poniedziałek, 22 czerwca 2026

"Renegat" Marek Stelar

 
"Renegat" Marek Stelar, Wyd. Filia, Str. 432

 

Świat służb specjalnych, gdzie prawda i fałsz tracą swoje znaczenie, a człowiek jest tylko trybikiem w machinie. 

 

Niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku a bohaterowie zostaną wystawieni na największą próbę. Czy na pewno są gotowi na to co ich czeka? 

Wydawało się, że dla laika będzie to trudna lektura. Polityka, pościgi, służby specjalne. Jak to wszystko objąć wyobraźnią? Jak odnaleźć się w fabule? A jednak już pierwsze strony porwały mnie w sam środek dynamicznej akcji, która miło mnie zaskoczyła na wielu płaszczyznach: poprzez wykonanie, przedstawienie, realność czy plastyczność. Autor zadbał o odpowiedni klimat, stopniował napięcie i udowodnił, że w odpowiednich rękach każda historia może być zrozumiała oraz w pełni angażująca. 

Wszyscy szukają Kamila Wicha. Przepadł bez wieści a jako kapitan ABW odpowiadał za ochronę  kontrwywiadowczą programu badań nad komercjalizacją i przemysłową produkcją grafenu. Fakty przemawiają na jego niekorzyść. A jednak mężczyzna z ukrycia prowadzi swoją grę. Wciąga w to wszystko swojego brata bliźniaka sprowadzając nieszczęście na rodzinę. Nie cofnie się przed niczym, ponieważ zna prawdę. Wykorzysta ją, by osiągnąć założony cel.

Marek Stelar pokazał się z innej strony. Odszedł od kryminału na rzecz pościgu oraz sensacji. I muszę przyznać, że odnalazł się w temacie jak ryba w wodzie, ponieważ fabuła pełna była niespodzianek, ekscytujących momentów oraz przyspieszających dech zwrotów akcji. Królowała tutaj zagadka, mrok, napięcie i tajemnica, wszędzie były topy niepozornie ze sobą związane, które w tej zawiłej układance stanowiły spójne elementy odkrycia prawdy. Bawiła się wybornie przerzucają kolejne strony, snułam własne domysły, które ostatecznie nie pokryły się z pomysłowym finałem, ale mimo wszystko uważam, że najlepszym elementem była kreacja bohaterów. Każdy odegrał w przedstawieniu ważną rolę, każdy miał coś do powiedzenia, ale nie robił tego od razu mącąc i tak już mocno wzburzoną wodę. Rozkładając ich zachowania na czynniki pierwsze zaczynałam dostrzegać misterną grę, która miała swoje drugie oblicze.

"Renegat" to książka inna niż te, które wcześniej pisał autor. A jednak równie dobra, imponująco przemyślana, tętniąca charakterystyczną dla prozy Stelara energią. Polecam zacząć czytać późnym popołudniem, nie mając innych obowiązków do wykonania, ponieważ porwie w swoje ramiona i możliwe, że już nie wypuści. Jedno jest w tej książce pewne: spodziewajcie się niespodziewanego. 

niedziela, 21 czerwca 2026

"Wojna i pokój. Tom III" Lew Tołstoj

 
"Wojna i pokój. Tom III" Lew Tołstoj, Tyt. oryg. Война и мир, Wyd. MG, Str. 448

 

Tom 3 "Wojny i pokoju" Lwa Tołstoja koncentruje się na inwazji Napoleona na Rosję.

 

Kontynuując przygodę z prozą Lwa Tołstoja ponownie zgłębiam się w historię przepełnioną ludzkimi dramatami. Tutaj rytm dnia wyznacza historia a niepewność zdarzeń podszyta jest silnymi emocjami.

Autor niezawodnie prowadzi nas przez historię trudną i wielowymiarową, która wydaje się nabierać znaczenia z tomu na tom. Obowiązkowo odsyłam Was zatem do chronologicznego zapoznania się z całą serią, ponieważ tylko ten kto zderzy się z początkiem, będzie świadomy pojawiających się przełomów. Tołstoj po mistrzowsku kreśli sylwetki bohaterów, zaznacza zachodzące w nich zmiany oraz ukazuje cały przekrój historycznych zdarzeń, które nie nużą ani przez minutę a pokazują jak wielkie znaczenie dla teraźniejszości miały decyzje podjęte w przeszłości. 

Wydaje się, że akcja może przytłaczać. Mnogość zdarzeń i silna inspiracja historią wyeliminują pewnych czytelników. A jednak precyzja z jaką jesteśmy prowadzeni przez całą fabułę, silne skoncentrowanie na losach jednostek oraz wielowymiarowa, mocno psychologiczna kreacja postaci, których do samego końca próbujemy zrozumieć oraz rozłożyć na czynniki pierwsze staje się swojego rodzaju fascynacją. Trudno przez to oprzeć się przewracaniu kolejnych stron czy nie rozmyślać o potencjalnych rozwiązaniach czekających tuż za rogiem. 

Tym razem wchodzimy w rok 1812 i obserwujemy inwazję Napoleona na Rosję. Śledzimy rosyjskie nastroje i wszelkie działania podejmowane w ramach nowej sytuacji. Nie wybiegamy dalej a pozostajemy pośród społeczeństwa, gdzie wielkie nazwiska stawiane są tuż obok tych, którzy potencjalnie nie powinni mieć większego znaczenia. Tak obserwujemy Andrzeja Bołkońskiego powracającego do armii, Piotra Bezuchowa planującego zamach na Napoleona czy pozostałych odważnych zaangażowanych w losy prowadzące do bitwy pod Borodino oraz francuskiej inwazji.

Książka nie należy do najłatwiejszych, ale jednocześnie wydaje się kwintesencją prozy na najwyższym poziomie. Nikt nie operuje piórem lepiej od Lwa Tołstoja, nikt nie potrafi tak silnie poruszyć wyobraźni oraz wzbudzić wiele pytań na które nie rzadko odpowiedzi znajdziemy w głębi nas samych. "Wojna i Pokój" zachwyca na wielu płaszczyznach, pozwala w pełni zaangażować się z rozgrywane wydarzenia oraz docenić prozę pisaną w przeszłości, która dziś wydaje się niemal niemożliwie uniwersalna.