Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 listopada 2023

"Prochy" Anna Kusiak

"Prochy" Anna Kusiak, Wyd. Kobiece, Str. 304


Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.


Anna Kusiak powraca w trzecim tomie swojej ekscytującej kryminalnej serii a Żywioły Podkarpacia po raz kolejny wyciągają swoje ramiona, aby porwać czytelnika w sam środek nieprzewidywalnej przygody. Jesteście gotowi? Podejmiecie wyzwanie? 

Polecam, naprawdę warto! Pod warunkiem, że zaczniecie czytać z zachowaniem chronologii. Co prawda zagadka za każdym razem jest inna, ale nieoceniony klimat oraz subtelne połączenia między książkami stanowią spójną całość wartą bliższego poznania. W dodatku autorka rewelacyjnie żongluje emocjami, bawi się napięciem, wprowadza nas w ślepe zaułki, kusi rozwiązaniem zagadki, by za moment całkowicie zmienić bieg wydarzeń. Przeszłość łączy się z teraźniejszością a ofiary domagają się sprawiedliwości nad czym skrupulatnie czuwają detektyw Dobrosława Machniewicz i komisarz Marcin Czarnecki.

Dobrosława marzyła o odpoczynku, ale w jej zawodzie nie istnieje takie pojęcie. W pobliżu skansenu archeologicznego zostają odnalezione zwłoki i wszystko wskazuje na mord rytualny. Im więcej czasu upływa tym mocniej sprawa się komplikuje, mnożą się pytania a przez palce uciekają odpowiedzi. Bohaterowie ścigają się z mordercą, który wydaje się doskonale bawić a to co wisi w powietrzu to ewidentnie strach przed kolejną zbrodnią. Czy uda się pojmać sprawcę nim ten ponownie zaatakuje?

Fabuła bogata jest w motywy, nieszablonowa i poprowadzona w naprawdę ciekawy sposób. Ulicami Trzcinicy, niewielkiej podkarpackiej wioski, śledzimy tych, którzy wiedzą więcej niż chcą powiedzieć. Dużo się dzieje, akcja jest dynamiczna a postacie uwielbiają pakować się w kłopoty, więc niebezpieczeństwo nieustannie czuć na plecach. Zabójstwo łączy się z tajemniczą zbrodnią sprzed lat a my próbujemy prześcignąć się z prowadzącymi śledztwo, aby spróbować samemu przewidzieć finał, co wydaje się niemożliwe.

I taka jest właśnie ta książka! Wciągająca, pomysłowa i naprawdę dobrze przemyślana. Autorka z tomu na tom wydaje się wypadać co raz lepiej a "Prochy" uwydatniają nie tylko sam motyw przewodni w postaci próby pochwycenia złoczyńcy, ale i mocno koncentrują się na życiu prywatnym głównych bohaterów. Liczne motywy, spora dawka emocji a także walka z własnymi demonami przekładają się na pobudzającą wyobraźnię kryminalne wyzwanie. Oto propozycja idealna na leniwe popołudnie, do poczytania przy gorącej herbacie.

sobota, 14 października 2023

"Morderstwo w świątecznym ekspresie" Alexandra Benedict

"Morderstwo w świątecznym ekspresie" Alexandra Benedict, Tyt. oryg. Murder on the Christmas Express, Wyd. Kobiece, Str. 400


Czy ktokolwiek z podróżujących może czuć się bezpieczny?


Jeśli o książki chodzi to mam wiele słabości do których szczerze się przyznaję. Pośród nich znaleźć można zamiłowanie do prozy Agatha Christie oraz bożonarodzeniowe motywy. I jak uchronić się wówczas przed książkami Alexandry Benedict, która łączy to co lubię najbardziej? Nie da się! Trzeba czytać i tyle!

Już wcześniej miałam przyjemność poznać prozę autorki i byłam miło zaskoczona. Po jej drugą książkę sięgnęłam pełna nadziei, że utrzyma swój poziom albo nawet go przebije i faktycznie tak się stało - kolejny świąteczny kryminał okazał się nie tylko klimatyczny czy bardzo wciągający, ale przede wszystkim postawił na pierwszym planie zagadkę, podczas rozwiązywania której rewelacyjnie się bawiłam! Tak naprawdę to prosta, niekoniecznie skomplikowana opowieść utrzymana w klasycznym stylu, ale jednocześnie tak zmyślna i pełna emocji, że zasługuje na niemałą pochwałę.

Motyw wykorzystywany w fabule jest znany, ale wciąż uczciwie stawiający przed czytelnikiem wyzwania. Świąteczny ekspres mknie przez zaśnieżone pola a w nim odizolowani od świata są liczni podejrzani. Ktoś dopuścił się morderstwa i najwyraźniej dobrze się bawi. Rozpoczyna się wyścig z czasem i próba odnalezienia sprawcy, choć nikt nie powiedział, że to będzie łatwe i przyjemne. Podejrzanych jest wielu a cel zbliża się nieubłaganie. Czy była detektyw śledcza Roz okaże się dobra w swoim fachu?

Mnóstwo bohaterów, kameralna przestrzeń i wszechobecne sekrety, które wydają się aż nazbyt kuszące. W powietrzu wisi poczucie, że niebawem stanie się coś niedobrego a my po kolei przyglądamy się charyzmatycznym podróżnym, którzy wcale nie są wylewni. Za oknem iskrzy śnieg, fabuła intryguje do ostatniej strony a my czujemy się w pełni zaangażowani, ponieważ autorka wprowadza nas w tematykę i zmusza do interakcji a nie jedynie luźnego czytania. Zabawa jest zatem przednia a przyjemność tym większa, jeśli uda się rozwiązać zagadkę nim dokona tego Roz.

Jeśli szukacie lekkiej, ale klimatycznej i angażującej powieści na leniwe popołudnie, która wprowadzi Was w atmosferę świąt Bożego Narodzenia - koniecznie dajcie szansę prozie Alexandry Benedict. "Morderstwo w świątecznym ekspresie" to wyśmienita rozrywka, przepychanka pomiędzy bohaterami a także skomplikowana droga ku odkryciu prawdy. Po raz kolejny autorka dostarczyła mi moc atrakcji za co jestem jej bardzo wdzięczna.

niedziela, 27 listopada 2022

"Świąteczna mordercza gra" Alexandra Benedict

"Świąteczna mordercza gra" Alexandra Benedict, Tyt. oryg. The Christmas Murder Game, Wyd. Kobiece, Str. 384


Wygrać i przeżyć może tylko jedno z nich. Wskazówek jest dużo, ale trupów jeszcze więcej.


Jeśli ktoś zapytałby mnie o moje czytelnicze słabości bez wahania powiedziałabym: świąteczne kryminały! Mogłabym je czytać cały rok, ale prawda jest taka, że największy klimat jest w przedświątecznym czasie, więc staram się wtedy przeczytać jak najwięcej tytułów. W tym roku padło na "Świąteczną morderczą grę", która okazałą się bardzo ciekawą przygodą.

W kameralnym gronie, otoczeni gęstą atmosferą, przenosimy się w sam środek wciągających wydarzeń. Otuleni śniegiem za oknem, przekonani, że w powietrzu wisi nie jedna tajemnica, odkrywamy zagadki starej posiadłości. Autorka snuje swoją opowieść w powolnym rytmie, ale nie zapomina odwołać się do konkretnych szczegółów i buduje napięcie, które skutecznie przegania nudę. I chociaż w połowie książki domyśliłam się ostatecznego rozwiązania to wcale nie wpłynęło to na mój odbiór całokształtu: polubiłam bohaterów, bacznie obserwowałam zmianę charakterów i z przyjemnością analizowałam ich tajemnicze zachowania.

Wraz z Lily Armitage, główną bohaterką, wracamy do Endgame, rodzinnej posiadłości z którą związane są złe wspomnienia. To tutaj dwadzieścia jeden lat temu, dokładnie w Boże Narodzenie, zmarła jej matka. Obecny powrót również wymuszony jest śmiercią. Jedyne o czym marzy Lily to zostawić wszystko za sobą i zacząć nowe życie, ale żeby to było możliwe po raz ostatni musi się rozegrać rodzinna gra. Znalezienie dwunastu wskazówek i odkrycie dwunastu kluczy doprowadzi do aktów własności i uwolni dziewczynę od koszmarów. Endgame od świata odcina zamieć a zamknięte w środku kuzynostwo stanie do walki, która będzie miała większą stawkę niż ktokolwiek przypuszczał. Wielu coś ukrywa, wszyscy otaczają się tajemnicą a morderstwo sprzed lat daje o sobie znać w najciekawszym punkcie fabuły.

