środa, 4 listopada 2026

"Stracone w ogniu" Izabela Janiszewska

 
"Stracone w ogniu" Izabela Janiszewska, Wyd. Czwarta Strona, Str. 352
 

Prawda obraca się w popiół, ale przeszłość nigdy nie płonie do końca. 

 

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Kto jednak podejmuje decyzja co wypada a czego nie? Kto wydaje rozkazy w tej grze pozbawionej zasad?

Oto przed nami kolejny mocny kryminał pióra Izabeli Janiszewskiej. Jeśli znacie wcześniejsze książki autorki, nie muszę wiele mówić, jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z jej twórczością - będziecie zachwyceni i przekonani do nadrobienia zaległości. To historia, której niczego nie brakuje, pisana z pomysłem, realizując dobrze przedstawiony plan, intensywna w odbiorze, ze zwrotami akcji jakich nikt się nie spodziewał. A w tym wszystkim bohaterowie - ludzcy, wykreowani na wzór nas samych, którym towarzyszymy z ogromną przyjemnością.

Anita Baurem pojawia się na miejscu zbrodni w warszawskim mieszkaniu i dostrzega znaki sugerujące, że morderca doskonale wiedział co robi. Ktoś wznieca pożar, by zatrzeć dowody a w tym samym czasie psychotraumatolog Maciej Wajda decyduje się podjąć próbę rozliczenia z traumatyczną, zagadkową przeszłością. Co łączy te dwie sprawy? I jak skrzyżują się losy tych dwojga? Bo skrzyżują się na pewno, w najmniej spodziewanym momencie...

Fabuła pokazuje przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. To będzie punkt zapalny dla podejmowanych decyzji a także związanych z tym konsekwencji. Autorka od pierwszej do ostatniej strony będzie nas trzymać w napięciu, podrzuci kilka podpowiedzi, ale zrobi też skuteczne uniki, pozwalając zatrzymać się przy bohaterach i przeanalizować ich działania a także samemu spróbować wytypować rozwiązanie. Nie będzie to jednak takie proste, ponieważ to złożona opowieść rozgałęziająca się na wiele pobocznych dróg, a przy tym w pełni angażująca, pełna bodźców, intensywna w swoim przekazie. Autorka żongluje emocjami, podsyca tajemnice, zaciera ślady i robi to perfekcyjnie, ale i tak uważam, że najlepszym punktem są kreacje bohaterów, nietuzinkowe, zbudowane od podstaw, z trudnymi doświadczeniami na barkach oraz niewypowiedzianymi potrzebami.

W poszukiwaniu mocnego, dusznego, pełnego zwrotów akcji kryminału trafiłam na "Stracone w ogniu", czyli książkę spełniającą moje oczekiwania z nawiązką. Izabela Janiszewska po raz kolejny pokazała się od najlepszej strony, wzbudziła moją ciekawość i trzymała w mrocznych objęciach do samego końca. Jako fanka kryminałów myślała, że nic mnie już nie zaskoczy a jednak spędziłam kila wieczorów w towarzystwie rewelacyjnej powieści. Polecam! 

wtorek, 3 listopada 2026

"Schwytaj mordercę. Świąteczna wykreślanka" Tim Collins

 
"Schwytaj mordercę. Świąteczna wykreślanka" Tim Collins
 

Ktoś został zamordowany, a wszyscy świadkowie ujawniają ten sam niepokojący szczegół: zabójca był przebrany za Świętego Mikołaja.  

 

To najdziwniejsza książka jaką miała w swoich rękach. Słowo daję! Ale jednocześnie najbardziej pomysłowa, nietuzinkowa, gwarantująca zabawę na najwyższym poziomie.

Uwierzcie mi, tego się nie spodziewacie. Jednak jeśli drzemie w Was odkrywca i uwielbiacie stawiać na równi z bohaterami prowadzącymi kryminalne śledztwa - tutaj poczujecie się jak ryba w wodzie. Na początku sama nie byłam pewna co o tym sądzić, przekartkowałam książkę i pomyślałam sobie, że to chyba przesada. A jednak dałam się porwać, zdecydowałam się wytypować mordercę i przepadłam. Chodzi w tym wszystkim o to, by z pośród 40 000 osób wytypować tą jedną. 

Przygotujcie coś do pisania, może długopis, ale chyba lepiej ołówek wraz z gumką i zacznijcie łączyć fakty. Na początku poczujecie się zdezorientowani, ale to normalne. Dajcie sobie czas, podążajcie za wskazówkami i powoli wykreślajcie podejrzanych. Dwanaście podpowiedzi wystarczy, by w pełni zaangażować i zmusić nasze szare komórki do intensywnej pracy.

Warto zaznaczyć, że ten nieszablonowy kryminał koi nerwy i pozwala odetchnąć po ciężkim dniu. Nagle codzienne obowiązki przestają mieć znaczenie i na pierwszym planie staje dobra zabawa. Nie od razu uda się znaleźć mordercę, ponieważ to zabawa na kilka długich godzin, ale chyba właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Subtelny klimat świąt bożego narodzenia podbija stawkę, ale tak naprawdę to tylko dodatek. Nie znajdziecie na końcu rozwiązania, więc nie poddawajcie się na starcie, chociaż odpowiedź będzie jasna, gdy dojdziecie do finału. 

Polecam uzbroić się w kolorowe zakreślacze, które na pewno wiele ułatwią, ale wykreślanie będzie różne od każdego z Was, zależnie od obranej taktyki.  Ciekawa forma rozrywki, pozwalająca wkroczyć do świata książki, nie cyfryzacji a kolejne wskazówki ładnie namącą w przypuszczeniach, zmieniając drogę naszych myśli. To idealna forma rozrywki dla tych, którzy szukają czegoś pozbawionego schematów a także pomysł na prezent dla dobrze rokujących detektywów i osób potrzebujących nieprzeciętnych wyzwań.