Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Zwierciadło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Zwierciadło. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 marca 2025

"Chaos" Katarzyna Wolwowicz

 
"Chaos" Katarzyna Wolwowicz, Wyd. Zwierciadło, Str. 300

 

Prawda bywa czasem bardziej zaskakująca, niż możemy sobie wyobrazić… 

 

Komisarz Olga Balicka ponownie wkracza na scenę, by rozwiązać zagadkę pozornie niemożliwą do rozwiązania. Wydaje się jednak, że tym razem stanie w obliczu największego wyzwania. Czy i tym razem wyjdzie z niego obronną ręką?

Wszystkie książki z serii przypadły mi do gustu. Każda wyróżniała się indywidualnością oraz własnym charakterem. W każdej było coś niezwykłego. Dlatego zachęcam Was do zachowania chronologii czytania lub sięgnięcia choćby po te tytuły, których opisy zaciekawią Was najbardziej, ponieważ wszystkie trzymają wysoki poziom i zdecydowanie warte są poświęconego im czasu. Najnowszy popis autorki natomiast podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej,  ukazuje jej umiejętne przedstawienie wydarzeń w realnym świetle, kreślenie charyzmatycznych bohaterów a także tajemnicy w tle, która napędza bieg wydarzeń. Łączymy fakty, analizujemy a ostatecznie i tak jesteśmy miło zaskoczeni finałem.

Tym razem Olga stanie w obliczy prywatnego zagrożenia. Odnajdzie ciało zastrzelonego przyjaciela i zrozumie, że pierwszą z podejrzanych osób będzie jej mąż. Mając nadzieję, że znajomy prowadzący śledztwo zrozumie absurd wydarzeń Olga szybko odkryje, że każdy skrywa własne przerażające tajemnice i działa wyłącznie na swoją korzyść. W międzyczasie poznamy Judytę, która na własnej skórze odczuje smak przemocy domowej i chociaż nikt z nich nie będzie się tego spodziewał - ich drogi szybko się skrzyżują. 

To opowieść o winie i stracie, o bólu oraz odkupieniu grzechów. Historia zaskakująca, dająca do myślenia, pełna mylnych tropów oraz kwestii moralnej analizy. Bardzo dobrze przedstawiona, ponieważ pod płaszczykiem typowego kryminału przemyca wiele współczesnych wartości. Pojawia się wiele pytań na które sami musimy znaleźć odpowiedzi, łącząc kropki, by po nitce do kłębka trafić na kolejne poszlaki. Dużo motywów policyjnych, ich działań, zasad pracy konfrontuje się z prozą życia, gdy czytamy o maltretowanej kobiecie wciąż na nowo próbującej zaspokoić oprawcę/męża. Pojawia się zatem sporo emocji, silnych, przebijających przez całą akcję, które pięknie łączą się w spójną całość, zazębiając w odpowiednim momencie dwie na pierwszy rzut oka nie połączone ze sobą akcje. 

"Chaos" trzyma nas w swoich ramionach od pierwszej do ostatniej strony a nawet długo po odłożeniu książki analizujemy wydarzenia. Emocje, ciekawe sylwetki bohaterów aż w końcu sama akcja łączą się w dynamiczną przygodę w pełni wykorzystującą swój potencjał. Katarzyna Wolwowicz po raz kolejny pokazała się od niepodważalnie dobrej strony, zjednując sobie kolejnych fanów, perfekcyjnie wpływając na naszą wyobraźnię. Zdecydowanie polecam.

poniedziałek, 30 grudnia 2024

"Nóż w sercu. Sprawa chirurga" Ałbena Grabowska

 
"Nóż w sercu. Sprawa chirurga" Ałbena Grabowska, Wyd. Zwierciadło, Str. 352

 

Dwójka błyskotliwych detektywów, meandry zbrodni i medyczne zagadki.

 

W towarzystwie tak dobrze napisanej książki czas leci aż nazbyt szybko. Ałbena Grabowska nie pierwszy raz pokazała jak dobrze radzi sobie w gatunku, ale mam wrażenie, że w swoim najnowszym dziele, pokonała samą siebie.

Typowa kryminalna forma opierająca się na rozwiązywaniu zbrodni oraz prywatnych sprawach prowadzących śledztwo.  A jednak całość została przedstawiona w barwny, emocjonalny i intrygujący sposób, angażując czytelnika, podrzucając mu mylne tropy, wystawiając na nieznane, wprowadzając w ślepe zaułki. Autorka wiedząc jak prawidłowo manipulować faktami stworzyła obraz zbrodni wielowymiarowej, która bogata w detale do odkrywania wraz z kolejno przerzucanymi stronami jednocześnie przywoływała sekrety, które nigdy nie powinny wyjść na światło dnia. Tak oto otrzymaliśmy dynamiczny kryminał idealny do poczytania późnym popołudniem.

Franciszek Stawicki i ambitna aspirant Maja Kwiatkowska zostali zaangażowani w wyjaśnienie morderstwa. Ceniony chirurg pchnął nożem dilera narkotykowego. Wydaje się, że rozwiązanie zagadki znaleźć będzie można pomiędzy sekretami jego córki. Sprawa jednak z każdą kolejną godziną komplikuje się jeszcze bardziej. Ktoś zostaje niesłusznie oskarżony, ktoś inny zaciera granice między profesjonalizmem a sercowymi dylematami. Czy Franciszek i Maja zdążą poukładać wszystko w swoich głowach nim zabraknie czasu?

Dużym plusem dla fabuły jest trudna przeszłość bohaterów. Nie rozwiązują oni jedynie zagadki a mierzą się z prywatnymi demonami co wpływa na ich postrzeganie sytuacji a także zauważalnie zmienia ich na przestrzeni całej akcji. Dynamiczna postawa postaci idzie w parze z ciekawie rozwijającą się sprawą, gdy co raz więcej pojawia się pytań na które nie mamy pełnych odpowiedzi. Zaintrygowana doszukiwałam się więc tego co ukryte między wierszami i faktycznie! Domysły były tu potrzebne, by po nitce do kłębka razem z policją rozwikłać tajemnicę. Bawiłam się przy tym wybornie, analizowałam zachowania bohaterów i próbowałam wytypować potencjalnego sprawcę choć finał i tak ostatecznie miło mnie zaskoczył. Ałbena Grabowska doskonale wie jak igrać sobie z czytelnikiem do samego końca, więc zapewnia nam moc atrakcji popartych silnymi emocjami oraz sięga po psychologiczne zagrywki idealnie w punkt dopełniające całość.

"Nóż w sercu. Sprawa chirurga" to obrazowa historia skupiająca się na plastycznym przekazie, która jednocześnie stara się uciekać od krwistych opowieści. Łączenie kryminału z obyczajową formą sprawdza się lepiej niż dobrze, gdy w rękach utalentowanej autorki bohaterowie otrzymują charyzmatyczne cechy. Książka idealna do poczytania po ciężkim dniu, która zaangażuje nas na kilka godzin i oderwie myśli od codziennych obowiązków. Dobrze napisana, utrzymana na wysokim poziomie, zdecydowanie warta polecenia.

czwartek, 12 grudnia 2024

"Piekło" Katarzyna Wolwowicz

 
"Piekło" Katarzyna Wolwowicz, Wyd. Zwierciadło, Str. 300

 

Piekło jest wtedy, kiedy drżysz o życie swojego dziecka i nie jesteś w stanie zrobić nic, by mu pomóc. 

 

Gotowi na kolejną porcję niebezpiecznych przygód prosto od Katarzyny Wolwowicz? Zapewniam, że autorka nie zwalnia tempa i po raz kolejny składa na nasze dłonie przejmującą, emocjonalną opowieść, w której wszystko może się wydarzyć.

Cykl doczekał się siódmej odsłony, ale śmiało możecie czytać bez konieczności zachowania chronologii. Co prawda najnowsza część odnosi się do wcześniejszych wydarzeń, ale są to detale z pominięciem których będziecie się bawić równie dobrze. Autorka pisze bardzo kreatywnie, jej styl wpływa na wyobraźnię czytelnika, z każdej strony otula nas mroczny klimat a my z przyjemnością przewracamy kolejne strony, by jak najszybciej dowiedzieć się co wydarzy się dalej, więc nie ma ani czasu na nudę, ani fabularne przestoje. Mimo dalszych przygód komisarz Olgi Balickiej całość trzyma wysoki poziom i może pochwalić się wartymi zaangażowania zwrotami akcji.