Pomysł - rewelacja! Wykonanie - jeszcze lepiej! W klasycznym kryminalnym stylu autorka porywa nas w sam środek ciekawej akcji z w pełni wykorzystanym potencjałem. Odcięci od świata, zamknięci w starej, pełnej sekretów posiadłości, śledzimy krok za krokiem wydarzenia, które zmieniają się w raz z podejściem do tematu obecnych tam bohaterów. Sytuacja sprzed lat wpływa na teraźniejszość, prawda powoli wychodzi na jaw a czytelnik jest mile zaskoczony dopracowaniem, dynamizmem oraz trafnymi dialogami. Do tego dorzućmy solidną porcję emocji, których Alexandra Benedict nam nie oszczędza i otrzymujemy idealną lekturę na leniwe popołudnie.

Pełna pozytywnych wrażeń po lekturze "Świątecznej morderczej gry" śmiało polecam ją wszystkim, którzy tak jak ja poszukują przyjemnej, wciągającej książki utrzymanej w świątecznym klimacie. Autorka może pochwalić się dobrym stylem, akcja kryminalna podsuwa nam w tle inne, obyczajowe wątki a całość jest spójna i napisana w taki sposób, że trudno odłożyć opowieść choćby na chwilę. To obowiązkowa propozycja dla wszystkich fanów kryminałów utrzymanych w stylu Agathy Christie, ale z własnym, indywidualnym pazurem. Jestem pewna, że sprawdzi się idealnie w duecie z kubkiem gorącej herbaty - przetestowałam! 

czwartek, 27 października 2022

"Sekret pełni księżyca" Karen McQuestion

"Sekret pełni księżyca" Karen McQuestion, Tyt. oryg. The Moonlight Child, Wyd. Kobiece, Str. 368


Być może to nic takiego. A jeśli się mylisz...?


Wiele pytań bez odpowiedzi, gęsta atmosfera oraz wiszące w powietrzu tajemnice porywają nas w swoje objęcia, by czytelnik przy lekturze "Sekret pełni księżyca" przeżywał wiele skrajnych emocji. Karen McQuestion zaserwowała nam bowiem zaskakującą opowieść, która wpływa na naszą psychikę i poddaje w wątpliwość zdolność do racjonalnego myślenia a tym samym zapewnia przednią zabawę od której ciężko się oderwać.

Czytałam dwie inne powieści autorki, ale prawdę mówiąc nie wzbudziły one we mnie większych emocji. Były dobre, ale zapomniałam o nich zdecydowanie zbyt szybko. Obawiałam się więc, że z najnowszą książką autorki może być podobnie, jednak zaryzykowałam przez wzgląd na bardzo intrygujący opis. I wcale się nie zawiodłam! Wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że McQuestion przełamała pewną granicę i wychodząc ze spokojnej strefy wkroczyła na bardziej wzburzone morze co odbiło się na fabule: było mrocznie, intensywnie, akcja okazała się bardzo dynamiczna a zagadka napędzała bohaterki do popełniania pewnych błędów, które w sposób kontrolowany wprowadziły odpowiedni fabularny chaos.

Wszystko rozpoczęło się niepozornie, od spojrzenia w okno sąsiadów, przez zupełny przypadek. Wówczas Sharon Lemke dostrzegła małą dziewczynkę myjącą naczynia i nawet nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego, gdyby nie fakt, że sąsiedzi kobiety nie mają córki. Skąd więc w ich domu znalazła się ta mała? I dlaczego wykonywała tak prozaiczną czynność w środku nocy? Sharon dzieli się swoimi spostrzeżeniami z Niki, która sugeruje, by zgłosić sprawę do opieki społecznej, ale ten ruch nie przynosi żadnych rezultatów. Kobiety podejmują się więc śledztwa na własną rękę, ale nie spodziewają się zupełnie tego co ostatecznie wyjdzie na jaw.

Fabuła okazała się bardzo pomysłowa, dobrze poprowdzona i mocno klimatyczna. Można śmiało napisać, że historia idealnie wpisuje się w jesienny klimat za oknem i świetnie stopniuje napięcie, by czytelnik z zapartym tchem przerzucał kolejne strony w oczekiwaniu na rozwiązanie zagadki. Przyziemne, wiarygodne bohaterki, które czasami popełniają nieprzemyślane błędy dodają opowieści realności a chociaż same wydarzenia nie są na tyle mroczne, by zaliczyć je do typowego thrillera, ponieważ mówimy tutaj raczej o bardziej angażującej powieści obyczajowej z dreszczykiem, to całość i tak wypada bardzo ekscytująco przez co przeczytałam całość w niespełna dwa wieczory.

"Sekret pełni księżyca" to ekscytująca historia małej dziewczynki, która bardzo szybko absorbuje uwagę nie tylko bohaterek, ale i samego czytelnika. To powieść nastrojowa, klimatyczna i w odpowiednich miejscach zaskakująca a przy tym pięknie napisana, czasami wręcz wzruszająca. Karen McQuestion bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła angażując w lawinę skrajnych emocji a jej książka porwała mnie na kilka wspaniałych godzin. To była przygoda, której długo nie zapomnę a którą polecam Wam przeżyć samemu. Nie będziecie żałować!

piątek, 30 września 2022

"Szklany dom" Eve Chase

"Szklany dom" Eve Chase, Tyt. oryg. The Glass House, Wyd. Kobiece, Str. 384


Pełna napięcia powieść o mrocznych sekretach rodzinnych.


Najlepsze powieści to te nieoczywiste, skrywające wiele tajemnic, zachwycające wraz z rozwojem fabuły i w pełni angażujące w rozgrywane wydarzenia. Nic nie wskazywało, że "Szklany dom" wpisze się w ten trend, ponieważ nieświadomie założyłam, że czeka mnie lektura lekka i mniej zobowiązująca a jednak już po pierwszym rozdziale przepadłam bez reszty.

Eve Chase oparła swoją opowieść na tajemnicach rodzinnych a to zawsze kusi czytelnika i sprawia, że w zawrotnym tempie przerzucamy kolejne strony, by jak najszybciej rozwikłać wszechobecne sekrety. W dodatku powieść została otoczona mocnym, miejscami mrocznym, ciężkim klimatem i przedzieranie się przez tą gęstą atmosferę rodem z rasowego thrillera dostarczyło mi mnóstwa przyjemności. Od samego początku czułam, że wydarzenia obiorą nietypowy tor a losy bohaterów zmusiły mnie do analizowania ich wyborów co przełożyło się na moje pełne zaangażowanie w fabułę oraz rozmyślanie o niej nawet po odłożeniu powieści.

Rodzina Harringtonów zdecydowała się zatrzymać niemowlę znalezione w głębi lasu. Początkowo zaskoczeni takim rozwojem wydarzeń, teraz są zachwyceni, że w ich życiu zagościła radość w postaci tej cudownej dziewczynki. Nikt nie spodziewał się, że pociągnie to za sobą szereg zaskakujących, nie zawsze pozytywnych wydarzeń, bo przecież ktoś może szukać dziecka. Harringtonowie robią wszystko, by ukryć jej istnienie, ale pewnego dnia tuż obok ich posiadłości zostaje odnalezione ciało. I jak się później okaże, będzie to dopiero wstęp do zaskakujących, trudnych do wyjaśnienia wydarzeń, gdy nakryją się na siebie demony przeszłości. Po latach do tego bajkowego lasu wróci pewna kobieta, by odnaleźć odpowiedzi na swoje pytania i odkryje, że nic nie jest tutaj takie, jakim się wydaje.

Ależ to była wyjątkowa fabuła! Do samego końca trudno było mi przewidzieć finał wydarzeń a autorka z wprawą kluczyła między faktami, by w odpowiednich momentach zaskakiwać oraz dawać mi do myślenia. To historia, która pochwalić się może nie tylko licznymi zwrotami akcji czy skrajnymi emocjami, które nie opuszczały mnie nawet na krok, ale i tajemnicą, mroczną oraz niebezpieczną, która wprawiła w ruch machinę wydarzeń. Opowieść o rodzinie za wszelką cenę próbującej stworzy dom, ale nieumiejętnie rozkładającej priorytety zmieniła się w poszukiwanie swojego miejsca w świecie oraz dążenie do zrozumienia własnej tożsamości.

