Karolina Wilczyńska po raz kolejny porusza najczulsze struny.
Powracamy do serii Zapisane w kartach i na nowo rozpatrujemy losy bohaterów. Czy trzeci tom przyniesie dla nich upragnione szczęście?
To opowieść o życiu, jego wzlotach i upadkach. Czasami urocza, kiedy indziej nostalgiczna, momentami smutna a nawet boleśnie niemożliwa do zniesienia. Autorka nie oszczędza ani nas, ani swoich bohaterów, pokazując trudną drogę do zbudowania lepszej przyszłości. Niestety okaże się ona wyboista oraz pełna nieprzewidywalnych momentów, często idąca na przekór naszym oczekiwaniom. To jednak dodaje opowieści realności, sprawia, że staje ona na równi z czytelnikiem i pozwala wgryźć się w podjęte motywy na mocno osobistej stopie.
Warunek jest jeden: koniecznie musicie poznać wcześniejsze tomy. Autorka stawia na ciąg przyczynowo-skutkowy a losy postaci są wynikiem podejmowanych przez nich decyzji. Ich drogi prowadzą w nieznane, przyszłość dyktuje własne warunki a my możemy ich jedynie wspierać z daleka, trzymając kciuki za lepsze rozwiązania. Rodzina Wardeckich znowu stanie w obliczu kryzysu. Agnieszka nie czując, że czeka ją w życiu cokolwiek dobrego co raz bardziej zamyka się w sobie. Zosia i Eliza będą musiały szybko dorosnąć, gdy poczucie bezpieczeństwa osunie się im spod nóg.
Tylko dom Emilii wydaje się trwałym punktem niosącym ukojenie. Jednak i ona mierzy się z prywatnymi demonami. I właśnie o tym jest ta historia, o trudach dnia codziennego oraz przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć. Pisana silnymi emocjami trafiającymi prosto do naszego serca pozwala utożsamić się z losami wszystkich bohaterów, których nieprzewidywalne życie przypomina nasze własne doświadczenia. Błyskotliwa, inteligentna, dojrzała i ponadczasowa, po raz kolejny pokazuje wyjątkową czułość autorki, jej bystre oko dostrzegające niuanse prozy życia oraz niepodważalny talent do niesienia ukojenia mimo burzowych chmur.
Nie jest łatwo zrobić krok w nieznane, ale czasami właśnie jedna kluczowa decyzja potrafi diametralnie odmienić nasze życie. Seria Karoliny Wilczyńskiej w piękny sposób pokazuje, że każdy z nas musi stawiać czoła niepowodzeniom, walczyć ze smutkami oraz rozczarowaniami, które często przykrywają te dobre, ulotne chwile. "Powroty" otulają nas swoimi ramionami nie wypuszczając do ostatniej strony a nawet długo po odłożeniu książki na półkę, gdy analizujemy wszystko w czym braliśmy czynny udział. Polecam!

