Pokój z widokiem na... rodzinne sekrety.
Niebezpieczeństwa, tajemnice oraz liczne ślepe zaułki... To oznacza tylko jedno: Helena Dixon ponownie nadaje bieg kryminalnym wydarzeniom.
Uwielbiam spokojne historie utrzymane w klimacie wszechobecnej zagadki i przyznaję, że autorka oddaje mi to wszystko z nawiązką. Jej opowieści są pełne smacznego humoru, błyskotliwe i dojrzałe a przy tym pisane z tak dużą plastycznością, że ciężko się od nich oderwać choćby na moment. To retro kryminał inspirowany prozą Agathy Christie, ale mający swój własny styl i unikatową główną bohaterkę, więc każda strona niesie ze sobą nieprzewidywalne pokłady dobrej zabawy a całość dopełniają odpowiednie detale pozwalające spomiędzy wierszy wyczytać konkretne poszlaki.
Kitty decyduje się odwiedzić krewnych ze strony ojca. Jeszcze do niedawna nie wiedziała o ich istnieniu. Piękna rezydencja w której mieszkają skrywa jednak mroczne tajemnice. Być może właśnie tutaj Kitty odnajdzie odpowiedzi związane z przeszłością jej matki, ale nie wiadomo czy będzie miała na to czas, bowiem szybko okaże się, że przyjdzie jej rozwikłać tajemniczą śmierć niani oraz odnaleźć ważne dokumenty, które przepadły bez śladu. Wydaje się, że morderca ma pewien plan, który realizuje na własnych zasadach. Czy kobieta zdąży przed jego kolejnym atakiem?
Fabuła pełna jest klimatycznych wstawek adekwatnych do czasów, w jakich jest prowadzona. Lata 30. XX wieku przedstawione tutaj w uroczym (choć także niebezpiecznym) świetle, napędzają machinę zdarzeń i pobudzają naszą wyobraźnię. Kitty to charyzmatyczna postać, która uwielbia stawiać czoła niebezpieczeństwu, więc nie tylko inspiruje do brania życia we własne garście, ale jednocześnie zapewnia moc atrakcji jakich nie znajdziemy nigdzie indziej. Towarzyszący jej bohaterowie również zasługują na słowa pochwały, ponieważ każdy otrzymał zbiór indywidualnych cech charakteru i nawet jeśli pojawił się w powieści choćby na moment - wyraźnie się zarysował. Wszystko w tej historii jest przemyślane, dopięte na ostatni guzik i plastycznie swobodne, nawet plot twisty, które przywołują szok i niedowierzanie zapewniając nam nieustanne napięcie.
Misternie utkana sieć powiązań i ukrytych na drugim planie znaków pozwala nam w pełni zaangażować się w lekturę i w raz z główną bohaterką stawiać czoła kolejnym wyzwaniom. Helena Dixon doskonale wie jak dawkować nam wrażenia, gdzie tupnąć nogą a gdzie wprowadzić napięcie pomiędzy postaciami, by do samego końca zapewnić nam niezapomnianą przygodę. Drugi tom serii Tajemnice panny Underhay wydaje się jeszcze lepiej podkreślać talent autorki, który przekona do siebie nawet najbardziej wymagającego czytelnika.