"Szklany dom" wydaje się łatwą książką, która pokazuje swoje wnętrze już na wstępie. To jednak tylko pozory, które tak jak tytułowe szklane ściany pokazują tylko to co chcemy widzieć. Eve Chase pozwala nam drążyć temat, doszukiwać się ukrytych znaczeń, utożsamiać się z bohaterami oraz odkrywać ich tajemnice a jednocześnie serwuje piękną, piekielnie emocjonalną historię rodzinną której się nie zapomina nawet długo po zamknięciu ostatniej strony.

piątek, 15 lipca 2022

"Nauczyciel z Getta" Mario Escobar

"Nauczyciel z Getta" Mario Escobar, Tyt. oryg. El maestro, Wyd. Kobiece, Str. 376


Mario Escobar po mistrzowsku łączy fikcję z faktami historycznymi.


O tym jak daleko sięgają granice piekła najlepiej wiedzą ci, którzy cudem przeżyli obozowe życie. Dziś możemy jedynie wspomagać się wspomnieniami i spisanymi historiami, by zrozumieć dramat tamtejszych czasów, ale nawet pokłosie przeszłości jest niezwykle bolesne i trudne do zaakceptowania. Powieści takie jak te, które wychodzą spod pióra Mario Escobar mają na celu uzmysłowienie nam ogromu ludzkiej tragedii i pokazać, że w najgorszych warunkach dostrzec można najlepsze cechy.

Wszystkie powieści autora otoczone są wyjątkowym klimatem. Nie inaczej było w przypadku "Nauczyciel z Getta", ponieważ już od pierwszych stron wyczuć można mocną, gęstą atmosferę otaczającą bohaterów. To nadaje wiarygodności opisywanym faktom oraz pozwala mocniej wejść czytelnikowi w losy postaci a sam autor przykłada dużą wagę do wiarygodności oraz jak najbliższego trzymania się faktów historycznych co składa się na dzieło silnie oddziaływujące na psychikę, gdy mamy poczucie, że wszystkie te wydarzenia miały swoje fundamenty w prawdziwym życiu.

Przenosimy się do Warszawy roku 1939. Agnieszka Ignaciuk i jej synek uciekają przed nadchodzącą tragedią i schronienie znajdują w sierocińcu, tuż pod czujnym okiem Janusza Korczaka. Aby ocalić przed nazistami mieszkańców getta Agnieszka i Janusz w pocie czoła pracują, by ochronić jak najwięcej dzieci, ale walka ta będzie trudna, bolesna i bardzo nierówna. Czy pokona ich wszechobecna tragedia? A może wbrew zdrowemu rozsądkowi uratują wiele istnień?

To hołd poświęcony Korczakowi, człowiekowi wybitnemu i jedynemu w swoim rodzaju. Odwaga i bohaterstwo przebijają się tutaj przez strony powieści i udowadniają, że w człowieku drzemią ogromne pokłady siły. Musimy tylko wejrzeć w głąb siebie i znaleźć odpowiednią motywację. Przyznaję, że chociaż miałam przecież świadomość tego w jakim kierunku przebiegnie finał to powieść i tak czytałam z zapartym tchem, nie mogąc oderwać się od rozgrywanych wydarzeń. Mnóstwo było tutaj emocji, jednak nie tylko tych negatywnych, ponieważ przez dobroć bohaterów oraz ich walkę z nazistami przebijała się nadzieja silniejsza niż wszystko inne. 

"Nauczyciel z Getta" to piękna, poruszająca i dająca do myślenia opowieść o wielkim bohaterstwie. Postać Janusza Korczaka warta jest analizowania i obserwowania z każdej możliwej strony, więc cieszę się, że pojawia się wiele powieści związanych z pracą tego wyjątkowego człowieka. Mario Escobar zabiera nas w podróż ku przeszłości, by wpłynąć na naszą teraźniejszość i przewartościować nasze życie z nadzieją, że i my okażemy się po lekturze tej powieści odrobinę lepszymi ludźmi niż jeszcze przed otworzeniem pierwszej strony.

środa, 22 czerwca 2022

"Niewłaściwa rodzina" Tarryn Fisher

"Niewłaściwa rodzina" Tarryn Fisher, Tyt. oryg. The Wrong Family, Wyd. Kobiece, Str. 380


Czy kiedykolwiek myliłeś się co do kogoś?


Uwielbiam twórczość Tarryn Fisher. To autorka, której wyobraźnia nie ma granic a której upodobanie do subtelnego okrucieństwa, bezwzględności oraz ujawniania ludzkiej natury często skłaniało mnie do głębszego analizowania jej historii. Z wielką niecierpliwością wyczekiwałam premiery "Niewłaściwa rodzina" a kiedy książka wpadła już w moje ręce - nie mogłam się oderwać.

Fisher kryje w sobie wielki talent. Każda jej powieść to wielka, niezapomniana przygoda pełna ukrytych znaczeń. Jeśli lubicie drążyć, czytać między wierszami, wyłapywać szczegóły, które pozornie nie mają znaczenia - lepiej nie mogliście trafić. Najnowsze dzieło autorki bowiem łączy w sobie wszystko co najlepsze w jej stylu od dopracowanych bohaterów, przez intrygującą zagadkę, na mrocznym klimacie kończąc. Nie znajdziecie tu nic oczywistego, nic przewidywalnego a finał na pewno mocno Was zaskoczy, ale kwintesencją jest sama fabuła, której przebieg wydaje się bardziej skomplikowany i poplątany niż to możliwe.

Juno, emerytowana terapeutka, zamieszkała z Crouchami. I wówczas rozwiały się jej poglądy na ich temat. Była przekonana, że to idealna, kochająca się rodzina. Jednak szybko okazało się, że otaczali się pozorami a bogactwo było tylko przykrywką dla zaskakujących, głęboko zakopanych tajemnic. Juno sama skrywa swoje sekrety, więc wie jak trudno ukryć je przed światem. Chce więc pomóc rodzinie i nieświadomie miesza się do ich prywatnych spraw. Nie spodziewa się, że przez to nadciągnie koszmar, który mocno wpłynie na losy wszystkich bohaterów.

Wszechobecna intryga trzyma nas w nieustannym napięciu. Wiemy, że za moment wydarzy się coś naprawdę złego, ale co to konkretnie będzie - przewidzieć nie potrafimy. Autorka tworzy rewelacyjne, głębokie, szczere sylwetki bohaterów a następnie wikła ich w machinę psychologiczną, by po mistrzowsku nami manipulować. Każdy wydaje się być czemuś winny, każdy skrywa coś za uszami, ale ostatecznie rozwiązanie zagadki i tak jest w pełni zaskakujące i zmusza czytelnika, by ten na nowo przeanalizował wcześniej przeczytaną fabułę.

"Niewłaściwa rodzina" to intensywna historia, dynamiczna fabuła oraz wydarzenia, które budzą wiele skrajnych emocji. Uwielbiam Tarryn Fisher, uwielbiam jej styl, pomysłowość oraz podejście do tematu, więc może nie jestem obiektywna, ale prawda jest taka, że wybornie bawiłam się podczas lektury a jedyne czego żałuję to fakt, że zbyt szybko dobiegła końca. Intryga, mnogość istotnych faktów oraz świeżość i oryginalność sprawiają, że to książka jedyna w swoim rodzaju. Wszystkie thrillery Tarryn Fisher znajdziecie w księgarni Taniaksiazka.pl.

niedziela, 5 czerwca 2022

"Odrodzenie Feniksa" Monika Skabara

"Odrodzenie Feniksa" Monika Skabara, Wyd. Kobiece, Str. 280


Niektórym rzeczom trzeba pozwolić umrzeć, by inne mogły powstać na nowo.


Pamiętacie Avę i jej niecodzienną historię, która rozpalała zmysły? Dziś Monika Skabara powraca z kontynuacją losów tej wyjątkowej bohaterki i udowadnia, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, ponieważ "Odrodzenie Feniksa" wydaje się podnosić poprzeczkę serii i jeszcze mocniej naciska na skrajne emocje.

Tych z Was, którzy jeszcze nie mieli okazji zajrzeć do części pierwszej - odsyłam do nadrobienia zaległości. Kontynuacja jest wynikiem wydarzeń z pierwszego tomu, więc by dobrze zrozumieć wypadki musimy rozpocząć od samego początku. Zapewniam jednak, że żadna romantyczka nie pożałuje swojego wyboru, ponieważ autorka składa na nasze dłonie pełną uczuć i cudownych bohaterów serię, która mocno trafia do serca i rozumu.

