poniedziałek, 25 maja 2026

"Algorytm" W.P. Rdzanek

 
"Algorytm" W.P. Rdzanek, Wyd. Rebis, Str. 352
 

Pierwszy tom trylogii „AI-gent. Mroczne kody”. Wejdź do świata zbrodni, hakerów i cybersłużb.

 

Lubię sięgać po historie, które wyznaczają nowe szlaki. Tak trafiłam na serię W.P. Rdzanek, która zapowiadała się naprawdę ekscytująco. Czy spełniła moje oczekiwania? 

Tak! I to z nawiązką. Wydaje się, że sięgnęłam po tą powieść w idealnym momencie, ponieważ już od pierwszych stron zachęcona dynamiką akcji dałam się wprowadzić w sam środek niebezpieczeństw oraz poznać bohaterów o nieprzeciętnych umysłach. Zaplanowana intryga kusiła niepewnymi wydarzeniami a wszechobecny gęsty, mroczny klimat podbiał stawkę. Autor bardzo pozytywnie mnie zaskoczył budując całość w naszej polskiej rzeczywistości i ukazując cyberświat jako miejsce tylko dla wybranych. 

Karol to programista o wielkim talencie, który stworzył program oparty na sztucznej inteligencji, potrafiący namierzyć każdego szpiega i przestępcę w sieci. Jednak dostęp do ZEUSa oraz sam Koppel przepadli bez wieści. wiele osób szuka chłopaka, mając ku temu swoje własne powody. Wszyscy patrzą na zysk, zapominając o tym co liczy się najbardziej. ZEUS otwiera cyfrowe drzwi, których przekroczenie może okazać się zarówno szczęściem jak i wielką tragedią. 

Fabuła powoli nabiera rozpędu, więc początek wydaje się dość spokojny. Uważam to za plus dla całej akcji, która potrzebowała wprowadzenia i delikatnego wyjaśnienia przez wzgląd na podjęty temat.  Szeroka gama różnorodnych postaci gwarantuje ciekawy przekrój osobowości przy których warto się zatrzymać i doszukać tego co ukryte pomiędzy wierszami. Czytelnik wie, że wielu z nich nie chce zdradzać tego co uważa za niebezpieczne sekrety, ale powoli odkrywane karty ukazują obraz całej układanki. Nim jednak do tego dojdziemy, po drodze spotka nas wiele zwrotów akcji, momentów odnoszących się do przestępczego cyberświata czy nawet romantycznych chwil, ponieważ proza życia zostanie zaznaczona wyraźnie oraz w pełni wiarygodnie. Jedyną moją obawą była świadomość tematyki, która nie jest moją mocną stroną, ale autor zadbał o to, by każdy zrozumiał tło wydarzeń a nawet zatrzymał się i zaczął rozmyślać, przekładając fabułę na współczesne czasy. 

"Algorytm" to ciekawe wprowadzenie do trylogii, która mimo wyjaśnionych kwestii wciąż ma wiele luk do zapełnienia. Intryga, ciekawe sylwetki postaci a także hakerzy o nieprzeciętnych umysłach prowadzą nas przez przygodę pełną emocji wartych poświęconego czasu. Co prawda zabrakło mi większej ilości mroku, który dodałby thrillerowi mocniejszego brzmienia, ale tuż pod ręką czeka kontynuacja, więc kto wie czym jeszcze autor mnie zaskoczy? Tymczasem zapewniam, że w swojej debiutanckiej  pieści Rdzanek wzorowo pokazuje nieprzewidywalność ludzkiej natury oraz jego losu. 

niedziela, 24 maja 2026

"Przerwane linie serca" Magdalena Artomska-Białobrzeska

 
"Przerwane linie serca" Magdalena Artomska-Białobrzeska, Wyd. Novae Res, Str. 258 
 

Nielegalna gra. Zapomniane uczucia. I namiętność, która nie zna granic.

 

Jesteście gotowi na historię pełną niebezpieczeństw i ledwo hamowanych namiętności? Magdalena Artomska-Białobrzeska zaprasza nas w podróż podczas której wszystko może się wydarzyć!

Stosunkowo krótka książka wydaje się zaskakująco treściwa. Wybuchowa akcja, burzliwe relacje, motywy zapraszające do głębszej analizy oraz bohaterowie, których sylwetki warto rozłożyć na czynniki pierwsze. Autorka bawi się uczuciami zarówno czytających jak i tych, którzy stają na pierwszym planie całej akcji, pokazując, że wie jak kontrolować zaplanowany chaos i dostarczając nam przy tym mnóstwo pozytywnych emocji. To proza obyczajowa z elementami akcji, sensacji oraz - oczywiście - romansu, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Piotr dostał propozycję, która mimo moralnych wątpliwości, mogła przynieść korzyści. Jednak dostał warunek, by zaangażować we wszystko swoją byłą żonę. Agnieszka kiedyś była miłością jego życia, dziś nie chce mieć z nim nic wspólnego. A jednak, gdy ich drogi na nowo się krzyżują dawne rany zaczynają nabierać nowych kształtów. Czy połączeni wspólnym celem na nowo odnajdą drogę do siebie?

Romans stanie na pierwszym planie i wyznaczać będzie rytm całej akcji, ale to co rozegra się w tle również zasługuje na moment zatrzymania. Autorka zadbała o dynamikę, wprowadziła delikatne punkty zaskoczenia, pokazała jak podejmowane decyzje rzutują na teraźniejszość oraz przyszłość. Nic nie działo się bez przyczyny, chociaż momentami mijałam się z wyborami bohaterów i na ich miejscu postąpiłabym inaczej. Nie zmieniło to jednak mojej sympatii do nich oraz przyjemnie spędzonego czasu w towarzystwie burzliwych emocji, trudnej walki serca z rozumem czy samych zdarzeń polityczno-gospodarczych, gdy Piotr zdecydował się wejść do trudnej rozgrywki. Wszystko było ciekawe, dobrze poprowadzone, momentami ekscytujące, kiedy indziej serdeczne i romantyczne, czyli połączenie w sam raz na leniwe popołudnie.

Oto przed nami opowieść o przewrotności życia, momentach trudnych decyzji czy o miłości piszącej własne scenariusze. Pomysłowa, stawiająca na różnorodną paletę uczuć, dedykowana wszystkim romantyczkom poszukującym mocniejszych wrażeń. "Przerwane linie serca" sprawdzi się w duecie z kubkiem gorącej herbaty, pozwoli na moment uciec od codziennych obowiązków i wraz z bohaterami przeżyć niebezpieczną przygodę.