niedziela, 6 września 2026

"Już ci niosę suknię z welonem" Joanna Szarańska

 
"Już ci niosę suknię z welonem" Joanna Szarańska, Wyd. Czwarta Strona, Str. 360

 

Michalina nie spodziewa się, że zwyczajny dzień odmieni jej życie. 

 

W sercu każdej dziewczynki prędzej czy później rodzi się pomysł, by stać się księżniczką. W dorosłym życiu dzień ślubu ma być substytutem bajkowych marzeń. Tylko czy każdej z nas pisane jest disneyowskie szczęście?

Joanna Szarańska to jedna z najbarwniejszych postaci polskiej sceny literackiej, która jak nikt potrafi przelać na karty powieści wszystkie, głęboko skrywane, świadome emocje. W ten sposób za każdym razem potrafię w pełni utożsamić się z bohaterami, podążać drogą ich wyborów, mierzyć się z konsekwencjami a także rozumieć dlaczego wszystko potoczyło się tak a nie inaczej. Ogrom wiarygodności, inspiracja prozą życia oraz delikatność, subtelność, szczerość także w najnowszej książce autorki prowadzą nas przez meandry ludzkiej duszy, która ma wiele tajemnic do odkrycia.

Michalina pewnego dnia otrzymuje przesyłkę, która całkowicie zmienia jej postrzeganie ludzkich opowieści. Kufer z zapomnianymi sukniami ślubnymi przywołuje wspomnienia kobiet, które mierzyły się z przeróżnymi sytuacjami. Dziewczyna wierzy, że każda z tych sukien zasługuje na nową właścicielkę i decyduje się otworzyć salon w stylu vintage. Wraz z otwarciem drzwi pojawiają się klientki oraz ich opowieści ukazujące życie w palecie blasków oraz cieni.

To niezwykle wartościowa fabuła kryjąca się pod płaszczykiem prostej historii. A jednak każdy detal, każdy ruch bohaterki ma tutaj konkretne znaczenie. Wiele postaci przewinie się przez akcję, wiele kobiet będzie miało do opowiedzenia własną przygodę, która będzie miała różny wydźwięk. Przejdziemy przez drogę smutku, rosnącej nadziej oraz wielkiego szczęścia, odnajdziemy się w każdej anegdocie przepełnionej prawdą o ludzkich pragnieniach i postawimy się na miejscu Michaliny, która z każdą nową klientką inaczej będzie patrzyła na otaczający ją świat. A co najważniejsze: dostrzeżemy pomysłowość autorki, która pisząc opowieść o bohaterach takich jak my, bazując na motywach obyczajowych i subtelnej romantyczności, skutecznie wymknęła się wszelkim ramom tworząc coś pomysłowego, intrygującego oraz dającego do myślenia.

"Już ci niosę suknię z welonem" to pięknie napisana, plastyczna i niezwykle emocjonalna opowieść o przeszłości, która w zaskakujący sposób buduje naszą teraźniejszość. Obserwujemy przyszłe panny młode na różnych etapach życia, jednocześnie budujemy obraz miłości w zupełnie nowym świetle. To pisana z humorem, delikatnością, dużą wrażliwością książka idealna do czytania pomiędzy wierszami, która pokazuje pewien etap podróży, która czeka na każdego z nas. Jesteście ciekawi jej kierunku? Zdecydowanie polecam! 

czwartek, 3 września 2026

"Narzeczona" Marcel Moss

 
"Narzeczona" Marcel Moss, Wyd. Filia, Str. 352

 

Co ukrywa człowiek, któremu ufasz najbardziej na świecie?

 

A jeśli wszystko co do tej pory zbudowaliśmy dookoła siebie okaże się jedynie mistyfikacją? Czy przyjdzie czas na rozliczenie się z prawdą?

Marcel Moss powraca z nową powieścią i ponownie przyprawia o dreszcz przerażenia. Płynnie poprowadzona historia od pierwszych stron porywa nas w swoje objęcia, intryguje, wprowadza w ślepe zaułki, by ostatecznie uderzyć poprzez niesamowicie emocjonalny, szokujący finał. Nim jednak nadejdzie czas rozwiązania zagadki, przywita nas iście epicka intryga, nieszablonowe kreacje bohaterów oraz wybornie zarysowany profil psychologiczny, który pokaże prawdziwy kunszt autora oraz jego pomysłowe tworzenie kryminałów czy thrillerów wysoko podbijających poprzeczkę konkurencji. 

Na miejscu tych bohaterów mógł znaleźć się każdy z nas. Odeta i Hubert świętując dziesiątą rocznicę ślubu nie spodziewali się, że ich świat wywróci się do góry nogami. W restauracji pojawiła się kobieta, która okazała się dawno zaginioną narzeczoną mężczyzny a tuż po szaleńczym wybuchu na oczach wszystkich została znaleziona martwa. Co tak naprawdę stało się z Adrianną? I dlaczego Hubert zaczął zachowywać się zupełnie inaczej niż przez ostatnie lata?

Odeta zacznie prowadzić śledztwo na własną rękę a to co odkryje po drodze - zszokuje każdego. Tym sposobem otrzymujemy pełną wybuchowych niespodzianek fabułę od której nie sposób się oderwać, która podsyca nasz apetyt na więcej i pozwala snuć własne domysły, które i tak rozmyją się w niepodważalnym polocie autora. Odpowiednio dobrane tempo akcji na początku wprowadza nas w detale, ukazuje proste życie zwykłych ludzi, by tuż po tym uderzyć ze zdwojoną siłą. Nagle zaczynają dziać się rzeczy niemożliwe, pojawiają się postacie, które wiedzą więcej niż chcą powiedzieć a atmosfera gęstnieje ze strony na stronę. Całość doprawiona dużą wiarygodnością stara się nie przekłamywać rzeczywistości, ale jednocześnie kluczy między faktami i nie zdradza zbyt wiele, abyśmy sami łączyli kropki, podążali za prawdą, która sięgnie po najsmaczniejszy motyw - rodzinne sekrety, skrywane głęboko w szafie, które mimo usilnych starań, zawsze odnajdą drogę na zewnątrz. Zazwyczaj w najmniej spodziewanym momencie.

"Narzeczona" wodzi nas za nos do samego końca i gwarantuje literacką ucztę niemożliwą do szybkiego zapomnienia. Odpowiednio zrównoważone motywy, dawkowane szczegóły oraz wszechobecne tajemnice to jedynie wstęp do historii mogącej pochwalić się lawiną skrajnych emocji. Marcel Moss zapewnia nam kilka wieczorów ekscytującej przygody, wymyka się ramom klasycznego kryminału, buduje cudowne napięcie i zbliża nas do bohaterów, którym niekoniecznie powinniśmy ufać. Czy można chcieć czegoś więcej? Zdecydowanie polecam!