środa, 6 maja 2026

"Licytacja" Tomasz Tomaszewski

 
"Licytacja" Tomasz Tomaszewski, Wyd. Novae Res, Str. 562
 

Ludzi da się kupić. Niektórych – dosłownie. 

 

A gdyby tak  najmroczniejsze wizje stały się rzeczywistością? Czy wówczas podjęlibyśmy się walki ze złem, czy może uciekali od tego jak najdalej?  

Bohater prowadzący śledztwo w najnowszej powieści Tomasza Tomaszewskiego nie wahał się ani chwili. Z dumą walczył ze złem, które powoli i skrupulatnie zaciskało wokół niego swoje silne ramiona. Autor od początku wykazał się pomysłem na swoją powieść, poprowadził spójną, wielowątkową akcję i pozwolił, by jego postacie rozwijały się wraz z podjętymi decyzjami. Duża plastyczność, silne emocje, lęk przed dalszymi niepewnymi krokami przełożyły się na intrygującą opowieść w sam raz dla fanów książek z charakterem. Warto jednak zaznaczyć, że to propozycja dla wytrzymałych, ponieważ niektóre opisy są krwawe i brutalne, z jednej strony wiarygodne, z drugiej nie pozostawiające zbyt dużego pola dla wyobraźni (nie jest to minusem!).

Ludzie, którzy mają wszystko, sami próbują poszerzać granice. Tytułowa licytacja odegra w historii kluczową rolę, ale tuż po niej miejsce zajmie obojętność, chciwość, brak umiaru. Gdy ma się pozycje, władzę i pieniądze wciąż brakuje czegoś nieuchwytnego co prowadzi do decyzji tragicznych w swoich konsekwencjach. Przekonali się o tym bohaterowie powieści, którzy trafili w sam środek bezwzględnej gry ludzkim ciałem, palec po palcu. 

Już od pierwszych stron dużo się dzieje. Dynamiczna akcja prowadzi nas przez co raz to mroczniejsze, brutalniejsze zdarzenia. To kryminał wychodzący poza granice gatunku, sięgający po momenty thrillera a może nawet i horroru, gdy włos na głowie jeży się od działań bohaterów. W tle przewijały się treści BDSM i erotyka tylko dla odważnych. Duszna atmosfera przekłada się na tempo czytania, gdy jak najszybciej przerzucałam strony, by rozwiązać zagadkę i zmierzyć się z ekscytującym finałem. Trafnie dobrane motywy i skoncentrowanie na odpowiednio przedstawionej kreacji bohaterów zaowocowały ciekawie uchwyconą kwestią oprawcy, który wydaje się gotowy wejść do aktywacji, gdy tylko pozwolą mu na to warunki. Niebywałe zdarzenia szokują na wielu płaszczyznach, ponieważ nie tylko działania kata budzą wątpliwość, ale i obojętność otoczenia, które niekoniecznie stara się walczyć ze złem. Niełatwa zatem opowieść zachęca do wejrzenia w głąb siebie i odnalezienia odpowiedzi na wiele moralnych kwestii.

"Licytacja" to książka intensywna, gęsta od wszechobecnego napięcia i bardzo ciekawie zaprezentowana. Natomiast wciąż zaznaczam - tylko dla silnych psychicznie, którzy nie boją się krwi odgrywającej rolę jednego z bohaterów. Niebezpieczeństwo wisi w powietrzu, postacie z determinacją ścigają się z czasem a my próbujemy postawić się na ich miejscu, ale sytuacja jest tak niebywała, że to naprawdę trudne. Polecam zarezerwować sobie dla tej książki wolny wieczór, ponieważ szybko jej nie odłożycie a wiele myśli będzie krążyć w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. 

poniedziałek, 4 maja 2026

"Gdyby miłość miała cenę" Ana Huang

 
"Gdyby miłość miała cenę" Ana Huang, Tyt. oryg. If Love Had a Price, Wyd. Czwarta Strona, Str. 384
 

Każde serce ma swoją cenę

 

Nowa historia w wykonaniu ulubionej autorki zawsze cieszy podwójnie. Wracamy do serii If love, ale ponownie przyglądamy się innej parze głównych bohaterów, trzymając kciuki za ich sercowe rozterki. 

Trzeba przyznać, że Ana Huang potrafi pisać i w powieściach romantycznych czuje się jak ryba w wodzie. Pełno tutaj różnorodnych emocji dodających barw całej akcji oraz bohaterów, których sylwetki intrygują od pierwszej do ostatniej strony. Poza strefą romantyczną autorka buduje drugie tło, pisze o życiu, podejmowanych decyzjach, o trudnych momentach. Tym sposobem zapewnia nam maksymalną przyjemność czytania, silne zaangażowanie w treść oraz odpowiednią wiarygodność. 

Kris zrobiłaby wszystko, by pozbyć się swojej przyszłej macochy. Była przekonana, że jej ojciec zasługuje na kogoś lepszego. Dlatego nie wahała się ani chwili prosząc Nate'a o pomoc. On potrzebował pieniędzy, ona chciała zapłacić za to, by uwiódł kobietę. Żadne z nich nie spodziewało się konsekwencji działań, gdy dodatkową zapłatą miał być jeszcze pocałunek. Nate powiedział to z przekory, ale okazało się, że wpadł po uszy.

Fabuła wydaje się typową romantyczną kwestią, ale dzięki intrygującym, charyzmatycznym bohaterom nabiera barw. Mimo jednego motywu przewodniego dzieje się dookoła nich zaskakujący dużo i z wypiekami na twarzy przewracamy kolejne strony, by dowiedzieć się, jak to wszystko się potoczy. Autorka buduje napięcie pisząc o ponadczasowych problemach, stawia naprzeciw siebie postacie z dwóch różnych światów, które mimo głębokich uczuć nie potrafią pokonać mentalnej barykady. Czytamy o zbawiennej sile miłości, o potrzebie akceptacji, zrozumienia, bliskości drugiej osoby a w tym wszystkim z przekąsem przerzucamy się zabawnymi kwestiami w dynamicznych dialogach. Nie ma nudy, nie ma przestojów, nie ma braku pomysłu zastąpionego pustą treścią, jest zamiast tego dynamika, sercowe rozterki do głębszej analizy a także ważne decyzje mogące wywrócić życie bohaterów do góry nogami.

Idealna na leniwy wieczór, angażująca i jednocześnie kojąca. Sympatyczne zaprezentowanie dwóch różnych charakterów udowodniło, że od prawdziwego uczucia nie można uciec. Lekki styl autorki, umiejętność zaprezentowania konkretnych faktów oraz duża realność fabuły po raz kolejny utwierdziły mnie w przekonaniu, że Ana Huang to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Propozycja w sam raz dla wszystkich romantyczek, najlepiej wszystkie części serii, które trzymają ten sam równy poziom!