poniedziałek, 5 października 2026

"Małżeństwo z odzysku" Agata Przybyłek

 
"Małżeństwo z odzysku" Agata Przybyłek, Wyd Czwarta Strona, Str. 395


"Bycie mężatką ma swoje niezaprzeczalne minusy."

Ten kto czytał choć jedną książkę Agaty Przybyłek wie, że autorka ma niesamowity talent do pisania. I przede wszystkim - lekkość. Swoboda z jaką tworzy swoje fabuły zaskakuje mnie za każdym razem. A wiem o czym piszę, ponieważ czytałam wszystkie książki autorki. 

Seria Takie rzeczy tylko z mężem to pozytywnie zakręcona historia o małżeństwie z przebojami, w którym głos rozsądku ma drugorzędną rolę. "Małżeństwo z odzysku" to trzeci tom, który wcale nie zamyka serii. Polecam jednak rozpocząć swoją przygodę od książki startowej, ponieważ największą przyjemność z czytania będziecie mieli w momencie poznania całego ciągu przygód Zuzanny.

Dziewczyna wraz z przyjaciółkami doskonale się bawi mając we własnych rękach prywatne biuro detektywistyczne. Jednak uśmiech staje się co raz mniejszy, gdy przychodzi im śledzi małżonka ciągnącego ich w kolejne kłopoty. I żadna z nich nie dostrzega, że ktoś inny podąża ich drogą. Kto mówi prawdę a kto nie jest pewien czy ta prawda jest prawdziwa? To właśnie urok książek Agaty Przybyłek - nic nigdy nie jest ostatecznie pewne, bo bywa tak, że ostatnie strony mogą zupełnie zmienić bieg fabuły i pozytywnie zaskoczyć czytelnika.

Jak się okazuje, Zuzanna nie zaprzestała swoich intryg, bo gdy tylko poczuła chwilę wytchnienia postanowiła znaleźć dziewczynę dla swojego byłego chłopaka. Skoczyło się jak zawsze - przewrotnie i z uśmiechem, bo autorka nie potrafi inaczej. Zawsze przywoła mój szczery uśmiech niezależnie od swojej książki, chociaż przyznaję, że Zuzanna jest moją faworytką. Lekkość, swoboda i pewność siebie - to podstawowe czynniki w książkach autorki, które widoczne jak na dłoni jednocześnie potwierdzają, że trzymamy w rękach książkę watą uwagi. A przecież nie często możemy tak powiedzieć o kontynuacji serii, szczególnie o trzecich częściach, które czasami nie warte są żadnej uwagi. Za to właśnie cenię autorkę - za indywidualne podejście do każdej lektury i dopracowanie swoich bohaterów oraz wydarzeń w najdrobniejszych szczegółach. Bo mimo pozytywnych wrażeń i trochę komicznych scen bardzo łatwo można utożsamić się z bohaterami i przełożyć perypetię bohaterów na prawdziwe życie.

"Małżeństwo z odzysku" trzyma poziom swoich poprzedniczek i na nowo dostarcza niezapomnianych wrażeń. To ważne, by książki obyczajowe były lekkie i przyjemne a przy tym inteligentne, czego idealnym przykładem jest własne twórczość pani Przybyłek. W jej najnowszej książce nie brakuje intryg, zaskakujących scen i zabawy, która rozbawi do łez.

niedziela, 4 października 2026

"Mora" Ewa Przydryga

 
"Mora" Ewa Przydryga, Wyd. Filia, Str. 384

 

Nie łudź się, że masz wybór.

 

Jak Ewa Przydryga napisze książkę to nie wiadomo co powiedzieć! Wyczekujesz z rosnącą ekscytacją dnia premiery, sięgasz po lekturę a później przepadasz na wiele długi godzin. 

Ależ to była smaczna uczta dla mojej wyobraźni. Opis z okładki już na wstępie gwarantował, że przede mną ekscytująca historia, ale jedno to być zapewnianym, drugie - mieć przekonanie. Znając wcześniejszą twórczość autorki wiedziałam na co ją stać, a jednak ostatecznie poczułam się bardzo miło zaskoczona, gdy "Mora" okazała się pasjonującą, w pełni angażującą psychologiczną grą. Klimat gęstniał ze strony na stronę, mylne tropy nie chciały zdradzać rozwiązania tajemnicy a bohaterka błądziła po omacku w demonach przeszłości, które po latach doczekały się bolesnych konsekwencji. 

Wszystko rozegrało się lata temu, gdy Lola jako dziecko znalazła się tam, gdzie nie powinna być. Trafiła w sam środek gry rozpoczętej przez jej brata i jego dziewczynę. Dziś ciało Emi zostaje wyłowione z wody a po dwudziestu latach tajemnice zaczynają upraszać się o uwagę. Lola nie spodziewa się jednak konsekwencji odkrycia prawdy oraz przywołania wspomnień o których do tej pory nie miała pojęcia.

Gęsta od niepokoju, cudownie manipulacyjna, stawiająca na silny, niemal namacalny wątek psychologiczny. Autorka fenomenalnie ukazała młodzieńczą aspirację do zabawy, która wymknęła się spod kontroli i doprowadziła do tragicznych w skutkach rozwiązań. Nim jednak zrozumiemy co naprawdę stało się kiedyś, przejdziemy przez długą drogę niedopowiedzeń i intryg, porozmawiamy z bohaterami, którzy ewidentnie będą wiedzieli więcej niż zechcą wyjawić a pewien makabryczny eksperyment psychologiczny pociągnie ze sobą wiele prawd i odwołań do współczesnych wartości. Poza pochwaleniem fabuły za perfekcyjną konstrukcję oraz dopracowanie każdego detalu warto wspomnieć również o jej znaczeniu pod względem moralnym, etycznym a nawet społecznym, ponieważ pełna silnych emocji akcja to jedno, natomiast losy bohaterów w przełożeniu na prawdziwe życie - drugie.

Cenna lekcja postępowania oraz przygoda, której nie da się szybko zapomnieć. Ewa Przydryga otwiera przed nami drzwi po przekroczeniu których nic poza fabułą nie ma dla nas znaczenia. W pełni dopracowana, inteligentna, świadoma oraz przenikająca do krwi książka zapewniła mi rozrywkę na kilka cudownych wieczorów. Jako fanka mocnych, angażujących thrillerów psychologicznych zapewniam, że ta powieść pozostawia konkurencją daleko w tyle. Coś niesamowitego.