"Dwa oblicza" Agnieszka Bednarska, Wyd. Zaklęty Papier, Str. 302
"Na szpitalnym wzgórzu nie po raz pierwszy rozgrywa się śmiertelny taniec zazdrości, chorych ambicji i dobrych chęci, którymi to piekło jest wybrukowane."
Agnieszka Bednarska pozytywnie zaskoczyła mnie swoją wcześniejszą powieścią "Płaczący chłopiec", która utrzymana była w klimacie literatury grozy. Byłam ciekawa jak wypadła w najnowszej książce i postanowiłam przekonać się czy i tym razem książka autorki przypadnie mi do gustu.
Malwina zdaje sobie sprawę, że jej życie nie było idealne. I na życiowym zakręcie chciałaby dokonać ostatecznych zmian, które być może uchroniłyby ją przed tragedią. Niestety - dla niej jest już za późno. Ostatnie dni życia zazwyczaj budzą wiele refleksji i myśli pełnych podsumowań, które bohaterka zamierza wykorzystać by uchronić inne kobiety przed historią podobną do jej własnej. By chronić innych przed własnymi błędami Malwina posunie się do zaskakujących wyborów.
Autorka stworzyła w swojej powieści niepowtarzalny klimat. Na wzgórzu ulokowała szpital, a w nim - żywych przecierających szlaki umarłym. A może właśnie na odwrót? Mroczna, niemal duszna atmosfera wprowadza niepewność w stosunku do rozgrywanych wydarzeń. Jak się okazało mury zrujnowanego szpitala skrywały wiele tajemnic, żywych i tych którzy już odeszli. Nieszczęsnym okaże się ten, kto przekroczy próg tego miejsca.
Czy jeśli opuściła nas już nadzieja i nie mamy perspektyw na przyszłość możemy zaufać niepozornej starszej pani? Czy jest ona w stanie odbudować cudze życie i umieścić je w centralnym punkcie szczęścia? W miejscu stworzonym przez autorkę jak się okazuje wszystko jest możliwe, jednak należy przygotować się na wszystko, ponieważ tajemnice sprzed lat i silne przekonanie do posiadania władzy mieszają w głowie czytelnika i niemal doprowadzają go na krawędź szaleństwa. Angażując się wszystkimi zmysłami w rozgrywane wydarzenia pozwoliłam się wciągnąć do świata szaleństwa i zaczęłam przyglądać się Malwinie bardziej niż ona by tego chciała. To doprowadziło mnie do kilku refleksyjnych pytań, na które szukałam odpowiedzi dopiero po zakończonej lekturze, bo akcja wciągnęła mnie na tyle, że nie mogłam się od niej oderwać.
Dla autorki nie ma granic. Łączy ona sprawnie różne gatunki literackie i przeplata wzajemnie wątki tworzące kompletną całość. W powieści znalazłam elementy kryminału, thrillera i subtelnej nuty grozy w obliczu dogłębnej analizy psychologicznej głównych bohaterów. "Dwa oblicza" to lektura, która okazała się niezapomnianą przygodą pełną wrażeń, pełną ukrytych znaczeń i nie do końca jasną. To podróż w głąb, tylko dla odważnych, niejednoznaczna i bardzo zaskakująca. Pośród fabuły kryją się też emocje - cała ich paleta, które trzymają przy sobie do ostatniej strony. Nie zwlekajcie, bo ominie Was niezapomniana przygoda życia.
