środa, 1 lipca 2026

"Krzywda" Klaudia Muniak

 
"Krzywda" Klaudia Muniak, Wyd. Czwarta Strona, Str. 320

 

Potwory nie istnieją. Są tylko ludzie, którzy nie znają żadnych granic. 

 

"Rozpacz" zapoczątkowała cykl pełen niespodzianek. Historie zamknięte w ramach thrillera okazały się pomysłowe i nieprzewidywalne co potwierdziła "Krzywda" - kontynuacja na najwyższym poziomie.

Obowiązkowo odsyłam Was do początku. Autorka postawiła na ciąg przyczynowo-skutkowy, więc tutaj każdy krok bohaterów nabiera na znaczeniu. Jeśli jednak lubicie intensywną akcję i nie obce są Wam labirynty pełne zagadek - lektura wciągnie Was na całego, pozostawiając apetyt na więcej. Klaudia Muniak umiejętnie kluczy między faktami, pozwala nam snuć własne domysły, budując napięcie potęgujące się z każdą kolejno przerzuconą stroną. I robi to z lekkością, plastycznością i dużą emocjonalnością co przekłada się na niezaprzeczalną realność zdarzeń.

Pożar miał wyjaśnić wszystkie tajemnice. Niestety to dopiero początek trudnej do rozwiązania sytuacji. Zgliszcza ujawniają prawdziwą makabrę a na laptopie Moniki Janik policja doszukuje się potwierdzenia zaskakującego okrucieństwa. Jej eksperyment pozostawił po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Wiktoria, dziennikarka prowadząca sprawę z prywatnym wydźwiękiem, nie spocznie, nim nie odkryje co tak naprawdę wydarzyło się w niedalekiej przeszłości. Niestety im bliżej prawdy będzie, tym trudniej przyjdzie jej pojąć ludzkie okrucieństwo.

Mam wrażenie, że spośród wszystkich (imponujących) powieści autorki, ta pozostawiła poprzedniczki daleko w tyle. To jedna z najbardziej mrocznych historii jakie ostatnio przeczytałam, przeszywająca, budząca wiele moralnych kwestii, trudna w odbiorze i w niepokojąco uzależniająca. Na czytelnika czeka wiele pułapek, często kluczymy między niewiedzą a domysłami, snujemy własne wizje potencjalnego zakończenia, które ostatecznie i tak nas porządnie szokuje. Autorka bawiąc się emocjami, żonglując podpowiedziami oraz kreując niesłychanie złożone sylwetki bohaterów pokazuje jak wielki talent drzemie w jej dłoniach. Nic nie jest tutaj oczywiste, historia dynamicznie porusza się na przód trzymając nas w swoich objęciach a my z zachwytem przerzucamy kolejne strony wiedząc mniej niż na początku.

Rollercoaster jakich mało! Wyśmienita przygoda, którą specjalnie się przedłuża, by zbyt szybko nie odkryć całej prawdy. Klaudia Muniak nie bawiąc się w półśrodki prezentuje mroczny świat pozbawiony ludzkich zahamowań. To niepokojąca opowieść o naturze człowieka, pełna pułapek, ponadczasowych prawd a także doświadczeń o jakich się nie mów a jakie świat widział na własne oczy. Wyjątkowa pod każdym względem, niebezpieczna i mocno dająca do myślenia!

wtorek, 30 czerwca 2026

"Smugi" Agnieszka Janiszewska

 
"Smugi" Agnieszka Janiszewska. Wyd. Zaczytani, Str. 516

 

Niektóre historie zostawiają ślady, jakich nie potrafi zatrzeć nawet czas. 

 

Jeśli nie udało Wam się do tej pory poznać prozy Agnieszki Janiszewskiej - to idealny moment. "Smugi" pięknie ukazują talent autorki oraz jej umiejętność budowania realistycznych opowieści. 

Specjalizując się w sagach rodzinnych zawsze miło zaskakuje mnie bogatym rozwinięciem prywatnych stref życia wszystkich bohaterów. Nie nudząc, nie przerysowując, stawiając na konkretne fakty, tworzy szereg powiązań wynikających z podjętych w przeszłości decyzji. Autorka wyróżniając się dużą wrażliwością wobec ludzkiej natury potrafi postawić przed czytelnikiem żywy obraz, pozostawiając w naszych głowach chaos myśli na długo po zamknięciu ostatniej strony, gdy analizujemy, łączymy fakty, próbujemy postawić siebie w miejscu fabuły.  

Andrzej wraca do Polski po wielu latach na emigracji. Decyduje się na ten krok dopiero po wyciszeniu stalinowsko-bierutowskiego terroru. Jednak niespodziewanie odnajduje wśród chaosu swoje miejsce oraz miłość, co z czasem pozwala mu założyć rodzinę. Nie spodziewa się, że z upływem czasu jego córka odkryje prawdę głęboko schowaną przed światem. Wówczas przyjdzie mu odpowiedzieć na bolesne i trudne pytania.  

Akcja powieści rozgrywa się w drugiej połowie XX wieku, pięknie oddając klimat tamtych wydarzeń. Od początku czytelnik wyczuć może inspirację prozą życia, która otwiera przestrzeń dla wykreowanych bohaterów. W ten sposób opowieść staje się żywa, dojrzała, mocno angażująca, gdy losy postaci ani przez moment nie są nam obojętne a my bez problemy potrafimy mierzyć się z ich prywatnymi demonami. W tym wszystkim osadzono losy rodziny skrywającej własne tajemnice, które wychodzą na jaw po latach, ale upływ czasu nie umniejsza ich intensywności. Na ponad pięciuset stronach rozegrana została przejmująca historia, która pokazała jak skomplikowany potrafi być człowiek a droga ku odnalezieniu szczęścia i własnego miejsca w świecie pełna przeszkód pozornie niemożliwych do pokonania. Zapewniam, że jeśli jesteście fanami gatunku złożona, wielowymiarowa fabuła zachwyci was na wielu płaszczyznach.

Momentami smutna, kiedy indziej nostalgiczna, dająca do myślenia a także szczera, błyskotliwa oraz niosąca nadzieje. Taka właśnie jest proza Agnieszki Janiszewskiej. "Smugi" poruszają wiele kwestii skomplikowanych rodzinnych relacji, błędów przeszłości a także prywatnych demonów z którymi musimy mierzyć się na co dzień w otoczce plastycznego stylu, pełnego dopracowania oraz niepodważalnej realności zdarzeń. To książka pochłaniająca na wiele niezapomnianych godzin, idealna jako letnia propozycja do zabrania ze sobą w wakacyjną podróż.