Ojciec Melanii Szlachcic zmarł na zawał. Tak przynajmniej zapisano w dokumentach.
Przeszłość upominająca się o uwagę w najmniej spodziewanym momencie oraz dramatyczne wydarzenia jakich nikt się nie przewidział. Oto Mika Modrzyńska i jej intrygujący "Splendor".
Szczerze przyznaję - mam słabość do twórczości autorki. Bardzo lubię jej styl, plastyczną formę oraz swobodną, ale w pełni realną inspirację otaczającym nas życiem. Uniwersalność jej talentu pozwala odnaleźć się w każdym możliwym świecie, od romansu, przez magię po właśnie kryminalne przygody. I to one odegrają główną rolę w najnowszej książce autorki, która - po raz kolejny - potwierdza talent Modrzyńskiej. Dynamiczna akcja, nieoczekiwane zwroty fabuły, bohaterowie idealni do głębszej analizy. Czy można chcieć czegoś więcej?
Melania wraca w rodzinne strony, by odkryć prawdę o śmierci ojca. Zatrudnia się jako sprzątaczka w rezydencji jednej z wielkich gwiazd polskiego kina i pod przykrywką podąża drogą tajemnic. Niestety wszyscy dookoła niej uparcie milczą, chociaż wiele wskazuje na to, że wiedzą więcej niż wypada. Wielkie pieniądze torują drogę ku wolności, ale czy wystarczą, by opłacać ją przez całe życie?
Mroczny, niepokojący klimat prowadzi nas przez serię niefortunnych zdarzeń. Zacieśnia się wąski krąg podejrzanych, ale prawda ukazuje się dopiero na ostatnich stronach. Nim do niej dojdziemy, poznamy intrygujące postacie, którym warto przyjrzeć się z bliska, zmierzymy się z bolesnym podziałem na biednych i bogatych a także uderzymy w czułe struny skrajnych emocji, które w końcu doprowadzą do załamania. Autorka kontrolując rozgrywany dookoła Melanii chaos sięgnie po ponadczasowe wartości, pokaże jak łatwo zatracić się w materialnych dobrach, przez które zatraca się człowieczeństwo. Mnóstwo tajemnic nada wydarzeniom odpowiedniej dynamiki, zaintryguje czytelnika oraz wpłynie na jego wyobraźnię, gwarantując moc niezapomnianych atrakcji. Więcej tutaj thrillera niż kryminalnych przygód, bo chociaż pojawi się tajemnicza śmierć, będzie jedynie drogą do pokonywania kolejnych barier, gdy bohaterka wkroczy w labirynt ślepych zaułków oraz pytań bez odpowiedzi.
"Splendor" to porządny dreszczowiec, w którym wszystko może się wydarzyć. Dobrze napisana historia pełna pułapek czekających na czytającego, mroczna i niebezpieczna zabawa z bohaterami, którzy sądzą, że poprzez wielkie bogactwo stoją ponad prawem. Mika Modrzyńska połączyła intrygującą fabułę z prawdą o współczesnym życiu, rodzinnymi dramatami oraz niepokojącymi sekretami, które w pewnym momencie doprowadzą do tragedii. Lektura idealna na leniwe popołudnie, która w pełni angażuje zmysły i nie opuszcza naszej głowy na długo po zamknięciu ostatniej strony.

