środa, 29 lipca 2026

"W piekle fitnessu" Hanna L.

 
"W piekle fitnessu" Hanna L., Wyd. Novae Res, Str. 244
 

 Fitness miał być drogą do zdrowia. Stał się walką o przetrwanie.

 

Patrzę na okładkę i myślę sobie: czy to romans? A może jakiś hot kryminał? Później czytam i zaczynam czuć się głupio, ponieważ okazuje się, że to zaskakująco trafna odpowiedź na miarę współczesnych problemów. 

Banalna historia zmieniła się w ważną treść pisaną na bazie doświadczeń autorki. Swojego rodzaju pamiętnik stał się spowiedzią pisaną ku przestrodze, aby nikt z nas nie wpadł w machinę oczekiwań społeczeństwa, zapominając o własnych potrzebach. Krótka fabuła mocno koncentruje się wokół losów bohaterki, w realny, racjonalny sposób pokazując trudną drogę do psychicznego uzdrowienia. Myślę, że wielu z nas będzie potrafiło utożsamić się z bohaterką, bo chociaż sama nie mierzyłam się z podobnymi problemami to i tak mocno trzymałam za nią kciuki. 

Na pewno ta książka nie należy do najłatwiejszych, przez wzgląd na osobisty charakter oraz sam podjęty temat. Autorka krok po kroku pokazuje nam swoją trudną drogę, nie ugładza faktów, nie owija w bawełnę. Momenty były ciężkie, gdy czytelnik zdawał sobie sprawę, że człowiek sam sobie zgotował taki los a przecież oczekiwania otoczenia nie ułatwiają odnalezienia się w świecie. Zaskakująco prawdziwa i aktualna historia bardzo mocno dała mi do myślenia a napisana w przyjemny i plastyczny sposób przywołała jednocześnie nie mało emocji.  

Autorka otwarcie pisze, że nie miała łatwo. Chciała tego co mają inni, więc dążyła do celu. Po drodze jednak mocno się pogubiła, chciałam więcej i więcej co w ostateczności doprowadziło do tragedii. Nieustanne treningi, próba polepszania swojej sylwetki, zrzucanie wagi, by być ładniejszy względem oczekiwań świata, swoich ambicji doprowadziły do depresji, zagubienia aż w końcu pobytu w szpitalu. W imię czego? Na to pytanie trudno odpowiedzieć, ale gwarantuję, że lektura wzbudzi wiele kwestii moralnych i wewnętrznych dylematów, które każdy czytelnik zrozumie na swój sposób.

To historia o walce z samym sobą, z własnymi słabościami oraz całym światem. Szczera, otwarta opowieść świadomej autorki, która relacjonuje problem z pierwszej ręki. Lektura trochę ku przestrodze, ale przede wszystkim wartościowa i treściwa, taka, którą czyta się z rosnącymi zainteresowaniem. Niech Was nie zwiedzie okładka, ponieważ mylnie sugeruje coś innego a treść - moim zdaniem - jest bardziej satysfakcjonująca.  

wtorek, 28 lipca 2026

"Ścigani" Marcel Moss

 
"Ścigani" Marcel Moss, Wyd. Filia, Str. 368
 

Uprowadzenie Sandry wywraca świat Igiego do góry nogami.

 

Zawsze czuję dreszcz ekscytacji sięgając po nową powieść z ulubionej serii. Marcel Moss wielokrotnie pokazał, że niezawodnie kreuje wizje swoich przejmujących fabuł a każda jego powieść podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej.

To cykl, który możecie czytać dowolnie, chociaż osobiście uważam, że warto zachować chronologię, by jak najlepiej poznać kiełkującą relację pomiędzy bohaterami. Jest ona co prawda jedynie tłem dla głównych wyzwań, ale obok tak pięknej, emocjonalnej siły przyciągania nie można przejść obojętnie. Nie mogę natomiast zapomnieć, że to wciąż historie typowo kryminalne, gdzie pojawia się wiele znaków zapytania, mylnych tropów oraz pościgów z czasem. Na obu tych płaszczyznach, ludzkich oraz niebezpiecznych, autor czuje się jak ryba w wodzie i plastycznym, pełnym ekscytacji stylem prowadzi nas przez kolejne niebezpieczne momenty. 

Ignacy zatrudnił w swojej agencji detektywistycznej Sandrę, dziennikarkę z trudnymi doświadczeniami. Tak zaczęła się zaskakująca przyjaźń, która z czasem zaczęła nabierać nowych kształtów. Wspólnie, krok za krokiem, podążali ścieżkami tajemnic oraz niedomówień, rozwiązując zagadki pozornie niemożliwe do rozwiązania. W międzyczasie stawiali czoła własnym demonom przeszłości. I dziś, niespodziewanie, nadszedł czas ostatecznej rozgrywki, gdy przeszłość upomniała się o uwagę a Sandra przepadła bez wieści. Czy Igi wraz z siostrą dziewczyny zdążą na czas?

Fabuła to obraz licznych motywów, zaskoczeń, niedomówień, sekretów oraz złożoność ludzkiej natury. Tutaj każda strona niesie ze sobą coś konkretnego, nie ma przegadanych momentów czy pustych scen. W pełni przemyślana akcja stawia na dynamikę oraz pozwala czytelnikowi snuć własne domysły, chociaż finał i tak uważam za dużo lepszy niż ten, który sama przewidziałam. Dzięki połączeniu elementów kryminalnych z prywatnymi sprawami głównych bohaterów otrzymaliśmy szeroki obraz zmian zachodzących pod wpływem podejmowanych decyzji czy związanych z tym, ewentualnych konsekwencji. Z jednej strony kluczyliśmy w labiryncie niepewności, z drugiej po ludzku zamartwialiśmy się o życie i zdrowie bohaterów, ponieważ się z nimi związaliśmy, ponieważ to wszystko było do bólu prawdziwe. 

To książka dla której koniecznie musicie zarezerwować wolne popołudnie. Raz, że zatrzyma Was na dłużej i nie da się szybko odłożyć, dwa, że zupełnie nie będzie Wam to przeszkadzać. "Ścigani" to dynamiczny wyścig z czasem, odnajdywanie własnych priorytetów a także miłość wytyczająca nowe ścieżki. Przejmująca, w pełni angażująca lektura mocno uderzająca w naszą wyobraźnię, po raz kolejny pokazująca talent autora i udowadniająca, że w dobrych rękach prosta opowieść mieni się licznymi barwami. Mimo wielu tomów seria wciąż smakuje wybornie i nie traci na wartości. Polecam!