środa, 25 marca 2026

"Profesor" Charlotte Brontë

 "Profesor"
Charlotte Brontë, Tyt. oryg. The Professor, Wyd. MG, Str. 320

"Wszystko osiąga w pewnej chwili swój kres, zarówno każdy rodzaj uczucia, jak i każde położenie w życiu."


William Cromsworth dopiero zaczyna swoją konfrontacje z wielkim światem. Porzucając swoje dotychczasowe życie i arystokratyczne pochodzenie wyrusza do Brukseli, gdzie samodzielnie chce zapracować na własne utrzymanie. Ma również nadzieję, że właśnie tam odnajdzie szczęście, którego na próżno szukał w swojej rodzinnej miejscowości. Posada nauczyciela angielskiego w internacie dla młodych panien wydaje się idealnym rozwiązaniem. Jednak wszystko ma swój głębszy sens. William spotyka tam miłość, która ma zapoczątkować w jego życiu szereg niespodziewanych wydarzeń.

W przeciwieństwie do pozostałych książek autorki "Profesor" to historia opowiedziana z perspektywy głównego bohatera, mężczyzny. William dopiero poznaje przeciwności losu i stawia im czoło, chociaż nie zawsze udaje mu się ze wszystkim wygrać. W czasach kiedy to kobiety rzadko były dopuszczane do głosu, mężczyźni mieli znaczna siłę przebicia i mogli ze swobodą lawirować pomiędzy tłumem, młody bohater wystawiony jest na niełatwe zadanie obronienia swoich racji. To zadanie trudne w przypadku bohatera, ponieważ zmienia on całkowicie swoje życie, rezygnując z wysokiego statusu społecznego na rzecz ciężkiej pracy i własnego utrzymania. Jak na czasy, w których żyła i pisała Brotne to rzecz prawie nie pojęta, więc tym ciekawsza w odbiorze, zrywająca z przyjętymi zasadami.

Myślę, że nikogo nie zdziwi fakt występowania w powieści nad wyraz złożonych postaci i ich dogłębnej analizy przez autorkę. W tym przypadku wyostrza się siła percepcji, czytelnik chłonie wszystko co ofiarowuje fabuła na jednym wdechu i szybko łączy przedstawione fakty. Tak przekonująca historia i co najważniejsze, główny bohater, szybko pozwalają na realistyczny odbiór prezentowanych wydarzeń. Całość pieczętuje niezastąpiony klimat, który szybko zabarwia powieść i nadaje jej swoisty klimat tamtych czasów.

Książka została wydana dopiero po śmierci autorki, mimo że to jej pierwsza napisana powieść. W książce dostrzegalne są te elementy związane z wahaniem przy swoim pierwszym dziele i bywają momenty, które niekoniecznie pasują do wybranych scen. Myślę jednak, że można to wybaczyć Charlotte Bronte właśnie ze względy na fakt, że dopiero rozwijała swoje skrzydła i jak każdy zapewne uczyła się na swoich błędach, biorąc pod uwagę fenomen jej pozostałych książek. Nie chodzi mi wcale, że "Profesor" to nieudana lektura. Wręcz przeciwnie! Dla fanów autorki nadaje się idealnie, jednak Ci którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z siostrami Bronte mogą poczuć lekki niedosyt.

wtorek, 24 marca 2026

"Królowa Mieczy" Sara Sehdev, Gareth Moore

 
"Królowa Mieczy" Sara Sehdev, Gareth Moore, Tyt. oryg.  Queen of Swords: A Romantasy Puzzle Quest, Wyd. Czwarta Strona, Str. 240

 

Wyrusz w podróż pełną uczuć… i łamigłówek.

 

Jeśli lubicie czytelnicze wyzwania - oto idealna propozycja. Trochę fabularna, trochę łamigłówkowa, na pewno inna niż wszystkie i dająca do myślenia.

Nie do końca wiedziałam na co mogę liczyć sięgając po książkę i właściwie byłam przekonana, że czeka mnie typowa przygoda w stylu fantasy. Autorzy wykazali się jednak przewrotnością serwując mi coś nietuzinkowego. Nie zrozumcie mnie źle, to wciąż powieść oparta na fabule, prezentująca losy głównych bohaterów w świetle konsekwencji podejmowanych decyzji a same łamigłówki są lekkim dodatkiem prezentowanym w swobodnej, łatwej do przewidzenia formie. A jednak przełamującej schematy, co bardzo przypadło mi do gustu i jedyne do czego mogę się przeczepić to zbyt mała ilość stron, która nie pozwoliła na pełne rozwinięcie tematu.

Szybka, dynamiczna akcja pozwala nam wraz z dwudziestoletnią Penryn przekroczyć rzekę oddzielającą świat ludzi od magicznej krainy zwanej Arkanią. Świat zamieszkały przez fae okaże się zaskakujący i pełen niespodzianek a mieszkający tam, mroczny Rafa całkowicie skupi na sobie uwagę. Wydaje się, że dziewczyna nie powinna mu ufać, ale czy nie chodzi w życiu o to, by ryzykować?  

Siłą rzeczy angażujemy się w fabułę, ponieważ razem z postaciami pokonujemy kolejne przeciwności. Na przestrzeni całej historii rozłożono trzydzieści zagadek, mniej lub bardziej wymagających, które miały za zadanie wyznaczyć cel dalszej wędrówki. I chociaż pomysł był naprawdę dobry to słabiej wypadło wykonanie, które kusiło obietnicą romansu fantasy innego niż wszystkie a jednak zostało potraktowane zbyt powierzchownie. Autorzy próbowali, ich książka wypadła plastycznie a kreacja bohaterów zachęcała do przerzucania kolejnych stron, które niestety urwał się zbyt szybko. Życzyłabym sobie  bardziej wkręcić się w akcje, więcej pokonywać czekających na nas problemów, walczyć z nieprzychylnym losem i trzymać za wszystkich kciuki. Wiszący w powietrzu klimat niepewności, wszechobecna magia oraz zacieranie granic pomiędzy dwoma światami były doskonałym wstępem ku dobrze rokującej lekturze, która - mam nadzieję - doczeka się kontynuacji i wówczas nabierze rozpędu. 

Nie było idealnie, ale nie było też źle. To przyjemny czasoumilacz na jedno leniwe popołudnie. Świat magii w połączeniu z przyjemnym dla wyobraźni wątkiem romantycznym nie tylko przypadł mi do gustu, ale i sprawił, że bardzo polubiłam bohaterów za ich pomysłowo przedstawione osobowości. Owszem, znalazło się kilka niedociągnięć, ale w ostatecznym rachunku autorzy wyszli na plus i myślę, że fani romantasy nie będą rozczarowani. Sam pomysł, stworzone na potrzeby akcji emocje i relacje łączące postacie - zdecydowanie na plus.