piątek, 15 maja 2026

"Hrabia Monte Christo. Tom 2" Aleksander Dumas

 
"Hrabia Monte Christo. Tom 2" Aleksander Dumas, Tyt. oryg. Le Comte de Monte-Cristo, Wyd. MG, Str. 624



Genialna powieść o wyrównaniu rachunku krzywd.


Aleksander Dumas po raz drugi zabiera nas w niezwykłą podróż, której nie da się zapomnieć. Pierwszy tom ogromnie mnie zauroczył różnorodnymi emocjami, zaskoczył wykonaniem i przekonał do siebie mnogością wątków, więc nie mogłam przejść obojętnie obok kontynuacji, która miała w końcu przynieść rozwiązanie historii tytułowego bohatera. 

Aleksander Dumas zapisał się na kartach klasycznej literatury nie bez powodu. Jego proza jest wyjątkowa pod każdym możliwym względem, pozwala czytać między wierszami, zmusza nas do analizowania zachowań bohaterów, ich wyborów czy życiowych ścieżek a jednocześnie angażuje w to co dzieje się dookoła, ponieważ na naszych oczach rozgrywa się wyjątkowy, w pełni dojrzały, błyskotliwy, wiarygodny spektakl. Mimo ciężkiego języka i licznych opisów zapomnieć możemy o nudnych momentach, ponieważ w tej fabule wszystko ma znaczenie a ciąg przyczynowo-skutkowy napędza akcję od pierwszej do ostatniej strony.

Jeśli nie mieliście okazji zajrzeć jeszcze do pierwszego tomu lub sądziliście, że to nie jest lektura dla Was - polecam jak najszybciej nadrobić zaległości. Zbliżają się wczesne, długie jesienne wieczory do których idealną kompozycją będzie potężna, angażująca lektura, więc lepiej trafić nie mogliście. W duecie z kubkiem gorącej herbaty, otuleni ulubionym kocem, będziecie przeżywać wzloty i upadki Hrabiego Monte Christo i docenicie wówczas nie tylko klimat powieści, ale i jej wielowymiarowość, dopracowanie, potencjał aż w końcu otwartość na czytelnika, który czuje się w pełni aktywnym, obecnym na pokładzie przygód bohaterem. Warunek jest jednak jeden: koniecznie zachowajcie chronologię czytania.

W drugim tomie akcja nabiera na intensywności, mnożą się wydarzenia a my możemy znacznie lepiej poznać głównego bohatera. Wydaje się, że część pierwsza była zaledwie wstępem do tego co rozgrywa się obecnie, ponieważ otrzymujemy znacznie więcej odpowiedzi. Edmund Dantès na naszych oczach przechodzi ogromną przemianę a ja nie mogę przejść z podziwu jaki trud i zaangażowanie autor włożył w kreację tego bohatera. Edmund poznany na początku jest zupełnie inną osobą niż ta, którą żegnamy w finale drugiego tomu, ale najcenniejsze wydają się być te momenty, w których kształtuje on swój charakter a na przestrzeni całej powieści jest ich ogromna liczba. Kierował się zemstą, ale nie zatracił przy tym swojego hartu ducha czy inteligencji a jedynie zapomniał o początkowej naiwności, która doprowadziła go do tego miejsca. Przyznaję, że z zapartym tchem śledziłam jego poczynania, ale nie mogę jednocześnie zapomnieć o całokształcie, ponieważ wszystko: tło wydarzeń, drugoplanowi bohaterowie, emocje, zostało wzniesione na najwyższy poziom.

"Hrabia Monte Christo. Tom 2" to porywająca opowieść o zemście, wyzwaniach oraz pokonywaniu przeciwności. To również piekielnie klimatyczna lektura, która pobudza wyobraźnię czytelnika i sprawia, że ogrom stron nie ma dla nas najmniejszego znaczenia. Wielowymiarowa, łącząca mnóstwo motywów, pięknie przedstawiająca prozę życia w połączeniu z niecodziennymi wydarzeniami sprawia, że każdy z nas utożsami się z wydarzeniami i znajdzie idealny dla siebie powód, by pokochać prozę Aleksandra Dumasa.

poniedziałek, 11 maja 2026

"Wojna i pokój. Tom II" Lew Tołstoj

 
"Wojna i pokój. Tom II" Lew Tołstoj, Tyt. oryg. Война и мир, Wyd. MG, Str. 352
 

Dylematy moralne, miłość i rozczarowania.

 

W drugim tomie "Wojny i pokój" powracamy do ulubionych bohaterów, by obserwować ich dalsze starania. Pięknie zmieniają się na naszych oczach nabierając niezastąpionej charyzmy.

Lew Tołstoj to pisarz kompletny, którego proza porywa serca wielu czytelników i udowadnia jak ważna jest historia łącząca pokolenia. Oczywiście nie jest to proza łatwa, ponieważ skłania do refleksji, analiz, doszukiwania się treści ukrytych na drugim planie, ale buduje to odpowiedni klimat, zapewnia czytelnikowi moc atrakcji a podział całości na trzy tomy na pewno ułatwia sprawę. To motyw wojny osadzony pomiędzy opowieściami różnorodnych bohaterów, którzy w świecie wyzwań muszą mierzyć się z prywatnymi dramatami. Tołstoj potrafił połączyć to wszystko w spójną całość, niczemu nie umniejszając, wszystkiemu nadając odpowiedniej wagi. 

Tym razem akcja skupia się na latach 1806-1811 przywiązując większą wagę do bohaterów. Wojna wciąż dyktuje warunki w ich sercach i nie pozwala zapomnieć o zadanych ranach, ale odniosłam wrażenie, że autor zdecydował się mocniej zakreślić postać Piotra, Nataszy oraz ich bliskich czy ludzi z niedalekiego otoczenia. Każde z nich wybrało inną drogę, niekoniecznie dla nich dobrą, ale taką, jaką zdecydowali się podążać a brzemię z tym związane nadało akcji intensywności.

Fabuła jest pełna pomniejszych wątków składających się na spójną całość. Klimat przemian wiszących w powietrzu wydaje się nabierać intensywności ze strony na stronę a im bardziej będziemy starać się zrozumieć proces myślowy postaci, tym mniej z tego wszystkiego zrozumiemy. Chodzi tutaj bowiem o wszechobecny chaos specjalnie ukierunkowany na psychikę, pokazujący zależność umysłu a zmian na świecie, gdzie wszyscy aż nazbyt mocno uderzają w moralne tematy zamiast po prostu spróbować iść do przodu. Jednocześnie nie czujemy się w żaden sposób przytłoczeniu tymi treściami a wręcz nie możemy przestać rozmyślać o losach Piotra i Nataszy, o ich prywatnych demonach i niełatwych dylematach, którzy zaskarbiając sobie naszą sympatię bardzo szybko odnaleźli miejsce pośród grona ulubionych, inteligentnie oraz szczerze wykreowanych bohaterów. 

Są takie powieści, które należy przeczytać obowiązkowo i bez wątpienia "Wojna i pokój" właśnie do nich należy.  Dojrzała literatura pełna podszeptów, ukrytych znaczeń, tras do pokonywania pomiędzy wierszami. Lew Tołstoj wyróżniał się wybitnym talentem, który po dziś dzień toruje sobie drogę do serc i umysłów czytelników na całym świecie. Trudno odnaleźć prozę bardziej błyskotliwą, wielowymiarową, intensywną a przez to porywającą na wiele niezapomnianych godzin. Nie chcę słyszeć, że klasyka nie jest dla Was! To wymówka, która w tym przypadku nie znajdzie swojego uzasadnienia.