czwartek, 16 kwietnia 2026

"Zaborczy tatuażysta" Kamila Wiśniewska

 
"Zaborczy tatuażysta" Kamila Wiśniewska, Wyd. Editio, Str. 248
 

Miał jedynie zamaskować jej blizny. Postanowił ją naprawić. Kawałek po kawałku.

 

Miłość potrafi być zawodna. I niebezpieczna. Czasami ulokowane uczucia niosą ze sobą więcej szkody niż pożytku. A jednak ryzykujemy, w nadziej, że pojawi się moment przełomowy.

Na początku muszę zaznaczyć, że to romans, który należy potraktować z przymrużeniem oka. Pisany w stylu telenowel prezentuje mnóstwo przeróżnych wątków i tragedii, które raz za razem uderzają w bohaterów. W ten sposób rozmywa się wiarygodność zdarzeń, ponieważ trudno będzie przełożyć to wszystko na prawdziwe życie, ale jeśli będziecie przygotowani na podobny scenariusz - nic Was nie zaskoczy. Autorka stawiając na szybkie tempo oraz silne emocje stworzyła przyjemną dla wyobraźni mieszankę wybuchową w sam raz na jedno wolne popołudnie. 

Cassandra doświadczyła w życiu wiele złego. I chociaż od tych zdarzeń minęło wiele lat, wciąż ciężko jej żyć bez strachu. Przeprowadzka do Denver okazała się punktem przełomowym. Na drodze dziewczyny stanął bowiem ktoś kto miał okazać się lekiem na niezabliźnione rany. Miał tylko przykryć tatuażami to co wywoływało bolesne wspomnienia. A jednak dokonał czegoś znacznie lepszego... 

Niewielka ilość stron w kontraście z dużą dawką informacji buduje napięcie oraz prowadzi nas dynamicznie od jednego do drugiego wydarzenia. Z jednej strony nie ma przez to przestojów czy przegadanych scen, z drugiej natomiast czułam, że nie wszystko zostało przedstawione w szczegółach jakich oczekiwałam. Tutaj odrobinę się zawiodłam, nie zdążyłam bowiem odpowiednio poznać bohaterów a przez to postawić się na ich miejscu, ale ten niedosyt zrekompensowała mi fabuła stawiająca na liczne komplikacje. Pojawiło się wiele trudnych treści, smutnych momentów oraz drastycznych opisów przeszłości, pojawiła się również nadzieja na lepsze jutro. Główna bohaterka robiła wszystko, by przepracować bolesne doświadczenia i ta jej niełatwa droga została naprawdę intrygująco przedstawiona, towarzyszące jej emocje były skrajne a podejmowane decyzja, nawet te błędne, poparte konkretnymi przeżyciami. Wszystkie wątki spajała miłość, niełatwa, wymagająca poświęceń a jednak kojąca i niosąca nadzieję, że nawet po największej burzy w końcu wyjdzie słońce. 

Chociaż kilka kwestii mogło zostać bardziej dopracowanych to w ogólnym rozrachunku uważam lekturę "Zaborczego tatuażysty" za wartą uwagi. Umiliła mi czas w jedno spokojne popołudnie, pozwalając w pełni popuścić wodze fantazji. Delikatnych czytelników przestrzegam - opisy z przeszłości są bardzo drastyczne. Romantyków natomiast zachęcam do zaangażowania w opowieść pełną uniesień, gdzie rozum i serce konkurują o uwagę. To książka o przełomowym punkcie, w którym zmiany przestają być dla nas zagrożeniem a są realną wizją lepszego jutra. Wydaje się, że autorka ma w planach kontynuację serii losów braci, więc mam nadzieję, że niedługo przeczytamy o przygodach kolejnego z nich. 

środa, 15 kwietnia 2026

"Gracz" Fiodor Dostojewski

 
"Gracz" Fiodor Dostojewski, Tyt. oryg. Игрок, Wyd. MG, Str. 176



Ta niewielkich rozmiarów powieść Dostojewskiego, przenosi nas do fikcyjnego Ruletenberga, w którym ważą się losy arystokratycznej rodziny i osób z nią związanych.


Fiodor Dostojewski zachwyca bez względu na obszerność swoich powieści. Jak się okazuje krótka forma nie powstrzymała go przed przedstawieniem czytelnikowi bogatych profili psychologicznych swoich bohaterów czy zaprezentowaniem konkretnej, wielowymiarowej fabuły.

Powieść oparta na uzależnienie od hazardu jest także swoistą spowiedzią autora, który przeżycia bohaterów oparł na podstawie własnych doświadczeń. Sam był hazardzistą, więc doskonale potrafił zrozumieć uzależnienie od gry a "Gracz" stał się swojego rodzaju formą zakładu między autorem a jego Wydawcą, który dość miał spłat karcianych długów Dostojewskiego. Jak się więc okazuje na niespełna ponad stu siedemdziesięciu stronach autor zawarł historię swojego życia przemyconą w postaci fikcyjnych zdarzeń oraz postaci a jednak wszystko było tutaj aż nazbyt prawdziwe.

Ruletenberg to fikcyjne miasto stworzone na potrzeby chwili, w którym żyją nasi bohaterowie. To również tutaj obserwujemy powolnie rozpowszechniające się uzależnienie od hazardu, które nie szczędzi nikogo. Wiele bohaterów, kameralne tło wydarzeń oraz różnorodność zachowań łączy nieuchronny upadek i pytanie czy ktokolwiek zdoła odbić się od dna. Autor z charakterystyczną dla siebie wnikliwością oraz precyzją ukazuje ogrom zniszczeń dokonanych w psychice wybranych postaci a my, czytelnicy, możemy jedynie obserwować ten wewnętrzny chaos zachwycając się kunsztem Dostojewskiego i ucząc się trzymać jak najdalej od hazardu.

Poczucie humoru, bystre oko, inteligentne postrzeganie świata oraz dystans do wszystkiego i wszystkich składają się na "Gracza". Książka zachwyca paletą różnorodnych emocji, dojrzałym piórem Dostojewskiego a także nieustannie zachwyca precyzją przekazu zamkniętą na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Nie ma więc znaczenia czy autor pisał rozległe powieści czy - tak jak w tym przypadku - stworzył historię w zaledwie miesiąc, ponieważ w umiejętnych rękach każda fabuła nabiera konkretnego przesłania stawiając przed czytelnikiem ponadczasowe wartości.