piątek, 22 maja 2026

"Leśne pejzaże" Joanna Szarańska

 
"Leśne pejzaże" Joanna Szarańska, Wyd. Czwarta Strona, Str. 340
 

Leśne pejzaże to przejmująca historia o samotności, potrzebie miłości i wyborach. 

 

Każdy z nas mierzy się z własnymi problemami. Często wydarzenia przeszłości rzutują na nasze myślenie oraz podejmowane decyzje. Nie zawsze wiemy jak odnaleźć się w tej sytuacji, ale robimy wszystko co w naszej mocy, by życie jakoś się poukładało.

Właśnie o tym jest najnowsza powieść Joanny Szarańskiej, o poszukiwaniu własnego miejsca, o dążeniu do szczęścia wbrew wszelkim trudnościom. Utrzymana w stylu historii obyczajowej z bliska przygląda się bohaterom takim jak my, pokazuje wzloty i upadki dnia codziennego oraz delikatnie, niemal niezauważalnie, skłania do zatrzymania się, zastanowienia, przełożenia tego co w książce na to co nas otacza. Nie po raz pierwszy zauważam ogromną literacką czułość i mądrość autorki, która pisząc lekko, niezwykle plastycznie, umiejętnie zamyka na kartach powieści to co od dawna doskwiera społeczeństwu.

Akcja rozgrywa się w latach sześćdziesiątych i już na starcie wita nas odpowiednio przygotowany klimat. Krystyna wraz z córką wyruszają do Krakowa, by tam zacząć od nowa. Niestety już po drodze stają się ofiarami napadu i pozbawione drobiazgów, które ze sobą zabrały, trafiają do małej, podkrakowskiej wsi. Odrzucone przez innych kierują się w stronę natury tam znajdując ukojenie. Jednak wszystko w życiu ma swoje miejsce, więc i szczęście w końcu zawita w skromne progi porzuconej chaty.

Trudno opisać bez emocji jak piękna i dojrzała była ta historia. Za każdym razem piszę o nowej książce Szarańskiej, że bije na głowę poprzedniczki, ale tak właśnie jest. Nie mam pojęcia skąd autorka czerpie tyle nietuzinkowych inspiracji, ponieważ mimo każdorazowego odniesienia do prozy życia, zaskakuje czymś nowym, świeżym i wymyka się przy tym schematom. Bohaterowie, których kształtuje na naszych oczach pod naporem wszelkich doświadczeń to osoby z krwi i kości, w których doszukujemy się cząstki siebie samych, trzymamy za nich kciuki i wraz z nimi mamy nadzieję na lepsze jutro. Z każdej strony bombardują nas silne emocje a pomiędzy wierszami ukrywają się liczne ponadczasowe wartości co w połączeniu buduje spójną, przejmującą, trafiającą w sam środek serca całość. 

Uczuciowa, nastrojowa, złożona i dojrzała. "Leśne pejzaże" to książka jedyna w swoim rodzaju, kryjąca w sobie wiele literackich mądrości. Jednak przede wszystkim to bardzo przyjemna dla wyobraźni lektura o ludziach i ich problemach, o trudnych decyzjach, małych przyjemnościach oraz sercowych rozterkach pojawiających się w najmniej spodziewanym momencie. Joanna Szarańska z podziwu godnym wyczuciem prowadzi nas przez fabułę, która pozostaje w sercu na długi, długi czas. 

czwartek, 21 maja 2026

"Landsberg. Miasto z mgły" Maciej J. Dudziak

 
"Landsberg. Miasto z mgły" Maciej J. Dudziak, Wyd. Muza, Str. 384
 

Przeszłość nigdy nie znika. Czeka tylko, by o sobie przypomnieć. 

 

Niebezpieczeństwo nadciąga w postaci nieznanego a mieszkańcy małego miasteczka będą musieli mieć się na baczności. Czy wyznaczonym do walki ze złem uda się wygrać z czasem?

W tej książce królować będzie przeszłość. To ona upomni się o uwagę w najmniej spodziewanym momencie. Jest jak tytułowa mgła, gęsta i dusząca, oplatająca swoimi podstępnymi ramionami i pozwalająca zobaczyć tylko to co przed nami. Autor musiał zadać sobie wiele trudu, by stworzyć tak skomplikowaną opowieść, ale wyszło mu to na dobre, ponieważ otrzymałam labirynt niedomówień, ślepych zaułków, wyborów moralnych i emocjonalnych rozwiązań. Podstawą będzie kryminalna treść, ale pojawiające się na drugim planie równie istotne zagadnienia odnoszące się do ludzkiej natury oraz bogatej definicji zła. 

Wiosna 1933 roku jest dla Landsbergu nad Wartą początkiem tragicznych wydarzeń. Ktoś porywa i morduje dzieci. Komisarz Carl Faber zrobi wszystko, by odkryć prawdę, ale nie spodziewa się związanych z nią konsekwencji. Naziści dochodzą do władzy a zło płynie strumieniami. Współcześnie Gorzów Wielkopolski stanie się świadkiem odkrycia mroków przeszłości. Czy to co dawno ukryte znajdzie dziś swoje odpowiedzi?  

Fabuła dzieli się na dwa plany czasowe i równolegle prowadzi dwa pozornie niezwiązane ze sobą motywy. A jednak wszystko zostało w tej książce odpowiednio dopracowane, by w kontrolowanym chaosie zbudować coś zaskakującego oraz ekscytującego. Duszna atmosfera opowiada o bogatej palecie człowieczeństwa, które kształtuje się pod naporem doświadczeń i obiera czasami zaskakującą formę. Wielu bohaterów, których spotkamy na drodze, będzie wiedziało więcej niż zechce od razu wyjawić a to będzie dla nas wstępem do czytania pomiędzy wierszami oraz własnej analizy zdarzeń. Sam kryminalny obraz to klasyczny przykład wszechobecnej niewiedzy, gdzie pojedyncze elementy zbudują z czasem spójną całość. A my nie będziemy mogli przestać zachwycać się nad licznymi suspensami.

To książka, która silnie oddziałuje na naszą wyobraźnię. Jest w niej coś niepokojącego, gęstego od ledwo wstrzymywanego napięcia. Maciej J. Dudziak napisał kryminał wkradający się do podświadomości czytającego i pozostający tam na długo po zamknięciu ostatniej strony. Uwielbiam małomiasteczkowy klimat po brzegi wypełniony tamtejszymi tajemnicami i w tym przypadku historia w pełni spełniła moje oczekiwania.