piątek, 26 listopada 2021

"Bożonarodzeniowa księga szczęścia" Jolanta Kosowska

 "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" Jolanta Kosowska, Wyd. Novae Res, Str. 344

Czasem milczenie najpiękniej opowiada historię miłości.


Mam słabość do świątecznych książek. Wystarczy jeden rzut oka na okładkę ze śniegiem i już jestem kupiona. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok książki Jolanty Kosowskiej, która w dodatku kusiła bardzo intrygującym opisem fabuły.

Jeśli wydaje się wam, że znacie to nazwisko - podążacie w słusznym kierunku. Autorka napisała już kilka ciekawych książek, więc rozwinęła swój warsztat literacki i wie jak ugryźć temat, by zaciekawić czytelnika. Osobiście nie czytałam wszystkich wydanych jej książek, ale dużą ich część i muszę przyznać, że "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" spodobała mi się najbardziej.

Piątka przyjaciół z czasów licealnych - Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria to bohaterowie, którzy mocno zapadają w pamięć. Dziś są już dorosłymi ludźmi i mieszkają w odległych miejscach a jednak wciąż pozostają w stałym kontakcie i zacieśniają więzy przyjaźni. Stworzyli swoją prywatną, cudowną i piekielnie emocjonalną tradycję pisania listów, które trafiają do nich raz w roku, na Boże Narodzenie, zdradzając co działo się do tej pory w ich życiu. Łzy wzruszenia pojawiają się podczas lektury, pojawia się również na twarzy szczery uśmiech, ponieważ historia tych przyjaciół jest taka ciepła, serdeczna i szczera, że nie sposób nie przeżywać tego wszystkiego na własnej skórze. 

Pewnego roku nie dociera jeden list. Lena samotnie wychowująca córkę Chorwacji nie daje znaku życia. Czy coś się stało? A może postanowiła jako jedyna zerwać z tradycją? Rafał, niegdyś zakochany w dziewczynie po uszy nie myśląc długo udaje się w podróż, by odkryć prawdę. I tu pięknie nakreślać się obraz miłości oraz przyjaźni, która z niczym się nie liczy. Autorka pod przykrywką świątecznej historii stworzyła bogatą w przeróżne emocje opowieść, która trafia prosto do serca czytelnika, ponieważ jest szczera i w pełni wiarygodna. Polubiłam ogromnie wszystkich bohaterów i czas spędzony w ich towarzystwie uważam za najlepszą inwestycję.

Subtelna, choć wprowadzająca pewne napięcie lektura pielęgnuje wiele ponadczasowy wartości. Przypomina o wymierającej a jakże pięknej sztuce pisania listów, udowadnia, że wielka przyjaźń jest w stanie pokonać barierę przestrzeni i otula niczym ciepły koc emocjami jakich zupełnie się nie spodziewałam. "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to lektura idealna na grudniową porę, ponieważ otwiera serce i pozwala zajrzeć w głąb siebie a w dodatku idealnie nastraja klimatem mimo ciepłej wizyty w Chorwacji.

"Mroczne jezioro" Natasha Preston

"Mroczne jezioro" Natasha Preston, Tyt. oryg. The Lake, Wyd. Feeria, Str. 416

Oto kolejna mrożąca krew w żyłach opowieść królowej thrillerów i ulubienicy czytelniczek - Natashy Preston!


Książki Natashy Preston towarzyszą mi od dawna. Bardzo podoba mi się jej styl oraz podejście do tematu a jej młodzieżowe thrillery zawsze są dla mnie przyjemną przygodą. Z niecierpliwością wypatrywałam kolejnej powieści autorki w nadziei na kolejną porcję niezapomnianych wrażeń - i nie zawiodłam się!

Preston potrafi budować fantastyczną atmosferę. Jest mrocznie, niebezpiecznie a atmosfera gęstnieje ze strony na stronę co świetnie wpływa na wyobraźnię czytelnika. Chociaż sama fabuła skupia się na zaledwie kilku wątkach to skrupulatnie podąża do celu i łączy poszczególne elementy w sposób tak intrygujący, że od lektury po prostu nie sposób się oderwać.

Tytułowe jezioro odegra kluczową rolę. Opowie bowiem mrożącą krew w żyłach historię, która wydarzyła się nieoczekiwanie. Dwie przyjaciółki, Esme i Kayla, spędziły wakacje w Obozie nad jeziorem jako małe dziewczynki a dziś wracają tutaj po dziewięciu latach jako opiekunki. Mają nadzieję, że i tym razem towarzyszyć im będzie beztroska słonecznych dni oraz dobra zabawa w gronie dzieci przypominającym im same za młodych lat. Nie wiedzą jednak, że tajemnica z przeszłością, którą skrywają i silnie bronią wyjdzie na jaw, by rozpętać prawdziwe piekło.

Dobry pomysł na fabułę, dobre poprowadzenie akcji. Książki Natashy Preston kojarzą mi się z młodzieżowymi filmami amerykańskimi w których lęk i strach odgrywa główną rolę, ale w tle zawsze jest pewien powiew dobrej zabawy. Główne bohaterki to przesympatyczne dziewczyny, które niestety na własne życzenie zapędziły się w tą trudną sytuację, ale dzięki temu czytelnik otrzymuje dynamiczną historię z tajemnicą w tle, którą wręcz uwielbiam. Śledziłam więc przebieg wypadków z rosnącym zainteresowaniem i z przyjemnością obserwowałam jak beztroskie flirtowanie zmienia się w walkę o przetrwanie.

"Mroczne jezioro" to kolejny udany młodzieżowy thriller od Natashy Preston. Od dawna jestem wielką fanką autorki, więc wiedziałam co mnie czeka a Was zachęcam do jak najszybszego nadrobienia zaległości, bo to historia idealna na jesienne wieczory. Jeśli nie mieliście okazji poznać wcześniejszych książek autorki to nadszedł dobry czas, by zmierzyć się z jej twórczością. Najnowsza powieść świetnie się do tego nadaje! Jest odpowiedni klimat, wiarygodni bohaterowie oraz mroczna i niebezpieczna zagadka, czyli wszystko co niezbędne do dobrej zabawy. Nie możecie tego przegapić!