poniedziałek, 26 października 2026

"Nieplanowany układ" Zuzanna Kulik

 
"Nieplanowany układ" Zuzanna Kulik, Wyd. Editio Red, Str. 296
 

Plan na życie. Plan na przyjaźń. A może... plan na miłość? 

 

Zuzanna Kulik kontynuuje serię Mała Charlie prezentując bliższe losy drugoplanowych do tej pory bohaterów. Jesteście ciekawi jak wygląda ich prawdziwe życie, poza blaskiem zakochanych w sobie przyjaciół?

To typowy romans z elementami prozy życia, który możecie czytać według upodobania - poszczególne części łączą detale związane z losami bohaterów, ale każda książka to odrębna przygoda. Autorka zaplanowała wszystko tak, by w lekturze odnalazł się każdy wielbiciel sercowych dylematów a bohaterów polubicie z marszu, ponieważ wykreowani są na wzór nas samych, sympatyczni, odrobinę pogubieni, szukający własnego miejsca w świecie. Do tego dorzucamy garść silnych emocji, sporą mieszankę losowych komplikacji a także zabawne sceny rozładowujące napięcie i mamy przepis na sukces.

Camilla mimo prawniczej kariery nie czuje się spełniona. Patrząc na szczęście swoich przyjaciół sama marzy o posiadaniu drugiej połówki i komforcie otrzymania poczucia bezpieczeństwa. Dlatego niewiele myśląc daje się ponieść chwili i urokowi Bryan'a z którym już kiedyś coś ją łączyło. Niestety on nie jest zwolennikiem stałych relacji, ale ma pewną propozycję układu, który może być korzystny dla ich dwojga.

Jak to często bywa, to co brzmi dobrze w teorii, w praktyce sypie się w fundamentach. Jednak gdyby nie to, nie otrzymalibyśmy tak przyjemnej dla wyobraźni opowieści, która łączyła w sobie zarówno istotne kwestie moralne jak i lekkie poczucie humoru. Fabuła sama w sobie jest prosta, plastyczna i przyjemna, niekoniecznie skomplikowana a jednak w pełni angażująca, ponieważ doskonale potrafimy postawić się na miejscu bohaterów. Trzymamy za nich kciuki, dobrze bawimy się u ich boku i mimo pewnych schematów, nawet przez moment nie czujemy się znudzeni. Tutaj gra toczy się o szczęście, o dążenie do realizacji marzeń co autorka mocno podkreśla w formie potrzeby zbudowania własnej rodziny a sam układ wymyślony Bryan'a okazał się wisienką na torcie. 

Idealna jako relaks po ciężkim dniu, dyktowana potrzebami serca, szczera, zabawna i - co ważne - w pełni wiarygodna. Urocze sceny, przesympatyczni bohaterowie a jednak brak cukrowej otoczki przekładają się na lekturę w sam raz dla wszystkich romantyczek. To propozycja, która połączy się z kubkiem gorącej herbaty pod ręką, zapewni kilka wieczorów przyjemnej przygody i pozwoli się zrelaksować podążając drogą Camilli i Bryana. Wszystkie tomy w serii trzymają ten sam poziom a jednak ta część wydaje się, że wywarła na mniej największe wrażenie. 

niedziela, 25 października 2026

"Dla Poliny" Takis Würger

 
"Dla Poliny" Takis Würger, Tyt. oryg. Für Polina, Wyd. Literackie, Str. 312

 

Współczesna baśń o miłości.

 

Przygotujcie się na powieść, która porwie Was na wiele niezapomnianych godzin. Niemiecki autor otwiera przed nami drzwi do niezwykle klimatycznej opowieści. 

Decydując się na lekturę miałam przeczucie, że czeka mnie coś wyjątkowego, ale chyba do samego końca nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Opis z okładki był dość enigmatyczny a jednak przyciągał do siebie niczym magnes. I słusznie, ponieważ wnętrze okazało się ponadprzeciętną treścią, pełną barwnych opisów, wnikliwej analizy bohaterów a także samej historii pękającej od nadmiaru skrajnych emocji. Najważniejsza jest tutaj atmosfera towarzysząca powoli następującym zmianom, ale tego nie da się opisać, to trzeba doświadczyć na własnej skórze.

To opowieść o chłopcu cichym z natury, którego losy fascynują od pierwszej strony. Hannes Prager pochodził z kochającego domu, doświadczył dobra i zrozumienia a jego dzieciństwo okazało się wstępem do budowania wyjątkowej pasji. Poznał Polinę do której zapałał wielkim uczuciem w wieku czternastu lat i skomponował utwór mówiący o jego uczuciach. Dziewczyna jednak przepadła bez śladu a Hannes pozostał z pustką w sercu. 

A jednak chłopiec nie potrafił zapomnieć o swojej pierwszej miłości mimo upływu lat. Gonił za marzeniami mimo dopadającej go prozy życia i właśnie o tym jest ta historia, o głębi towarzyszących mu uczuć, o sile odczuwania, dostrzegania oraz pułapce nieprzewidywalnego losu. Główny bohater to wyjątkowa postać, niezwykle złożona, wymykająca się wszelkim schematom. Bystry młodzieniec dojrzewa na naszych oczach, by niebawem stać się świadomym mężczyzną z własnymi zasadami. Dostrzegamy jego wrażliwość, na własnej skórze czujemy samotność, obserwujemy prywatną definicję miłości zamkniętą w talencie, pozwalającym wypuścić w świat to co niewypowiedziane. Trudno słowami opisać ogrom tej powieści, jej nostalgiczny wydźwięk a także poruszającą mądrość ukrytą tuż pod powierzchnią. 

Sięgając po lekturę nie spodziewałam się tak wielu wrażeń. "Dla Poliny" to jedna z tych propozycji po których trzeba wziąć głęboki wdech i na pewno nie można rozpocząć kolejnej książki. Bardzo intensywna w odbiorze, mocno trafiająca do serca oraz rozumu, w pełni angażująca i zdecydowanie indywidualna. Polecam znaleźć dla niej wolny wieczór, bez obowiązków i potrzeby odrywania się, ponieważ z kubkiem gorącej herbaty pod ręką zapewni Wam rozrywkę na najwyższym poziomie. Dla mnie - jedna z piękniejszych historii o miłości jaką kiedykolwiek przeczytałam, zarówno pod względem samej definicji jak i głębi przedstawionej, złożonej przygody.