Olga doświadczyła panicznego strachu o życie swojego dziecka. Wykończona miała nadzieję, że najgorsze już za nią. Podejmuje jednak działania mające na celu wyjaśnienie zabójstwa dziennikarza, nie wiedząc jeszcze, że to wystawi ją na kolejną próbę. W Jeleniej Górze dochodzi do podejrzanych zatruć dzieci a oddział pediatrii zostaje zamknięty. Nowe faktu zupełnie się ze sobą nie łączą. Nadchodzi nieznane a Olga stanie w samym sercu niekontrolowanego chaosu. 

Kryminalne wyzwanie pełne będzie zaskakujących zwrotów oraz niedomówień wyjaśniających się dopiero na finałowych stronach. Autorka doskonale wie jak poprowadzić akcję, by ta gęsta była od stopniowanego napięcia oraz wprowadzała na scenę barwne, charyzmatyczne osobowości, które wiedzą więcej niż chcą powiedzieć. Dzięki temu bawimy się wybornie przerzucając kolejne strony, łącząc motywy, doszukując się tego co ukryte i wraz z główną bohaterką odczuwając wszystkie głębokie emocje, które stanowią główny atut tej powieści. Przygotujcie się na to, że wszystko może się wydarzyć a historia zmieni swój bieg w najmniej spodziewanym momencie.

"Piekło" trzyma wysoki poziom swoich poprzedniczek i gwarantuje przygodę dedykowaną wszystkim fanom powieści kryminalnych. Katarzyna Wolwowicz żongluje emocjami, wprowadza intrygi oraz sekrety na pierwszy plan a także nie pozostawia nas obojętnych na losy komisarz prowadzącej śledztwo. To zatem idealna propozycja na jesienny wieczór, która angażuje naszą wyobraźnię i gwarantuje kilka godzin niekłamanej przyjemności czytania.

sobota, 2 listopada 2024

"Samotnia" Anna Olszewska

 
"Samotnia" Anna Olszewska, Wyd. Zwierciadło, Str. 300

 

W pienińskich lasach, u podnóża Zamkowej Góry żył pustelnik.

 

W każdej legendzie jest ziarno prawdy. Przekonali się o tym bohaterowie powieści Anny Olszewskiej, która na nowo powołała do życia tajemnice oraz niedomówienia, by intrygować czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. 

Chociaż autorka zdecydowała się na kryminalną serię to każdy tom możecie traktować jako odrębną przygodę. Owszem, są pewne niuanse pojawiające się w obu książkach, ale to zaledwie dodatki, które nie dezorientują tych, którzy dopiero debiutują z proza autorki a dodatkowo na początku pojawia się spis postaci, który wszystko ułatwia. Fabuły utrzymują wysoki poziom, więc na wstępie warto pochwalić Annę Olszewską za niesłabnące zaangażowanie. Dalej jest tylko lepiej. Czytamy o perypetiach ludzi podobnych od nas, dzięki dużej wiarygodności oraz odpowiednim detalom potrafimy utożsamić się z wydarzeniami a krok w krok podąża za nami wyjątkowy, kameralny klimat małego miasteczka o dusznej atmosferze. Całość wypada zatem naprawdę intrygująco i trzyma nas w swoich objęciach do ostatniej strony. 

Wszystko zaczęło się od legendy o pustelniku. Miał on żyć w pienińskich lasach, spać w drewnianej trumnie, kolekcjonować świątki. Pewnego dnia przepadł bez wieści. Nikt wówczas się tym nie przejął. Jednak gdy pewnego dnia, wiele lat później, ze schroniska znika grupa nastolatków - legenda odżywa na nowo. Czy jest w niej choć odrobina prawdy? Czy to możliwe, że pustelnik miał z tym coś wspólnego?

Fabuła biegnie dwutorowo i łączy teraźniejszą z przeszłością. Duże odbicie na decyzjach prowadzącego śledztwo będą miały jego prywatne demony przeszłości. Dowiadujemy się wiele nowych faktów na temat Igora Schutta, pisarza kryminałów a w międzyczasie próbujemy rozwikłać zagadkę zaginięcia oraz odnalezienia pewnego nastolatka. Na pierwszy rzut oka nie będzie on powiązany ze sprawą, ale autorka powoli prowadzi nas po nitce do kłębka i klucząc pomiędzy faktami dla zabawy oraz podsycenia akcji wprowadza nas w ślepe zaułki. Zabawa podczas czytania jest przednia, z niecierpliwością przerzucamy kolejne strony, by jak najszybciej dowiedzieć się prawdy a sama legenda związana z pustelnikiem oraz linia czasowa nawiązująca do lat, w których żył mocno wpływa na wyobraźnię czytelnika. Nie można się nudzić, nie można też odłożyć książki choćby na moment, bo obejmuje nas ramionami i nie wypuszcza nim nie zamkniemy ostatniej strony.

"Samotnia" budzi ekscytację i strach przed nieznanym. Kusi obietnicą nieszablonowego finału oraz koncentruje naszą uwagę na dopracowanej kreacji postaci. To thriller w pełni wykorzystujący swój potencjał, podnoszący poprzeczkę, pozostawiający apetyt na więcej. Anna Olszewska otwiera przed nami drzwi w nieznane i po raz kolejny udowadnia, że jej talent warty jest bliższego poznania. To moje drugie spotkanie z jej twórczością i wydaje się, że jeszcze bardziej udane niż poprzednie, więc z niecierpliwością czekam na kolejne książki a Was ogromnie zachęcam do lektury.

środa, 2 października 2024

"Zastępcza" Katarzyna Wolwowicz

 
"Zastępcza" Katarzyna Wolwowicz, Wyd. Zwierciadło, Str. 336

 

"Zastępcza" to opowieść o zbrodni, kłamstwie i o pragnieniu silniejszym od wszystkiego innego. 

 

Przepadam za książkami Katarzyny Wolwowicz, ponieważ jak mało kto potrafi budować niezwykle mroczna napięcie w swoich kryminałach. Wodzi czytelnika za nos, intryguje i kluczy pomiędzy faktami co idealnie wykorzystuje w swoim najnowszym dziele. 

To kryminał utrzymany w klasycznym wydaniu, czyli mamy do czynienia z ciągiem przyczynowo-skutkowym. Z jednej strony obserwujemy prywatne zmagania prowadzących śledztwo, z drugiej kluczymy pomiędzy faktami i doszukujemy się powiązań. Autorka umożliwia nam obserwację wszystkich bohaterów, zapewnia analizę zachowań oraz związanych z podjętymi działaniami konsekwencji a także stawia wiele pytań na które nie zawsze otrzymujemy jasną odpowiedź. Chodzi o to, by nieustannie pobudzać naszą wyobraźnię, żonglować emocjami i budować napięcie a to udaje jej się lepiej niż dobrze, ponieważ nie mogłam się oderwać od prezentowanych wydarzeń.

Czytamy o losach Jagody Zdrojewskiej, kobiety, która była przekonana, że wiedzie idealne życie. Perfekcyjny mąż, praca marzeń. A później brutalne morderstwo. Ktoś bowiem uznał, że Jagoda właśnie na to zasługuje a pierwszym podejrzanym padł jej mąż. Sąsiadka małżeństwa uparcie twierdziła, że od dawna przechodzili kryzys. Komisarz Tymon Hanter zaangażowany w sprawę wie, że musi jak najszybciej oczyścić Wojtka z zarzutów. W końcu to jego brat. Śledztwo zaprowadzi go ku ciemnym zakamarkom i prawdzie, która nigdy nie powinna wyjść na światło dnia.

Najpierw była zbrodnia, później wydarzyła się cała reszta. A można było tego uniknąć. Gra pozorów trwała jednak w najlepsze, ponieważ bohaterowie do samego końca nie chcieli przyznać się do swoich słabości. Otrzymaliśmy tym samym bogaty wachlarz osobowości, potencjalnych zagrożeń z tym związanych a także szereg ślepych zaułków wciąż wyprowadzających Hantera na manowce. Zabawa była przednia, akcja dynamiczna, sceny dopracowane a wątki liczne, więc zupełnie nie ma się do czego przyczepić, wręcz przeciwnie - warto pochwalić autorkę za precyzję i w pełni wykorzystany potencjał pomysłu. A w tym wszystkim najlepsza jest sama tematyka, która nie owijając w bawełnę porusza trudne sprawy, pokazuje proces surogacji z każdej strony i jednocześnie sprawia, że książka nie trafia w próżnię a zdecydowanie ma coś do powiedzenia. 

"Zastępcza" to moc niezapomnianych wrażeń, dynamiczne wydarzenia oraz obraz człowieka wystawionego na najcięższą próbę. Książka prowadząca nas po nitce do kłębka ku konkretnemu rozwiązaniu, sięgająca po drodze po wiele wydarzeń oraz silnych emocji. Katarzyna Wolwowicz po raz kolejny garściami czerpie ze swojego pomysłu, wykorzystuje talent i manipuluje faktami, by wodzić czytelnika za nos oraz zaskakiwać go na każdym kroku. Osobiście jestem zachwycona.