Żałuję, że historia nie została mocniej rozbudowana i pociągnięta na większą liczbę stron, ale to co otrzymujemy teraz również zasługuje na pełną uwagę. Śledzimy kolejne poczynania Avy, silnej i niezależnej kobiety, którą śmiało możemy postawić sobie za wzór do naśladowania. Dobrze się patrzy na rozwój tej postaci, na zachodzący w niej dynamizm zdobyty pod naporem doświadczeń. Ze złamanym sercem robiła wszystko, by zapewnić dobre życie swojej rodzinie i uciec od niebezpiecznych ludzi, którzy niespodziewanie wkradli się w jej życie. Ponownie spotkała Feniksa, któremu trudno było zaufać przez otaczającą go aurę zemsty, ale kontynuacja nie opiera się jedynie na walce ze starym przeciwnikiem.

Autorka sięga głębiej. Porzuca otoczkę romantyzmu i powieści obyczajowej na rzecz dynamicznej akcji z pogranicza sensacji a nawet kryminału. Dlatego wspomniałam o potrzebie większej objętości treści, ponieważ wkrada się sporo motywów aż proszących się o więcej szczegółów, ale liczę, że w kolejnym tomie otrzymamy więcej wyjaśnień. Nie zmienia to jednak faktu, że fabuła jest zaskakująca, bogata w emocje, wciągająca i szczodrze ofiarowuje nam nowe informacje z życia Avy, dzieje się więc dużo, wszystko wydaje się być na swoim miejscu a ja, podobnie jak w przypadku pierwszego tomu, w pełni delektowałam się otrzymaną historią. 

"Odrodzenie Feniksa" to książka, która udowadnia, że w dobrych rękach nie istnieje coś takiego jak klątwa drugiego tomu. Wręcz przeciwnie! Wydaje się, że Monika Skabara z książki na książkę co raz lepiej rozwija swój literacki warsztat serwując nam potężną dawkę niezapomnianych wrażeń. Cieszę się, że mogłam wrócić do świata tych charyzmatycznych bohaterów i poznać ciąg dalszy wspólnej przygody Avy i Feniksa, choć czuję, że to jeszcze nie koniec. Tymczasem przeczytacie o walce z własnymi słabościami, o drugich szansach oraz niecodziennych wyzwaniach w bardzo dobrej odsłonie. Książki erotyczne z księgarni Taniaksiazka.pl zawsze są niezawodnym wyborem.

sobota, 4 czerwca 2022

"Skrzydła i kości" Joanna Pawłusiów

"Skrzydła i kości" Joanna Pawłusiów, Wyd. Kobiece, Str. 328


Masz tylko dwie możliwości. Możesz stąd uciec albo możesz tutaj umrzeć.


Szukacie thrillera, który wodzi za nos, zaskakuje na każdym kroku i porządnie daje do myślenia? Szukacie powieści z mrocznym klimatem, dobrze wykreowanymi bohaterami oraz poczuciem, że nie wszystko zostało powiedziane? Polecam w takim razie sięgnąć po "Skrzydła i kości", czyli książkę, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Joanna Pawłusiów w pełni wykorzystała potencjał pomysłu, który sam w sobie okazał się bardzo sprawdzony. Małe miasteczko, mroczna otoczka lasu, bohaterowie zamknięci na społeczeństwo - już od samego początku czuć w powietrzu atmosferę zagrożenia i napięcia, które tylko zyskuje na sile wraz z kolejnymi wydarzeniami. Autorka właściwie nie spieszy się nigdzie z relacjonowaniem akcji, wszystko jest konkretne i szczegółowe, a jednak nie mogę napisać, by akcja była ospała, bo jest ona idealnie wyważona i dynamiczna.

Poznajemy losy rodziny Bocheńskich, którzy właśnie sprowadzili się do Malumic. Nowy start okazał się jednak początkiem nieszczęść, ponieważ bardzo szybko dochodzi do zaginięcia córki bohaterów. Policja uważa, że Kinga uciekła tak jak wiele razy wcześniej, ale tym razem to sprawa inna niż wszystkie. Mieszkańcy bowiem odnajdują ciało a wraz z nim rodzi się wiele pytań i bardzo mało odpowiedzi. Zamordowany został bowiem chłopak dziewczyny a po niej wciąż nie ma żadnego śladu. Czy to więc Kinga dokonała sprawiedliwości? A może sprawa ma głębsze dno?

Wiele motywów, kilka znaczących zwrotów akcji oraz bohaterowie skrywający sekrety to połączenie od którego wręcz nie można się oderwać. Autorka snuje opowieść w bardzo klimatycznej, mrocznej, nasiąkniętej poczuciem zemsty atmosferze, która jedynie podsyca nasz apetyt do poznania prawdy. A ta nieustannie wymykała mi się z rąk, bo kiedy już byłam pewna, że wiem jak to dalej się potoczy - historia zmieniała bieg wydarzeń. Dołóżmy do tego małą wieś, mieszkańców, którzy nie jedno widzieli, poczucie zemsty, zdrady oraz tajemnicze zaginięcie a otrzymujemy cudowną mieszankę wybuchową.

Nie spodziewałam się, że "Skrzydła i kości" tak pozytywnie mnie zaskoczy a jednak przyznaję, że to jeden z najciekawszych thrillerów tego roku. Książka bardzo dobrze napisana, z w pełni wykorzystanym potencjałem, zawiła, zaskakująca i skłaniająca do myślenia. Odpowiedni klimat, złożona kreacja bohaterów a przy tym mocne wkroczenie do międzyludzkich relacji sprawiły, że wokół mnie podczas czytania mnóstwo było skrajnych emocji oraz napięcia jakiego nie wywołała ostatnio żadna inna książka.

sobota, 28 maja 2022

"Hush Hush" Lucia Franco

"Hush Hush" Lucia Franco, Tyt. oryg. Hush Hush, Wyd. Kobiece, Str. 472


Hush hush – gorący romans od Lucii Franco, który rozpali zmysły do czerwoności!


Nie wiem jak to możliwe, ale o mały włos przeszłabym całkiem obojętnie obok powieści Lucii Franco. Rzuciłam okiem na okładkę, zasugerowałam się możliwością zbyt dużej liczby schematów a dopiero później skupiłam się na opisie, który całkowicie zmienił moje zdanie. Sięgnęłam więc po "Hush Hush" z dużymi nadziejami a te zostały spełnione z nawiązką. 

Lucia Franco debiutuje na polskim rynku i robi to w sposób świadomy i pozostawiający obietnicę na jeszcze lepsze rozwinięcie. Jej historia jest dynamiczna, pikantna a jednocześnie pozostawiająca spore pole do popisu dla wyobraźni. Wprowadza także na pierwszym planie wiarygodnych, wielopoziomowych bohaterów dzięki czemu otrzymujemy wszystko co niezbędne, by doskonale bawić się podczas czytania. Kibicowałam bohaterom od początku, choć przyznaję, że ich wybory nie zawsze były w zgodzie z moją naturą, ale właśnie ten zwrot podobał mi się najbardziej, ponieważ nie obserwowałam biernie wydarzeń a angażowałam się w życie bohaterów i prowadziłam z nimi wewnętrzne monologi.

Aubrey od samego początku miała pod górkę. Zmagała się z biedą, brakiem rodzinnego wsparcia oraz poczuciem niespełnienia. Po tragicznej śmierci rodziców trafiła pod skrzydła babci, ale opieka nad nią z czasem stała się ponad jej siły. Uczęszczała na studia, pracowała na dwa etaty a ja z dumą patrzyłam jak dzielnie to wszystko znosi. Kreacja Aubrey jest jedną z największych zalet tej historii, ponieważ trafia ona mocno do serca czytelnika i pozwala bez problemu się z nią utożsamić. 

Losy bohaterki nie są łatwe, ale jeszcze goręcej robi się, gdy otrzymuje ona szansę na rozwiązanie finansowych problemów. Sanctuary Cove, luksusowy klub otwarty wyłącznie dla elit otwiera swoje drzwi przed młodą bohaterką i ujawnia tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Wciąga ją w wir seksownych mężczyzn i zakazanych informacji, ale tylko jeden, James Riviera, wystawia ją na pokuszenie. Tylko czy żonaty mężczyzna nie jest czasami nieosiągalnym celem? Oto przed nami maluje się nieoczywisty, bogaty w skrajne emocje obraz romansu, który nigdy nie powinien się nawiązać, połączony z problemami codziennego życia, które czasami są nam znane aż za dobrze.

