sobota, 18 kwietnia 2026

"Splendor" Mika Modrzyńska

 
"Splendor" Mika Modrzyńska, Wyd. Czwarta Strona, Str. 325
 

Ojciec Melanii Szlachcic zmarł na zawał. Tak przynajmniej zapisano w dokumentach. 

 

Przeszłość upominająca się o uwagę w najmniej spodziewanym momencie oraz dramatyczne wydarzenia jakich nikt się nie przewidział. Oto Mika Modrzyńska i jej intrygujący "Splendor". 

Szczerze przyznaję - mam słabość do twórczości autorki. Bardzo lubię jej styl, plastyczną formę oraz swobodną, ale w pełni realną inspirację otaczającym nas życiem. Uniwersalność jej talentu pozwala odnaleźć się w każdym możliwym świecie, od romansu, przez magię po właśnie kryminalne przygody. I to one odegrają główną rolę w najnowszej książce autorki, która - po raz kolejny - potwierdza talent Modrzyńskiej. Dynamiczna akcja, nieoczekiwane zwroty fabuły, bohaterowie idealni do głębszej analizy. Czy można chcieć czegoś więcej?

Melania wraca w rodzinne strony, by odkryć prawdę o śmierci ojca. Zatrudnia się jako sprzątaczka w rezydencji jednej z wielkich gwiazd polskiego kina i pod przykrywką podąża drogą tajemnic. Niestety wszyscy dookoła niej uparcie milczą, chociaż wiele wskazuje na to, że wiedzą więcej niż wypada. Wielkie pieniądze torują drogę ku wolności, ale czy wystarczą, by opłacać ją przez całe życie? 

Mroczny, niepokojący klimat prowadzi nas przez serię niefortunnych zdarzeń. Zacieśnia się wąski krąg podejrzanych, ale prawda ukazuje się dopiero na ostatnich stronach. Nim do niej dojdziemy, poznamy intrygujące postacie, którym warto przyjrzeć się z bliska, zmierzymy się z bolesnym podziałem na biednych i bogatych a także uderzymy w czułe struny skrajnych emocji, które w końcu doprowadzą do załamania. Autorka kontrolując rozgrywany dookoła Melanii chaos sięgnie po ponadczasowe wartości, pokaże jak łatwo zatracić się w materialnych dobrach, przez które zatraca się człowieczeństwo. Mnóstwo tajemnic nada wydarzeniom odpowiedniej dynamiki, zaintryguje czytelnika oraz wpłynie na jego wyobraźnię, gwarantując moc niezapomnianych atrakcji. Więcej tutaj thrillera niż kryminalnych przygód, bo chociaż pojawi się tajemnicza śmierć, będzie jedynie drogą do pokonywania kolejnych barier, gdy bohaterka wkroczy w labirynt ślepych zaułków oraz pytań bez odpowiedzi. 

"Splendor" to porządny dreszczowiec, w którym wszystko może się wydarzyć. Dobrze napisana historia pełna pułapek czekających na czytającego, mroczna i niebezpieczna zabawa z bohaterami, którzy sądzą, że poprzez wielkie bogactwo stoją ponad prawem. Mika Modrzyńska połączyła intrygującą fabułę z prawdą o współczesnym życiu, rodzinnymi dramatami oraz niepokojącymi sekretami, które w pewnym momencie doprowadzą do tragedii. Lektura idealna na leniwe popołudnie, która w pełni angażuje zmysły i nie opuszcza naszej głowy na długo po zamknięciu ostatniej strony. 

czwartek, 16 kwietnia 2026

"Zaborczy tatuażysta" Kamila Wiśniewska

 
"Zaborczy tatuażysta" Kamila Wiśniewska, Wyd. Editio, Str. 248
 

Miał jedynie zamaskować jej blizny. Postanowił ją naprawić. Kawałek po kawałku.

 

Miłość potrafi być zawodna. I niebezpieczna. Czasami ulokowane uczucia niosą ze sobą więcej szkody niż pożytku. A jednak ryzykujemy, w nadziej, że pojawi się moment przełomowy.

Na początku muszę zaznaczyć, że to romans, który należy potraktować z przymrużeniem oka. Pisany w stylu telenowel prezentuje mnóstwo przeróżnych wątków i tragedii, które raz za razem uderzają w bohaterów. W ten sposób rozmywa się wiarygodność zdarzeń, ponieważ trudno będzie przełożyć to wszystko na prawdziwe życie, ale jeśli będziecie przygotowani na podobny scenariusz - nic Was nie zaskoczy. Autorka stawiając na szybkie tempo oraz silne emocje stworzyła przyjemną dla wyobraźni mieszankę wybuchową w sam raz na jedno wolne popołudnie. 

Cassandra doświadczyła w życiu wiele złego. I chociaż od tych zdarzeń minęło wiele lat, wciąż ciężko jej żyć bez strachu. Przeprowadzka do Denver okazała się punktem przełomowym. Na drodze dziewczyny stanął bowiem ktoś kto miał okazać się lekiem na niezabliźnione rany. Miał tylko przykryć tatuażami to co wywoływało bolesne wspomnienia. A jednak dokonał czegoś znacznie lepszego... 

Niewielka ilość stron w kontraście z dużą dawką informacji buduje napięcie oraz prowadzi nas dynamicznie od jednego do drugiego wydarzenia. Z jednej strony nie ma przez to przestojów czy przegadanych scen, z drugiej natomiast czułam, że nie wszystko zostało przedstawione w szczegółach jakich oczekiwałam. Tutaj odrobinę się zawiodłam, nie zdążyłam bowiem odpowiednio poznać bohaterów a przez to postawić się na ich miejscu, ale ten niedosyt zrekompensowała mi fabuła stawiająca na liczne komplikacje. Pojawiło się wiele trudnych treści, smutnych momentów oraz drastycznych opisów przeszłości, pojawiła się również nadzieja na lepsze jutro. Główna bohaterka robiła wszystko, by przepracować bolesne doświadczenia i ta jej niełatwa droga została naprawdę intrygująco przedstawiona, towarzyszące jej emocje były skrajne a podejmowane decyzja, nawet te błędne, poparte konkretnymi przeżyciami. Wszystkie wątki spajała miłość, niełatwa, wymagająca poświęceń a jednak kojąca i niosąca nadzieję, że nawet po największej burzy w końcu wyjdzie słońce. 

Chociaż kilka kwestii mogło zostać bardziej dopracowanych to w ogólnym rozrachunku uważam lekturę "Zaborczego tatuażysty" za wartą uwagi. Umiliła mi czas w jedno spokojne popołudnie, pozwalając w pełni popuścić wodze fantazji. Delikatnych czytelników przestrzegam - opisy z przeszłości są bardzo drastyczne. Romantyków natomiast zachęcam do zaangażowania w opowieść pełną uniesień, gdzie rozum i serce konkurują o uwagę. To książka o przełomowym punkcie, w którym zmiany przestają być dla nas zagrożeniem a są realną wizją lepszego jutra. Wydaje się, że autorka ma w planach kontynuację serii losów braci, więc mam nadzieję, że niedługo przeczytamy o przygodach kolejnego z nich.