środa, 18 września 2024

"Dusze niczyje" Paweł J. Sochacki

 
"Dusze niczyje" Paweł J. Sochacki, Wyd. Zwierciadło, Str. 416

 

Czasem miejsce ratunku może okazać się drogą ku zagładzie. 

 

Piękna szata graficzna przyciąga wzrok, wyjątkowe wnętrze zatrzymuje przy sobie na dłużej. To moje pierwsze spotkanie z prozą Pawła J. Sochackiego, ale na pewno nie ostatnie, ponieważ autor bardzo miło mnie zaskoczył. 

Mnóstwo wartościowej treści, cała masa wątków, moc wrażeń, emocji oraz bohaterowie, których z przyjemnością rozkładamy na czynniki pierwsze. Powyższa lektura na ponad czterystu stronach buduje napięcie, gromadzi mrok, otwiera drzwi do analizy i ani przez moment nie pozostawia nas obojętnych na to co dzieje się dookoła. Z założenia jest to proza historyczna, która odwołuje się do wydarzeń, które miały miejsce naprawdę, ale przede wszystkim jest to indywidualna, inna niż wszystkie opowieść, która wyróżnia się z tłumu. Napisana niezwykle plastycznym językiem, sięgająca po współczesne wartości skutecznie eliminuje potencjalną nudę gwarantując czytelnikowi niezapomnianą przygodę, bardzo mroczną, gęstą od napięcia i chwytającą za serce.

Śledzimy losy Erny, która zmaga się z silną depresją. Pod koniec II wojny światowej zostaje ewakuowana ze szpitala do placówki o niepokojących cechach zakładu psychiatrycznego. Elegancki kurort położony przy Obrze to tylko przykrywa do tego co dzieje się wewnątrz. Władza oddana w ręce przypadkowych osób i obłąkanych pacjentów prowadzi do głodu, brutalności oraz obojętności personelu. Nie każdy wyjdzie cało z tego miejsca, bowiem szybko okaże się, że to machina systemowa stworzona do zagłady tych, którzy potencjalnie nie nadają się do funkcjonowania w społeczeństwie. 

Niepokojąca, silna w przekazie i piekielnie emocjonalna. Przyznaję, że dawkowałam sobie treść, ponieważ mocno utożsamiałam się z bohaterką i trudno było mi bez głębokich rozmyślań przejść obok sytuacji w jakiej się znalazła. Dramat poparty prawdziwymi doświadczeniami mroził krew w żyłach, bohaterka balansująca na granicy zdrowego rozsądku widziała piekło na ziemi i dobrze przedstawiła to czytelnikowi: obrazowo, brutalnie i bezwzględnie, nie bacząc na przyswajalność przez nas treści, bo w końcu czytamy o tym co działo się naprawdę. Oprawcy wojenni, bezwzględność tamtejszych czasów, brak lekarzy do zaspokajania podstawowych potrzeb zaprowadziły do chaosu, który nigdy nie powinien mieć miejsca. 

"Dusze niczyje" to intensywna w odbiorze i nie łatwa lektura zmuszająca nas do głębokiej analizy. Dedykowana czytelnikom o mocnych nerwach, ukazująca okrucieństwo wojennych czasów. Paweł J. Sochacki napisał powieść o niezwykle silnym nakładzie emocjonalnym, w której główna bohaterka odgrywa rolę życia. I gdyby tego było mało stworzył obraz tak plastyczny w odbiorze, że zapisuje się w głowie czytelnika pozostając tam na długo po zamknięciu ostatniej strony. Jeśli jesteście więc gotowi na książkę, która ma coś do powiedzenia - ogromnie polecam.

poniedziałek, 8 lipca 2024

"Medea z Wyspy Ognia" Mag­da­ Knedler

 
"Medea z Wyspy Ognia" Mag­da­ Knedler, Wyd. Zwierciadło, Str. 320

 

Miłość i zdrada w cieniu okrutnej wojny.

Mag­da­ Knedler powraca z kontynuacją losów tytułowej bohaterki i po raz kolejny udowadnia jak przewrotne potrafi być życie. Z wprawą doświadczonej autorki prowadzi nas przez skrajne emocje pozwalając popuścić wodze fantazji.

Proza Mag­dy­ Knedler jest niezawodna. Autorka zagłębia się w meandry ludzkiej natury i skupia się na analizie zachowań swoich bohaterów. Tym samym wprowadza na scenę silny wątek psychologiczny, dzięki któremu czujemy się w pełni zaangażowani w lekturę. Knedler kontynuuje ciąg przyczynowo-skutkowy wcześniejszych wydarzeń, więc bez znajomości lektury pierwszego tomu ani rusz. Jeśli lubicie jednak złożone historie obyczajowe, w których głębokie uczucia odgrywają kluczową rolę – nie będziecie zawiedzeni. Całość koncentruje się bowiem wokół ludzkich problemów, które znamy z otaczającego nas świata. 

Medea przenosi się do Breslau, ponieważ w pałacu Falkenberg nie ma już dla niej miejsca. I Wojna Światowa wisi w powietrzu a Horst, pomagający dziewczynie psychiatra, wyjeżdża pomóc przyjacielowi. Nie wie, że w mieście zamienionym w twierdzę pozostawił nie tylko narzeczoną. Horst przepada bez wieści, widmo Johanna wisi w powietrzu a Medea musi wziąć sprawy w swoje ręce, aby zawalczyć o zasłużone szczęście. 

Wszystko w tej historii może się wydarzyć. To otwarta na czytelnika, poprowadzona pięknym oraz plastycznym stylem opowieść, w której trudy życia pokonuje silna, niezależna bohaterka. Tytułowa Medea stanowi idealny przykład do naśladowania, bowiem potrafi z determinacją podążać przed siebie i mimo pewnych obaw podejmuje kolejne ryzykowne decyzje, a sama miłość nie jest dla niej wyznacznikiem przyszłości, a dodatkiem uzupełniającym życie. Mag­da­ Knedler imponuje nie tylko pomysłem kontynuacji swojej serii, ale podjętymi w tekście wartościami, które pięknie komponują się z akcją. Ta natomiast nastawiona jest na dynamizm, liczne motywy a także subtelne zwroty i zaskoczenia, aby do samego końca trzymać nas w napięciu. Nie zapominajmy, że fabuła oparta jest na pewnym mitologicznym motywie, który w kontynuacji nabiera intensywności.

"Medea z Wyspy Ognia" sprawdzi się jako czasoumilacz po ciężkim dniu. Oderwie nasze myśli, zaangażuje w losy głównej bohaterki i bardzo dobrze zrelaksuje. Kontynuacja trzyma poziom swojej poprzedniczki, ale tym razem odbiega od wątku romantycznego na rzecz prywatnych spraw. Wojna i niepokój o lepsze jutro a także poszukiwaniem własnego miejsca w świecie naddadzą bieg opowieści oraz odwołają się do konkretnych wartości. Jeśli lubicie twórczość autorki oraz nie obce są Wam ludzkie dramaty - polecam.

środa, 29 maja 2024

"Części zamienne" Katarzyna Wolwowicz

 
"Części zamienne" Katarzyna Wolwowicz, Wyd. Zwierciadło, Str. 384

 

Czy uda się odkryć prawdę, kiedy tak wielu zaciera ślady i myli tropy? 

Katarzyna Wolwowicz powraca z szóstym tomem swojej kryminalnej serii i nie zwalniając tempa na nowo porywa w wir niebezpiecznej przygody. Czy jesteście gotowi na kolejne wyzwania i zagadki do rozwiązania?

Na początku zacznijmy od chronologii, która jest tutaj ważna, ale nie wymagająca. Jeśli lubicie znać detale związane z prywatnym życiem prowadzących śledztwo to polecam czytać od samego początku, natomiast jeśli interesuje Was wyłącznie akcja kryminalna – tutaj możecie czytać według uznania. Autorka skupia się na detalach związanych z losami głównej bohaterki i wplątuje to jako dodatkowy motyw, więc czytelnik decydując się na czytanie od końca nie będzie czuł się mocno poszkodowany. Kontynuacja nawiązuje pośrednio do tego co wydarzyło się wcześniej, ale nie na tyle intensywnie, by psuć radość z poznawania kolejnego kryminalnego problemu, który w szóstym tomie wydaje się wypiętrzać. Fabuła bowiem składa się z kilku motywów, które początkowo są ze sobą luźno powiązane, ale im więcej stron przerzucimy, tym lepiej zrozumiemy powiązania pomiędzy nimi. Dzieje się bowiem dużo a dynamiczna akcja narzucać będzie własne tempo, więc nim się obejrzymy dotrzemy do intrygującego finału.

