piątek, 14 sierpnia 2026

"Dziewczyna z mgły" Carla Montero

 
"Dziewczyna z mgły" Carla Montero, Tyt. oryg. La dama de la niebla, Wyd. Rebis, Str. 432
 

W tej wypełnionej emocjami powieści linię mety przecinają miłość, ambicja i ukryte prawdy.

 

Od lat śledzę twórczość Carli Montero i zawsze czuję się zauroczona jej kobiecymi fabułami. Autorka stawiając przede wszystkim na głębokie emocje potrafi uchwycić piękno chwili i zatrzymać w niej czytelnika na dłuższy czas. 

To jedna z tych książek, które otulają swoimi ramionami od pierwszej do ostatniej strony. Nasza uwaga koncentruje się przede wszystkim na klimacie, prozie życia, trudnych problemach do rozwiązania a dopiero później na całokształcie. I wszystko tutaj wydaje się być utrzymane na najwyższym poziomie, styl autorki jest plastyczny i realistyczny, bohaterowie dojrzali i ludzcy w swoich marzeniach, celach oraz popełnianych błędach. Montero połączyła motywy obyczajowe, społeczne oraz historyczne w spójną całość prowadzącą do konkretnego przesłania, ale jednocześnie zupełnie nie narzucającą swoich racji. 

Przenosimy się na wyspę Man, do roku 1938. Mila Kovac, młoda Hiszpanka, postanawia stanąć pośród innych kandydatów w konkurencji wyścigów samochodowych. Walcząc z trudnymi doświadczeniami chce zacząć cieszyć się chwilą. Jednak sam wyścig nie będzie tutaj główną atrakcją, ponieważ szybko pojawią się podejrzenia co do śmierci męża kobiety, niespodziewane uczucie czy tajemnice wyznaczające własny rytm.  

Akcja mocno opiera się na historii, ale wciąż pozostaje luźną, fabularną inspiracją. Jedynie pewne fakty dodają całości kolorytu a autorka podbija stawkę tajemnicą związaną z przeszłością głównej bohaterki, wszechobecną rywalizacją, która po dziś dzień wydaje się bardziej męska niż kobieca oraz przepychem, luksusem, bogactwem, nie rzadko prowadzącymi do szybkiego upadku. Lata trzydzieste XX wieku pokazują dwa skrajne oblicza, gdzie jedni żyją na krawędzi i bawią się w najlepsze a drudzy debatują nad nieuchronnie zbliżająca się wojną. To daje dużo do myślenia, pozwala analizować sytuacje pod wieloma kontekstami i doszukiwać się tego co ukryte na drugim planie, ponieważ nie jest to prosta, pusta opowiastka do przeczytania i zapomnienia a coś znacznie głębszego, co obracamy w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Sam motyw wyścigów dopełnia dzieła, jest istotnym elementem fabuły, ładnie kontrastuje z demonami postaci, której losy ani przez moment nie są nam obojętne. 

"Dziewczyna z mgły" wydaje się być prostą książką o życiu nietypowej kobiety, ale im więcej stron przerzucamy tym mocniej upewniamy się, że jest znacznie więcej poważnych treści. To uniwersalna historia o wielkich ambicjach, dążeniu do celu, walce o własne miejsce w świecie a także dowód, że nikt nie jest krystalicznie czysty jeśli chodzi o trudne doświadczenia z przeszłości. Carla Montero snuje fascynującą fabułę, w której każdy ruch postaci ma podwójne znaczenie. Jako przygodę, której na pewno szybko nie zapomnicie - polecam.

czwartek, 13 sierpnia 2026

"Czerwona zima" Cameron Sullivan

 
"Czerwona zima" Cameron Sullivan, Tyt. oryg. The Red Winter, Wyd. Rebis, Str. 544
 

Tajemnicza, pełna magii, demonów i seksu. 

 

Czasami jeden rzut oka na daną lekturę wystarczy, aby czytelnik wiedział, że to powieść stworzona dla niego. Tak było w moim przypadku z "Czerwoną zimą", która od początku kusiła mnie swoimi wdziękami i nie zawiodła na żadnej płaszczyźnie.

To jedna z tych opowieści, która przypadnie do gustu każdemu, bez względu na gatunkowe upodobania. Autor bowiem sięgnął po wiele elementów zaspokajających naszą ciekawość, podburzających wyobraźnię, dających do myślenia, skłaniających do chwil refleksji, zaskoczeń czy nawet moralnych dylematów związanych z analizą działań wszystkich bohaterów. To wszystko okraszone magią tak realistyczną, tak klimatyczną, że wręcz przywołującą wypieki na twarzy, gdy nowe elementy historii wskakiwały na swoje miejsce. Tętniąca dynamiką przygoda, wszechobecne niebezpieczeństwo oraz tajemnica napędzająca całą machinę przełożyły się na pasjonującą całość. 

W 1785 roku profesor Sebastian Grave musiał podjąć drastyczne kroki, gdy Bestia z Gévaudan powróciła i zatopiła we krwi francuską prowincję. Już kiedyś był świadkiem poczynań potwora, więc doświadczenie Sebastiana mogło wpłynąć na jego działania. Tylko czy demony przeszłości i spotkanie z dawnym kochankiem pozwolą mu spojrzeć na sytuację w pełni obiektywnie?  

Całość czyta się z zapartym tchem a każda kolejna strona niesie co raz więcej atrakcji. Autor inspirował się osiemnastowieczną legendą o Bestii z Gévaudan co pięknie przełożyło się na fabułę jego książki i odwołało do wielu intensywnych emocji. Bez wątpienia największą zaletą są tutaj postacie wykreowane z krwi i kości, intensywne w swoich charakterach, zaskakujące pod kątem podejmowanych decyzji, niejednoznaczne w obliczu dobra i zła. Akcja dedykowana dorosłemu czytelnikowi imponuje charyzmą autora, jego talentem do tworzenia plastycznych miejsc oraz odwołania do czarnego humoru potrafiącego w odpowiednich momentach rozładować napięcie. Śmiejesz się z sytuacji, drżysz o niepewne jutro, wstrzymujesz dech gdy zbliża się niebezpieczeństwo i obracasz w głowie wszystkie ważne kwestie podjęte tuż pod powierzchnią. Tak jest właśnie ta powieść: z jednej strony zabójcza przygoda, z drugiej prawdziwa literacka uczta. Nie spodziewajcie się, że odpowiedzi przyjdą same, nie czekajcie na zagrożenie wyłącznie ze strony Bestii, ponieważ w tej książce może się wszystko wydarzyć. 

Muszę przyznać, że dawno nie wciągnęłam się w żadną powieść tak bardzo jak w tym przypadku. Specjalnie dawkowałam sobie historię, by trwała jak najdłużej i przyglądając się z bliska bohaterom wychwyciłam to co ukryte było na drugim planie. Cameron Sullivan pokazał się z najlepszej strony, przekonał do siebie stylem pisania, zatrzymał klimatem obiecującej przygody. Przeszłość w połączeniu z miejską legendą zbudowały przejmujący obraz ludzkich ambicji prowadzących prostą drogą ku upadkowi. Zaintrygowani? Nie możecie tego przegapić!