czwartek, 2 lipca 2026

"Artefakt" W.P. Rdzanek

 
"Artefakt" W.P. Rdzanek, Wyd. Rebis, Str. 336
 

Ostatni tom trylogii „AI-gent. Mroczne kody”. 

 

Trzymająca w napięciu ostatnia część thrillerowej serii, która pokazuje jak mroczny potrafi być świat, gdy do głosu dojdą ludzkie żądze. 

Warto rozpocząć przygodę z twórczością autora od samego początku, ponieważ panuje tutaj ciąg przyczynowo-skutkowy. Jedno zdarzenie pociągnęło za sobą szereg nieprzewidywalnych konsekwencji, pokazując jak podstępny oraz zaskakujący potrafi być los. Autor postawił na trudną tematykę, która na pierwszy rzut oka mogłaby nie podpasować każdemu, a jednak poprowadził swoją trylogię plastycznie i emocjonalnie, pokazując, że wszystko zależy od punktu widzenia. W ten sposób otrzymaliśmy zakręconą historię pozwalającą czytać pomiędzy wierszami, w której króluje strach przed tym co wydarzy się za kolejnym zakrętem. 

Marta, doktorantka archeologii, nie sądziła, że kradzież gotyckiej bransoletki zakończy się śmiercią. A jednak policja odnalazła jej ciało pokryte nordyckimi runami. Artefakt ginie bez śladu ii pojawiają się kolejne ofiary rytualnych zapędów. Co z tym wspólnego ma pradawny kod i puste konta bankowe?

Karol Koppel ponownie zostanie uwikłany w problemy, których wcale nie miał ochoty analizować. Tylko czy to nie on rozpoczął bieg tej niebezpiecznej machiny? Wszystko toczy się przemyślanym rytmem, autor inteligentnie prowadzi nas przez kolejne pułapki fabuły i pokazuje jak niebezpieczny potrafi być ponadprzeciętny umysł. Pozwalamy sobie na rozkładanie wszystkich postaci pod względem psychologicznym oraz moralnym a dopiero później doszukujemy się drugiego tła w zagadce na której opiera się cała akcja. Będzie ona wymagająca, czasami trudna do przegryzienia, niejasna i wprowadzająca wiele rozbieżnych źródeł, ale właśnie to nada jej charyzmy, otoczy skrajnymi emocjami i od pierwszej do ostatniej strony umiejętnie wystopniuje napięcie.

Na pierwszy rzut oka wydaje się niepozorna a jednak bardzo się cieszę, że dałam szansę całej serii. To angażująca wyobraźnię opowieść o demonach, które otaczają nas na co dzień. Mroczna, niepokojąca, gęstniejąca z każdym kolejno odkrytym faktem i ciekawie prezentująca obraz nordyckich wierzeń. Jeśli więc szukacie lektury, która w pełni pozwoli Wam oderwać się od codziennych obowiązków - polecam! Dla bohaterów i dla intelektualnego zaangażowania.  

środa, 1 lipca 2026

"Krzywda" Klaudia Muniak

 
"Krzywda" Klaudia Muniak, Wyd. Czwarta Strona, Str. 320

 

Potwory nie istnieją. Są tylko ludzie, którzy nie znają żadnych granic. 

 

"Rozpacz" zapoczątkowała cykl pełen niespodzianek. Historie zamknięte w ramach thrillera okazały się pomysłowe i nieprzewidywalne co potwierdziła "Krzywda" - kontynuacja na najwyższym poziomie.

Obowiązkowo odsyłam Was do początku. Autorka postawiła na ciąg przyczynowo-skutkowy, więc tutaj każdy krok bohaterów nabiera na znaczeniu. Jeśli jednak lubicie intensywną akcję i nie obce są Wam labirynty pełne zagadek - lektura wciągnie Was na całego, pozostawiając apetyt na więcej. Klaudia Muniak umiejętnie kluczy między faktami, pozwala nam snuć własne domysły, budując napięcie potęgujące się z każdą kolejno przerzuconą stroną. I robi to z lekkością, plastycznością i dużą emocjonalnością co przekłada się na niezaprzeczalną realność zdarzeń.

Pożar miał wyjaśnić wszystkie tajemnice. Niestety to dopiero początek trudnej do rozwiązania sytuacji. Zgliszcza ujawniają prawdziwą makabrę a na laptopie Moniki Janik policja doszukuje się potwierdzenia zaskakującego okrucieństwa. Jej eksperyment pozostawił po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Wiktoria, dziennikarka prowadząca sprawę z prywatnym wydźwiękiem, nie spocznie, nim nie odkryje co tak naprawdę wydarzyło się w niedalekiej przeszłości. Niestety im bliżej prawdy będzie, tym trudniej przyjdzie jej pojąć ludzkie okrucieństwo.

Mam wrażenie, że spośród wszystkich (imponujących) powieści autorki, ta pozostawiła poprzedniczki daleko w tyle. To jedna z najbardziej mrocznych historii jakie ostatnio przeczytałam, przeszywająca, budząca wiele moralnych kwestii, trudna w odbiorze i w niepokojąco uzależniająca. Na czytelnika czeka wiele pułapek, często kluczymy między niewiedzą a domysłami, snujemy własne wizje potencjalnego zakończenia, które ostatecznie i tak nas porządnie szokuje. Autorka bawiąc się emocjami, żonglując podpowiedziami oraz kreując niesłychanie złożone sylwetki bohaterów pokazuje jak wielki talent drzemie w jej dłoniach. Nic nie jest tutaj oczywiste, historia dynamicznie porusza się na przód trzymając nas w swoich objęciach a my z zachwytem przerzucamy kolejne strony wiedząc mniej niż na początku.

Rollercoaster jakich mało! Wyśmienita przygoda, którą specjalnie się przedłuża, by zbyt szybko nie odkryć całej prawdy. Klaudia Muniak nie bawiąc się w półśrodki prezentuje mroczny świat pozbawiony ludzkich zahamowań. To niepokojąca opowieść o naturze człowieka, pełna pułapek, ponadczasowych prawd a także doświadczeń o jakich się nie mów a jakie świat widział na własne oczy. Wyjątkowa pod każdym względem, niebezpieczna i mocno dająca do myślenia!