Olga Balicka musiała porzucić żałobę i wrócić do pracy. Determinacja, by odkryć prawdę co tak naprawdę ściągnęło prokuratora Pawłowskiego do Jeleniej Góry będzie silniejsza od trudnych do przepracowania emocji. W dodatku pojawiająca się fala nieoczekiwanych przestępstw zacznie zaprzątać jej głowę. W szpitalu położniczym umrze młoda ciężarna kobieta. Tuż po tym oskarżony o celowe zaniedbanie lekarz zostanie znalezione martwy.  Wydaje się, że ktoś czerpie inspirację z wydarzeń, które miały miejsce kilka lat wcześniej na Śląsku. Natomiast prywatne sprawy Olgi wciąż nie będą dawały jej spokoju. Co tak naprawdę stało się z jej mężem? I dlaczego pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi?

Na przestrzeni 380 stron rozgrywa się dynamiczna akcja, w której wszystko może się wydarzyć. Bohaterowie walczą o swoje miejsce w świecie i próbują ścigać się z czasem, by jak najszybciej odkryć prawdę. Różne motywy przeplatają się w spójną całość a sylwetki bohaterów są na tyle złożone, że z przyjemnością rozkładamy je na czynniki pierwsze. Wyobraźnia czytelnika nieustannie podsycana jest mroczną atmosferą a niebezpieczeństwo związane z ludzką bezwzględnością trzyma w napięciu do ostatniej strony. Jedno nietypowe wydarzenie prowadzi do kolejnego, jeden podejrzany przerzuca oskarżenia na drugiego. Próbujemy zatem połączyć kropki i z przyjemnością dostrzegamy jak zmyślnie autorka poprowadziła swoją akcję, by do ostatniej strony trzymać nas w niepewności. To naprawdę dobrze poprowadzona opowieść, która trzyma wysoki poziom swoich poprzedniczek i wstrząsa naszą wyobraźnią.

"Części zamienne" to książka, która mocno daje do myślenia. Sugestywne obrazy odgrywają w naszej głowie malowniczej sceny i przyprawiają o dreszcz przerażenia. Skrajne emocje towarzyszą nam do samego końca a sylwetki bohaterów pozwalają rozłożyć ludzkie zachowania na czynniki pierwsze. Katarzyna Wolwowicz zaprasza nas do interakcji z fabułą i nie pozostawia obojętnym na wszystko co dzieje się dookoła, dzięki czemu jesteśmy zaangażowani w prowadzone śledztwo i wraz z Olgą dążymy do poznania prawdy. Kryminał, powieść obyczajowa i silne motywy społeczne nadają tej książce wyjątkowych kształtów, więc nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do lektury.

niedziela, 19 maja 2024

"Anatomia. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu" Kevin Langford

 
"Anatomia. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu" Kevin Langford, Wyd. Zwierciadło, Str. 300

 

Kompleksowy przewodnik po ludzkim ciele!

Nie często możecie wyciągnąć ode mnie opinię na temat przewodnika, ale raz na jakiś czas zdecyduję się na konkretny tytuł. Szczególnie, gdy ma on dla mnie konkretne znaczenie, tak jak było w przypadku "Anatomia. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu". Poszukiwałam książki, która zamknie w jednym wszystkie niezbędne fakty i tak trafiłam na propozycję od Kevina Langforda.

Miał to być przewodnik, który nie tylko skupiał się na konkretnych faktach, ale dostarczał wiedzy w inny niż wszystkie tego typu książki sposób. Z ciekawością więc zdecydowałam się na lekturę, mając wobec niej ogromne nadzieje, ale czy zostały one w pełni spełnione? Z jednej strony muszę przyznać, że autor faktycznie włożył ogrom pracy w swoją książkę i widać to na każdej stronie. Otrzymałam kompleksowy poradnik związany ze wszystkimi informacjami jakich poszukiwałam a wiedza przedstawiona została w rzetelny oraz lekki sposób, ale jako wzrokowiec muszę przyznać, że zabrakło mi dodatkowych grafik oraz rysunków. Gdyby dołożyć do tego obrazowość podjętego tematu myślę, że cała wiedza byłaby jeszcze lepiej przyswajalna.

Nie mogę jednak zarzucić nic złego tej książce, ponieważ jako laik, który dopiero zdecydował się na zagłębienie szczegółów anatomii, czułam się w pełni zaopiekowana oraz informowana. Wszystkie szczegóły, które chciałam wyciągnąć z tej książki były jasne i wystawione jak na dłoni, więc zamykając ostatnią stronę czułam się bogata w nową wiedzę. Odnosimy się do tematyki ludzkiego wnętrza, przechodzimy przez wszystkie aspekty rozwoju anatomicznego i fizjologicznego człowieka. Każdy rozdział skupia się na części ludzkiego ciała, sposobie tworzenia układów a także opisuje jak pewne zaburzenia mogą wpływać na funkcjonowanie organizmu. Merytorycznie, klarownie i szczegółowo autor prowadzi nas przez podjętą tematykę i robi to naprawdę dobrze.

Bałam się, że książka nie będzie kompletna, ponieważ z zapowiedzi wyczytać można, że pomija nieciekawe szczegóły i opowiada o lekcji anatomii w nowatorski sposób. Co prawda nic nowego tutaj nie odkryłam, ale i nie zostało wycięte nic oczywistego i ważnego, więc całość naprawdę wypada dobrze. Jako osoba, która pierwszy raz miała do czynienia z podobną publikacją jestem w pełni zadowolona z otrzymanej treści, w dodatku czuję, że została mi przekazana wiedza, której oczekiwałam. Jak wspomniałam powyżej zabrakło mi jedynie ilustracji, które bardziej pobudzałyby moją wyobraźnię i pozwoliły lepiej zapamiętać wspomnianą treść, ale jednocześnie podczas lektury wynotowałam wiele ważnych aspektów, zaznaczyłam cytaty i warte zapamiętania momenty, więc powyższa publikacja w pełni mnie zadowoliła i zaspokoiła moją ciekawość.

"Anatomia. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu" to dobrze poprowadzona książka z konkretnym tematem i odpowiednio przedstawioną treścią. Trafi do osoby początkującej w anatomii i tej która ma już konkretny zakres wiedzy i szukać będzie odpowiednich informacji. Przedstawione w sposób ciekawy fakty zebrane zostały w jedną spójną całość i zamknięte się w książce, która ma coś do powiedzenia. To nie jest lektura, która pobieżnie porusza się po temacie, jednocześnie przekazując wszystko i nic a dopracowana treść mogąca wnieść do naszej wiedzy coś konkretnego.

czwartek, 25 kwietnia 2024

"Zapach świeżych trocin" Agata Czykierda-Grabowska

 
"Zapach świeżych trocin" Agata Czykierda-Grabowska, Wyd. Zwierciadło, Str. 296

 

Niestety, już pierwszej nocy dzieje się coś, co sprawi, że pisarka zacznie wątpić w słuszność swojej decyzji. 

Twórczość Agaty Czykierdy-Grabowskiej znam od lat i bardzo sobie cenię. Pamiętam jej pierwsze kroki na literackiej scenie, więc z tym większą przyjemnością sięgam po najnowsze dzieła autorki, śmiało mogąc powiedzieć, że wykorzystuje potencjał swojego talentu i po raz kolejny pozytywnie mnie zaskakuje.

Dziś autorka odchodzi od romansu na rzecz thrillera, który pochwalić się może gęstym i mrocznym klimatem. Już od pierwszych stron intensywna atmosfera otula nas swoimi ramionami i zapewnia, że dalej będzie tylko lepiej. Sugestywne momenty a także odpowiednio dobrane szczegóły pojawiające się w konkretnych wydarzeniach losowych, nieustannie podsycają nasz apetyt na więcej, więc z zapartym tchem przerzucamy kolejne strony. Dzieje się dużo, akcja jest dynamiczna, ale przede wszystkim chodzi tutaj o ukryte znaki, o podszepty naszej wyobraźni a także o szereg komórki, które pracują na najwyższych obrotach, by wraz z główną bohaterką jak najszybciej doszukać się rozwiązania tajemniczej sytuacji. Autorka bardzo dobrze radzi sobie z budowanie sylwetki postaci, składając na nasze dłonie międzyludzkie relacje oraz złożone osobowości, którym z przyjemnością się przyglądamy.