Lucia Franco bawi się wiarygodnością. Z jednej strony zarzuca nas obrazami prozy życia, z drugiej zaprasza do elitarnego klubu, który przecież nie jest nam znany z własnego doświadczenia. A jednak to połączenie skrajności sprawiło, że "Hush Hush" okazała się lekturą elektryzującą, pikantną, zaskakującą i wciągającą w wir wiszącego w powietrzu napięcia, sprawiając, że od tej książki po prostu nie można się oderwać. Książkę znajdziecie pośród innych nowości w księgarni Taniaksiazka.pl.

wtorek, 24 maja 2022

"Uważaj, czego pragniesz" Adele Parks

 "Uważaj, czego pragniesz" Adele Parks, Tyt. oryg. Just my luck, Wyd. Kobiece, Str. 496


A co, jeśli wygrana oznacza utratę… wszystkiego?


Adele Parks po raz drugi zagarnia dla siebie scenę. Po bardzo udanej lekturze "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" miałam przeczucie, że autorka i tym razem mnie nie zawiedzie. Parks zaserwowała nam bowiem historię pełną intryg i niedopowiedzeń, która trzyma w nieustannym napięciu.

To kolejna opowieść o małżeństwie po brzegi naszpikowanym pozorami, ale dobry motyw w jeszcze lepszych rękach potrafi być niezawodny. W tym przypadku również od pierwszych stron wczytujemy się w rozgrywane wydarzenia, ponieważ autorka szczerze i umiejętnie wprowadza nas w temat. Wszystko wydaje się dopracowane i dojrzałe, bohaterowie nie powielają schematów tylko mogą pochwalić się charyzmą i mnóstwem otaczających ich tajemnic a w powietrzu wisi ciężki klimat, który dodaje szlifu całości.

Lexi i Jake Greenwoodowie to małżeństwo z dwudziestoletnim stażem. Mogą się pochwalić jednak nie tylko długoletnią historią, ale i przyjaciółmi z którymi często spędzają czas. W towarzystwie Heathcote'anów i Pearsonów czują, że mogą mówić o wszystkim. Jednak pewnego dnia ich wspólna sielanka przerwana zostaje chaosem a w grę wchodzą kłamstwa i duże pieniądze. Jeden kupon, sześć liczb oraz głęboko skrywane sekrety doprowadzą do wielkiej tragedii. Czy piętnaście lat wzajemnej szczerej przyjaźni jest w stanie pęknąć jak bańka mydlana w zaledwie kilka minut?

Zawiła fabuła zabiera nas w podróż podczas której wszystko jest możliwe. Na jaw wychodzi ludzka natura, ujawniająca się w obliczu największych potrzeb. Autorka podejmuje zachodzące w człowieku zmiany wywołane przypływem wielkiej gotówki, ale to nie najważniejszy temat tej powieści. Czytamy bowiem o pozorach od lat spychających na drugi plan mroczne tajemnice, o przyjaźni, która tak naprawdę nigdy nie była szczera oraz dojrzała a także o ludzkiej zaciętości, bezduszności, o ludzkim egoizmie, który pojawia się w momencie wielkiej wygranej.

To kolejna udana powieść Adele Parks, a nawet więcej - "Uważaj, czego pragniesz" wypada jeszcze lepiej niż jej poprzedniczka. To historia zaskakująca, zmuszająca do myślenia, ani na moment nie pozostawiająca czytelnika obojętnym na rozgrywane wydarzenia. Do samego końca trudno przewidzieć zakończenie, ponieważ autorka udowadnia, że pod napływem niespotykanych emocji oraz wielkiej wygranej człowiek zmienia się bardziej niż ktokolwiek mógł przypuszczać. W bardzo wiarygodnym stylu, ze spostrzegawczością wobec świata oraz masą niedomówień Parks zabiera nas w sam środek szokujących wydarzeń.

wtorek, 8 lutego 2022

"Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" Adele Parks

"Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" Adele Parks, Tyt. oryg. Lies, Lies, Lies, Wyd. Kobiece, Str. 488


Przecież to tylko niewinne kłamstwa... Ale czy na pewno?


Uwielbiam thrillery a za wątkami z pozornie idealnym małżeństwem wręcz przepadam. Wiem, że podobnych historii jest mnóstwo, ale w dobrych rękach zawsze potrafię w pełni zaangażować się w wydarzenia i rosnącym napięciem obserwować sytuację. Miałam więc wielkie oczekiwania wobec zachwalanej jeszcze przed premierą książki "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" Adele Parks i gdy tylko wpadła w moje ręce zaczęłam przerzucać kolejnej strony. 

Na szczęście lektura okazała się strzałem w dziesiątkę. Autorka stworzyła rewelacyjny klimat, który od początku zachęca rosnącym napięciem oraz gęstą atmosferą. Można wyczuć, że niebawem wydarzy się coś złego, ale nigdy nie wiemy kiedy ten moment nastąpi a na przestrzeni całej fabuły jest sporo takich elementów zaskoczenia. Autorka duży nacisk położyła na szczegóły, ale w tym przypadku dobrze się stało, ponieważ w tak kameralnej opowieści liczy się każdy detal.

Daisy i Simon są małżeństwem idealnym, jednak do pełni szczęścia brakuje im dziecka. Gdy pewnego dnia, po wielu latach starań, w ich życiu pojawia się Millie - są przeszczęśliwi. Jednak na fasadzie wzorowego życia pojawiają się rysy, które pogłębiają się wraz z kolejno przerzucanymi stronami. Nagle Simon wcale nie wydaje się taki kochany a Daisy zbyt łatwo wybacza mu błędy. Dzieje się coś niedobrego w ich życiu, ale czytelnik na początku nie potrafi jeszcze tego rozgryźć, ponieważ autorka fenomenalnie żongluje tajemnicami, sekretami oraz niedomówieniami, budując mroczne napięcie oraz sprawiając, że czytelnik jest nieustannie czujny. 

Mimo faktu, że autorka sięgnęła po dość utarty już thrillerowy schemat to nie spodziewajcie się nudy czy niedopracowania. To jedna z ciekawszych książek w tym temacie, bardzo dobrze przedstawiająca obraz idealnie udającej rodziny. Wiele razy miałam ochotę mocno potrząsnąć bohaterem i nawrzucać mu, że nie szanuje tego co ma uciekając w alkoholizm, ale z czasem wskakujące na swoje miejsce elementy układanki pokazały mi, że nie wszystko jest czarne i białe. Daisy niepozornie odcisnęła na wszystkim swoje piętno, ale to wszystko było potrzebne, by ukazać jak przewrotne potrafi być życie, ale jej rolę w tym wszystkim zrozumiecie tylko sięgając po lekturę. Gwarantuję jednak, że nie będziecie żałować!

Bardzo się cieszę, że "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" trafiła w moje ręce. To książka zakręcona, pełna niedomówień, oryginalna oraz dająca do myślenia. Rozkręca się powoli, ale nie jest to wada, ponieważ potrzeba czasu, by wszystko zrozumieć oraz ocenić. Thriller trzymający napięcie, zaskakujący oraz wciągający na całego, pokazujący, że nie istnieje idealna rodzina i każdy z nas trzyma w szafie mroczne tajemnice. 

poniedziałek, 27 grudnia 2021

"Hunter" L.J. Shen

"Hunter" L.J. Shen, Tyt. oryg. The Hunter, Wyd. Kobiece, Str. 424


Poznaj dwoje nieustraszonych łowców i dowiedz się, które z nich zwycięży!


Mam wielką słabość do powieści L.J. Shen. Spośród wszystkich autorek, które kręcą się zazwyczaj wokół jednego tematu i budują schemat na schemacie, ona potrafi przedrzeć się przez ustawione mury i stworzyć historię oryginalną, po brzegi wypełnioną emocjami oraz tak szczerą w przekazie, że nie rzadko chwytającą za serce. Miałam więc wielkie oczekiwania wobec "Hunter", które zostały spełnione z nawiązką. 

Na pierwszą pochwałę zasługuje kreacja bohaterów. Poznajemy postacie w pełni wiarygodne, dojrzałe oraz świadome swoich działań. Nie ma tu miejsca na irracjonalne zachowania, niedomówienia czy lekkomyślność, ponieważ Shen pisząc ewidentnie tworzy w swojej głowie postacie na wzór nas samych i przelewa to na karty swojej powieści, co widać od samego początku. Tym samym Sailor, główna bohaterka, występuje jako silna, niezależna i pewna swego dziewczyna, której nie da się nie podziwiać a tytułowy Hunter, poza seksowną osobowością, którą Shen zawsze potrafi idealnie odtworzyć na swoich męskich bohaterach, jest chodzącym uosobieniem potęgi i waleczności.

