niedziela, 23 sierpnia 2026

"Letnie sztormy" Sarah MacLean

 
"Letnie sztormy" Sarah MacLean, Tyt. oryg. These Summer Storms, Wyd. Czwarta Strona, Str. 512
 

Bogactwo, sekrety i rodzinne rozgrywki. 

 

Trudne tematy otoczone wakacyjną historią porywają już od pierwszych stron. Sarah MacLean buduje napięcie i zachwyca na wielu płaszczyznach!

Trochę sensacji, sagi rodzinnej, intryg i romantycznych chwil. Mieszanka intensywna w emocje, zaskakująca i dająca do myślenia. Pisana z inteligencją, by do samego końca poruszać szare komórki czytającego i nie ujawniać rozwiązania nim nie padną wszystkie potrzebne słowa. Przyznaję, że nie spodziewałam się takiego obrotu, ponieważ decydując się na lekturę szukałam czegoś lekkiego, co pozwoli złapać oddech po fali silnych kryminałów. A jednak już na wstępie zauroczona style autorki z przyjemnością przypatrywałam się z bliska bohaterom, by snuć własne domysły i rzucać przedwstępne podejrzenia.

Alice nigdy nie czuła się związana ze swoją rodziną, dlatego opuściła rodzinną posiadłość tak szybko jak to było możliwe. Dziś wróciła, by uhonorować śmierć ojca i ostatni raz zmierzyć się ze wspomnieniami. Nie spodziewała się, że wpadnie w sam środek intrygi prowadzącej do przejęcia spadku. Nikt nie pytał co o tym sądzi, wszyscy z hukiem rzucili się w wir pokonywania chaosu, zarówno tego na prywatnej wyspie, jak i we własnych głowach.

Fabuła koncentruje się wokół wszystkich bohaterów i niespiesznie przybliża nam kreację każdego z nich. Tym sposobem otwiera się przed nami cały wachlarz różnorodnych zachowań, który obracamy w głowach na wszystkie sposoby. Rodzina Alice należy do tych bardzo nietypowych, mocno egoistycznych, przekonanych o swojej racji i dla majątku gotowych skoczyć w ogień. Momentami złość na nich przyćmiewała mi subiektywy osąd, ale jednocześnie czułam się nad wyraz mocno związana z fabułą. To jedna z tych powieści, w których spotkamy wszystko co niezbędne dla angażującej przygody, od ważnych treści, przez istotny przekaz ukryty na drugim planie, po same emocje, postacie, wydarzenia budzące w naszych wyobraźniach niezapomniane sceny. Wyzwania pomyślnie skonstruowane przez głowę rodziny, wątpliwe relacje z tymi, którzy nie powinni się angażować a także niepewność tego co wydarzy się tuż za rogiem to tylko początek atrakcji.

"Letnie sztormy" to opowieść o pogubionej we własnych wartościach rodzinie, której daleko do idealnego wzorca. Trudna pod względem emocjonalnym, intrygująca poprzez kolejne pułapki czyhające na bohaterów, zachwycająca jeśli chodzi o styl i plastyczność. Sięgając po lekturę Sarah MacLean nie spodziewałam się tak treściwej fabuły a jednak na długo po zamknięciu ostatniej strony wciąż stawiam siebie na miejscu Alice i zadaję sobie pytania na które nie znam odpowiedzi. Zdecydowanie polecam! 

sobota, 22 sierpnia 2026

"Echo zapomnienia" K.E. December

 
"Echo zapomnienia" K.E. December, Wyd. Editio Red, Str. 408
 

Z Nieba na Ziemię. Ku zagładzie obu światów. 

 

Cykl Drzewo zapomnienia to gratka dla wszystkich miłośników paranormal romance. Trylogia licząca sobie aktualnie dwa tomy prezentuje przejmującą historię w mrocznym i niebezpiecznym świecie.

Warunkiem czytania jest zachowanie chronologi, ponieważ autorka podąża tropem przyczynowo-skutkowym i nakreśla nam szeroki obraz zmian zachodzących w bohaterach oraz zwrotów fabularnych zależnych od podejmowanych przez nich decyzji. Wiele motywów łączy się w dynamiczny wizerunek krainy będącej domem dla aniołów, demonów oraz ludzi a my, chociaż przecież podobnych książek było już wiele, z zachwytem przerzucamy kolejne strony nie mogąc nacieszyć wyobraźni pomysłowością autorki. December pisze bardzo plastycznie, bohaterowie mają cechy ludzkich postaci a sam świat przedstawiony rządzi się swoimi prawami i nieustannie zachwyca nowymi detalami.

Emily Innocente nie spodziewała się, że jej świat tak szybko wywróci się do góry nogami. Ludzka dziewczyna sprawiła, że życie aniołów zatrzęsło się w posadach. Nad miasteczkiem Rootsville zaroiło się od anielskich zastępów. Samael zdecydował się stanąć u boku swojej towarzyszki, nie do końca rozumiejąc siłę wzajemnego przyciągania. Jednak czy nie chodzi o to, by przełamywać granicę i dokonywać niemożliwego?

Bez wątpienia na największą pochwałę zasługuje mocniejsze rozwinięcie wszystkich kwestii. Tom pierwszy był ciekawym wprowadzeniem, ale dopiero tutaj akcja nabiera rozpędu. Znacznie więcej się dzieje, przygody gnają na złamanie karku, atmosfera robi się napięta a bohaterowie wypadają bardziej charyzmatycznie. Autorka oferuje nam także więcej detali związanych z anielskimi prawami, opisuje ich niełatwą historię daleko w stronę przeszłości i pozwala wyciągać pewne wnioski z podjętych wcześniej działań. Wciąż jednak pozostają pewne kwestie do wyjaśnienia będące obietnicą finału, który prawdopodobnie zwali nas z nóg a silne emocje, moralne dylematy postaci czy sam proces odnajdywania własnego miejsca w świecie zapewniają nam rozrywkę na najwyższym poziomie. 

"Echo zapomnienia" to pisania z pasją przygoda przywołująca wszystko co najlepsze w gatunku paranormal romance. Kiedyś zaczytywałam się w takich powieściach, później tęskniłam za podobnym książkami, dziś dzięki K.E. December mogę z zapartym tchem przerzucać strony tej literackiej wyprawy i zacierać ręce na nadchodzącą kolejną część. Każdy z Was odnajdzie się w tej fabule przez wzgląd na liczne wątki, ponieważ jest tutaj przygoda, dynamiczna akcja, niebezpieczeństwo, tajemnice i - oczywiście - miłość, piękna, emocjonalna i zupełnie nienachalna. Zdecydowanie polecam!