Gdy na jaw wychodzą kolejne tajemnice, stare i nowe wątki zaczynają się splatać.
Są takie powieści od których trudno się oderwać i bez wątpienia cała seria William Wisting należy do tego ścisłego grona. Każda część liczącego już dziewiętnaście(!) tomów cyklu zasługuje na pochwałę za klimat, zagadkę oraz charyzmatyczną kreację bohaterów.
Nie musicie skupiać się na chronologii, ponieważ każda książka to inne wyzwanie. Co prawda pewne detale z życia bohaterów są spoiwem łączącym całość, ale i bez tego można się wybornie bawić przy przerzucaniu kolejnych stron. Autor stawia na silny wątek psychologiczny, pozwala snuć wiele domysłów oraz czytać między wierszami a to dla wyobraźni czytelnika najlepsza opcja. Starając się wybiegać przed to co ma się wydarzyć tuż za rogiem stajemy się częścią powieści, bohaterami gotowymi na nieznane a mroczny, gęsty od wszechobecnego napięcia klimat tylko zaostrza nasz apetyt.
Erik Kaplin wyszedł na wolność po osiemnastu latach spędzonych w więzieniu i zamierza wyrównać rachunki. Na szczycie jego listy znajduje się William Wisting. On jednak nie spodziewa się zagrożenia i bagatelizując sprawę poświęca się opiece nad swoim wnukiem. Jednak gdy ginie jego przełożony a śmierć nie wygląda na naturalną wszystko zaczyna się komplikować. Czy William zdąży rozwikłać tajemnice nim ta pierwszy wyjawi swoje mroczne oblicze?
Jedynym pewnym elementem fabuły jest jej całkowita nieprzewidywalność. Wszystko może się tutaj wydarzyć a my z zachwytem obserwujemy misternie skonstruowany plan, który tylko Horst potrafi kontrolować. Mimo licznej serii wciąż czujemy niedosyt, chcemy więcej i więcej ("Ostatnia sprawa" to tylko tytuł! Wciąż możemy liczyć na kolejne tomy) a rozgrywana akcja jest logiczna, dopracowana, intensywna w odbiorze i po brzegi wypełniona pułapkami podbijającymi stawkę. Autor kierował nas drogą tajemnicy, prowadził przez labirynt pułapek oraz ślepych zaułków a bohaterów nie oszczędzał ani trochę, gdy zmuszeni byli odwołać się do swojej przeszłości, prywatnych demonów oraz ledwo zabliźnionych ran. Dojrzała postać Wistinga gwarantuje nam szeroki obraz spojrzenia na wydarzenia, błyskotliwe dialogi, racjonalne przemyślenia oraz szczerą ironię, która rozbraja nas w odpowiednich momentach. A gdyby zachwytów było mało poza dobrze naznaczoną kryminalną drogą obserwujemy międzyludzkie relacje, siłę rodziny, wzajemny szacunek oraz plejadę różnorodnych emocji przedstawionych w pełni wiarygodnie.
Skandynawie kryminały to oddzielna kategoria. Każdy fan gatunku wie, że kryją w sobie wszystko co najlepsze pod kątem atmosfery, głębokiej kreacji postaci czy sekretów nabierających niemal namacalnych kształtów. Jørn Lier Horst nie po raz pierwszy pokazuje jak wielkie znaczenie mają detale, prowadząc nas przez pasjonującą opowieść o ludzkich problemach, o niebezpieczeństwie, błędnych decyzjach a także o mroku, który żyje w każdym z nas. Rewelacja! Wszystkie tomy serii trzymają ten sam wysoki poziom, więc niezależnie od tomu, będziecie zachwyceni.

