejsze, główny bohater, szybko pozwalają na realistyczny odbiór prezentowanych wydarzeń. Całość pieczętuje niezastąpiony klimat, który szybko zabarwia powieść i nadaje jej swoisty klimat tamtych czasów.

Książka została wydana dopiero po śmierci autorki, mimo że to jej pierwsza napisana powieść. W książce dostrzegalne są te elementy związane z wahaniem przy swoim pierwszym dziele i bywają momenty, które niekoniecznie pasują do wybranych scen. Myślę jednak, że można to wybaczyć Charlotte Bronte właśnie ze względy na fakt, że dopiero rozwijała swoje skrzydła i jak każdy zapewne uczyła się na swoich błędach, biorąc pod uwagę fenomen jej pozostałych książek. Nie chodzi mi wcale, że "Profesor" to nieudana lektura. Wręcz przeciwnie! Dla fanów autorki nadaje się idealnie, jednak Ci którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z siostrami Bronte mogą poczuć lekki niedosyt.

poniedziałek, 23 marca 2026

"Opowiadania" Antoni Czechow

 
"Opowiadania" Antoni Czechow, Wyd. MG, Str. 179

 

Opowiadania Czechowa można w nieskończoność dzielić na czynniki pierwsze, za każdym razem odkrywając coś nowego.

 

Ponadczasowy, błyskotliwy zbiór opowiadań, które odnajdą zwolenników pośród czytelników wszelakiej maści. Antoni Czechow bowiem wyróżniał się nieprzeciętną inteligencją, która odznaczała się w każdej opisanej historii. 

Wydaje się, że ten zbiór to idealne połączenie różnorodnych pomysłów autora, więc bez problemu zjedna sobie wszystkich zainteresowanych. Każdy odnajdzie tutaj swoją drogę, wybraną dla siebie opowiastkę, pełną symboli i ukrytych znaczeń. Zwolennicy błyskotliwej prozy docenią kunszt Czechowa, jego złożoność na wielu płaszczyznach a także wyobraźnię, która wydaje się nieograniczona. Krótka forma pozwala wgryźć się w treść i analizować ją na wszystkie sposoby a bogata tematyka gwarantuje nieustanne zainteresowanie. 

Bohaterowie przypominają nas samych, trudnią się normalnymi zawodami, przeżywają racjonale dylematy. Wszystko jest tutaj w pełni wiarygodne, świadome oraz mające odbicie w otaczającej nas codzienności. Mimo upływu lat żadne opowiadanie na traci na swojej mocy a wręcz wydaje się nabierać intensywności wraz z większą świadomością ludzkiej psychiki.

Rozkładamy na czynniki pierwsze aż dwadzieścia osiem opowiadań, smakujemy je według własnego widzimisię i przekładamy całość na realia współczesnych czasów. Rosyjskie historie sięgają kupców, urzędników, ziemian i chłopów, czyli serwując cały wachlarz codzienności pozwalają nam stanąć na ich miejscu i wspólnie przeżywać wszystkie psychologiczne czy emocjonalne rozterki. A będzie ich cała masa, zależnie od oczekiwań wobec życia czy przyszłości, bowiem Czechow nie ogranicza się do monotematów i żongluje pomysłami. 

Refleksyjne, nostalgiczne, ironiczne, zabawne i zawsze, ale to zawsze intrygujące. "Opowiadania" Czechowa odnoszą się do ludzkiej natury, która przecież nieustannie budzi wiele pytań i trudno na niektóre znaleźć konkretne odpowiedzi. Ta książka zabiera nas głęboko w meandry umysłu, angażuje mimo swojej krótkiej formy na wiele godzin i pozwala wracać, za każdym razem ucząc czegoś nowego. Wyjątkowy zbiór obok którego nie możecie przejść obojętnie.  

piątek, 20 marca 2026

"Pomsta i pokuta Pauline" Louisa May Alcott

 
"Pomsta i pokuta Pauline" Louisa May Alcott, Tyt. oryg. Pauline's Passion and Punishment, Wyd. MG, Str. 160

 

Mroczna, dramatyczna, pełna emocji i intryg opowieść. 

