sobota, 2 marca 2024

"Złote blizny" Anna Dąbrowska

"Złote blizny" Anna Dąbrowska, Wyd. Amare, Str. 410

 

Milion dolarów za śmierć: czy to dobra cena?

Życie potrafi być okropnie bolesne o czym przekonali się główni bohaterowie powieści Anny Dąbrowskiej. Autorka składa na nasze dłonie fabułę pełną emocji, w której każdy czyn bohaterów wydaje się mieć podwójne znaczenie.

Myślę, że wielu z Was kojarzy nazwisko autorki. Jej proza zjednuje sobie wielu fanów, ponieważ oparta jest na prawdziwym życiu i napisana w taki sposób, że strony jej książek przerzucają się praktycznie same. Mnóstwo emocji a także obrazowy styl przekładają się na fabułę prowadzoną w plastyczny i dynamiczny sposób a uczucia towarzyszące bohaterom odbijają się także w sercu czytelników. Dzięki lekkie ręce autorki doskonale potrafimy zrozumieć to co trapi pojawiające się na pierwszym planie postacie a także z przyjemnością obserwujemy zachodzące w nich zmiany, ponieważ największym atutem tej historii, tuż poza emocjami, jest kreacja bohaterów, która umożliwia nam rozłożenie ich psychiki na czynniki pierwsze.

Czytamy o życiu, które nie zawsze bywa satysfakcjonujące. Członek zespołu MacRock, Tyler Lewis, nie miał już siły walczyć. Zdecydowałam się skończyć ze swoim życiem, ale w odpowiednim momencie na jego drodze stanęła japońska terapeutka Yua, która poprzez technikę kinstugi, prowadziła sztukę sklejania życia. Tak połączyła drogi dwóch zagubionych postaci, ponieważ Tyler brał udział w terapii razem z Abby, która również doświadczyła ogromną tragedii. Dwójka złamanych bohaterów na nowo uczyła się czerpać radość z życia i szukać oparcia w drugiej osobie.

Muszę przyznać, że to jedna z najciekawszych i najbardziej przejmujących powieści jakie przeczytałam w tym roku. Historia nosi cechy powieści obyczajowej, ale sięga również po motyw romantyczny, który pojawia się co prawda na drugim planie, ale zakorzenia się zarówno w sercach bohaterów jak i samego czytelnika. To szalenie dojrzała powieść, w której każdy czyn bohaterów wydaje się mieć swoje konkretne uzasadnienie a poruszane wartości mocno dają nam do myślenia. Autorka stworzyła wspaniałą historię, w której życie pokazało się od najgorszej strony i tym samym udowodniło nam, by czerpać z niego garściami, nie przejmować się nieistotnymi problemami oraz walczyć do samego końca, ponieważ tylko to nam zostało.

"Złote blizny" poruszą serce nawet najtwardszego czytelnika. Autorka nie moralizuje ani nie narzuca nam własnych poglądów a jedynie pokazuje na bazie doświadczeń swoich postaci jak trudne potrafi być życie. Lektura szczera, dojrzała i piekielnie emocjonalna, obok której nikt z Was nie może przejść obojętnie. To jeden z tych tytułów, który pozostaje w naszej pamięci na długo po zamknięciu ostatniej strony.

"Radio Silence" Alice Oseman

"Radio Silence" Alice Oseman, Tyt. oryg. Radio Silence, Wyd. Jaguar, Str. 416

 

A jeśli wszystko, co myślisz o sobie, okaże się nieprawdą?

Alice Oseman dała się poznać od strony bacznej obserwatorki świata. Jej historie są dojrzałe, szczere i piekielne inteligentne a tym samym przyciągające mnóstwo fanów. Uwielbiam twórczość autorki, a dziś powracamy do początku, czyli sięgamy po wznowienie jednego z tytułów.

Zacznijmy od stylu autorki na który zawsze zwracam uwagę w pierwszej kolejności. Tutaj zupełnie nie ma do czego przyczepić, ponieważ Oseman już dawno pokazała nam jak dobrze włada piórem i jak umiejętnie potrafi przelać na kartę swojej powieści wszelkie emocje. Jej dojrzała strona idealnie łączy się z pokorą dziecka i potrzebą zrozumienia świata, co przekłada się na wiarygodny, realny tekst oraz równie imponujące kreacje bohaterów. W książce odnajdzie się każdy, ponieważ doskonale potrafimy zrozumieć postacie i postawić się na ich miejscu a pojawiające się dookoła problemy zupełnie nie są nam obce. To literatura młodzieżowa kierowana do dorastającego czytelnika, ale tak naprawdę odnajdzie się w niej każdy, ponieważ poruszane motywy są ponadczasowe i uniwersalne.

Czytamy o losach Frances, dziewczyny nastawionej na realizację swoich celów. Wiedziała że nic nie stanie jej na przeszkodzie do tego, by zdobyć miejsce na wymarzonym uniwersytecie. Jednak pewnego dnia spotkała Aleda, twórcę swojego ulubionego podcastu i tak rozpoczęła się droga ku zmianom. Chłopak pokazał jej zupełnie inną odsłonę życia, pozwolił wsłuchać się w głąb siebie i na nowo zinterpretować marzenia. Okazało się wówczas, że z góry zapisana przyszłość nie była odpowiednią definicją Frances.

To nieszablonowa historia, która na pierwszy rzut oka wydaje swą banalna i prosta. Warto jednak czytać między wierszami, rozłożyć na czynniki pierwsze złożoną kreację postaci, ponieważ zarówno Frances jak i Aled mają tutaj sporo do powiedzenia. Na bazie doświadczeń bohaterki obserwujemy zachodzące w niej zmiany a także proces jaki pozwala jej w końcu odnaleźć drogę do pełni szczęścia. Nagle wielkie marzenia przestają być takie istotne a pierwsze miejsce zajmuje wewnętrzny głos, który mówi czego tak naprawdę nam potrzeba. Nie chcę zdradzać Wam wiele z poruszanych w tej powieści motywów, ale zapewniam, że zamykając ostatnią stronę zupełnie inaczej będziecie interpretować własne priorytety i właśnie dzięki temu ta historia staje się taka wyjątkowa.

Cieszę się, że "Radio Silence" doczekało się wznowienia. Takie książki są nam potrzebne, ponieważ nie tylko wspaniale się je czyta, ale możemy także wyciągnąć konkretne wnioski. Alice Oseman po raz kolejny udowodniła, że nie ma sobie równych w obserwacji świata i analizie ludzkich zachowań. Lekki styl, malownicze pióro a także dużo odpowiednich emocji budują fabułę, od której trudno się oderwać i o której trudno przestać myśleć.