środa, 28 października 2026

"Martwe dziewczyny nie kłamią" Sonia Rosa

 
"Martwe dziewczyny nie kłamią" Sonia Rosa, Wyd. Filia, Str. 328
 

Bywa, że zło ma w sobie coś magnetycznego. 

 

Zło ukryte w ciele człowieka zawsze budzi wiele emocji. Sonia Rosa proponuje nam przygodę niebezpieczną i uzależniającą, która przedstawi człowieka w zaskakujących barwach.

Autorka wielu poczytnych powieści z dreszczykiem powraca na literacką scenę z thrillerem budzącym dreszcz przerażenia. Nie od dziś znam twórczość Rosy i zawsze pozostaję pod wpływem jej umiejętnego uchwycenia ludzkiej natury. To przede wszystkim dla tego motywu zdecydowałam się na lekturę, ale nie mogę jednocześnie pominąć pozostałych atutów, ponieważ zarówno plastyczny styl jak i umiejętnie budowanie napięcia tworzą spójną całość pełną ukrytych znaczeń. To historia kompletna, mocno wpływająca na wyobraźnię, która pozwala łączyć kropki i snuć własne przypuszczenia.

Dwie skrajnie różne bohaterki wpadają na siebie w momencie, gdy wydają się siebie potrzebować. Są dla siebie wsparciem do momentu opadnięcia masek. Szybko bowiem wychodzą na jaw ukryte intencje i prawdziwa natura, ale jest już za późno, by wyrwać się z paszczy zła. Rozpoczyna się wyścig z czasem o zdrowie psychiczne oraz własne bezpieczeństwo a żadna z nich nie odpuści do samego końca.

Fabuła wręcz prosi się o rozkładanie na czynniki pierwsze wszystkich motywów. Z jednej strony koncentrujemy naszą uwagę wokół bohaterów, ponieważ wszyscy mają dwa oblicza, zarówno bohaterki z pierwszego planu jak i ci, którzy występują epizodycznie. Autorka miała jasno przemyślany plan, który skrupulatnie realizowała a to przełożyło się na odbiór samej akcji - trudno było odłożyć książkę choćby na moment, ponieważ wiszące w powietrzu tajemnice hipnotyzowały swoim intensywnym klimatem. Wszystko przekłada się na skomplikowaną ludzką naturę, na tendencję do podporządkowywania sobie rzeczywistości oraz knucia w celu uzyskania własnych założeń. Obserwujemy Monikę, kobietę taką jak my, przytłoczoną prozą życia i codziennymi obowiązkami mimo pozornie idealnego świata oraz Laurę, młodą dziewczynę, zatrudnioną do pomocy w domu. Obie będą miało sporo do powiedzenia, ale to młodsza z nich zapoczątkuje bieg trudnych do zatrzymania, tragicznych wydarzeń.

Dwutorowa narracja, skrajne patrzenie na sprawę oraz tragedia możliwa do rozegrania w życiu każdego z nas. Mocna, intensywna powieść pełna dodatkowych motywów kryjących się tuż pod powierzchnią, która przyspiesza bicie serca. "Martwe dziewczyny nie kłamią" to doskonale rozegrany thriller psychologiczny trzymający w napięciu do samego ekscytującego finału, pokazujący wielki talent autorki oraz zapewniający kilka wieczorów niekłamanej literackiej uczty. Nie ma co się zastanawiać - oto idealna propozycja na wczesne jesienne wieczory! 

wtorek, 27 października 2026

"Obudź się, Kopciuszku" Natalia Sońska

 
"Obudź się, Kopciuszku" Natalia Sońska, Wyd. Czwarta Strona, Str. 320

"Dlatego ja ci dziecino, mówię, cokolwiek się tam w twoim życiu podziało, ileś się nie wycierpiała z różnych powodów, o siebie zawsze trzeba walczyć i o szczęście swoje."

Za oknem spadły pierwsze płatki śniegu i przypomniały mi, że przecież święta są tuż, tuż. Nie mogę się już doczekać tego cudownego klimatu i staram się jak najszybciej nastroić na bożonarodzeniowy czas. Dokładnie rok temu robiłam to samo - witałam zimę z książką autorki, trochę inną, ale równie klimatyczną.

Wyobraźcie sobie, że zasypało nas na dobre, śnieg sięga po kolana a za oknem mróz tak siarczysty, że nie ma się ochoty na nic poza dobrą książką. Teraz weźcie do ręki "Obudź się, Kopciuszku" i powiedzcie co czujecie. Jest klimatycznie, prawda? To właśnie spory atut twórczości autorki - stworzenie całkiem wiarygodnego świata, który otacza głównych bohaterów. Ładne miejsca, zaśnieżone drogi, padający śnieg i nasze cudowne Zakopane. Czy można chcieć czegoś więcej? W tej lekturze wszystko jest na swoim miejscu.

Alicję poznałam w niefortunnym dla niej czasie. Zapracowana po uszy nie zwracała uwagi na otaczającą ją rzeczywistość i tym samym wydawała się przy tym niesamowicie zagubiona. Praca, dom, praca, dom, w kółko, dookoła, ciągle to samo, gdzie przytłaczająca monotonia daje o sobie znać na każdym kroku. Może to zrozumieć każdy, szczególnie że to szara codzienność niemal każdego z nas. To dobra bohatera, ciepła, trochę wyobcowana i uciekająca od ludzi, ale tęskniąca za poczuciem bezpieczeństwa i miłością. Szybko zdobyła moją sympatię i chyba nawet się z nią utożsamiłam, bo przyznaję - nie da się jej nie lubić.

Jako powieść obyczajowa książka została obdarowana całkiem ładnym motywem romantycznym, gdzie łączy się to wszystko z momentem przełomowym w życiu Alicji - znudzona swoją dotychczasową historią postanawia coś zmienić i wyjeżdża z przyjaciółką do Zakopanego. Tam spotyka Michała i chociaż się tego spodziewałam - naprawdę poczułam się zaskoczona rozwojem wydarzeń. Relacja, jaka rodzi się pomiędzy tym dwojgiem jest przesympatyczna i urocza, a sam Michał potrafi zdobyć serce nie jednej czytelniczki.

To idealna pora na to, by poznać najnowszą książkę Natalii Sońskiej. "Obudź się, Kopciuszku" to urocza interpretacja baśni dla dorosłych, gdzie w roli złej czarownicy występuje zwykłe życie, a potulny Kopciuszek zmienia się w księżniczkę na naszych oczach. Nie zapominajmy też o księciu, który swoją drogą jest niczego sobie. Dlatego kubki z gorącą herbatą w dłoń moi mili i zapraszam Was do lektury - szczególnie, jeśli tak jak ja, tęsknicie za zimą.