Mroczna, poruszająca opowieść o siostrzanej więzi.
Autorka pisząca wyjątkowe, głębokie oraz silnie poruszające historie ponownie porywa nas w wir nowej przygody, pozwalając zajrzeć w głąb siebie i odpowiedzieć na niespodziewane pytania.
Książki Charlotte McConaghy nie należą do najłatwiejszych, ale właśnie to wyróżnia je z tłumu. Wiele ważnych treści poruszanych pomiędzy linijkami fabuły, wiele przystanków do wzięcia głębszego oddechu i wsłuchania się w głąb siebie. To nie jest proza moralizatorska, jej celem nie jest przekonanie czytelnika do swoich racji, wręcz przeciwnie - życiowa opowieść prowadzona swobodnym rytmem pokazuje otaczający nas świat w naturalnym świetle pozbawionym upiększeń. Plastyczny przekaz, lekkość oraz wszechobecna nostalgia sprawiają, że od losów głównych bohaterek nie można się oderwać.
Inti i Aggie, bliźniaczki, przybywają do Szkocji, by wraz z grupą biologów poszerzyć populację wilków szarych. Jednak nie tylko zwierzęta staną się punktem obserwacji, ponieważ w tym procesie siostry również będą próbowały zaleczyć swoje traumy. Nie bez powodu uciekły z Alaski. Niestety wypracowany spokój zostanie zburzony, gdy w okolicy ktoś znajdzie ciało rolnika a podejrzenia spadną na wilki i na samą Inti, która zrobi dla tych zwierząt wszystko. Tylko czy prawda faktycznie jest taka prosta?
Autorka łączy prozę obyczajową z elementami kryminału w bardzo subtelny sposób. Króluje tutaj klimat, który nadaje akcji konkretnego wydźwięku, otula nas swoim mrokiem, buduje trudne do zniesienia napięcie. Z jednej strony uderza w nas siła przyrody, jej piękno oraz unikatowość, którą człowiek zaprzepaścił lata temu a dziś próbuje ratować to co przecieka pomiędzy palcami. Z drugiej czytamy o człowieczeństwie, ludzkiej naturze, o niesprawiedliwościach przeszłości. Trudne relacje łączące główne bohaterki wydają się silnie poplątaną siecią, która zamiast łączyć bliźniaczki, trzyma ja na krawędzi. I to wydaje się najmocniejszym punktem historii, najbardziej emocjonalnym, ale prawdą jest, że to całokształt, spójna całość, tworzą epicki efekt.
Wielowarstwowa, niezwykle złożona a jednak na swój sposób oszczędna i delikatna. Taka jest właśnie proza Charlotte McConaghy, która pokazuje, że nie trzeba wiele, by stworzyć coś niezwykłego. Po raz kolejny nie mogę wyjść z zachwytu jak misternie można połączyć to co nas otacza na co dzień, pisząc o rodzinnych relacjach, traumach, trudnych wyborach czy samej dzikości mającej w tej powieści wiele oblicz. Jesteście gotowi na przygodę, która pozostanie w waszych głowach na długo po zamknięciu ostatniej strony? Zdecydowanie polecam!

