Co się wydarzy, gdy nagle po dwudziestu ośmiu latach twój sekret wyjdzie na jaw?
Nicole Trope doskonale radzi sobie z thrillerami psychologicznymi. Czytasz opis z okładki, myślisz sobie, że to kolejna powieść z powielonymi schematami a następnie otwierasz powieść i przepadasz na długie godziny.
W tej historii króluje atmosfera. Napięcie sięga zenitu, mrok stoi za bohaterami a my z przyjemnością rozkładamy ich sylwetki na czynniki pierwsze, bo przecież o to w tym wszystkim chodzi. Przyglądając się każdemu z osobna wnikamy w motyw toksycznej relacji, skrajności tego co pokazujemy a tego co skrywamy wewnątrz siebie oraz samej zemsty, która nie cichnie nim nie powie ostatniego słowa. Gra pozorów oraz silnych emocji stawia pod znakiem zapytania nasze zdrowe zmysły, ponieważ okazuje się, że wstępne założenia nijak mają się wobec ekscytującego finału.
Rachel wypracowała sobie życie o jakim marzyła. Cudowna córeczka, kochający mąż. I demony, które nie cichną mimo zamknięcia ich w najdalszym punkcie podświadomości. Niespełna trzydzieści lat temu wydarzyło się coś co zaważyło na szczęściu bohaterki. Dziś prawda prosi o jej ujawnienie. Tylko czy wszyscy są gotowi na to, by udźwignąć konsekwencje popełnionych czynów?
Przeszłość łączy się z teraźniejszością a my z zapartym tchem łączymy wszystkie kropki. Błędy popełnione dawniej dziś dopraszają się o uwagę i pokazują jak z chaosu kontrolowanego przez autorkę wyłoni się prawdziwa rodzinna tragedia. Kilka perspektyw oraz różnych narracji pozwoli nam wdrożyć się w temat na licznych płaszczyznach oraz postawić się na miejscu nie tylko tych skrzywdzonych, ale i tych, którzy perfekcyjnie manipulują. Mimo stosunkowo wolnego tempa akcja nieustannie intryguje, momentami wręcz zmuszając nas do zatrzymania, gdy na pierwszym planie pojawiają się trudne tematy patologi rodzinnej i przemocy. Wołanie o pomoc zderza się ze ścianą i tak rodzi się wstęp do prawdziwej katastrofy. Autorka nie bawiąc się w półśrodki pokazuje toksyczne środowisko dorastania małej dziewczynki i porusza wiele ważnych kwestii, które wydają się niezauważone pośród innych, prywatnych spraw. To porusza w tej powieści najmocniej, ale cała opowieść jest piekielnie emocjonalna i szczera, dojrzała oraz inteligentna, nawiązująca do siły drzemiącej w człowieku, który w końcu osiągnie stan determinacji do walki o własne miejsce w świecie.
Trudna przeszłość, nawarstwiające się tajemnice oraz walka bohaterów o utrzymaniu się na powierzchni sprawiają, że od książki trudno się oderwać. To opowieść o toksycznych więziach, o zagrożeniu, które nigdy się nie kończy. Nicole Trope perfekcyjnie bawi się formą thrillera psychologicznego i łącząc brutalność z zaskakującą czułością pozwala nam w pełni zaangażować się w jej najnowszą historię. Można wyciągnąć z tej lektury, szczególnie z epilogu, kilka ważnych kwestii, ale o tym muście przekonać się już sami.