 

Uwielbiam książki Alcott. Podążam jej drogą z każdą nowością, niezależnie czy jest to krótka czy długa forma, ponieważ z każdą radzi sobie wzorowo. Nie inaczej było w przypadku powyższej lektury, której jedynym mankamentem wydaje się ilość stron, ponieważ mimo pełnego zamknięcia podjętych wątków, była tak dobra, że pozostawiła apetyt na więcej. 

Historia jest subtelnie inna niż te, które autorka dała nam poznać do tej pory. Tutaj wydaje się, że nagromadzenie silnych, mrocznych emocji przepędza nadzieję na lepsze jutro. A jednak chodzi przede wszystkim o ukojenie nerwów, o wyrównanie rachunków, o wzięcie głębszego oddechu po dniach bezsilności zamknięte mimo wszystko w obyczajowej formie. Autorka z precyzją prowadzi nas przez przemyślaną intrygę, pozwala wejść w głąb umysły głównej bohaterki i brawurowo prezentuje akcje, prezentującą paletę uczuć zranionej kobiety.

Pauline miała inne plany wobec swojej przyszłości. Liczyła na szczęśliwy związek z Manuelem. On jednak boleśnie skrzywdził kobietę nieświadomie początkując przejmujący dramat. Chcąc żyć w bogactwie i dostatku odszedł od ukochanej, która po latach zdecydowała się udowodnić mu co stracił. I zrobiła to w podziwu godny sposób.

Krótkie opowiadanie idealne na jedno popołudnie pozwala nam postawić się na miejscu tytułowej bohaterki i wraz z nią podążać wyznaczoną drogą. Być może hasła o mrocznym dramacie nie odzwierciedlają w pełni fabuły, której wciąż bliżej do przyjemnej anegdotki niż typowego thrillera, ale pomysł był dobry a wykonanie jeszcze lepsze. Przewracałam strony dynamicznie analizując poczynania Pauline i obserwując konsekwencje jej decyzji, jednocześnie zachwycając się mocnym wątkiem psychologicznym podbijającym stawkę. Dużo w tej historii można wyłapać pomiędzy wierszami, ponieważ błyskotliwy styl autorki zapewnia nam wiele atrakcji, intryg oraz fabularnych twistów nie czujących ograniczenia niewielką ilością stron. 

Tylko kobieta zna ścieżki swojego zawiłego umysłu, który w tej powieści odegra rolę jednego z bohaterów. Pauline wykazując się talentem do manipulacji jako inteligentna bohatera nie jeden raz zaskoczy czytelnika a sama Louisa May Alcott po raz kolejny pokaże się od najlepszej strony. Niech Was nie zrazi krótka forma, ponieważ książka nosi znamiona głębokiej prozy wielowątkowej, która angażuje, wciąga i nie chce wyjść z głowy na długo po zamknięciu ostatniej strony. 

piątek, 20 lutego 2026

"Lalka. Wydanie warszawskie ilustrowane" Bolesław Prus

 
"Lalka. Wydanie warszawskie ilustrowane" Bolesław Prus, Wyd. MG, Str. 900

 

"Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość." 

 
 
Podzielona na trzydzieści osiem rozdziałów, z trzecioosobowym narratorem i wielowarstwową fabułą - "Lalka" Bolesława Prusa w najnowszym, odświeżonym wydaniu, wzbogaconym o pobudzające wyobraźnię ilustracje. 

Stanisław Wokulski, główny bohater lektury, to człowiek o dwóch obliczach - z jednej strony mocno stąpający po ziemi racjonalista, z drugiej wielki romantyk. Wokulski zna swoje miejsce w świecie i usilnie stara się przełamać granice warstw społecznych, które nie pozwalają mu na własny rozwój. Jest też inna bariera - miłosna. Na drodze Stanisława staje Izabela Łęcka, piękna panna z dobrego domu, która walczy z własnymi uczuciami, nieustannie zamartwiając się zdaniem innych. I nie boi się igrać z uczuciami Wokulskiego, zwodząc go na każdym kroku. Nie od dziś wiadomo, że serce i rozum to dwie różne sprawy.