Fabuła rozpoczyna się banalnie, czyli od problemów opierających się na czystej prozie życia. Iza, poczytna autorka powieści grozy oraz wykładowczyni na jednej z krakowskich uczelni, wdała się w romans ze studentem i w skutek tego straciła pracę. Gdyby nie kolega sprzed lat, który zaproponował jej mieszkanie w pokazowym mieszkaniu nowego apartamentowca, kariera literacka Izy stanęłaby pod znakiem zapytania. To właśnie tam, w ciszy i spokoju, mogła kończyć swoją książkę, którą obiecała przedterminowo oddać wydawcy. Kobieta nie spodziewała się jednak, że nowe miejsce okaże się punktem zwrotnym w jej życiu i już pierwszej nocy wydarzy się coś naprawdę zaskakującego.

To historia, której zupełnie nie mam nic do zarzucenia. Podobało mi się wszystko, począwszy od klimatu, przez dopracowanie wydarzeń, na dojrzałej i wielowymiarowej kreacji bohaterów kończąc. Brakowało mi jedynie większych wzmianek na temat okolic Krakowa i samego miasta, które jest jednym z moich ulubionych miejsc w Polsce, ale to moje zupełnie subiektywne odczucie, które nie ma wpływu na jakość powieści. Agata Czykierda-Grabowska składa na nasze dłonie idealne połączenie powieści obyczajowej oraz thrillera, który bardzo mocno wpływa na wyobraźnię poprzez przedstawienie subtelnych niedomówień. W tej historii bowiem nie ma nic oczywistego i namacalnego, ponieważ wszystko rozgrywa się na przestrzeni umysłu podsuwającego najgorsze rozwiązania.

"Zapach świeżych trocin" to dopracowanie, doświadczenie oraz pomysłowość. Autorka składa na nasze dłonie historię, która może pochwalić się dopracowanym tłem a także złożoną sylwetką postaci oraz wartościami moralnymi, które każdy czytelnik może odczytać na własny sposób. To książka, która daje mocno do myślenia, pobudza nasze szare komórki, nie pozostawia nas obojętnym na wszystko co dzieje się wokół głównej bohaterki. Jak wpłynęło na nią mieszkanie w pustym apartamentowcu? O tym musicie przekonać się sami, ale gwarantuję, że czeka na Was przygoda, której szybko nie zapomnicie.

środa, 24 kwietnia 2024

"Jednorożec" Rafał Glina

 
"Jednorożec" Rafał Glina, Wyd. Zwierciadło, Str. 400 

 

W Suchaniu, niewielkim miasteczku w województwie zachodniopomorskim, zostaje uduszona kobieta.

Szukacie lekkiego kryminału na leniwe popołudnie? "Jednorożec" sprawdzi się całkiem dobrze, ponieważ to klasyczna historia utrzymana na motywach gatunku.

W atmosferze niepewności wędrujemy po zakamarkach ludzkiej natury. Sięgamy po zbrodnię, która mogła wydarzyć się tuż obok nas i analizujemy zachowania pojawiających się w fabule postaci, które wydają się skrywać konkretne tajemnice. Autor prowadzi nas powoli przez swoją historię i nie boi się sięgać po dodatkowe motywy, pozwalając czytelnikowi zagłębić się w wydarzeniach i spróbować na własną rękę rozwiązać zagadkę. Emocje dopełniają dzieła a gęsta atmosfera raz za razem zawisa w powietrzu, by zapewnić nas, że niebezpieczeństwo wciąż jest na porządku dziennym. I chociaż historia opiera się na znany schematach, nie wprowadzając do akcji zbyt wiele nowego, całość czyta się z zaskakującą przyjemnością.

Przenosimy się do Suchania, niewielkiego miasteczka w województwie zachodniopomorskim, którego spokój zostaje zmącony przez morderstwo. Podkomisarz Okoński przejmując dowodzenie, nie wie, że na drodze rozwiązania spotka wiele niebezpieczeństw. Na początku wszyscy zakładają, że mordercą kobiety były mąż, ale ten przedstawił konkretne alibi a zeznania dwójki świadków jeszcze bardziej dozują niepewność morderstwa. Gdy w kolejnym miasteczku dochodzi do drugiego morderstwa, podobnego i na pewno nieprzypadkowego, atmosfera zaczyna się zagęszczać, a strach przed seryjnym mordercą spędza sen z powiek w okolicznych mieszkańców.

Autor zadbał o to, by czytelnik podczas przewracania kolejnych stron nie nudzi się ani przez chwilę. Co prawda to prosty kryminał, który nie wprowadza na scenę nic odkrywczego, ale jednocześnie bawi się mylnymi tropami i próbuje przekazać czytelnikowi, że seryjny morderca jest jedną z najbardziej inteligentnych postaci. Wraz z podkomisarzem podążamy zatem tropem kolejnych znaków i próbujemy wygrać wyścig z czasem, bawiąc się przy tym zaskakująco dobrze. Towarzyszy nam gęsty klimat a także duża doza niepewności, wydarzenia są ciekawe, sylwetki postaci na tyle dobrze przedstawione. że można porozmyślać nad ich decyzjami oraz spróbować postawić się na ich miejscu. W ogólnym rozrachunku zatem lektura wypada dobrze i zapewnia czytelnikowi dawkę odpowiedniej przygody.

"Jednorożec" to idealna propozycja na leniwe popołudnie. Lektura angażująca i pobudzające nasze szare komórki, jednocześnie niewymagająca i pozwalająca się w pełni odprężyć. Kryminał utrzymany na klasycznych motywach gatunku, podążający drogą mordercy, który bawi się ze wszystkimi w kotka i myszkę. Pomysł autora został wykorzystany i przelany na karty sympatycznej powieści, która bardzo dobrze sprawdzi się z kubkiem gorącej herbaty. To taka przyjemna odskoczenia po ciężkim dniu, najlepsza do poczytania w deszczowy dzień.

"Osada" Anna Olszewska

 
"Osada" Anna Olszewska, Wyd. Zwierciadło, Str. 304 

 

Czy Igor Schutt, który dopiero osiedlił się w Czorsztynie, rozwikła zagadkę seryjnego zabójcy?

Znam powieści Anny Olszewskiej nie od dziś, ale do tej pory widziałam jej obyczajową oraz romantyczną odsłonę. Dziś odkrywam nowe, kryminalne oblicze autorki i przyznaję, że na tej płaszczyźnie odnajduje się równie dobrze.

Olszewska porusza się drogą znanych ze schematów, ale co zaskakujące, potrafi je dobrze wykorzystać i buduje przed nami świeży obraz kryminału, który ma wiele do powiedzenia. Prostym stylem i stawiając na dynamiczną akcję, nieustannie wkraczamy w zaskakujące momenty, jednocześnie mogąc z bliska przyjrzeć się kreacji głównych bohaterów. Rozkładamy zatem na czynniki pierwsze zachowanie postaci, analizujemy, kto z nich wydaje się najbardziej zaangażowany w morderstwo, ale droga do odkrycia prawdy okaże się bardziej zawiła niż możemy przypuszczać. Anna Olszewska wykorzystując często wykorzystywane w gatunku motywy, pokazuje, że na bazie znanej historii można stworzyć coś nowego i z podwójnym wydźwiękiem, o czym przekonałam się w ostatecznej rozgrywce, gdy finał historii bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

Przepadam za klimatem małych miasteczek i uwielbiam odkrywać tajemnice postaci, które ewidentnie wiedzą więcej niż chcą nam powiedzieć. Powoli więc podążamy drogą wyznaczoną przez autorkę i nad zalewem Czorsztyńskim doszukujemy się prawdy związanej z tajemnicą sprzed lat. Stara osada na półwyspie Stylchyn powoli odkrywa tajemnicze okoliczności, gdy w jednym z budynków zostaje odnalezione ciało Magdaleny Zachary. Ci, którzy skrywali sekrety od lat, zaczynają drżeć o ich szybkie ujawnienie. Dziesięć lat temu doszło do pożaru osady a konsekwencje tego zdarzenia mają swój wydźwięk po dziś dzień, rzucając cień na wszystkich mieszkańców i odkrywając więcej ofiar niż do tej pory sądzono.

