wtorek, 21 kwietnia 2026

"Pokochaj mnie jutro" Emiko Jean

 
"Pokochaj mnie jutro" Emiko Jean, Tyt. oryg. Love Me Tomorrow, Wyd. Poradnia K, Str. 350

 

Miłość na zawsze? Bzdura!

 

W morzu podobnych do siebie historii lubię wyłowić tą, która już na starcie wyróżnia się czymś osobliwym. A bez wątpienia znakiem charakterystycznym dla komedii romantycznej jest jej zwątpienie w prawdziwą miłość!

Miałam przyjemność czytać inne książki autorki i od początku wiedziałam, że czeka mnie sympatyczna przygoda. Przyznaję jednak, że "Pokochaj mnie jutro" wskakuje na wyższy poziom i prezentuje najlepsze umiejętności Jean. To przyjemna dla wyobraźni, serdeczna, otwarta na czytelnika powieść pełna ponadczasowych treści, które wychwycić możemy tuż pod powierzchnią. Jednocześnie nie jesteśmy przytłoczeni żadnymi mądrościami, ponieważ wnioski nasuwają się same na podstawie doświadczeń głównej bohaterki, która uwielbia przyciągać do siebie nietypowe sytuacje. 

Emma ma zaledwie siedemnaście lat a już wątpi w istnienie prawdziwej miłości. Rozwód rodziców skutecznie wyznaczył jej drogę twardego stąpania po ziemi. A jednak pod namową dziadka, podczas japońskiego Święta Gwiazd, wypowiada prośbę o dowód niekończącego się uczucia. Nie spodziewa się konsekwencji swojego działania do momentu pierwszego tajemniczego listu z przyszłości.

Słodka i urocza, ale nie w naiwnej formie. To fabuła, która rozgrzewa serce i pokazuje, że każdy z nas zasługuje na obecność w życiu drugiej, życzliwej osoby. Czas kiedy ona się jednak pokaże nikomu nie jest znany. Historia Emmy powoli pokazuje zbawienną siłę uczucia oraz perspektywę szerszego patrzenia, ponieważ nie zawsze bliskie doświadczenia muszą być również wytyczną dla nas samych. Główna bohaterka płynnie zmienia swoje podejście, na naszych oczach nabiera nowych kształtów i jest przy tym tak ujmująca, że nie sposób jej nie polubić. I chociaż nie ma tutaj większych zaskoczeń, podążanie drogą tajemniczego adresata listów zapewnia nam kilka wieczorów wartej zaangażowania przygody. 

To historia przyprawiająca o dreszcz ekscytacji, ponieważ niesie nadzieje, że podczas lektury wszystko może się wydarzyć. Potraktowana trochę z przymrużeniem oka pełna jest pozytywnych emocji, które udzielają się czytelnikowi. Nie da się nie polubić głównej bohaterki, nie da się również przejść obojętnie obok jej losów a same listy pisane z przyszłości wydają się podbijać stawkę. "Pokochaj mnie jutro" to idealna towarzyszka po ciężkim dniu, która rozładowuje napięcie, łagodzi stres, porywa w swoje objęcia. W duecie z kubkiem gorącej herbaty - niezastąpiona!

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

"Perswazje" Jane Austen

 
"Perswazje" Jane Austen, Tyt. oryg. Persuasion, Wyd. MG, Str. 283


Błyskotliwe połączenie portretu szlachty angielskiej początku XIX wieku oraz intrygującego romansu.


Wybitne powieści o miłości nie odchodzą w zapomnienie. Jane Austen to jedna z najbardziej poczytnych autorek, której sława nie przemija od wielu lat a której proza po dziś dzień uczy pokolenia, że wielkie emocje zawsze idą w parze z przeciwnościami losu.

Krótka, ale bardzo treściwa fabuła zabiera nas w sam środek angielskiej prowincji początku XIX wieku. To tutaj żyją bohaterowie, tutaj wyrażają swoje poglądy i starają się narzucić własne przekonania wbrew oczekiwaniom innych. Czytamy bowiem o losach Anny Elliot, która pod wpływem tytułowych perswazji porzuciła miłość swojego życia i tkwiła w nieszczęśliwej relacji przy rodzinie, która nie dawała jej żadnego wsparcia.

Lekkim stylem, który przede wszystkim skupiał się na dogłębnej kreacji bohaterów, autorka poprowadziła mnie przez obraz szlachty przekonanej o swojej wyższości nad wszystkimi dookoła. Z bólem serca obserwowałam jak próbowali ustawić pod siebie Annę obdarzoną zbyt łagodnym charakterem, by postawić na swoimi. Dobry człowiek zagubił się w morzu wszechobecnej hipokryzji co mocno wpłynęło na mój pogląd sytuacji - miałam ochotę wkroczyć do tego kameralnego grona samozwańczych klas wyższych, by wyrwać z ich szponów główną bohaterką. Tylko ona była tutaj jasnym punktem, tylko jej dobre serce trzymało mnie w nadziei, że być może szczęśliwe zakończenie nie jest dla niej stracone, bo chociaż poddała się woli rodziny to ani na moment nie zapomniała o miłości swojego życia.

Pod płaszczykiem chwytającego za serce romansu autorka przemyca wiele ważnych wartości. Pisze o sile własnego hartu ducha, namawia, by walczyć o swoje szczęście wbrew oczekiwaniom innym i pokazuje, że prawdziwe uczucie jest w stanie pokonać wiele przeciwności. Wszystko ma swoje granice, ale zraniony, odrzucony Fryderyk również nie zapomniał o swojej ukochanej co dowodzi tylko, że czasami potrzeba czasu, by poukładać pewne sprawy, zrozumieć siebie lepiej i stanąć oko w oko z przeznaczeniem. Jednak niezależnie od tego co możemy wyczytać między wierszami to przede wszystkim piękny styl autorki, trafność w prezentowaniu bohaterów oraz towarzyszące nam emocje sprawiają, że lektura bije na głowę inne, również współczesne powieści romantyczne. 

"Perswazje" to książka, która pobudza na wyobraźnie, budzi wiele skrajnych emocji i sprawia, że każda romantyczka nabiera przekonania, że na każdego czeka wielka miłość. Jane Austen nigdzie się nie spieszy snując swoją opowieść, ale dzięki temu skupia się na odpowiednich detalach, by jak najbardziej wnikliwie zaprezentować opowieść o obłudzie, egoizmie czy hipokryzji w konfrontacji do szczerego serca, otwartości na drugiego człowieka oraz wszechobecnej sile miłości.