piątek, 16 kwietnia 2021

"Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu" Gregory Maguire

 "Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu" Gregory Maguire, Tyt. oryg. Wicked: The Life and Times of the Wicked Witch of the West, Wyd. Zysk i S-ka, Str. 
 

Niezwykła historia, która wciąga i zmusza do myślenia. Już nigdy więcej nie będziecie patrzeć na krainę Oz tymi samymi oczami.

 

Uwielbiam motyw bajek, więc sięgam po wszystkie książki poruszające współczesne interpretacje znanych historii. Jedne są lepsze, drugie gorsze, ale uważam, że wszystkie mają w sobie to coś i nie prędko znudzą mi się podobne motywy. Na premierę "Wicked" czekałam ogromnie, z nadzieją że się nie zawiodę i muszę przyznać, że podczas czytania naprawdę dobrze się bawiłam.

O Krainie Oz jeszcze książek nie było, przynajmniej ja się z żadną nie spotkałam. Co prawda powyższa lektura już kiedyś została wydana, ale przeszła bez echa i do mnie nie dotarła. Cieszę się więc, że nowa szata graficzna oraz inne tłumaczenie dały tej powieści nowe życie, bo warta jest poznania, warta przeczytania - rewelacyjnie wpływa na wyobraźnię!

Przyznaję, że chociaż jestem wielką fanką bajek, baśni i przeróżnych historii o Oz i Dorotce wiem chyba najmniej. Dlatego moja ciekawość rosła ze strony na stronę, ale prawda jest taka, że to zupełnie nowa opowieść, odrębna część o Złej Czarownicy z Zachodu, sławnej, ale w oryginalne potraktowanej po macoszemu. Teraz dowiadujemy się z perspektywy samej czarownicy jak potoczyła się jej droga, dlaczego stała się zła i co skierowało ją na drogę podjętych decyzji.

Myślę, że nie każdy doceni urok tej powieści, ponieważ jest ona dość specyficzna. Zwierzęta mówią, walczą o swoje prawa, Manczkinowie upominają się o miejsce w klasie średniej a Blaszany Drwal ukazuje swoją trudną przeszłość. Ale ten kto nie bo się puścić wodzy fantazji będzie oczarowny przedstawionym przez autora obrazem. Nie wiedzieliśmy jeszcze do niedawna co wydarzyło się w Oz przed pojawieniem się Dorotki a dziś nakreśla się przed czytelnikiem cała historia - o małej zielonoskórej dziewczynce imieniem Elfaba, która imponuje charakterem, zaciętością oraz błyskotliwym umysłem. 

Powieść skłania do myślenia, ponieważ pokazuje, że granica między dobrem a złem jest bardzo, bardzo cienka. Daje pstryczka w nos czytelnikowi, który zbyt łatwo wydaje osądy. Pobudza wyobraźnię, buduje w naszym umyśle piękne obrazy a to wszystko za sprawą umiejętnego, plastycznego stylu autora. "Wicked" nie jest nową książką, ale cieszę się, że ponownie została wydana, ponieważ być może przez to dotrze do szerszego grona odbiorców. A jest tego warta! Ja jestem zachwycona, ponieważ Gregory Maguire nie daje prostych odpowiedzi, wrzuca nas bowiem w chaos, który sami musimy uporządkować, według własnych poglądów.

"Ostatnia ojczyzna" Matteo Righetto

 "Ostatnia ojczyzna" Matteo Righetto, Tyt. oryg. L'ultima patria, Wyd. Smak Słowa, Str. 224
 

"Ponieważ w przeciwieństwie do granicy między dwoma państwami, granicy między dobrem a złem nie da się dostrzec samym spojrzeniem."

 

Bardzo długo czekałam na premierę tej powieści, ponieważ część pierwsza mnie oczarowała. To drugi tom serii od Matteo Righetto, niezwykle klimatycznej historii rozgrywającej się w roku 1898. Autor ponownie zabiera nas do Nevady otoczonej wspaniałymi widokami a także w sam środek historii pełnej emocji.

To krótka książka, którą przeczytacie w jeden wieczór. Lektura o ludziach, ich wyborach, decyzjach a także o rodzinie, która żyła w trudnych czasach. Nie jest to lektura dla każdego, ponieważ trzeba lubić takie klimaty, konkurowanie działań bohaterów z otaczającymi ich opisami wspaniałej przygody, niespieszną akcję a także brak kluczowych wydarzeń, ale jeśli podobna proza nie jest Wam obca - osobiście oba tomy bardzo polecam. 

Matteo Righetto pisze bardzo obrazowo, jego książki są klimatyczne i to na tej wspaniałej atmosferze opiera się cała historia. Śledzimy losy trójki rodzeństwa, których losy potoczyły się w różnych kierunkach. Walcząc z ubóstwem przenieśli się do Ameryki, ale ona nie przywitała ich przychylnie. Dwójka bandytów okrada De Boerów a Jole, najstarsza z rodzeństwa podąża ich tropem, by odebrać ich cenne skarby. Na grzbiecie swojego wiernego konia przemierzać będzie niezwykłe krajobrazy a jej opowieść będzie rozgrywać się w głowie czytelnika niczym najlepszy film.

Jeśli miałabym zaklasyfikować tą serię do konkretnego gatunku, napisałabym, że jest to saga rodzinna osadzona w westernowym klimacie. Małe ranczo, kochająca się rodzina, trudności dorastania, walka o swoje miejsce, zło kontra dobro oraz wielka siła natury to podstawowe elementy na które składa się ta opowieść. Jedyną jej wadą według mnie jest zbyt mała liczba stron, ponieważ autor nie do końca rozwinął skrzydła i całość na pewno prezentowałaby się lepiej, gdyby dano jej szansę na rozbudowę. Nie mogę jednak narzekać, ponieważ i ta krótka forma przypadła mi do gustu, więc pozostaje mi jedynie czekać na zakończenie trylogii.

Jeśli jakiś autor z takim oddaniem pisze o otaczającej bohaterów przyrodzie a także oddaje hołd nie tylko ludziom, ale i zwierzętom - już mnie ma. "Ostatnia ojczyzna" to głęboki obraz rodziny wystawionej na wiele prób, która jednak wciąż trzyma się razem. Uwielbiam piór Matteo Righetto i mam nadzieję, że i Wy się do niego przekonacie.