piątek, 14 czerwca 2024

"Karuzela" Agnese Innocente, Sergio Rossi

 
"Karuzela" Agnese Innocente, Sergio Rossi, Wyd. Jaguar, Str. 192

 

Doskonała powieść graficzna o dorastaniu we współczesnym świecie, oparta na motywach sztuki Arthura Schnitzlera.

Uważam, że do komiksów trzeba dorosnąć. Jeśli nie czyta się ich za dziecięcych lat, później ciężej się z nimi zmierzyć. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Na szczęście mam już za sobą kilka podobnych publikacji i dzięki nim dostrzegłam urok tego gatunku a powyższa lektura tylko udowadnia, że każdej historii zdecydowanie warto dać szansę.

"Karuzela" to opowieść na miarę współczesnych czasów. Nawiązuje do wartości z którymi mierzymy się na co dzień, opowiada o trudnej miłości i związanych z nią problemach a także zmianach zachodzących w bohaterach zależnie od przeżywanego uczucia. To niełatwa historia, w której każda postać odegra tutaj ważną rolę, ale która jednocześnie uczy czytelników, że nikt nie jest sam ze swoimi emocjami i warto dzielić się z najbliższymi tym co nas dręczy, aby mrok zamknięty w naszych sercach i głowach nie wyszedł poza granice. Nie miejcie jednak obaw, że to smutna historia – nie! Wręcz przeciwnie. To pozytywna lektura niosąca nadzieję na to, że każdemu z nas pisane jest szczęśliwe zakończenie.

Czytamy o internetowej miłości, która rozwija się w niespodziewanym kierunku. Dziesięć rozdziałów, liczne zbiegi okoliczności i WhatsApp królujący nad postaciami. Pewnego wieczoru Stefano otrzymuje wiadomość od tajemniczej dziewczyny, która nie chce zdradzić swojej tożsamości, a która proponuje mu spotkanie. To daje początek wielkiej przygodzie. Tylko czy wszyscy są gotowi na to co ich spotka na końcu?

Historia inspirowana sztuką Arthura Schnitzlera prowadzi czytelników przez zawiły świat młodzieńczych rozterek i wielkich miłości. Piękna grafika i trafne oddanie tego co kryje się w sercach postaci przekłada się na wyobraźnię czytającego, który przerzuca kolejne strony z zapartym tchem, by jak najszybciej dowiedzieć się co wydarzy są dalej. Dobra kreska pobudza wyobraźnię, odpowiednio dobrane dialogi idealnie pozostawiają luki na domysły a całość nabiera kształtów wraz z rozwojem wydarzeń. Każda z postaci jest indywidualna, charyzmatyczna i na swój sposób oddana wielkiej miłości, która staje się tutaj główną bohaterką – pokazując, że świat nie będzie miał barw jeśli nie natrafimy na drugą osobę, która będzie nas wspierać i motywować do dalszego działania.

"Karuzela" to historia której nie można się oprzeć. Błyskotliwa i inteligentna, na miarę współczesnych czasów, pokazująca jak toczy się rozwój międzyludzkiej relacji, gdy zaangażuję się w to wszystko internetowa miłość. Piękne wykonanie i świadoma treść łączą się w spójną całość będącą idealnym wyborem dla czytelnika w każdym wieku. Jeśli obawiacie się komiksów – to będzie idealny tytuł na start, który nie tylko przekona Was do gatunku, ale i da do myślenia rozgrywanymi wydarzeniami.

czwartek, 13 czerwca 2024

"Wonder" Karolina Glabisz

 
"Wonder" Karolina Glabisz, Wyd. Novae Res, Str. 336

 

Życie jest pełne cudów.

Zawsze cieszy mnie fakt, gdy dany autor zauważalnie podnosi swoją poprzeczkę. W przypadku twórczości Karoliny Glabisz jest to dość mocno zauważalne, ponieważ o ile "Heaven", czyli pierwsza część serii była książką dobrą, ale wymagającą poprawek o tyle "Wonder" wypada już znacznie lepiej.

To prosta historia, kierowana do romantyczek, które poszukują opowieści o zranionych sercach. Autorka prowadzi nas przez ludzkie zawirowania, pokazuje, że nie wszystko układa się zawsze po naszej myśli. Śledzimy losy bohaterów po czasie jak minął od ostatnich wydarzeń i dostrzegamy zachodzące w nich zmiany. Zauważalnie pochwalić możemy także proces prowadzenia sylwetek postaci, ponieważ dojrzewają na naszych oczach i wraz z wiekiem oraz nabytymi doświadczeniami kształtują swoje osobowości. Dużo lepiej czyta się o ich losach, gdy dostrzegamy w nich cząstkę nas samych a ich wiarygodne kreacje czy nawet płynne dialogi bardziej przemawiają na korzyść lektury.

Simon i Aimee nie widzieli się dwa lata, a przynajmniej rozstali się na tak długi czas. Dochodziło do przypadkowych spotkań, ale ona zawsze mocno je przeżywała. Jednak tym razem ich drogi na nowo się skrzyżowały. Ona po skończeniu studiów próbowała odnaleźć się w dorosłym życiu, jego kariera stanęła w miejscu. Obydwoje odnaleźli się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, ale demony przeszłości nie pozwoliły im w pełni się zaangażować. Simon nagle pojawił się w życiu prywatnym i zawodowym Aimee a ona zupełnie nie wiedziała jak te dwie sprawy pogodzić. Wydawało się, że powoli zaczęła zapominać o ukochanym, ale zdradzieckie serce wciąż uciekało w jego stronę.

To spokojna lektura, w której akcja toczy się leniwym rytm. Skupia się na relacjach pomiędzy bohaterami i nie wychodzi poza dodatkowe motywy, chociaż tło stanowią wydarzenia z przeszłości. One jednak i tak dotyczą postaci Simona i Aimee, więc mimo wszystko nasza uwaga nieustannie skupia się na zwrotach i upadkach walki serca z rozumem. Zauważalnie autorka dopracowała kreację bohaterów, sprawiła że stali się bardziej skomplikowani, wyciągnęli wnioski z popełnionych błędów a także dojrzeli na naszych oczach. Z przyjemnością śledziłam przebieg wypadków, trzymałam za nich kciuki i kibicowałam im w drodze do zrozumienia własnych potrzeb, ponieważ właśnie to stanowiło centrum fabuły: odnalezienie miejsca w świecie, zrozumienie zamkniętych w głowie emocji a dopiero później budowanie związku na czymś stabilnym. To historia o poszukiwaniu sensu, o drugich szansach, wybaczaniu i akceptacji a także opowieść o tym, że cuda zdarzają się na co dzień.

"Wonder" ma zadatki na książkę idealną na leniwe popołudnia. Opowiada o postaci z którymi bez problemu potrafimy się utożsamić, którym życzymy jak najlepiej. Lektura prosta, niezobowiązująca a jednak angażująca myśli oraz wyobraźnię. Dużo lepiej wypadająca niż jej poprzedniczka. Cieszy fakt, że autorka podnosi swój poziom i dopracowuje sceny, ponieważ dzięki temu jej historia nabiera konkretnych kształtów. Jeśli zatem poszukujecie serii idealnej na wakacyjny wyjazd – myślę, że w tym przypadku proza Karoliny Glabisz Was nie zawiedzie.