piątek, 24 kwietnia 2026

"Zbrodnia w rezydencji" Helena Dixon

 
"Zbrodnia w rezydencji" Helena Dixon, Wyd. Mando, Str. 320
 

Pokój z widokiem na... rodzinne sekrety. 

 

Niebezpieczeństwa, tajemnice oraz liczne ślepe zaułki... To oznacza tylko jedno: Helena Dixon ponownie nadaje bieg kryminalnym wydarzeniom.

Uwielbiam spokojne historie utrzymane w klimacie wszechobecnej zagadki i przyznaję, że autorka oddaje mi to wszystko z nawiązką. Jej opowieści są pełne smacznego humoru, błyskotliwe i dojrzałe a przy tym pisane z tak dużą plastycznością, że ciężko się od nich oderwać choćby na moment. To retro kryminał inspirowany prozą Agathy Christie, ale mający swój własny styl i unikatową główną bohaterkę, więc każda strona niesie ze sobą nieprzewidywalne pokłady dobrej zabawy a całość dopełniają odpowiednie detale pozwalające spomiędzy wierszy wyczytać konkretne poszlaki. 

Kitty decyduje się odwiedzić krewnych ze strony ojca. Jeszcze do niedawna nie wiedziała o ich istnieniu. Piękna rezydencja w której mieszkają skrywa jednak mroczne tajemnice. Być może właśnie tutaj Kitty odnajdzie odpowiedzi związane z przeszłością jej matki, ale nie wiadomo czy będzie miała na to czas, bowiem szybko okaże się, że przyjdzie jej rozwikłać tajemniczą śmierć niani oraz odnaleźć ważne dokumenty, które przepadły bez śladu. Wydaje się, że morderca ma pewien plan, który realizuje na własnych zasadach. Czy kobieta zdąży przed jego kolejnym atakiem?

Fabuła pełna jest klimatycznych wstawek adekwatnych do czasów, w jakich jest prowadzona. Lata 30. XX wieku przedstawione tutaj w uroczym (choć także niebezpiecznym) świetle, napędzają machinę zdarzeń i pobudzają naszą wyobraźnię. Kitty to charyzmatyczna postać, która uwielbia stawiać czoła niebezpieczeństwu, więc nie tylko inspiruje do brania życia we własne garście, ale jednocześnie zapewnia moc atrakcji jakich nie znajdziemy nigdzie indziej. Towarzyszący jej bohaterowie również zasługują na słowa pochwały, ponieważ każdy otrzymał zbiór indywidualnych cech charakteru i nawet jeśli pojawił się w powieści choćby na moment - wyraźnie się zarysował. Wszystko w tej historii jest przemyślane, dopięte na ostatni guzik i plastycznie swobodne, nawet plot twisty, które przywołują szok i niedowierzanie zapewniając nam nieustanne napięcie. 

Misternie utkana sieć powiązań i ukrytych na drugim planie znaków pozwala nam w pełni zaangażować się w lekturę i w raz z główną bohaterką stawiać czoła kolejnym wyzwaniom. Helena Dixon doskonale wie jak dawkować nam wrażenia, gdzie tupnąć nogą a gdzie wprowadzić napięcie pomiędzy postaciami, by do samego końca zapewnić nam niezapomnianą przygodę. Drugi tom serii Tajemnice panny Underhay wydaje się jeszcze lepiej podkreślać talent autorki, który przekona do siebie nawet najbardziej wymagającego czytelnika. 

czwartek, 23 kwietnia 2026

"Może w innym życiu" Taylor Jenkins Reid

 
"Może w innym życiu" Taylor Jenkins Reid, Tyt. oryg. Maybe in Another Life, Wyd. Czwarta Strona, Str. 320
 

A gdybyś wybrała inaczej? Wystarczy jedna decyzja, by wszystko zmienić. 

 

Niezawodna Taylor Jenkins Reid po raz kolejny udowadnia, że życie potrafi pisać własne scenariusze i nigdy nie wiemy w którym kierunku pójdzie. 

Przepadam za książkami autorki, ponieważ każda jest na swój sposób inspirująca. Reid pisze z lekkością, w jej opowieściach mnóstwo jest plastyczności, ale to co podoba mi się najbardziej to niewymuszone, wynikające z prozy życia, warte zapamiętania potencjalne rozwiązania życiowych trudności. Prezentowana opowieść zawsze prowadzi nas do konkretnego punktu, pozwala zatrzymać się i z dystansem spojrzeć na losy bohaterów wyciągając własne wnioski, ale nie jest przy tym nachalna czy moralizatorska. Tutaj wszystko płynie swoim rytmem, by momentami zaskakiwać, kiedy indziej rozczulać i zawsze, ale to zawsze uczyć, że pokonywanie własnych trudności niesie lepsze jutro. 

Hannah kończąc dwadzieścia dziewięć lat nie potrafi określić swojej życiowej drogi. Próbując sił w wielu miejscach i licznych zawodach ostatecznie wraca do rodzinnego miasta i zamieszkuje u swojej najlepszej przyjaciółki. Nie spodziewa się, że już niedługo stanie przed zaskakującym wyborem a jej historia na moment zyska dwie alternatywne ścieżki. Którą z nich ostatecznie podąży? I jakie będą tego konsekwencje? 

Każdy z nas w pewnym momencie staje w tym samym punkcie co bohaterka. Bez problemu potrafimy więc zrozumieć jej sytuację i z zapartym tchem śledzimy jej decyzje, by samemu odnaleźć odpowiedzi na zadane wcześniej pytania. Motyw "co by było gdybym..." buduje przed nami obraz potencjalnych możliwości i otwiera szansę na podjęcie najlepszej decyzji. A jednak działając na oślep Hannah pokazuje, że nikt z nas nie zna przyszłości i nawet przy tak wyjątkowej szansie jaka się tutaj trafiła wciąż działamy na zasadzie prób i błędów. To dodaje dużej realności całej fabule, sprawia, że jest ona niezwykle bliska czytelnikowi a dodatkowe podbicie emocjonalne ładnie dopełnia całości. Obie wersje zdarzeń wydają się naturalne i szczere, więc tym trudniej opowiedzieć się po którejś ze stron, gdy czytamy o szczerej przyjaźni dodającej skrzydeł oraz o powoli kiełkującej miłości, która niesie ze sobą niewiadomą oraz potencjalną perspektywę szczęścia.

Taylor Jenkins Reid podejmuje wiele ważnych treści, które są wynikiem otaczającego nas świata. Pisze o próbie odnajdywania siebie, o potrzebie akceptacji, zrozumienia oraz bliskości drugiego człowieka. To proza życia dyktowana warunkami nieprzewidywalnego losu, serdeczna oraz otwarta na czytelnika, który z przyjemnością angażuje się w rozgrywaną akcję, trzyma kciuki za główną bohaterkę i oczami wyobraźni widzi siebie na jej miejscu. Moim zdaniem lepiej być nie mogło a autorka po raz kolejny zaskoczyła pomysłem oraz wykonaniem.