To opowieść o miłości, która łamie stereotypy. To również opowieść o pasji, wyzwaniach oraz pokonywaniu przeciwności. Fabuła nie skupia się na jednym podstawowym a na kilku dobrze dopracowanych wątkach, które powoli łączą się w spójną całość budując historię pełną emocji oraz zaskakujących zwrotów akcji. Sailor, łuczniczka, od zawsze walczy o osiągnięcie jednego celu, ponieważ marzy, by wystartować w Olimpiadzie. Jednak to również niesie ze sobą mnóstwo wyrzeczeń, ponieważ nic nie może jej rozpraszać. Dlatego z pewnym wahaniem przyjmuje propozycję Huntera, który w zamian za sponsorowanie jej kariery prosi, by ta zamieszkała w jego posiadłości na pół roku. Dlaczego chłopak decyduje się na taki czyn i co się za tym kryje? O tym musicie przekonać się już sami, ale gwarantuję, że intryga, którą skutecznie utkała autorka, pozytywnie Was zaskoczy!

Dużo humoru, ciętych dialogów oraz pozytywnie zakręcona fabuła składają się na historię od której ciężko się oderwać. Bohaterowie idealnie odnaleźli się w sytuacji rewelacyjnie budując przed czytelnikiem napięcie, bo przecież wiadomym było, że coś do siebie poczują a pytanie brzmiało tylko kiedy puszczą ich bariery. Bawiłam się wybornie podczas czytania a twórczość L.J. Shen nieustannie pozostaje moją ulubioną jeśli chodzi o romanse, które mają w sobie coś więcej poza sercowymi rozterkami.

"Hunter" to wstęp do serii L.J. Shen a ja już nie mogę się doczekać, by poznać pozostałych bohaterów w kolejnych tomach. To romantyczna opowieść w dojrzałym stylu, która nawiązuje do ponadczasowych wartości a jej przekaz jest mądry i warty głębszego poznania. Salior pięknie mówi o swojej pasji i pokazuje jak ciężka jest to droga, w dodatku pełna wyrzeczeń, jednak autorka rekompensuje jej to miłością, która pojawia się nieoczekiwanie, ale warta jest stoczonej walki. To opowieść pełna emocji, zaskoczeń i zwieńczona intrygą, więc podczas czytania nie sposób się nudzić! Literatura dla kobiet z księgarni Taniaksiazka.pl to gwarantowana moc wrażeń!

wtorek, 7 września 2021

"Błyski" Kamila Bryksy

"Błyski" Kamila Bryksy, Wyd. Kobiece, Str. 250


Jakie sekrety skrywa rodzinny album fotograficzny?


Lubicie powieści o rodzinnych sekretach oraz demonach powoli wychodzących z ukrycia? Ja uwielbiam! Nie ma lepszego motywu w thrillerach czy kryminałach niż oparcie historii na zbrodni popełnionej w gronie najbliższych sobie osób. Pokładałam więc spore nadzieje w "Błyskach", nowej lekturze Kamili Bryksy. Pytanie więc, czy autorka spełniła moje oczekiwania?

Krótka fabuła koncentruje się na konkretnych wydarzeniach i nie zbacza z tematu. Podąża również jednym motywem nie bawiąc się w poboczne wątki. Zaledwie dwieście pięćdziesiąt stron musiało pomieścić wątek kryminalny rozbudowany na kilku podejrzanych, więc nie było czasu, by zagłębiać się w coś jeszcze. Ucierpiały na tym potraktowane trochę zbyt lekko profile psychologiczne bohaterów, bo niektórzy z nich aż prosili się o głębszą analizę a sam czytelnik nie mógł ich porządnie poznać, bo nie było na to czasu.

Historia opiera się na powiązaniach rodzinnych Oliwii, która będzie musiała stanąć w konfrontacji ze swoją młodzieńczą miłością. Ktoś zamordował młodą dziewczynę, ktoś inny zawarł pewien tajemniczy układ trzydzieści lat temu. Dziś przeszłość upomina się o swoje a dziwne zachowania bohaterów nie pomogą w rozwiązaniu tej zagadki. Nie mniej musze przyznać, że rozpracowałam całość już w połowie, więc finał nie był dla mnie zaskoczeniem, ale nie czułam również odłożenia książki na półkę, ponieważ autorka posługuje się przyjemnym, angażującym stylem i jeśli mówimy tu o niezobowiązującej lekturze na leniwe popołudnie - akceptuję brak większych zaskoczeń.

Powieść ma swoje plusy, ma też minusy. Z jednej strony dobrze bawiłam się podczas czytania i chętnie poznałam tajemnicę rodzinną Oliwii, z drugiej jednak zabrakło mi w tym wszystkim pazura, głębszych emocji, przytupu ze strony fabuły. Jak na tak niewielką liczbę stron historia zbyt późno się rozkręca a sama zagadka nie zawsze się klei, więc niestety nie uznaję tutaj kryminału, ale za to mogę napisać, że warstwa obyczajowa jest niczego sobie.

Nie potrafię jednoznacznie ocenić tej książki, ponieważ nie żałuję swojego wyboru, ale jednocześnie nie jestem przekonana też do przesłania autorki. Gdyby "Błyski" okazały się bardziej dopracowaną fabularnie lekturą - od razu bym Wam ją poleciła, ponieważ sama historia ma w sobie pewien urok. Niestety, tym razem wybór pozostawiam Wam, ponieważ obawiam się, że dla niektórych opowieść Oliwii może okazać się niewystarczająca. 

środa, 25 sierpnia 2021

"Angry God" L.J. Shen

"Angry God" L.J. Shen, Tyt. oryg. Angry God, Wyd. Kobiece, Str. 432 

Każde zło ma swoje źródło.


Wśród autorek powieści romantycznych L.J. Shen należy do grona moich zdecydowanych faworytów. To autorka, która mnie nigdy nie zawiodła, po której książki zawsze sięgam jako pewnik a która rozkochała mnie ogromnie w swojej najnowszej serii All Saints High. Wobec "Angry God" miałam więc ogromnie oczekiwania, które zostały spełnione z nawiązką.

Nie mogę uwierzyć, że przeszedł czas rozstać się z bohaterami a w nasze ręce trafia ostatnia, finałowa część. Wspaniale było towarzyszyć bohaterom, cudownie było przeżywać wraz z nimi wszelkie troski oraz niepowodzenia, które autorka skrupulatnie stawiała na ich drodze. I chociaż ogromnie czekałam na historię Vaughn'a, trudno mi ocenić którego z poznanych do tej pory bohaterów lubię najbardziej, ponieważ każdy wyróżniał się charyzmą i oryginalnością bliską mojemu sercu.

W romantycznym stylu, w scenerii po brzegi wypełnionej emocjami, L.J. Shen ukazuje nam obraz Vaughn'a Spencer'a jakiego do tej pory nie znałam. To chyba jedna z najbardziej tajemniczych postaci tej serii, tym bardziej więc kusząca. To postać silnie negatywna przy pierwszym spotkaniu, ponieważ buzuje w nim rozpacz, gniew, agresja i chęć zemsty. Wydaje się, że dla tego bohatera nie ma już ratunku i nawet Lenora, jedyna osoba w szkole, która ma odwagę mu się sprzeciwiać - nie wyciągnie go z prywatnego piekła. Jedynak czy wzajemna niechęć nie okaże się zbawienna dla obydwojga? 

Ależ to była historia! Emocjonalna petarda. Nagromadzenie skrajnych uczuć w tej powieści jest chyba jej największą zaletą, ale trudno to ocenić, gdy kreacja bohaterów jest tak dobrze poprowadzona a ich historia konkretna, szczegółowa oraz piekielnie wciągająca. Wszystko jest tutaj dopracowane w punkt, finał serii nie wydaje się tylko idealnym zakończeniem, ale przede wszystkim indywidualną powieścią o mroku dla którego słońce może już nie wzejść nawet za sprawą miłości. Autorka opowiada o trudnych doświadczeniach, bolesnej przeszłości, o samotności maskowanej agresją oraz potrzebie bycia chcianym oraz kochanym. L.J. Shen pisze tak, że łza się w oku kręci nad losem bohaterów a w sercu kiełkuje nadzieja, że dla każdego czeka dobre zakończenie.