Fabuła budź lęk i cieszy wyobraźnię tego, kto lubi sięgać bo dobrze przedstawione kryminały. Wraz z głównym bohaterem prowadzącym śledztwo próbujemy rozwikłać zagadkę seryjnego zabójcy sprzed lat i doszukać się powiązań między tym co dzieje się teraz, a tym co wydarzyło się kiedyś. Igor Schutt będzie miał przed sobą nie lada wyzwanie, ponieważ narazi się na niechęć ze strony mieszkańców i trudniej będzie mu wydobyć z nich prawdę. To jednak błyskotliwy bohater, który nie spocznie nim nie rozwikła wyznaczonych przez siebie celów, więc z przyjemnością stajemy u jego boku i doszukujemy się prawdy, jednocześnie ciesząc wyobraźnię klimatem małego miasteczka, zamkniętego na obcych. Autorka prowadzi nas przedstawioną akcją, nieustannie podrzucając mylne tropy i podsyca atmosferę, by nasze szare komórki działały na wysokich obrotach.

Przyznaję, że "Osada" bardzo miło mnie zaskoczyła. Kryminalna odsłona Anny Olszewskiej ma wiele do powiedzenia i z przyjemnością zdecyduje się na inne powieści autorki, jeśli ta dalej będzie rozwijała swoją karierę literacką właśnie w tym kierunku. Książka od początku była w pełni dopracowana, przemyślana i wykorzystująca swój potencjał a akcja tak mocno wpłynęła na moją wyobraźnię, że powracałam do niej myślami, gdy na moment odkładałam książkę na rzecz codziennie wykonywanych obowiązków. Jeśli zatem szukacie lektury, która umyli Wam czas i porwie w wir nieoczywistych zdarzeń - polecam.

piątek, 12 kwietnia 2024

"Kwiatowy wzór" Krystyna Mirek

 
"Kwiatowy wzór" Krystyna Mirek, Wyd. Zwierciadło, Str. 304

 

Gdy przeszłość powraca w najmniej oczekiwanych chwilach...

Krystyna Mirek, autorka pięknych powieści obyczajowych, otwiera przed nami drzwi do przeszłości i zaprasza naszą wyobraźnię do współpracy. Piękne stroje, malownicze dwory i strach przed przyszłością będą nam towarzyszyły w jej najnowszej książce.

"Kwiatowy wzór" to trzeci tom Sagi Dworskiej, który kontynuuje losy poznanych wcześniej bohaterów. Zachęcam zatem do czytania wraz z chronologią i dogłębnego poznania losów Dominika, który przeszedł naprawdę długą drogę, by znaleźć się właśnie w tym miejscu. Autorka snuje swoją opowieść z wprawą bajarza i nie szczędzi czytelnikowi konkretnych opisów, aby ten w pełni potrafił odnaleźć się w rozgrywanych wydarzeniach i mógł zrozumieć motywy jakimi kierowali się bohaterowie. Przenosimy się bowiem na dziewiętnastowieczny dwór i tam czytamy o zwykłych ludzkich pragnieniach, które nie zawsze mogą się ziścić. Trzymamy jednak kciuki za powodzenie misji, bo przecież każdy z nas zasługuje na szczęście.

Dominik, główny bohater powieści, przeszedł w życiu niemało. Uciekając z rodzinnej posiadłości zostawił wszystko co kochał i stracił rodzinę, na której mu zależało. Dziś jednak wydaje się szczęśliwy, ponieważ udało mu się ułożyć życie na nowo. Jednak przeszłość zapukała do jego drzwi w najmniej spodziewanym momencie. Uzurpator, który podstępem przejął jego rodową posiadłość dziś wydaje się zbyt pewny siebie i ponownie wprowadza na pierwszy plan intrygę, która ma zaszkodzić jego wrogowi. Nie spodziewa się, że Dominik ma wystarczająco dużo siły, by zacząć walczyć o swoje.

Jestem ogromną fanką powieści obyczajowych, które odwołują się do motywu sagi rodzinnej, więc seria Krystyny Mirek w pełni mnie oczarowała. Została nie tylko dobrze napisana, ale i przemyślana, ponieważ skoncentrowana była wokół losów jednej rodziny a jednak w umiejętny sposób rozlewała się na większą część tła. Dzięki temu nie skupialiśmy się na kameralnym gronie i minimalistycznym przekazie a czuliśmy się otoczeni przepychem i bogactwem wielkich dworów w konfrontacji z prostym życiem, do którego uciekł bohater. Autorka bawiła się kontrastem, żonglowała emocjami i doprawiła swoje postacie charyzmatycznymi cechami, więc strony jej powieści praktycznie przerzucały się same zachwycając mnie na każdym kroku otrzymanymi wydarzeniami.

"Kwiatowy wzór" to lektura, która w piękny sposób pokazuje, że zmienia się otoczenie i zmieniają się czasy, ale ludzkie pragnienia pozostają takie same. Wraz z bohaterami doświadczamy miłości, wzlotów i upadków a także walki o swoje miejsce w świecie, ponieważ każdy zasługuje na to samo. Uczucia rodzą się na naszych oczach a popełnione błędy pozwalają wyciągnąć konkretne wnioski. Jeśli zatem szukacie sagi rodzinnej, która pozwoli Wam przenieść się w czasie, wyobrazić piękne stroje i zwiedzać szlacheckie dworki - lepiej nie mogliście trafić.

wtorek, 30 stycznia 2024

"Far Far Away" Anna Szafrańska

"Far Far Away" Anna Szafrańska, Wyd. Zwierciadło, Str. 224
 

Wszystko zaczęło się od skradzionego pocałunku.

Anna Szafrańska otwiera przed nami drzwi do romantycznego świata. W charakterystycznym dla siebie stylu opisuje międzyludzkie relacje z mocnym naciskiem na realność świata przedstawionego.

To trzecia część z serii Fairy Tales, którą polecam czytać z zachowaniem chronologii. Chociaż każda część opowiada o innej przygodzie to mimo wszystko książki łączą pewne niuanse nadające serii kompletnej całości. W dodatku autorka pochwalić może się bardzo umiejętnym prowadzeniem fabuły dzięki czemu otrzymujemy historię dopracowaną a także zmuszającą nas do czytania między wierszami, więc warto być w tym wszystkim od samego początku. Szafrańska dysponuje plastycznym piórem i umiejętnością do przedstawiania konkretnych emocji, więc czytelnik od samego początku czuję się zaangażowany w fabułę oraz na pewno nie pozostaje obojętny na to co dzieje się w życiu bohaterów.

Czytamy o miłości, która nie powinna mieć miejsca. Wszystko zaczęło się od jednego pocałunku a dalej było tylko gorzej. Pola była przekonana, że trafiła w końcu na wielkie uczucie a jednak obiekt jej westchnień niczego nie pamiętał. Jak się jednak okazało obie ze stron były w błędzie, ale o tym przekonali się dopiero po upływie kilku lat. Ona odnosiła zawodowe sukcesy, on nie mógł zapomnieć dziewczyny w której się zakochał, ale splot niefortunnych zdarzeń uniemożliwił mu wyjawienie swoich uczuć. Dziś na nowo próbują odbudować swoją relację, ale czy jest jeszcze dla nich jakaś nadzieja?

Autorka prowadzi fabułę na bazie powieści obyczajowej a wątek romantyczny jest jedynie tłem. Czytamy o ludziach przypominających nas samych, którzy podejmują własne decyzje i wyciągają z nich ewentualne wnioski. Miłość okazała się spoiwem łączącym przeszłość z teraźniejszością, ale w międzyczasie zdążyła mocno namieszać w życiu bohaterów i spisała ich życie na pewnego rodzaju porażkę, ponieważ przez okres kilku lat żyli w błędzie oraz ze złamanym sercem. To jednak dowodzi jak dobrze autorka radzi sobie z podjętym tematem, ponieważ wszystko jest tutaj szczere, realne, bardzo emocjonalne oraz poprowadzone w sposób odzwierciedlający prozę życia. Bez zbędnych słodkich wtrąceń.

"Far Far Away" to lektura utrzymana na poziomie swoich poprzedniczek. Mocno angażująca, silnie uczuciowa a także w pełni świadoma. Styl autorki oraz plastyczność przekazu pozwalają czytelnikowi oderwać się od codziennych obowiązków i wkroczyć do świata bohaterów, którzy małymi krokami pokazują czytelnikowi, że szczęśliwe zakończenie możliwe jest dla każdego, ale jednak tylko od nas samych zależy czy zdecydujemy się o nie zawalczyć. Przyjemna dla serca i rozumu lektura, którą zdecydowanie Wam polecam.

niedziela, 28 stycznia 2024

"Mrok" Katarzyna Wolwowicz

"Mrok" Katarzyna Wolwowicz, Wyd. Zwierciadło, Str. 300

 

Czy Olga Balicka będzie w stanie odzyskać utracone przed wyjazdem dobre imię?

Wiele dobrego słyszałam o twórczości Katarzyny Wolwowicz, ale dopiero niedawno mogłam przekonać się na własnej skórze skąd te wszystkie słowa zachwytu. Sięgnęłam wówczas po "Mrok" i wszystko stało się jasne.