"Lalkę" poznałam w niefortunnym czasie. Moja szkoła preferowała wolny dobór lektury i zamęczała nas wykopanymi z podziemia książkami. O połowie z nich słyszałam pierwszy raz w życiu. Nie zrozumcie mnie źle, czytałam je wszystkie, ale z godnym pożałowania zainteresowaniem. Więc kiedy na liście pomiędzy tymi wszystkimi absurdalnymi książkami zawitała "Lalka" byłam pewna, że ktoś kto dobrał lektury trzymał się jednego schematu. Dlatego zwlekałam z czytaniem do samego końca. A później czytałam po nocach, bo nie mogłam się oderwać.

Prus zawarł w swojej książce wszystko co możliwe i - zdecydowanie - jeszcze trochę więcej. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak dogłębną i kontrastową analizą społeczeństwa. Nie jest to łatwa książka - ani jej język, ani złożoność fabuły nie przemawiają na korzyść szybkiego czytania. Wiele wartości, które można wyciągnąć z tej lektury ukryte jest pomiędzy wierszami. Prus warstwa po warstwie ujawniał zawiłość ludzkich charakterów, ich nastawienia i oczekiwania oraz nie bał się podkreślić, że człowiek ma zapędy egoistyczne. Sięgając różnych postaci - nie bojąc się igrać z granicami społecznymi - powołał do życia na tej samej płaszczyźnie bogatych i biednych, ambitnych i głupców na których można zajść wysoko bez własnego wkładu i wielu innych, wzajemnie ze sobą kontrastujących. Ale nie tylko bohaterowie mają tutaj swój cel, jest i fabuła, która wiele wnosi. Kiedy czytałam ją pierwszy raz, widziałam tylko arogancką i bezwstydnie wykorzystującą Wokulskiego pannę Łęcką. Za drugim razem, już trochę starsza, zaczęłam dostrzegać więcej i więcej rozumieć, ale o tym mam nadzieję, przekonacie się sami, wraz z postaciami wędrując po meandrach ludzkiego umysłu.
 
Książka Prusa najpierw ukazała się na łamach "Kuriera Codziennego" budząc wiele sprzecznych emocji. Później stopniowo sięgała znacznie dalej, do serc wielu czytelników. Z czasem zawitała do księgarń i polskich domów. Dziś stanowi nieodzowny element wykształcenia wkradając się do szkół. Moja przygoda z "Lalką" rozpoczęła się od zadanej lektury a trwa do dziś, niezmiennie ucząc mnie czegoś nowego oraz pozwalając wyciągnąć zaskakujące wnioski. Ponadczasowa, uniwersalna, jedyna w swoim rodzaju. 

wtorek, 10 lutego 2026

"Demon-szpieg" Edgar Wallace

 
"Demon-szpieg" Edgar Wallace, Tyt. oryg. The Squeaker, Wyd. MG, Str. 208

 

Takie były kiedyś kryminały! 

 

Klimatyczna powieść pełna drugoplanowych wątków, idealna do poczytania późnym wieczorem, w pełni angażująca wyobraźnię. 

Wydana pierwszy raz wiele lat temu przywołuje na myśl wszystko co niebywałe w dawnych kryminałach. Niby nieskomplikowana, niby banalna pod względem prowadzonej akcji a jednak na swój sposób niepowtarzalna, zmuszająca czytelnika do zatrzymania się oraz głębszej analizy. Wszystkie książki autora mają w sobie wyjątkowy klimat tego co już nie wróci, ponieważ dziś szukamy suspensu, natomiast Wallace niespiesznie koncentrował się wokół wszechobecnej zabawy w kotka i myszkę.

Przenosimy się do lat 20. ubiegłego wieku. Czujemy na własnej skórze ścisk brytyjskich uliczek. Przemykamy, tak jak szpieg, niezauważani. Obserwujemy bohaterów z bliska, znamy ich mroczne sekrety, donosimy na nich na policję. Próbujemy wyrównać rachunki a oni próbują nas pochwycić. Nikt jednak nie zna naszej tożsamości. Do czasu, gdy Scotland Yard podejmuje wyzwanie. 

Fabuła liczy sobie niewiele stron, ale każdą czyta się z przyjemnością. To typowy retro kryminał na miarę ówczesnych czasów, który może nie jest specjalnie skomplikowany, ale na pewno może się pochwalić złożoną sylwetką postaci idealną do głębszej analizy. Sam motyw tajemniczego bohatera dodaje całości smaku, pozwala popuścić wodzę fantazji i nawet jeśli łatwo nam przewidzieć przebieg wypadków, nie chodzi o to, by ścigać się z czasem a po prostu delektować klimatem, atmosferą czy pomysłowością akcji. 