Z nostalgią patrzę na całą serię, która idealnie wpasowała się w mój gust czytelniczy. Z tomu na tom losy bohaterów były mi co raz bliższe i całe to grono wskoczyło na listę najbardziej cenionych przeze mnie romantycznych postaci. Autorka nie zawiodła, emocje dopisały a sama fabuła zapadła mi głęboko w pamięci. Miałam rację, losy Vaughn'a okazały się najbardziej intrygujące przez jego przeszłość i charakter, ale autorka dodała do tego wszystkiego także tajemniczą historię angielskiej posiadłości tworząc takie tło, że "Angry God" pozostawił konkurencję daleko w tyle. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich czytelniczek o romantycznej duszy, które od podobnych książek oczekują czegoś więcej poza banalnym romansem - tutaj otrzymujecie fabułę na najwyższym poziomie. Takie książki dla kobiet znajdziecie tylko w księgarni Taniaksiazka.pl.

piątek, 21 maja 2021

"Angst with happy ending" Weronika Łodyga

 "Angst with happy ending" Weronika Łodyga, Wyd. Kobiece, Str. 296
 
Życie siedemnastoletniego Aleksandra nie jest usłane różami.

Głośno było o książce "Hurt/Comfort", czyli debiutanckiej powieści Weroniki Łodygi na którą i ja skusiłam się przez wzgląd na ciekawy opis i dość obiecującą fabułę. I przyznaję - to było naprawdę dobre! Idąc za ciosem sięgnęłam więc po jej kolejną propozycję rozgrywającą się w świecie młodych bohaterów a autorka kolejny raz spełniła moje oczekiwania.

Nie jest łatwo znaleźć w morzu podobnych do siebie książek autora, który wybije się z tłumu i zaprezentuje powieść oryginalną, odkrywczą i w dodatku przepełnioną emocjami. Weronice Łodyga jednak się to udało a największą rolę odegrał w tym jej styl, bo autorka potrafi czarować słowem, bawić, zaskakiwać i budować wiarygodne wydarzenia poprzez ujmujące opisy i bardzo trafne dialogi.

Fabuła jej najnowszej powieści opiera się na losach młodych bohaterów, których życie doświadczyło w dość nieprzyjemny sposób. Poznajemy siedemnastoletniego Aleksandra, którego mama decyduje się na kolejne etaty, by walczyć z przejmującą biedą. Yuki - internetowego przyjaciela Aleksa, który okazuje się w rzeczywistości nie dziewczyną a dość oryginalnym chłopcem oraz Anitę, której życie także nie rozpieszczało. Ta trójka szybko zacieśnia nić porozumienia budując na oczach czytelnika przyjemny obraz przyjaźni pokonującej biedę, uzależnienia oraz trudne relacje rodzinne.

Autorka porusza wiele kluczowych i ważnych wątków, które w tego typu literaturze maja podwójne znaczenie. Po pierwsze czytelnik, który utożsamia się z bohaterami czuje, że nie jest sam. Po drugie, ten kto nie doświadczył podobnych problemów może spojrzeć na nie w innym świetle i zrozumieć działania postaci. Bo chociaż sama historia jest lekka i dość prosta to niesie ze sobą pokaźny bagaż emocjonalnych doświadczeń i ujawnia prawdziwe mroki ciężkiego życia, które odbija się nie tylko na rodzicach, ale także ich dzieciach. Obserwujemy więc jak Aleks radzi sobie z napadami agresji wywołanymi trudną sytuacją w domu, jak Anita traci siły raz za razem troszcząc się o swoje rodzeństwo i załamujemy ręce wraz z nimi, bo choć bardzo chcemy, nie możemy im pomóc.

Jest jednak promyk nadziei w tej powieści, ponieważ mimo jej smutnego wydźwięku wcale nie wyciska ona łez z oczu. Wręcz przeciwnie - Weronika Łodyga pozwala w innym świetle spojrzeć na trudy życia i pozwala by czytelnik nie raz i nie dwa przywoływał na usta szczery uśmiech. Za to właśnie lubię twórczość autorki, za wiarygodność, pełne zrozumienie losów kreowanych przez nią bohaterów a także lawinę towarzyszących mi podczas czytania emocji. "Angst with happy ending" jest więc lekturą dla czytelników od nastoletniego po dojrzały wiek a każdy kto zdecyduje się dać jej szansę odbierze ją inaczej, zależnie od przeżytych doświadczeń. Niewątpliwie jednak każdy wyciągnie z niej lekcję życia i doceni zaangażowanie autorki.

środa, 31 marca 2021

"Poradnik dla dżentelmena o występku i cnocie" Mackenzi Lee

 
"Poradnik dla dżentelmena o występku i cnocie" Mackenzi Lee, Tyt. oryg. The Gentleman's Guide to Vice and Virtue, Wyd. Kobiece, Str. 448
 

Powieść, którą pokochały miliony czytelników na całym świecie. Wciągająca i zabawna historia udowadniająca, że warto korzystać z życia niezależnie od wszystkiego i wszystkich.

 

Znacie ten moment, gdy z zaskoczeniem zauważacie, że czytana książka jest zupełnie inną historią niż ta jaką założyliście, że będzie? To wydarzyło się u mnie w przypadku "Poradnik dla dżentelmena o występku i cnocie", ponieważ byłam pewna, że czeka mnie kolejny młodzieżowy romans z powielonymi motywami. Myliłam się a przekonały mnie o tym już pierwsze strony.

Cieszę się jednak ogromnie, że moje wstępne założenia zostały zupełnie rozwiane, ponieważ to co otrzymałam okazało się dużo lepsze. Myślę, że o tej książce będzie głośno z dwóch głównych przyczyn: jest jedną z inteligentniejszych historii z motywem LGBT oraz wprowadza powiew świeżości w swoim gatunku. To nie jest historia jaką znamy, która powiela jedynie utarte schematy, ponieważ łączy w sobie mądrość powieści obyczajowej, słodkość nastoletniego romansu, trudy lektury historycznej oraz uroki prawdziwego melodramatu.

Fabuła osadzona w XVIII wieku to nowość, ale nie trudność jeśli chodzi o odnalezienie się przez czytelnika w prezentowanym świecie. Wręcz przeciwnie, autorka pisze lekko, plastycznie i wprowadza nas do historii krok po kroku, by zawsze wszystko było konkretne i klarowne. Tak poznajemy Monty'ego, chłopca wychowanego przez ojca na wspaniałego dżentelmena, choć ten ani widział przestrzegać zasad. Chłopak wyrusza w roczną podróż po Europie, by po raz ostatni zaznać pełną garścią czerpać młodość i szczęście. On chce jedynie korzystać z życia, chociaż ojciec jasno zaznaczył, że jeśli dosięgnie go choćby jedna plotka na temat złego prowadzenia się chłopaka, ten zostanie wydziedziczony. Czy zatem zatrzyma to Monty'ego przed realizacją planów? Oczywiście, że nie!

Otrzymujemy na pierwszym planie wspaniałych bohaterów, w towarzystwie których nie można się nudzić. Monty, czyli prawdziwie Henry Montague, nie ma w sobie za grosz dżentelmena, ale ma za to u boku wspaniałych przyjaciół, którzy wyruszają wraz z nim w podróż po Europie. Percy chociaż trochę topornie przyjmuje do wiadomość wszystkie umizgi Monty'ego jest uroczy i przesympatyczna a Felicity, siostra niedoszłego dżentelmena - złośliwa i pyskata. To połączenie wprowadza do historii smaczne poczucie humoru. Ważne jest jednak, aby podczas czytana  bliska przyglądać się bohaterom, ponieważ autorka nie serwuje nam banalnego romansu, a powieść o dorastaniu, życiowych wyborach, popełnionych błędach a także konsekwencjach. Wbrew pozorom to bardzo dojrzała historia, o czasach bardzo trudnych jeśli chodzi o tolerancje i zrozumienie oraz o dojrzewaniu, które niesie ze sobą dobre i złe chwile.

Jestem zachwycona morałem płynącym z tej powieści, następnie bohaterami a na końcu samą fabułą. Podobało mi się podczas czytania dosłownie wszystko, od emocji po niesamowicie dobrze nakreślony rozwój osobisty głównych postaci. Chociaż "Poradnik dla dżentelmena o występku i cnocie" okazał się książką zupełnie inną niż podejrzewałam, cieszę się z tego ogromnie, ponieważ otrzymałam pomysłową, mądrą i oryginalną powieść, która nie tylko daje do myślenia, ale i pozostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Książkę znajdziecie w kategorii bestsellery, w księgarni Taniaksiazka.pl

czwartek, 18 marca 2021

"Klub książki" Lyssa Kay Adams

 "Klub książki" Lyssa Kay Adams, Tyt. oryg. The Bromance Book Club, Wyd. Kobiece, Str. 360
 

 Pierwsza zasada klubu książki: nie rozmawiasz o klubie książki.

 

Najbardziej lubię te książki, które pozytywnie mnie zaskakują. Szczególnie, gdy założę sobie z góry pewne oczekiwania a te walą się niczym domek z kart już po przeczytaniu kilku pierwszych stron. Właśnie tak było w przypadku "Klub książki", powieści która ogromnie mnie zaskoczyła i... rozbawiła do łez!