Niewielu jest polskich autorów, którzy tak dobrze radzą sobie z kryminalną tematyką jak Wolwowicz. Zaskoczyły mnie płynne przejścia między wątkami, odpowiednio dobrana psychologiczna sylwetka postaci a także wszechobecny mrok związany z ludzkim okrucieństwem. Autorka snuje opowieść pełną ukrytych znaczeń i porywa nas w sam środek zaskakującej fabuły. 

Olga Balicka oraz Kornel Murecki są spoiwami łączącymi wszystkie tomy w serii, ale równie dobrze możecie czytać o ich przygodach bez konieczności zachowania chronologii. Ominą Was jedynie wzmianki o prywatnym życiu prowadzących śledztwo, ponieważ za każdym razem czytamy o innej zagadce. Aktualnie akcja rozegra się na dwóch płaszczyznach, gdy w Albanii zniknie bez śladu polskie małżeństwo a w naszym kraju seryjny dusiciel zagra na nosie grupie dochodzeniowo-śledczej. Tysiące kilometrów okażą się żadną barierą, gdy dwie sprawy połączą się w całość. 

Tak naprawdę należy napisać jedno - ależ to było dobre! Dynamiczna akcja, przemyślane fabularne intrygi oraz nieszablonowe kreacje postaci osób zamieszanych w śledztwo przełożą się na porcje intensywnych emocji. Oto zabawa i moc wyzwań dla każdego czytelnika oczekującego od gatunku czegoś więcej niż przyjemnego zabicia czasu. W tle czytamy o współczesnych problemach, wyzwaniach społecznych a także ludzkich słabościach, które nierzadko prowadzą do tragedii.

W poszukiwaniu lektury idealnej na popołudniowy relaks warto sięgnąć po "Mrok" i zatracić się we wszystkim co nam oferuje. Intensywne wrażenia oraz w pełni przemyślana treść prowadzą nas w stronę rozwiązania zagadki z poczuciem dobrze zainwestowanego czasu. Jako fanka dobry kryminałów – polecam. Wszystkie tomy serii trzymają wysoki poziom, więc z nadzieją wypatruję dalszych przygód bohaterów.

środa, 24 stycznia 2024

"Medea z Wyspy Wisielców" Mag­da­ Knedler

"Medea z Wyspy Wisielców" Mag­da­ Knedler, Wyd. Zwierciadło, Str. 272

 

Trudne wybory, walka o przetrwanie i poszukiwanie miłości w skomplikowanej atmosferze Dolnego Śląska na początku XX wieku.

Każda powieść Magdy Knedler ma w sobie coś wyjątkowego. Autorka potrafi snuć przejmujące i szczere historie mocno zapadające w pamięć, czego idealnym przykładem jest właśnie "Medea z Wyspy Wisielców"

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji poznać twórczości autorki – koniecznie polecam nadrobić zaległości. Możecie rozpocząć swoją przygodę od jej najnowszego dzieła, w którym Knedler podejmuje wiele ważnych wątków, pisząc o błędnej ludzkiej analizie, zamkniętych na świat i otoczenia poglądach opartej na cechach powieści obyczajowej. Odpowiednio dobrany klimat a także spora dawka emocji łączą się z greckim mitem o Medei opowiedzianym na nowo – w luźnej, ale jakże wartościowej interpretacji.

Przenosimy się w czasie ponieważ akcja powieści rozgrywa się na XX wiecznym Dolnym Śląsku. Na pierwszym planie pojawia się Mada, której życie nigdy nie było usłane różami. Ucieczką od wszelkich trudów miała być propozycja zamożnego Andreasa Schwietzaa. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Wyspa oddaliła Madę od świata, przybliżając natomiast do nieuchronnej tragedii.

Muszę przyznać, że autorka w ciekawy sposób poradziła sobie z nową wariacją greckiego mitu. Zbudowałam mroczny, duszny klimat a następnie wprowadziła na scenę intrygujące postacie, których osobowość warto rozłożyć na czynniki pierwsze. Chora fascynacja oraz niezdrowa zazdrość konkurują o uwagę czytelnika z innymi uczuciami, które nieśmiało próbują przebić się na pierwszy plan. Z zapartym tchem przerzucamy więc kolejne strony, by jak najszybciej dowiedzieć się co wydarzyło się dalej. Mimo niewielkiej objętości fabuła wydaje się w pełni kompletna i świadoma poruszanych wartości, otwarcie mówiąca o ludzkich ograniczeniach, nadszarpniętym poczuciu bezpieczeństwa czy wielkiej odwadze w obliczu nieuchronnej tragedii.

"Medea z Wyspy Wisielców" opowiada o manipulacji, nierównościach społecznych a także walce z własnymi słabościami. Udowadnia ponadczasowy wydźwięk greckiego mitu i jednocześnie broni się własną indywidualnością, ponieważ to pomysłowa lektura pełna ukrytych znaczeń. Kameralny klimat oddaje miejsce na pierwszym planie ocenie międzyludzkich relacji z emocjami tak skrajnymi, że to wręcz niemożliwe .Historia przejmująca, przerażająca i inna niż wszystkie.

poniedziałek, 31 lipca 2023

"Dama do towarzystwa" Katarzyna Droga

"Dama do towarzystwa" Katarzyna Droga, Wyd. Zwierciadło, Str. 312


Opowieść inspirowana prawdziwą historią rodziny Lutosławskich.


Niedługo trzeba mnie zachęcać do lektury opartej na prawdziwych wydarzeniach. Uwielbiam ten nietuzinkowy klimat, poczucie oddechu przeszłości a także subtelną możliwość poznania nowych faktów. Katarzyna Droga zabiera nas właśnie w taką podróż ku sfabularyzowanej historii, by ciekawić czytelnika i oferować mu coś więcej niż zwykłą przygodę.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Drogi, ale jeśli każda jej książka prezentuje się na równie wysokim poziomie - muszę koniecznie nadrobić zaległości! Dla każdego autora sporym wyzwaniem jest pisanie o historii w sposób interesujący, ciekawy i emocjonalny a tu udało się to osiągnąć już na samym wstępie, ponieważ szczera i otwarta kreacja bohaterów przyciąga uwagę a opisy miejsc czy sytuacji pobudzają naszą wyobraźnię.

Przenosimy się do schyłku XIX wieku. Konstancja Korczycowa obejmuje rolę damy do towarzystwa Pauliny Lutosławskiej, właścicielki dworu w Drozdowie. Nie spodziewa się, że to będzie dla niej droga ku nowemu. Dojrzałe i pewne swego kobiety pokazują Konstancji jak walczyć o swoje mimo panujących zasad charakterystycznych dla epoki. Dwór nad Narwią wydaje się innym światem, lepszym dla płci pięknej, która tutaj może się spełniaj i rozwijać pasje. Tylko czy taka sielanka może trwać wiecznie? Czy uda im się utrzymać wypracowany status i zarazić radością wobec życia także Konstancję?

To bardzo pasjonująca powieść, dedykowana kobietom i pisana o kobietach. Uczy jak walczyć o swoje, zbliża portrety psychologiczne różnych bohaterek, aby każda z nas znalazła w książce swój wzór do naśladowania i udowadnia, że żadne ciężkie czasy nie są w stanie złamać naszej woli. Jednocześnie mężczyźni również mają w tej historii coś do powiedzenia, nie są jedynie tłem, ale podporą dla tych, którym ciężko się wybić. Muszę przyznać, że pomysł na fabułę był banalny w swojej prostocie a wykorzystany potencjał zrobił tu swoje, zdecydowanie.

"Dama do towarzystwa" to pasjonująca opowieść rozgrywana na ponad trzystu stronach. Historia wielkich namiętności, prawdziwych miłości a także małżeństw z rozsądku. To głos kobiet, siła mężczyzn a także potęga historii, którą warto znać i o której warto pamiętać. W morzu podobnych do siebie książek propozycja od Katarzyny Drogi kusi swoją emocjonalnością. 

sobota, 29 lipca 2023

"Happy Ever After" Anna Szafrańska

"Happy Ever After" Anna Szafrańska, Wyd. Zwierciadło, Str. 224


Zwykle bajki kończą się szczęśliwie. Ale w prawdziwym życiu trzeba zawalczyć o happy everafter.


Anna Szafrańska stworzyła nieszablonową historię, w której każdy bohater otrzymał konkretną rolę. Miłość okazała się tutaj nie tyle wyznacznikiem szczęścia co pasmem niepowodzeń z którym wszyscy musieli dość na swój sposób do ładu. I właśnie to nadało bieg historii - proza życia, która potrafi być bardzo przewrotna.

