niedziela, 31 maja 2026

"Ego" Marcel Moss

 
"Ego" Marcel Moss, Wyd. Filia, Str. 384
 

Obudźcie się, anioły zemsty! Dołączcie do mnie i pomóżcie mi oczyszczać ten świat!

 

Błażej Heller i Malwina Zygart znowu na tropie! Czy i tym razem zdążą na czas, by przegonić mrok i niebezpieczeństwo? 

Autor ponownie otwiera przed nami piekielne bramy prowadzące ku niepokojącej rozgrywce. Bawi się z czytelnikiem w podstępy, niedomówienia oraz drogi pozornie prowadzące donikąd. Pokazuje mrok, który stopniowo ogarnia człowieka. I raz za razem, z zaskakującą precyzją, uderza silnymi emocjami. Nie mam pojęcia skąd u niego takie pokłady wyobraźni, które mimo wielu napisanych książek wydają się nieskończone a jednak przekłada się to na fabułę od której nie sposób się oderwać. 

Bolesławiec staje w obliczu brutalnego morderstwa. Na ciele ofiary ktoś wyrył literę, która przed laty była znakiem rozpoznawczym seryjnego mordercy. Raptor jednak od lat przebywa w więzieniu, więc jak to możliwe, by był zaangażowany w obecną sprawę? Błażej i Malwina będą ścigać się z czasem, by połączyć ze sobą wszystkie kropki, ale nim na horyzoncie zawita finał wydarzeń przeszłość upomni się o uwagę. 

Akcja powieści sięga wcześniejszego tomu, więc polecam nadgonić zaległości i czytać z chronologią. Jeśli jednak lubicie dynamikę, mnóstwo zaskoczeń oraz gęsty klimat niewiedzy - będziecie wdzięczni mając obie książki pod ręką. Zagadka kryminalna została tutaj utrzymana na najwyższym poziomie, wiele momentów sugerowało czytanie pomiędzy wierszami a złożone kreacje bohaterów zachęcały do głębszej analizy. I chociaż całość czyta się z rosnącym apetytem, wszyscy wiemy, że Moss jest mistrzem ekscytujących finałów i to one przyprawiają o wypieki na twarzy, gdy opowieść zmienia swój bieg i nagle to co wstępnie nielogicznie nabiera dodatkowego sensu. Trudno napisać coś co nie zdradzi zbyt wiele, więc zapewnię jedynie, że skoki czasowe podsycą zainteresowanie, poszczególne elementy połączą oba tomy a dla głodnych więcej pozostanie jeszcze sporo do odkrycia w nadchodzącym trzecim tomie.

To misternie skonstruowana układanka, która pogrywa sobie z nami według własnych zasad. Pozostawia w głowie chaos myśli nie tylko wobec rozgrywanych wydarzeń, ale i moralnych kwestii. Autor z precyzją rozkłada człowieka na czynniki pierwsze pokazując jego słabości z świetle dnia oraz przewrotność losu, która czasami prowadzi do tragicznych konsekwencji. O tym wszystkim przeczytacie jednak w "Alter" i "Ego", które ponownie przełamią schematy, by poprowadzić czytelnika przez zawiłą opowieść przyspieszającą bicie serca.  

sobota, 30 maja 2026

"Emma" Jane Austen

 
"Emma" Jane Austen, Tyt. oryg. Emma, Wyd. MG, Str. 544

Emma Woodhouse to dwudziestoletnia, bogata dama, mieszkająca z ojcem w pobliżu prowincjonalnego miasteczka Highbury.


Ze wszystkich klasycznych, znanych na cały świat autorów z Jane Austen docierałam się najdłużej. Ciężko było mi wgryźć się w styl autorki i przekonać do jej barwnych opowieści, ale jednocześnie powolnych i skupiających się na tu i teraz. Potrzebowałam czasu, ale kiedy już w końcu zaiskrzyło to na dobre. 

"Emmę" czytałam kilkukrotnie i wciąż jestem miło zaskoczona nowymi wartościami, które z niej za każdym razem wyciągam. To niepozorna lektura, która nosi znamiona romansu, ale wystarczy przerzucić pierwsze kilka stron, żeby zrozumieć, że kryje w sobie wiele więcej. To opowieść o otaczającym nas świecie, o ludziach, którzy widzą więcej niż mówią , o indywidualności, pasji oraz wyzwaniach dnia codziennego, które kształtują nasz charakter. A to wszystko zamknięte w pięknym stylu, który maluje w naszej wyobraźni piękne obrazy i przybliża nas do postaci tak bardzo jak to tylko możliwe.

Tytułowa Emma ma dwadzieścia lat i życie o którym marzy wiele jej rówieśniczek. Bogata, dobrze wychowana i pewna siebie żyje jednak w przekonaniu, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Woli natomiast skupić się na innych i zmienia się w rolę swatki mając na koncie kilka dobrze połączonych par. Teraz decyduje się pomóc swojej przyjaciółce Harriet Smith i będzie to dla niej nie lada wyzwanie, bo przecież kandydatem dla bliskiej jej osoby nie może być byle kto. Tylko czy w międzyczasie Emma sama nie ulegnie chwilom przyspieszonego bicia serca?

Oto powieść, którą czyta się z rosnącą przyjemnością! Zabawna, pełna optymizmu, szczera odpowiedź na potrzeby społeczeństwa, zmienia się nie tylko w przyjemną dla wyobraźni powieść obyczajową, ale i otwiera przed czytelnikami obraz elegancji utrzymanej na wielu etapach. Z jednej strony obserwujemy nieszablonową, charyzmatyczną postać głównej bohaterki, która jest świadoma swoich życiowych celów, z drugiej patrzymy na jej otoczenie pełne blichtru i dobrych manier a jednak poprzeplatane odrobiną ludzkiej zazdrości czy problemów związanych z postrzeganiem klas społecznych. Autorka w delikatny sposób nakreśliła wielowymiarowe, wielopoziomowe tło wydarzeń i chociaż podjęła się uroczego, lekkiego tematu o miłosnym zabarwieniu to zdecydowała się podpiąć pod to mocniejszy wydźwięk.

Uwielbiam "Emmę" za klasę, szyk i elegancję. To wyjątkowa powieść do której wracam z przyjemnością. Przywołuje na twarzy szczery uśmiech, rozbraja nastawieniem głównej bohaterki i przywiązuje nas do Emmy, w której dostrzegamy cząstkę siebie. Za każdym razem bawię się wybornie w jej towarzystwie, chętnie chłonę zachodzącą w niej przemianę i odpływam myślami do świata, w którym emocje odgrywają kluczową rolę. Jane Austen miała wyjątkowy literacki talent i to się czuje w każdym słowie o czym koniecznie polecam Wam przekonać się osobiście.