Nawet teraz, pisząc opinię o historii Lyssy Kay Adams, uśmiecham się do siebie, bo po prostu inaczej nie mogę. Na myśl o tym co wydarzyło się w tej fabule, o bohaterach oraz wszystkich napotkanych emocjach, cieszę się jak wariatka. Bo to była naprawdę, naprawdę dobra książka, śmieszna, pomysłowa, oryginalna i przesympatyczna. Książka, która pochłonęła mnie bez reszty zapewniając wyborną zabawę od pierwszej do ostatniej strony.

Wyobraźcie sobie zranionych mężczyzn, którzy nie chcą się do tego przyznać. Prawdziwych samców alfa. Członków legendarnej drużyny Nashville Legends. To oni odegrają główną rolę w tej powieści, ponieważ połączą siły i stworzą w wspólnie coś, co pozwoli im pogodzić się z problemami. Prawdziwy klub. Klub książki. Nie śmiejcie się! Ci wszyscy panowie, o aparycji której można byłoby pisać poematy, zakładają wspólnie klub książki, by omawiać w nim najpopularniejsze romanse. Wyciągają z nich wnioski, dzielą się argumentami i robią wszystko, by uratować małżeństwo jednego z nich, Gavina.

Lyssa Kay Adams stworzyła idealną powieść na miarę współczesnych czasów. Dawno już tak szczerze nie ubawiłam się podczas czytania, ale mój zachwyt i śmiech nie były złośliwe. Szczerze polubiłam Gavina, było mi nawet trochę żal, bo stanął w sytuacji, której wcale nie chciał. W dodatku robił wszystko, by uszczęśliwić swoją żonę i posunął się do czynu wcale nie męskiego i sądzę, że na jego miejscu wielu mężczyzn uciekłoby gdzie pieprz rośnie zamiast postąpić tak jak on. Drugą sprawą jest fakt, że autora pisze lekko i bardzo plastycznie, wiec ofiarowała nam w pełni wiarygodne sylwetki bohaterów, więc czytając czułam się jak niemy uczestnik klubu i ile sił kibicowałam biednemu Gavinowi.

Młode, choć rozpadające się małżeństwo, tajny klub o którym się nie mówi oraz poświęcenie większe niż można by przypuszczać. Dawno nie bawiłam się tak smacznie podczas czytania i z ręką na sercu piszę - "Klub książki" to prawdziwe arcydzieło! Nie jest to książka niosąca ze sobą morał czy zmienia świat, ale wprowadza powiew świeżości. Nie. Prawdziwe tornado oryginalności, pomysłowości i męskiej dumy. To książka o miłości, walce i oddaniu oraz o tym, że życie czasami warto potraktować z przymrużeniem oka. Jestem zachwycona! "Klub książki" znajdziecie w Księgarni Taniaksiazka.pl pośród innych nowości.

środa, 16 grudnia 2020

"Służąca" Alicja Sinicka

 "Służąca" Alicja Sinicka, Wyd. Kobiece, Str. 368

 

Miała być pomocą domową. Stała się służącą samego diabła.

 

Przeczytałam pierwszą powieść Alicji Sinickiej jeszcze w starym wydaniu. "Oczy wilka" zrobiła na mnie wówczas wielkie wrażenie zważywszy, że był to debiut autorki. Już wtedy przeczuwałam, że przed autorką stoi wielka kariera. Jednak książka, która ostatecznie przekonała mnie do talentu autorki ukazała się dużo później. "Winna" zachwyciła mnie na wszystkie możliwe sposoby i od tamtej pory pozostaję wierną fanką autorki czytając wszystko co wychodzi spod jej pióra.

"Służąca", czyli najnowsza książka, to thrillera, który na początku przypomina powieść obyczajową. Nie od dziś wiem jednak, że pozory potrafią mylić co w tym przypadku okazało się idealnym zwrotem akcji. Prosty, nieskomplikowany wstęp zaprowadził mnie do wydarzeń jakich kompletnie się nie spodziewałam i już w połowie lektury czułam się kompletnie rozdarta nad tym czy powinnam bardziej cieszyć się z tego co czytam, czy obawiać nadchodzącego finału.

Dom Państwa Borewskich wydaje się typowym miejscem szczęśliwej rodziny. Mikołaj to atrakcyjny adwokat, Maria z klasą prowadzi swój dom a ich syn Kacper z fascynacją zajmuje się pisaniem. Julia przeczuwała, że dobrze trafiła. Chciała otworzyć własną firmę sprzątającą a dom Borewskich był jej zleceniem. Nie spodziewała się, że już następnego dnia przyjdzie jej walczyć o życie.

Kawał świetnej historii. Przede wszystkim autorka wie jak poprowadzić napięcie, nieustannie zaskakuje, wprowadza nowe elementy, zachwyca na wszystkie możliwe sposoby. Czytelnik po pierwszym omdleniu Julii i przebudzeniu w nowej rzeczywistości na początku nie wie jak reagować na nowe rewelacje, ale to tylko podsyca jego apetyt na więcej a nieustanne podsycanie klimatu niebezpieczeństwa jak z horroru tylko dodaje wszystkiemu odpowiedniego smaku.

Z zapartym tchem można śledzić przebieg wypadków a "Służąca" zmienia się w priorytet wśród innych obowiązków. To intrygująca, dobrze napisana historia z licznymi skrajnymi emocjami w tle, która przede wszystkim ma za zadanie porządnie zaskoczyć czytelnika. Czyta się szybko, przyjemnie i z przekonaniem, że autorka doskonale wie co robi. Szukajcie tej oraz innych powieści na półce Bestsellery w księgarni Taniaksiążka.pl.

sobota, 5 września 2020

"Mrok przed świtem" Claire Contreras

 "Mrok przed świtem" Claire Contreras, Tyt. oryg. Darkness Before Dawn, Wyd. Kobiece, Str. 376


Kontynuacja „Nie ma światła w ciemności” – miłosnej historii pełnej namiętności i mroku


"Nie ma światła w ciemności", czyli pierwszy tom serii pozostawił mnie w wielkim szoku. Rewelacyjny finał namawiał, by od razu sięgnąć po kontynuację, ale na "Mrok przed świtem" musiałam jednak trochę poczekać. Na szczęście już wiem jak to wszystko dalej się potoczyło. I wciąż podziwiam autorkę za pomysł i wykonanie.

Uwielbiam niebanalne historie romantyczne, takie które przyspieszają bicie serca przez panujący w nich mrok czy niebezpieczeństwo. A Claire Contreras serwuje nam właśnie taką akcję - tutaj nigdy nie możemy być pewni kolejnego kroku bohaterów, którzy choć zdesperowani, by w końcu znaleźć się w ramionach ukochanej osoby, wciąż napotykają na swojej drodze ogromne przeciwniśco.

Kontynuacja losów Blake i Cola rozpoczyna się w punkcie zakończenia pierwsze tomu, więc otrzymujemy idealne wprowadzenie do dalszych wydarzeń. Musicie jednak zachować chronologię czytania - warunek konieczny! Ale zapewniam, że podczas lektury będziecie chcieć więcej i więcej, bo klimat jest niesamowity, czytelnik wciąż zamartwia się o swoich ulubionych bohaterów, napięcie sięga zenitu a emocje strzelają dookoła jak fajerwerki.

Blake została porwana a Cole zrobi wszystko, by ją odnaleźć. Ten mroczny romans naszpikowany jest pięknym wątkiem romantycznym, siłą miłości i determinacji oraz wieloma przeciwnościami, które nie pozwalają tej dwójce w końcu spokojnie być razem. Pojawia się wiele tajemnic, pytań bez odpowiedzi i lepiej rozbudowana fabuła, która z kolei przesuwa na drugi plan relację romantyczną pomiędzy głównymi bohaterami czego trochę mi brakowało. Claire Contreras jeszcze nie znalazła złotego środka pomiędzy, ale to i tak w żaden sposób nie skreśla jej historii.

Rewelacyjnie wykreowani bohaterowie z miejsca chwytają za serce swoją szczerą i oddaną miłością. Mrok napędza akcje, tajemnice z przeszłości upominają się o uwagę a to wszystko zamknięte w "Mroku przed świtem", czyli kontynuacji trzymającej wysoki poziom. To kawał dobrze napisanego romansu, który jednak koniecznie musicie czytać od pierwszego tomu, ale gwarantuję Wam - nie będziecie rozczarowani. Nowość zdecydowanie warta uwagi.