czwartek, 13 sierpnia 2026

"Czerwona zima" Cameron Sullivan

 
"Czerwona zima" Cameron Sullivan, Tyt. oryg. The Red Winter, Wyd. Rebis, Str. 544
 

Tajemnicza, pełna magii, demonów i seksu. 

 

Czasami jeden rzut oka na daną lekturę wystarczy, aby czytelnik wiedział, że to powieść stworzona dla niego. Tak było w moim przypadku z "Czerwoną zimą", która od początku kusiła mnie swoimi wdziękami i nie zawiodła na żadnej płaszczyźnie.

To jedna z tych opowieści, która przypadnie do gustu każdemu, bez względu na gatunkowe upodobania. Autor bowiem sięgnął po wiele elementów zaspokajających naszą ciekawość, podburzających wyobraźnię, dających do myślenia, skłaniających do chwil refleksji, zaskoczeń czy nawet moralnych dylematów związanych z analizą działań wszystkich bohaterów. To wszystko okraszone magią tak realistyczną, tak klimatyczną, że wręcz przywołującą wypieki na twarzy, gdy nowe elementy historii wskakiwały na swoje miejsce. Tętniąca dynamiką przygoda, wszechobecne niebezpieczeństwo oraz tajemnica napędzająca całą machinę przełożyły się na pasjonującą całość. 

W 1785 roku profesor Sebastian Grave musiał podjąć drastyczne kroki, gdy Bestia z Gévaudan powróciła i zatopiła we krwi francuską prowincję. Już kiedyś był świadkiem poczynań potwora, więc doświadczenie Sebastiana mogło wpłynąć na jego działania. Tylko czy demony przeszłości i spotkanie z dawnym kochankiem pozwolą mu spojrzeć na sytuację w pełni obiektywnie?  

Całość czyta się z zapartym tchem a każda kolejna strona niesie co raz więcej atrakcji. Autor inspirował się osiemnastowieczną legendą o Bestii z Gévaudan co pięknie przełożyło się na fabułę jego książki i odwołało do wielu intensywnych emocji. Bez wątpienia największą zaletą są tutaj postacie wykreowane z krwi i kości, intensywne w swoich charakterach, zaskakujące pod kątem podejmowanych decyzji, niejednoznaczne w obliczu dobra i zła. Akcja dedykowana dorosłemu czytelnikowi imponuje charyzmą autora, jego talentem do tworzenia plastycznych miejsc oraz odwołania do czarnego humoru potrafiącego w odpowiednich momentach rozładować napięcie. Śmiejesz się z sytuacji, drżysz o niepewne jutro, wstrzymujesz dech gdy zbliża się niebezpieczeństwo i obracasz w głowie wszystkie ważne kwestie podjęte tuż pod powierzchnią. Tak jest właśnie ta powieść: z jednej strony zabójcza przygoda, z drugiej prawdziwa literacka uczta. Nie spodziewajcie się, że odpowiedzi przyjdą same, nie czekajcie na zagrożenie wyłącznie ze strony Bestii, ponieważ w tej książce może się wszystko wydarzyć. 

Muszę przyznać, że dawno nie wciągnęłam się w żadną powieść tak bardzo jak w tym przypadku. Specjalnie dawkowałam sobie historię, by trwała jak najdłużej i przyglądając się z bliska bohaterom wychwyciłam to co ukryte było na drugim planie. Cameron Sullivan pokazał się z najlepszej strony, przekonał do siebie stylem pisania, zatrzymał klimatem obiecującej przygody. Przeszłość w połączeniu z miejską legendą zbudowały przejmujący obraz ludzkich ambicji prowadzących prostą drogą ku upadkowi. Zaintrygowani? Nie możecie tego przegapić!

środa, 12 sierpnia 2026

"Tylko Neapol" Sylwia Skuza

 
"Tylko Neapol" Sylwia Skuza, Wyd. MG, Str. 240
 

Komisarz Gromosław Sidorowicz prowadzi we Włoszech śledztwo dotyczące polskiego obywatela.

 

Sylwia Skuza po latach powraca, by na nowo czarować swoich czytelników. Jej pełne klimatu opowieści porywają od pierwszych stron i gwarantują wiele godzin literackiej przygody.

Połączenie kilku gatunków zaowocowało mocno rozwiniętą opowieścią mimo jej stosunkowo niewielkiej ilości stron. Przede wszystkim króluje tutaj motyw obyczajowy i proza życia, ale na drugim planie dostrzegamy elementy kryminalne, sensacyjne a nawet społeczne, gdy autorka porusza ważne, ponadczasowe kwestie. Sylwia Skuza prowadzi nas przez skomplikowane międzyludzkie relacje i pokazuje jak szybko nasze plany muszą zmienić swój bieg. 

Powracają bohaterowie z poprzednich książek autorki, jednak nie wymagają oni znajomości chronologicznej. Śmiało możecie rozpocząć swoją przygodę od najnowszego tytułu, który - jak sądzę - zachęci Was do nadrobienia zaległości. Czytamy bowiem o bohaterach takich jak my, którzy mierzą się z trudnymi doświadczeniami, prywatnymi demonami oraz decyzjami niosącymi ze sobą bolesne konsekwencje. Komisarz Gromosław Sidorowicz tym razem będzie pracował w cieniu, by dyskretnie pomóc w uciecze z Włoch Polki i jej córki. Nikt jednak nie spodziewa się, że dojdzie do tragedii. Grom ponownie wyruszy do Włoch, tym razem do Neapolu, by tam odnaleźć swoje prawdziwe powołanie. 

Stawiając Neapol na miejscu jednego z czołowych bohaterów autorka poruszyła czułe strony czytających. Miasto tętniące życiem, duszne i nieprzewidywalne, nabrało w tej książce wyjątkowych kształtów. Miałam wrażenie, że także Grom zmienił się nie do poznania, gdy nabyte doświadczenia połączone z włoską atmosferą odmieniły bieg jego myśli. Z jednej strony obserwowałam więc losy mężczyzny trochę pogubionego prywatnie i zawodowo, z drugiej, z dużą ciekawością, doszukiwałam się potknięć i niebezpieczeństw związanych z przekazaną mu misją. Autorka zamknęła fabułę w dużej dawce emocji, sprawiła, że ani przez moment nie czułam się obojętna na to co dzieje się dookoła a nawet więcej, ponieważ w głowie zrodził się plan na jak najszybszą wycieczkę do Neapolu!

To idealna wakacyjna lektura, przyjemna dla wyobraźni i prowadząca dynamiczną akcję, w której sporo się działo. Krótka, więc idealna do zabrania ze sobą w podróż, przeczytania w jedno leniwe popołudnie czy po prostu jako wybór na upalne dni. Pomysłowa, z ciekawymi sylwetkami bohaterów na pierwszym planie, nawiązująca do Włoch, czyli miejsca, które kocha większość z nas. Więcej tutaj ludzkich dramatów, niż kryminalnych momentów, ale sądzę, że takie rozwiązanie przemówiło na korzyść całej książki.