"Demon-szpieg" to przyjemna przygoda w klasycznych ramach, która podsyca apetyt na więcej. Dobrze napisana, ciekawie poprowadzona, błyskotliwa oraz wielowymiarowa. Krótka, owszem, ale w swojej formie idealnie sprawdzi się jako wybór tuż przed snem, pozwalając nam odreagować dzień oraz wskoczyć w wir emocjonujących zdarzeń. 

sobota, 18 października 2025

"Rozważna i romantyczna" Jane Austen

 
"Rozważna i romantyczna" Jane Austen, Tyt. oryg. Sense and sensiblity, Wyd. MG, Str. 320



"Nieśmiałość to skutek poczucia własnej niższości, mniejszej lub większej."


Uwielbiam "Dumę i uprzedzenie" Jane Austen, ale muszę przyznać, że prawdziwą słabość mam do "Rozważnej i romantycznej". To historia, która ma wiele do powiedzenia a najlepsze wyczytać można pomiędzy wierszami. Mądra, błyskotliwa oraz szalenie dojrzała opowieść łączy pokolenia, ponieważ nawiązuje do wartości silnych tak samo kiedyś jak i dziś.

Nie sądzę, żebym komukolwiek musiała przedstawiać prozę autorki, ale jeśli jakimś cudem udało się Wam przejść obok niej obojętnie to koniecznie odsyłam, by nadrobić zaległości. Nawet czytelnik o lodowym sercu poczuje się miło zaskoczony prawdą płynącą z dialogów, trafnością opisów aż w końcu silną, niezależną kreacją postaci, które doskonale wiedzą do czego dążą i nie dają sobie wmówić, że są gorsi. Plastycznym stylem, piękną formą i poprzez wiele różnorodnych emocji Austen prowadzi nas przez romantyczną opowieść z dużym odniesieniem do prozy życia.

Początek XIX wieku maluje się w barwach pierwszych odważnych kroków kobiet do zrywania z przyjętymi schematami. To dopiero niepewne próby indywidualizmy, ale już widoczne i bardzo potrzebne. Pani Dashwood i jej trzy córki zmuszone są do poszukiwania nowego domu, ponieważ przedwcześnie zmarły małżonek nie zapewnił im odpowiedniej sytuacji materialnej. Dziś kobiety będą musiały zmienić swój status i żyć znacznie mniej wystawnie, ale szybko zorientują się, że skromnie nie znaczy gorzej. Na horyzoncie pojawią się przyjaciele oraz pierwsze sercowe rozterki a czytelnik otrzyma piękny, bogaty obraz psychologiczny postaci, który bez problemu będzie mógł przełożyć na współczesne wartości.

Ogromnie polubiłam bohaterki i bardzo trzymałam za nie kciuki, więc nic dziwnego, że wielokrotnie towarzyszyło mi wzburzenie związane z ówczesnymi poglądami. Siostry marzyły o spokoju ducha i wielkiej miłości a za to zderzyły się z murem pozycji społecznej i siły bogactwa. Autorka bardzo trafnie pokazała ludzki egoizm, zapatrzenie w blichtr i wszechobecną próżność, która kontrastowała z czystym, subtelnie naiwnym charakterem nastawionym po prostu na szczęście. Jane Austen pokazała swoim czytelnikom, że kierowanie się egoistycznymi pobudkami prędzej czy później doprowadzi do tragedii, ale w pierwszej kolejności ucierpią zawsze ci, którzy nigdy nie dążyli do wyrządzania krzywdy.

"Rozważna i romantyczna" to obowiązkowa lektura dla wszystkich zaangażowanych czytelników. Na pierwszy rzut oka to piękna, romantyczna opowieść z której aż biją różnorodne emocje, ale wczytując się głębiej dostrzeżemy wartości istotne także dzisiejszego dnia. Jane Austen w swojej powieści uchwyciła wszystko co niezbędne a w tle zarysowała piękne parki, malownicze miejsca i obowiązujące obyczaje co pięknie dopełniło dzieła. Wiele poruszanych motywów i niezależne kwestie sprawią, że w tej książce każdy znajdzie coś dla siebie.