niedziela, 10 maja 2026

"Wojna i pokój. Tom I" Lew Tołstoj

 
"Wojna i pokój. Tom I" Lew Tołstoj, Tyt. oryg. Война и мир, Wyd. MG, Str. 336
 

Wielowątkowa rosyjska epopeja, arcydzieło literatury. 

 

Epicka, wielowymiarowa powieść pełna ukrytych znaczeń. Obowiązkowa lektura dla poszukujących ambitnej treści, która pozostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony.

Nie wiem jak to się stało, że "Wojna i pokój" dopiero niedawno wpadła w moje ręce. Uwielbiam "Annę Kareninę" Tołstoja, ale gdzieś po drodze zapomniałam o innych jego dziełach. Dziś nadrabiam zaległości pękając z dumy, że trafiłam na tak wybitną powieść, która okazała się literacką ucztą dla mojej wyobraźni. Sam styl autora wydaje się kwintesencją książki, nadaje rytm, maluje piękne obrazy i buduje bohaterów, których analizować możemy z każdej możliwej strony. A dalej jest tylko lepiej, ponieważ bez żadnego moralizatorstwa napotykamy po drodze wiele ponadczasowych wartości, prawd czy zachowań pokazujących jak treściwa jest to historia.

Czas wojen napoleońskich nadaje bieg wydarzeniom. Akcja koncentruje się wokół arystokratycznych rodzin przeżywających prywatne wzloty i upadki. Piotr Bezuchow staje na pierwszym planie jako ulubiony nieślubny syn pewnego bardzo bogatego hrabiego. Mężczyzna ma zaledwie dwadzieścia lat i dobre wykształcenie, ale zupełnie nie posiada towarzyskiego obycia. Zraża więc do siebie część obecnych na wystawnym przyjęci, a drugą połowę podejmuje swoją serdecznością. 

Fabuła koncentruje się zarówno wokół życia pojedynczych jednostek jak i odnosi się do wojny opisanej w zaskakujący sposób. Trudne, dynamiczne momenty zostały przedstawione w emocjonalny i zrozumiały dla każdego sposób, ciekawie koncentrując świat elit niekoniecznie świadomych tego co ich otacza. Błędne decyzje, ich konsekwencje oraz wyciągane wnioski kształtują charaktery, odmieniają postacie na naszych oczach i wyznaczają im miejsce w świecie konkretnych zasad czy podziału między kobietami a mężczyznami. W tle przewija się wojna, strata bliskich osób w kontraście do pojedynczych, serdecznych ludzi wyciągających bezinteresowną dłoń, gdy przyjdzie taka potrzeba. 

Można wiele pisać o tej książce i to wyłącznie w samych superlatywach. Jednak najlepszym posunięciem będzie samodzielne sięgnięcie po tą opowieść. Przejmująca podróż przez świat indywidualnych osobowości, gdzie pojawi się miłość, nienawiść oraz walka serca z rozumem przełożą się na nieodkładalną lekturę na długo zapadającą w pamięci. Lew Tołstoj po dziś dzień uznawany jest jako pisarz wybitny i to nie bez powodu, ponieważ każda jego książka to nauka dedykowana pokoleniom.  

piątek, 8 maja 2026

"Obrona" Paisley Hope

 
"Obrona" Paisley Hope, Tyt. oryg. Protect, Wyd. Czwarta Strona, Str. 450
 

Kobieta, która wraca z bliznami. Mężczyzna, który je zostawił.

 

W rękach Paisley Hope strażak gasi ogień i rozpala zmysły. W drugiej odsłonie swojej gorącej serii autorka prezentuje cały kalejdoskop romantycznych emocji.

Pierwsza część była przyjemna dla wyobraźni, ale miała swoje małe niedociągnięcia. Druga prezentuje znacznie lepszy poziom i od pierwszych stron angażuje w losy postaci. To klasyczna proza obyczajowa wymieszana z sercowymi uniesieniami, w której kluczowym punktem będą powiązania pomiędzy postaciami. Każdemu z nich przypatrujemy się z bliska, trzymamy kciuki za to, by ich problemy znalazły rozwiązanie a oni sami - drogę ku dobrej przyszłości. Autorka umożliwia nam to za sprawą lekkiego stylu, plastycznych opisów i sporej realności zdarzeń a także, co bardzo lubię, w nowym tomie rozgrywając przygody innej pary głównych bohaterów.

Violette zdecydowała się zacząć od nowa, wróciła w rodzinne strony i poświęciła swoją uwagę dziecku oraz pracy pielęgniarki. Nie spodziewała się, że pozorny spokój zostanie zburzony przez mężczyznę, który wiele lat temu złamał jej serce. I chociaż robią wszystko, by trzymać się na dystans, wydaje się, że życie zaplanowało inny scenariusz. Tylko czy drugie szanse mają predyspozycje na szczęśliwe zakończenie?

Jeden kluczowy wątek i walka z demonami przeszłości. Niby nic skomplikowanego a jednak historia jest przyjemna i dynamiczna. W tle przewija się kilka ponadczasowych kwestii podnosząc jej rangę, ponieważ ponownie czytamy o trudnym zawodzie strażaka, o kruchości ludzkiego życia, o walce z niebezpieczeństwem. Oczywiście nie zabraknie również motywów typowych dla każdego z nas, gdy będziemy czytać o potrzebie akceptacji, zrozumienia, bliskości czy empatii. Violette zaprezentuje cechy samotnego rodzic i niełatwą drogę z tym związaną, Rowan natomiast udowodni jak trudne do zwalczenia będą demony przeszłości. W takim połączeniu otrzymamy romantyczną historię dwójki dorosłych, naznaczonych życiem bohaterów, którzy mimo wszystko z uśmiechem na ustach walczą o lepsze jutro. Przyznaję, czyta się to bardzo przyjemnie!

Niby banalna książka a jednak mająca swoje własne cechy wyróżniające ją spośród tłumu. Możecie czytać "Obronę" bez znajomości poprzedniej części, możecie też zachować ciąg chronologiczny - tutaj wybór należy do Was. Natomiast jeśli szukacie odpowiedniej towarzyszki na leniwe popołudnie a utożsamiacie się z rasowymi romantyczkami, nie ma co się zastanawiać: solidna porcja emocji, sympatyczne postacie oraz intrygujące treści zapewniają dobrze zagospodarowany czas.