W świecie cyfrowych zagrożeń śmierć nadchodzi z najmniej oczekiwanej strony.
Po przyjemnej lekturze pierwszej części pomysłowej trylogii od W.P. Rdzanek chętnie skusiłam się na kontynuację. Ponownie wkroczyłam do niebezpiecznego świata hakerów, którzy gotowi są na wszystko, by osiągnąć zamierzone cele.
Na pewno warto pochwalić już na wstępie autora za zauważalnie lepsze wykonanie. Pierwszy tom był ciekawy, ale kontynuacja wypada lepiej. Pewne fragmenty są dopracowane, intryga lepiej skonstruowana a bohaterowie, po staremu, wciąż przyciągają swoimi barwnymi charakterami. I chociaż wydaje się, że podjęte motywy nie przypadną do gustu każdemu, Rdzanek dobrze opisuje akcje, wdraża nas w cyberświat z odpowiednim detalami i przez to jego historia wydaje się pomysłowa nawet dla tych, którzy byli początkowo sceptycznie nastawieni.
Terroryści rozpościerają nad Europą widmo nieuchronnej tragedii. Dysponują bronią groźniejszą niż bomby. Karol Koppel ma świadomość, że jego genialny program przysłużył się nie tym komu trzeba. W dodatku w warszawskim hotelu dochodzi do morderstwa. Trwa śledztwo i przewrotny wyścig z czasem, gdy łamigłówka wydaje się co raz bardziej komplikować.
Fabuła na nowo łączy ze sobą elementy różnych gatunków i każdemu poświęca chwilę uwagi. W ten sposób witają nas thriller, sensacja, sprawy polityczne, społeczne oraz obyczajowe a także sercowe zamknięte na niespełna trzystu stornach. Dzieje się zatem bardzo dużo, nasza wyobraźnia otrzymuje liczne motywy do rozpracowania a głównym motywem okaże się pościg za nieznanym, by uchronić świat przed cybrezagładą. To odpowiedź na współczesne światy, na wyprzedzającą nas technologię, która potrafi ułatwiać codzienne życie, ale w nieodpowiednich rękach wydaje się przerażającym narzędziem. Autor poruszając ważne kwestie na tle przyjemnej fabuły pozwolił nam wyciągać własne wnioski i bez zbędnego moralizatorstwa dostarczył wartościowej rozrywki.
Lektura w sam raz dla tych, którzy lubią mocno angażować się w treść. Można bawić się na równi z bohaterami, można także na własną rękę próbować łączyć wszystkie kropki. Intryga stworzona przez autora pobudza nasze szare komórki a bohaterowie zachęcają do zawiązania z nimi nici porozumienia. To przyjemna odskocznia po ciężkim dniu, która wydaje się być wariacją na temat potencjalnej, wcale nie tak dalekiej przyszłości. Polecam mieć pod ręką oba tomy i jeden po drugim czytać jako czasoumilacz w duecie z kubkiem gorącej herbaty.

