sobota, 30 maja 2026

"Emma" Jane Austen

 
"Emma" Jane Austen, Tyt. oryg. Emma, Wyd. MG, Str. 544

Emma Woodhouse to dwudziestoletnia, bogata dama, mieszkająca z ojcem w pobliżu prowincjonalnego miasteczka Highbury.


Ze wszystkich klasycznych, znanych na cały świat autorów z Jane Austen docierałam się najdłużej. Ciężko było mi wgryźć się w styl autorki i przekonać do jej barwnych opowieści, ale jednocześnie powolnych i skupiających się na tu i teraz. Potrzebowałam czasu, ale kiedy już w końcu zaiskrzyło to na dobre. 

"Emmę" czytałam kilkukrotnie i wciąż jestem miło zaskoczona nowymi wartościami, które z niej za każdym razem wyciągam. To niepozorna lektura, która nosi znamiona romansu, ale wystarczy przerzucić pierwsze kilka stron, żeby zrozumieć, że kryje w sobie wiele więcej. To opowieść o otaczającym nas świecie, o ludziach, którzy widzą więcej niż mówią , o indywidualności, pasji oraz wyzwaniach dnia codziennego, które kształtują nasz charakter. A to wszystko zamknięte w pięknym stylu, który maluje w naszej wyobraźni piękne obrazy i przybliża nas do postaci tak bardzo jak to tylko możliwe.

Tytułowa Emma ma dwadzieścia lat i życie o którym marzy wiele jej rówieśniczek. Bogata, dobrze wychowana i pewna siebie żyje jednak w przekonaniu, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Woli natomiast skupić się na innych i zmienia się w rolę swatki mając na koncie kilka dobrze połączonych par. Teraz decyduje się pomóc swojej przyjaciółce Harriet Smith i będzie to dla niej nie lada wyzwanie, bo przecież kandydatem dla bliskiej jej osoby nie może być byle kto. Tylko czy w międzyczasie Emma sama nie ulegnie chwilom przyspieszonego bicia serca?

Oto powieść, którą czyta się z rosnącą przyjemnością! Zabawna, pełna optymizmu, szczera odpowiedź na potrzeby społeczeństwa, zmienia się nie tylko w przyjemną dla wyobraźni powieść obyczajową, ale i otwiera przed czytelnikami obraz elegancji utrzymanej na wielu etapach. Z jednej strony obserwujemy nieszablonową, charyzmatyczną postać głównej bohaterki, która jest świadoma swoich życiowych celów, z drugiej patrzymy na jej otoczenie pełne blichtru i dobrych manier a jednak poprzeplatane odrobiną ludzkiej zazdrości czy problemów związanych z postrzeganiem klas społecznych. Autorka w delikatny sposób nakreśliła wielowymiarowe, wielopoziomowe tło wydarzeń i chociaż podjęła się uroczego, lekkiego tematu o miłosnym zabarwieniu to zdecydowała się podpiąć pod to mocniejszy wydźwięk.

Uwielbiam "Emmę" za klasę, szyk i elegancję. To wyjątkowa powieść do której wracam z przyjemnością. Przywołuje na twarzy szczery uśmiech, rozbraja nastawieniem głównej bohaterki i przywiązuje nas do Emmy, w której dostrzegamy cząstkę siebie. Za każdym razem bawię się wybornie w jej towarzystwie, chętnie chłonę zachodzącą w niej przemianę i odpływam myślami do świata, w którym emocje odgrywają kluczową rolę. Jane Austen miała wyjątkowy literacki talent i to się czuje w każdym słowie o czym koniecznie polecam Wam przekonać się osobiście.

"Nostalgia. Rzecz o moich ukochankach" Małgorzata Kalicińska

 
"Nostalgia. Rzecz o moich ukochankach"  Małgorzata Kalicińska, Wyd. Poradnia K, Str. 392
 

Czy wiosna naprawdę jest lepsza od jesieni?

 

Trudno odpowiedzieć na powyższe pytanie, które jest typową kwestią charakteru. Ja, klasyczna jesieniara, zawsze wybiorę jesień, ale zaczytywać się w powieściach Małgorzaty Kalicińskiej mogę o każdej porze roku.

Szczególnie tak plastycznych, emocjonalnych, rozgrzewających serce. Znam wiele powieści autorki, każda z nich wyróżnia się urokiem i inteligencją, ale powyższa wydaje się najbardziej osobista, jakby pisana z głębi serca, na bazie przeżytych doświadczeń. Ta wiarygodność sprawia, że przerzucamy kolejne strony z rosnącym zainteresowaniem, nie tylko chcąc wiedzieć jak potoczą się losy głównej bohaterki, ale i na jej podstawie zrozumieć naszą własną potencjalną drogę. Motywem przewodnim jest tutaj bowiem proza życia, wzloty i upadki dnia codziennego a także niepewne jutro, które dyktuje własne warunki.

To historia kobiety takiej jak my, która szukając szczęścia podejmowała różne, nie zawsze dobre decyzje. Uczyła się na błędach, szukała lepszej drogi, budowała siebie na nowo, szczególnie w strefie uczuciowej. Każdy z nas potrzebuje obecności drugiego człowieka gwarantującej komfort psychiczny, ale czasami potrzeba lat, by znaleźć odpowiednią osobę. I doświadczeń, które pozwolą nam zrozumieć kto będzie dla nas odpowiedni.

Autorka podejmuje wiele ważnych kwestii z którymi bez problemy potrafimy się utożsamić. Stawiamy siebie na miejscu głównej postaci i z dystansem patrzymy na własne osiągnięcia. Niewiele książek pozwala w tak psychologicznym stylu odwrócić oddziaływanie akcji a tutaj każdy detal jest dopracowany i osobisty. Podstawą wydarzeń będą różnorodne odcienia miłości, próby budowania relacji na nowo a także zmiany zachodzące w bohaterach, chociaż w tle pojawi się wiele innych kwestii jak samotność, rozgoryczeniu, przemijającej chwili czy czasie, który biegnie nieubłaganie. I chociaż można by sądzić, że to książka bardzo nostalgiczna, wcale tak nie jest - pokazuje bowiem, że każdy z nas zasługuje na szczęście a najważniejsze jest, by nigdy się nie poddawać, nawet jeśli świat dookoła nas wydaje się niesprzyjający.

Poruszająca, błyskotliwa, stawiająca konkretne pytania i skłaniająca nas do głębokiej refleksji. Przede wszystkim jednak pięknie napisana, emocjonalna i delikatna, kobieca opowieść dla kobiet (i nie tylko), w której znaczenie ma każdy najmniejszy ruch. "Nostalgia" nie jest książką smutną a świadomą, idealną do poczytania po ciężkim dniu, która zajmuje nasze myśli i ani przez chwilę nie pozostawia obojętnym na to co dzieje się dookoła.