Drugi tom przygód Majki i Kajetana okazał się ścisłą kontynuacją wcześniejszych wydarzeń, więc bez zachowania chronologii ani rusz. Jednak jeśli lubicie dobrze napisane powieści obyczajowe z mocnym naciskiem na prawdziwe życie oraz miłością bardziej skomplikowaną niż wydaje się to na pierwszy rzut oka, zapewniam, że lektura miło Was zaskoczy. Anna Szafrańska poprowadziła całość w bardzo emocjonalny sposób, zbliżyła czytelników do losów swoich postaci i pozwoliła abyśmy sami spróbowali postawić się na ich miejscu.

Majka i Kajetan nie mieli łatwego startu. Dostali silną lekcję zaufania, które na szczęście tylko ich ku sobie zbliżyło. Niestety nie każdy życzy im szczęścia, więc wciąż pozostają na ich drodze ludzie, którzy zrobią wszystko, by ich skłócić. Musieli radzić sobie z iluzją pozorów i budować swój związek tylko na bazie tego co sami czują, odsuwając się od podszeptów i mądrych rad. A świat celebrytów, pozorów i targowisko próżności, czyli otoczenie Kajetana, wcale im tego wszystkiego nie ułatwiało. 

Fabuła bardzo ładnie pokazuje skrajności naszego świata. Z jednej stronie obserwujemy uczucie, które rozwija się w swoim tempie i rokuje na wyjątkowy związek, z drugiej widzimy okrucieństwo świata, zawiść i ludzką bezczelność, które zrobią wszystko, by rozbić to co dobre. W tle przewija się wiele ponadczasowych lekcji, mądrości a nawet subtelnych rad, ale nie w sposób nachalny a bardziej zmuszający do czytania między wierszami, czyli czeka na nas nie tylko wielowymiarowa kreacja bohaterów, ale i fabuła składająca się z licznych warstw.

"Happy Ever After" to lepsze zakończenie przygód bohaterów niż mogłabym przypuszczać. Powieść napisana z pomysłem, dużym odniesieniem do tego co otacza nas na co dzień a także jakże potrzebnym zabarwieniem szczęśliwego zakończenia, do którego przecież każdy z nas dąży na swój sposób. Anna Szafrańska zbudowała historię z przesłaniem jednocześnie składając na nasze dłonie piękny romantyczny obraz pozbawiony lukrowej otoczki.

środa, 26 lipca 2023

"Bittersweet" K.A. Figaro

"Bittersweet" K.A. Figaro, Wyd. Zwierciadło, Str. 272


Słodko-gorzki smak namiętności.


Pamiętacie przygody Gai, Kostka i Mikołaja z książki "Pieprz i sól"? K.A. Figaro powraca z kontynuacją losów swoich bohaterów, którzy przeżywają wzloty i upadki. Warto zachować chronologię czytania, aby dobrze rozeznać się w sytuacji, ale przyznaję, że na upartego sam drugi tom również zapewni świadomą rozrywkę.

Autorka zabiera nas do codziennego świata przesympatycznych postaci, które walczą o swoje lepsze jutro, szukają własnego miejsca i robią wszystko, aby po prostu móc czerpać radość z każdego dnia. Inspirują czytelnika do wewnętrznych zmian, ale jednocześnie oferują również porzucenie na moment własnych przekonań, by zmierzyć się z trudnym tematem miłości. Główna bohaterka postawiona na rozdrożu będzie musiała się opowiedzieć po jednej ze stron a jak wiadomo miłosne trójkąty zawsze przyprawiają o zawrót głowy.

Trudno jednoznacznie ocenić bohaterów, ponieważ ich sylwetki i zachowania są bardzo złożone. Gaja zaufała mężczyźnie, który ją zdradził, wiedziała więc, że musi zerwać z nim kontakt a jednak nie mogła. Zaufanie, mimo że podważone, oraz głębokie emocje zapisane w sercu mocno namieszały w głowie kobiety. Nawet ponowne spotkanie Mikołaja, który wydawało się, że działa na nią kojąco, nie dało jednoznacznych efektów. Czy Gaja zatem zdoła zapomnieć o przeszłości, porzucić teraźniejszość i myśleć o perspektywie lepszej przyszłości?

Plusem fabuły jest trójka postaci o skrajnych charakterach. Każdego warto poznać bliżej, przyjrzeć się jego historii i podebatować nad podejmowanymi decyzjami, ponieważ trudno w tym wszystkim znaleźć punkt równowagi. Gaja, szanowana kobieta na wysokim stanowisku, mierzy się z uczuciem do dwóch różnych mężczyzn: bogatego klienta firmy a także cenionego lekarza. Czytelnik szybko opowiada się po jeden ze strony, wybierając według własnego upodobania, ale przyznaję, że mnie osobiście wybór bohaterki zaskoczył w finale. W tej książce poruszanych jest wiele kwestii moralnych, czytamy o tym co wypada a czego nie, o przekraczaniu barier, dobrego smaku a także o wybaczaniu i granicy drugich szans a wszystko to otoczone skrajnymi, niełatwymi emocjami, które często wpływają na nasz racjonalny osąd.

"Bittersweet" to ciekawe spojrzenie na połączenie dwójki osób, emocjonalne zaangażowanie a także brak świadomości kiedy nadszedł czas, by odpuścić. Nie musiałam znać wcześniejszych losów bohaterów, żeby odnaleźć się w powieści a sama fabuła dała mi sporo do myślenia. To bardzo dobra propozycja na leniwe popołudnie, która angażuje, skupia uwagę i nie pozostawia obojętnym.

wtorek, 25 lipca 2023

"Wyśniony koncert" Anna Bałenkowska

"Wyśniony koncert" Anna Bałenkowska, Wyd. Zwierciadło, Str. 352


Młody, niespełniony kompozytor po serii porażek i upokorzeń podejmuje dramatyczną decyzję.


Sięgając po powieść Anny Bałenkowskiej nie do końca wiedziałam co na mnie czeka. Nastawiłam się na spokojną powieść obyczajową a jednak zmierzyłam się z intrygującym tematem okraszonym solidną porcją emocji. I tak jedna godzina poświęcona na czytanie zmieniła się w dobrze spędzone popołudnie.

Autorka zabiera nas w pasjonującą podróż. Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje a w tym przypadku nawet wykracza poza schemat, ponieważ łączy wyznawców danego gatunku: każdy w tej książce znajdzie coś dla siebie, każdy skupi się na wybranym aspekcie, ponieważ motywów jest kilka a wszystkie dopracowane, oparte na prawdziwym życiu i możliwe do osadzenia w naszym otoczeniu. Plastyczny styl autorki, tendencja do małej ilości opisów i dynamicznych dialogów przełożyła się na całokształt i tym sposobem książkę warto pochwalić.

Przeszłość łączy się z teraźniejszością, gdy dobrze rokujący, znany na całym świecie dyrygent dostaje zagadkową przesyłkę z rękopisem partytury sprzed kilkudziesięciu lat. W innym miejscu niespełniony kompozytor budzi się z długiego snu za sprawą pewnej skrzypaczki. Na pierwszy rzut oka nie łączy ich nic a jednak z czasem okazuje się, że łączy ich wszystko. Mnóstwo pytań pozostawionych początkowo bez odpowiedzi, podążanie po nitce do kłębka a także walka o lepsze, wartościowsze życie pokazują czytelnikowi, że zawsze warto być otwartym na nowe i nieznane. 

Kraków, Rzym, Londyn, Walencja, Barcelona otwierają przed nami swoje ramiona, aby w subtelnym motywie drogi zakreślić koło. Razem z bohaterami będziemy poznawać nowe miejsca, chłonąć widoki, poruszać się nieznanymi uliczkami i czerpać pasję z życia równą tej jaka płynie z dźwięków muzyki. To nieszablonowa historia, pełna ukrytych znaczeń, która zmusza nas do czytania między wierszami, doszukiwania się prawdy, wyciągania wniosków a także dwutorowo śledzić jak świat nie zawsze zmienia prezentowane wartości. 

"Wyśniony koncert" zaskoczy wielu czytelników. Na pierwszy rzut oka wydaje się typową, niepozorną lekturą do poczytania w leniwy dzień a jednak już pierwsze strony zapewniają nas o niezwykłości tego dzieła. Szukamy sensu w swoim życiu oraz w życiu postaci, kluczymy labiryntami niedomówień, odkrywamy tajemnice i cieszymy się w pełni wykorzystanym potencjałem, który zmienił coś prostego w jakże skomplikowaną, ale i sensowną prozę.