wtorek, 26 maja 2026

"Nie uwierzysz kto zabił" Max Czornyj

 
"Nie uwierzysz kto zabił" Max Czornyj, Wyd. Filia, Str. 320
 

Nic nie jest tym, czym się wydaje. Nawet zło. 

 

Kiedy Max Czornyj rzuca wyzwanie, nikt się nie opiera. Szczególnie, gdy zapowiada się tak smaczna przygoda! Nie czekając dałam się porwać lekturze i ścigając się z czasem sama spróbowałam odpowiedzieć na niewypowiedziane pytanie. 

Przyznaję, autor stanął na wysokości zadania a nawet subtelnie podniósł poprzeczkę. Już od pierwszych stron uderzyła we mnie siła powieści, jej mroczny, duszny klimat oraz wszechobecne niebezpieczeństwo. Chociaż wydaje się, że książka liczy sobie niewiele stron, okazały się one wystarczające, by moja czujność była nieustannie wystawiana na próbę a wyobraźnia podsuwała co raz to nowe pomysły potencjalnych rozwiązań. Wszystko było tutaj na swoim miejscu, odpowiednia kreacja bohaterów budziła szok oraz konsternację, emocje przyprawiały o zawrót głowy a wypieki na twarzy gwarantowała niepewność wobec tego co kryje się tuż za rogiem. To thriller pełen pułapek, który zdecydowanie bije konkurencje na głowę. 

Kotlina Kłodzka ma własne demony. To właśnie tutaj rozgrywa się akcja fabuły, w której wszystko może się wydarzyć. Najpierw pojawi się szokujące odkrycie grupy bawiących się dzieci, zaraz po tym pewna kobieta będzie uciekała przed swoim oprawcą. Tak rozpocznie się manipulacja na szeroką skalę, która otworzy labirynt kłamstw, niedomówień oraz ślepych zaułków. 

Warto od samego początku czytać pomiędzy wierszami i doszukiwać się ukrytych detali, które z czasem nabiorą znaczenia. Czornyj w charakterystycznym dla siebie stylu igra sobie z inteligencją czytelnika stawiając na naszej drodze niemożliwą ilość psychologicznych pułapek. Dzięki temu jego historia nabiera na znaczeniu, fabuła naszpikowana skrajnymi emocjami i wszechobecnym mrokiem dopełnia dzieła a my z zaciętością próbujemy jeszcze przed finałem odkryć całą prawdę. Nie będzie to łatwe, ponieważ to misternie skonstruowana opowieść o wielowymiarowej formie, ze skomplikowanymi bohaterami o tajemniczej przeszłości na pierwszym planie i prowadzącymi śledztwo podatnymi na walkę z prywatnymi demonami. Cały przekrój najlepszych wątków gatunku odnajdzie więc swoje miejsce pośród pędzącej na złamanie karku akcji a ja nie mogę wyjść z zachwytu jak smaczne to było, błyskotliwe i dopracowane!

Tak właśnie powinny wyglądać thrillery psychologiczne. Pełne pułapek, ekscytujących momentów, bohaterów gotowych stawić czoła najtrudniejszym wyzwaniom. Wszystkie powieści Maxa Czornyja to lawina niezapomnianych przygód, ale w jego najnowszej odsłonie znajdziecie kwintesencję twórczości autora. Kto jest mordercą? O tym musicie przekonać się sami, ale gwarantuję, że do samego końca możecie snuć wszelkie domysły, które i tak nie pokryją się z wybuchowym finałem. Brawo! Tak dobrej powieści dawno już nie miałam w swoich rękach.  

poniedziałek, 25 maja 2026

"Algorytm" W.P. Rdzanek

 
"Algorytm" W.P. Rdzanek, Wyd. Rebis, Str. 352
 

Pierwszy tom trylogii „AI-gent. Mroczne kody”. Wejdź do świata zbrodni, hakerów i cybersłużb.

 

Lubię sięgać po historie, które wyznaczają nowe szlaki. Tak trafiłam na serię W.P. Rdzanek, która zapowiadała się naprawdę ekscytująco. Czy spełniła moje oczekiwania? 

Tak! I to z nawiązką. Wydaje się, że sięgnęłam po tą powieść w idealnym momencie, ponieważ już od pierwszych stron zachęcona dynamiką akcji dałam się wprowadzić w sam środek niebezpieczeństw oraz poznać bohaterów o nieprzeciętnych umysłach. Zaplanowana intryga kusiła niepewnymi wydarzeniami a wszechobecny gęsty, mroczny klimat podbiał stawkę. Autor bardzo pozytywnie mnie zaskoczył budując całość w naszej polskiej rzeczywistości i ukazując cyberświat jako miejsce tylko dla wybranych. 

Karol to programista o wielkim talencie, który stworzył program oparty na sztucznej inteligencji, potrafiący namierzyć każdego szpiega i przestępcę w sieci. Jednak dostęp do ZEUSa oraz sam Koppel przepadli bez wieści. wiele osób szuka chłopaka, mając ku temu swoje własne powody. Wszyscy patrzą na zysk, zapominając o tym co liczy się najbardziej. ZEUS otwiera cyfrowe drzwi, których przekroczenie może okazać się zarówno szczęściem jak i wielką tragedią. 

Fabuła powoli nabiera rozpędu, więc początek wydaje się dość spokojny. Uważam to za plus dla całej akcji, która potrzebowała wprowadzenia i delikatnego wyjaśnienia przez wzgląd na podjęty temat.  Szeroka gama różnorodnych postaci gwarantuje ciekawy przekrój osobowości przy których warto się zatrzymać i doszukać tego co ukryte pomiędzy wierszami. Czytelnik wie, że wielu z nich nie chce zdradzać tego co uważa za niebezpieczne sekrety, ale powoli odkrywane karty ukazują obraz całej układanki. Nim jednak do tego dojdziemy, po drodze spotka nas wiele zwrotów akcji, momentów odnoszących się do przestępczego cyberświata czy nawet romantycznych chwil, ponieważ proza życia zostanie zaznaczona wyraźnie oraz w pełni wiarygodnie. Jedyną moją obawą była świadomość tematyki, która nie jest moją mocną stroną, ale autor zadbał o to, by każdy zrozumiał tło wydarzeń a nawet zatrzymał się i zaczął rozmyślać, przekładając fabułę na współczesne czasy. 

"Algorytm" to ciekawe wprowadzenie do trylogii, która mimo wyjaśnionych kwestii wciąż ma wiele luk do zapełnienia. Intryga, ciekawe sylwetki postaci a także hakerzy o nieprzeciętnych umysłach prowadzą nas przez przygodę pełną emocji wartych poświęconego czasu. Co prawda zabrakło mi większej ilości mroku, który dodałby thrillerowi mocniejszego brzmienia, ale tuż pod ręką czeka kontynuacja, więc kto wie czym jeszcze autor mnie zaskoczy? Tymczasem zapewniam, że w swojej debiutanckiej  pieści Rdzanek wzorowo pokazuje nieprzewidywalność ludzkiej natury oraz jego losu.