Miłość czy kariera? A jeśli jedno i drugie ma ten sam deadline?
Lubię książki Natalii Sońskiej, ale wobec tej jednej miałam obawy. Nie ze względu na styl autorki a podjęty temat, ponieważ nie jestem fanką współczesnych mediów społecznościowych i całego tego wyścigu szczurów. Bałam się, że po prostu nie odnajdę się w fabule. Niepotrzebnie jednak wątpiłam, ponieważ autorka ujęła wszystko w bardzo racjonalny sposób, pokazała po prostu zagubienie aktualnego świata i sięgnęła po motywy, które zrozumieją wszyscy. Z lekkością i swobodą kluczyłam więc wokół niełatwych tematów i patrzyłam jak bohaterowie robią wszystko, by odnaleźć swoje miejsce w świecie.
Lena od lat pisze dla redakcji "Głosu" a jej grono fanów rośnie z każdym dniem. Poruszające wpisy trafiają do serc oraz dają do myślenia. Dlatego dziewczyna wie, że jej awans jest na wyciągnięcie ręki. A jednak pojawia się ktoś to nazbyt szybko burzy wypracowaną drogę. Michał wie czego chce, wydaje się być bezkompromisowy a na domiar złego czuje się w mediach społecznościowych jak ryba w wodzie. Zagraża Lenie w strefie zawodowej, ale prywatnie również wydaje się poruszać głębsze emocje. Czy można połączyć tak skrajnie różne światy?
Nasi bohaterowie spotkali się już wcześniej. Jednak nie przypuszczali, że ich drogi ponownie się skrzyżują. To doprowadziło do chaosu oraz konieczności przewartościowania swoich priorytetów. Dzięki temu czytelnik otrzymał ciekawy obraz losu nieprzewidywalnego i dyktującego własne warunki. To intrygująca fabuła na miarę współczesnych czasów, nie tylko dobrze napisana oraz odwołująca się do w pełni wiarygodnych zdarzeń, ale przede wszystkim ukazująca pęd życia, zagubienie w oczekiwaniach społeczeństwa a brak przystopowania czy wsłuchania się w siebie samego. Bohaterowie zaplątani w niewidzialną nić błądzą po omacku, by znaleźć szczęście a my doskonale rozumiemy ten uczuciowych chaos, który przecież i nas dopadł na pewnym etapie życia.
Chociaż historia nie ucieka od pewnych schematów to napisana jest w przyjemny dla wyobraźni sposób i trudno się oprzeć od szybkiego przewracania kolejnych stron. Natalia Sońska pisze bardzo plastycznie a bohaterowie jej powieści zawsze wydają się stać na równi z nami. "Deadline na miłość" niczym nie różni się od pozostałych książek autorki, to dojrzała, przemyślana, błyskotliwa proza z którą utożsamiamy się już na stracie i przy której spędzamy dobrze zagospodarowane chwile. Idealna jako towarzyszka letnich, wakacyjnych podróży czy do poczytania na ogrodzie w upalny dzień. Polecam!

