wtorek, 23 czerwca 2026

"Ciężar winy" Barbara Wysoczańska

 
"Ciężar winy" Barbara Wysoczańska, Wyd. Filia, Str. 448

 

Przywróciła go do życia i nauczyła kochać w świecie, który z miłością nie miał nic wspólnego.

 

Literatura opierająca się na wydarzeniach z przeszłości, tych trudnych, wojennych - nigdy nie należy do najłatwiejszych. A jednak w rękach doświadczonej autorki potrafi otulić nas swoimi ramionami i przynieść głębokie ukojenie.

Z prozą Barbary Wysoczańskiej znam się nie od dziś a jednak przyznaję, że za każdym razem bardzo miło mnie zaskakuje. Jej delikatność w pisaniu mocnych scen, plastyczny język oraz umiejętność kreowania bohaterów podobnych do nas samych sprawia, że podczas lektury towarzyszyło mi wiele silnych emocji. Trudno było wracać do czasów, w których żyli bohaterowie, ale jednocześnie nie mogłam oprzeć się popuszczenia wodzy fantazji, gdy zrozumiałam, że w świecie wszechobecnego niebezpieczeństwa znajdzie się również miejsce na prawdziwą miłość. 

Akcja powieści rozgrywa się w roku 1944. Po klęsce Powstania Warszawskiego niemieckie miasto przyjmuje transport z jeńcami. Karol jako pracownik przymusowy podejmuje pracę w fabryce zbrojeniowej. Nie spodziewa się, że tam spotka Emmę, córkę szefa Gestapo, kobietę, która całkowicie odmieni jego światopogląd. Już niedługo przyjdzie mu bowiem wybierać między empatią a chęcią zemsty.  

Dwa skrajne światy zostały postawione naprzeciw siebie w jednej historii. Karol był człowiekiem niemal złamanym, który doświadczył zbyt dużo okrucieństwa świata. Emma żyła pod szklanym kloszem  nigdy nie doświadczając złego. A jednak kierowała nią wewnętrzna chęć niesienie dobra i być może to właśnie ona przekonała do siebie tego, który zaciskając zęby musiał pracować dla wroga. Autora w imponująco realny sposób uchwyciła wszelkie emocje targające postaciami, zaprezentowała ich obawy oraz niepodważalną głębię charakterów, które kształtowały się pod naporem kolejnych trudnych doświadczeń, gdy Armia Czerwona wkroczyła na scenę. Więcej było tutaj międzyludzkich relacji niż samych romantycznych scen, ale to zdecydowana korzyść dla fabuły, która od pierwszej do ostatniej strony prezentowała wysoki wskaźnik wiarygodności.

"Ciężar winy" to wojenna książka o tamtejszych realiach, próba oddania uczuć towarzyszących pojedynczej jednostce a także walka o własne miejsce w świecie. Książka pisana emocjami, szczera, dojrzała i ambitna a co za tym idzie, porywająca na całego. Jeśli więc szukacie lektury dającej do myślenia - oto propozycja dla Was, w sam raz na letnie dni, najlepiej z kubkiem ulubionej herbaty pod ręką. Serdeczna, niepokojąca, a jednak zdecydowanie warta poświęconego jej czasu.  

poniedziałek, 22 czerwca 2026

"Renegat" Marek Stelar

 
"Renegat" Marek Stelar, Wyd. Filia, Str. 432

 

Świat służb specjalnych, gdzie prawda i fałsz tracą swoje znaczenie, a człowiek jest tylko trybikiem w machinie. 

 

Niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku a bohaterowie zostaną wystawieni na największą próbę. Czy na pewno są gotowi na to co ich czeka? 

Wydawało się, że dla laika będzie to trudna lektura. Polityka, pościgi, służby specjalne. Jak to wszystko objąć wyobraźnią? Jak odnaleźć się w fabule? A jednak już pierwsze strony porwały mnie w sam środek dynamicznej akcji, która miło mnie zaskoczyła na wielu płaszczyznach: poprzez wykonanie, przedstawienie, realność czy plastyczność. Autor zadbał o odpowiedni klimat, stopniował napięcie i udowodnił, że w odpowiednich rękach każda historia może być zrozumiała oraz w pełni angażująca. 

Wszyscy szukają Kamila Wicha. Przepadł bez wieści a jako kapitan ABW odpowiadał za ochronę  kontrwywiadowczą programu badań nad komercjalizacją i przemysłową produkcją grafenu. Fakty przemawiają na jego niekorzyść. A jednak mężczyzna z ukrycia prowadzi swoją grę. Wciąga w to wszystko swojego brata bliźniaka sprowadzając nieszczęście na rodzinę. Nie cofnie się przed niczym, ponieważ zna prawdę. Wykorzysta ją, by osiągnąć założony cel.

Marek Stelar pokazał się z innej strony. Odszedł od kryminału na rzecz pościgu oraz sensacji. I muszę przyznać, że odnalazł się w temacie jak ryba w wodzie, ponieważ fabuła pełna była niespodzianek, ekscytujących momentów oraz przyspieszających dech zwrotów akcji. Królowała tutaj zagadka, mrok, napięcie i tajemnica, wszędzie były topy niepozornie ze sobą związane, które w tej zawiłej układance stanowiły spójne elementy odkrycia prawdy. Bawiła się wybornie przerzucają kolejne strony, snułam własne domysły, które ostatecznie nie pokryły się z pomysłowym finałem, ale mimo wszystko uważam, że najlepszym elementem była kreacja bohaterów. Każdy odegrał w przedstawieniu ważną rolę, każdy miał coś do powiedzenia, ale nie robił tego od razu mącąc i tak już mocno wzburzoną wodę. Rozkładając ich zachowania na czynniki pierwsze zaczynałam dostrzegać misterną grę, która miała swoje drugie oblicze.

"Renegat" to książka inna niż te, które wcześniej pisał autor. A jednak równie dobra, imponująco przemyślana, tętniąca charakterystyczną dla prozy Stelara energią. Polecam zacząć czytać późnym popołudniem, nie mając innych obowiązków do wykonania, ponieważ porwie w swoje ramiona i możliwe, że już nie wypuści. Jedno jest w tej książce pewne: spodziewajcie się niespodziewanego.