czwartek, 3 września 2026

"Narzeczona" Marcel Moss

 
"Narzeczona" Marcel Moss, Wyd. Filia, Str. 352

 

Co ukrywa człowiek, któremu ufasz najbardziej na świecie?

 

A jeśli wszystko co do tej pory zbudowaliśmy dookoła siebie okaże się jedynie mistyfikacją? Czy przyjdzie czas na rozliczenie się z prawdą?

Marcel Moss powraca z nową powieścią i ponownie przyprawia o dreszcz przerażenia. Płynnie poprowadzona historia od pierwszych stron porywa nas w swoje objęcia, intryguje, wprowadza w ślepe zaułki, by ostatecznie uderzyć poprzez niesamowicie emocjonalny, szokujący finał. Nim jednak nadejdzie czas rozwiązania zagadki, przywita nas iście epicka intryga, nieszablonowe kreacje bohaterów oraz wybornie zarysowany profil psychologiczny, który pokaże prawdziwy kunszt autora oraz jego pomysłowe tworzenie kryminałów czy thrillerów wysoko podbijających poprzeczkę konkurencji. 

Na miejscu tych bohaterów mógł znaleźć się każdy z nas. Odeta i Hubert świętując dziesiątą rocznicę ślubu nie spodziewali się, że ich świat wywróci się do góry nogami. W restauracji pojawiła się kobieta, która okazała się dawno zaginioną narzeczoną mężczyzny a tuż po szaleńczym wybuchu na oczach wszystkich została znaleziona martwa. Co tak naprawdę stało się z Adrianną? I dlaczego Hubert zaczął zachowywać się zupełnie inaczej niż przez ostatnie lata?

Odeta zacznie prowadzić śledztwo na własną rękę a to co odkryje po drodze - zszokuje każdego. Tym sposobem otrzymujemy pełną wybuchowych niespodzianek fabułę od której nie sposób się oderwać, która podsyca nasz apetyt na więcej i pozwala snuć własne domysły, które i tak rozmyją się w niepodważalnym polocie autora. Odpowiednio dobrane tempo akcji na początku wprowadza nas w detale, ukazuje proste życie zwykłych ludzi, by tuż po tym uderzyć ze zdwojoną siłą. Nagle zaczynają dziać się rzeczy niemożliwe, pojawiają się postacie, które wiedzą więcej niż chcą powiedzieć a atmosfera gęstnieje ze strony na stronę. Całość doprawiona dużą wiarygodnością stara się nie przekłamywać rzeczywistości, ale jednocześnie kluczy między faktami i nie zdradza zbyt wiele, abyśmy sami łączyli kropki, podążali za prawdą, która sięgnie po najsmaczniejszy motyw - rodzinne sekrety, skrywane głęboko w szafie, które mimo usilnych starań, zawsze odnajdą drogę na zewnątrz. Zazwyczaj w najmniej spodziewanym momencie.

"Narzeczona" wodzi nas za nos do samego końca i gwarantuje literacką ucztę niemożliwą do szybkiego zapomnienia. Odpowiednio zrównoważone motywy, dawkowane szczegóły oraz wszechobecne tajemnice to jedynie wstęp do historii mogącej pochwalić się lawiną skrajnych emocji. Marcel Moss zapewnia nam kilka wieczorów ekscytującej przygody, wymyka się ramom klasycznego kryminału, buduje cudowne napięcie i zbliża nas do bohaterów, którym niekoniecznie powinniśmy ufać. Czy można chcieć czegoś więcej? Zdecydowanie polecam! 

piątek, 28 sierpnia 2026

"Kruche pragnienia" R.K. Noir

 
"Kruche pragnienia" R.K. Noir, Wyd. Novae Res, Str. 322
 

Miłość to gra, w której nie da się wygrać. 

 

Oto historia jakiej zupełnie się nie spodziewałam! Sugerując się okładką byłam przekonana, że czeka mnie lekka proza obyczajowa a w rezultacie zaczytywałam się w intensywnej miłosnej rozgrywce!

To typowa historia młodzieżowa, prezentująca trudy dorastania. A jednak napisana w ciekawy sposób, zachęcający bowiem do zaangażowania nawet czytelnika, który podobne sercowe dylematy ma już dawno za sobą. Lekkie pióro autorki oraz umiejętne wykreowanie wiarygodnych postaci przemówiło na korzyść jej akcji, stawkę natomiast podbiły silne emocje otulające nas swoimi ramionami. I nawet jeśli historia podążała dość schematyczną drogą - nie miało to dla mnie znaczenia. 

Sara ma zaledwie siedemnaście lat, gdy jej serce niespodziewanie otwiera się na miłość. Poznaje braci McKenzie i wszystko wywraca się do góry nogami. Aidan i Liam wydają się różnić niczym woda i ogień a jednak każdy na swój sposób fascynuje młodą bohaterkę. Niestety nie każdy będzie tym za kogo się podaje. Pojawią się tajemnice, kłamstwa oraz niedomówienia a Sara będzie musiała wybrać, którą drogą ostatecznie podąży.

Fabuła mocno koncentruje się wokół dojrzewania. Obserwujemy powoli zachodzące w postaciach zmiany, patrzymy jak kształtują swoje charaktery na bazie zdobytych doświadczeń. Doceniamy motywy romantyczny, w którym udział biorą aż trzy osoby, ale tak naprawdę największą robotę wykonuje klimat, miejscami duszny, kiedy indziej iście miłosny, by zaraz przegonić słońce na rzecz burzowych chmur. Akcja jest ciągłą przepychanką, przeciąganiem liny pomiędzy Sarą i dwójką braci, ale dzięki temu otrzymujemy dość dynamiczny przebieg ich historii, tętniącą życiem akcję, całkiem ładnie nakreśloną realność a do tego konfrontację serca oraz rozumu. Nie wszystko co dzieje się wokół bohaterów jest dla nich łatwe, to wciąż zagubione dzieciaki, które tylko zgrywają dorosłych, ale chyba to w tym wszystkim jest najlepsze, ponieważ wszyscy doskonale znamy to uczucie.

"Kruche pragnienia" w ciekawym stylu angażują naszą wyobraźnię i pozwalają oderwać się od codziennych obowiązków. Książka na pierwszy rzut oka lekka a jednak czas spędzony w jej towarzystwie uważam za zaskakująco treściwy. Autorka prowadzi nas przez dylematy typowe dla wieku dorastania, nie owija w bawełnę a w odpowiednich momentach zagęszcza wydarzenia. Czy można chcieć czegoś więcej? Oto lektura idealna na wakacyjne dni!