Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Nowe Strony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Nowe Strony. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 czerwca 2024

"Drwiąc z przeznaczenia" Amelia Hutchins

 
"Drwiąc z przeznaczenia" Amelia Hutchins, Tyt. oryg. Taunting Destiny, Wyd. Nowe Strony, Str. 553

 

Drugi tom erotycznej serii dark fantasy!

Myślicie, że niebezpiecznie już było? To dopiero początek! Amelia Hutchins powraca z kontynuacją serii Kroniki fae i potęguje wrażenia. 

Pierwszy tom wywarł na mnie spore wrażenie, ale po lekturze drugiej części wiem, że był jedynie wstępem do przygód jakie czekały główną bohaterkę. Autorka nie osiadając na laurach pociągnęła wcześniej podjęte wątki, dodała nowe motywy, postawiła na naszej drodze wielowymiarowych bohaterów i otoczyła to wszystko intensywnym klimatem budując spójną całość. Dynamiczna akcja skupia się na kilku wydarzeniach jednocześnie, przeplatając zagadki i sekrety z wątkiem wystawionej na próbę miłości. Nie ma więc miejsca na nudę, gdy akcja angażuje naszą wyobraźnię. 

To historia dedykowana wyłącznie dorosłym czytelnikom. Gęsty mrok, namiętność i sceny tylko dla dorosłych. Wpływa to na odbiór lektury, która szybko nawiązuje interakcję z czytelnikiem a także koncentruje naszą uwagę na losach bohaterów, którzy niczym dzieci we mgle nie potrafią odnaleźć się w nowej sytuacji. Nie zawsze ich wybory pokrywały się z logikom, ale autorka przekuła to na zaletę, płynnie kształtując charaktery postaci zależnie od nabytych doświadczeń. Świat przedstawiony otrzymał kilka dodatkowych szczegółów a wisienką na torcie okazały się fabularne twisty połączone z z silnym motywem dark erotyk. 

Synthia oraz Adam przeszli długą drogę, by znaleźć się w tym miejscu, ale przed nimi wciąż jeszcze wiele wyzwań. Wkrótce przejdą przemianę i dowiedzą się jakimiś istotami są naprawdę. Ktoś morduje fae a Synthia czuje się bezradna. Wydaje się, że wszyscy jej najbliżsi dopuścili się zdrady a ufać może tylko temu, kto jeszcze do niedawna niegodny był jej uwagi. Czy uda jej się na czas podjąć odpowiednie decyzje, by ocalić oba światy?

"Drwiąc z przeznaczenia" to mroczny dark erotyk osadzone w świecie fantasty. Dzieje się w nim dużo a autorka nie szczędzi nam pikantnych opisów. Losy bohaterów stoją pod znakiem zapytania, gdy niebezpieczeństwo otula ich z każdej strony a wyobraźnia czytelnika pełna jest doprecyzowanych scen. To opowieść idealna do odreagowania po ciężkim dniu, która angażuje nasz umysł i na kilka godzin porywa do nowego świata

poniedziałek, 2 października 2023

"Mroczny książę fae" Amelia Hutchins

"Mroczny książę fae" Amelia Hutchins, Tyt. oryg. Fighting Destiny, Wyd. Nowe Strony, Str. 487


Kim naprawdę jest Syn? Czy możliwe, że też należy do świata fae – istot, których tak nienawidzi?


Lubię, gdy autorzy eksperymentują z gatunkami i wprowadzają na scenę nieszablonowe połączenia. To wpływa na wyobraźnię, zachęca do lektury i pozwala mocniej zaangażować się w treść, ponieważ nie wiemy czego możemy się spodziewać. Amelia Hutchins zabiera nas w podróż przez fantastyczne światy i sięga po romantyczne chwile dopełniające wydarzenia. Łączymy więc przygodę z mocnym erotyzmem, doszukując się ukrytych znaczeń oraz bawiąc się lepiej niż dobrze.

Książka dedykowana jest czytelnikom w starszym wieku, ponieważ zawiera treści, które balansują na granicy. Na początku sama niekoniecznie byłam przekonana do aż tak intensywnych wrażeń, ale przyznaję, że ostatecznie autorka ładnie ubrała je w słowa i pokazała mroczny świat istot fae, w którym tak naprawdę wszystko mogło się wydarzyć. Przygotujcie się więc na intensywną fabułę, która rozłożona na niemal pięciuset stronach, barwi wyobraźnię i zaskakuje pomysłowością. 

Fabuła jest w pewien sposób schematyczna, ale nie rzuca się to mocno w oczy. Zauważyłam po prostu nawiązania do kilku znanych mi powieści, ale Hutchins wybrnęła z tego po swojemu i warto to pochwalić. Opowiada historię Synthii, która trafiła pod opiekę Gildii, gdy będąc dzieckiem jej rodzice padli ofiarą fae. Dziś uczy się jak odróżniać dobro od zła, i jak walczyć z istotami, które próbują zaburzyć równowagę. Podejmuje się także szaleńczej misji stając do konfrontacji z Mrocznym Księciem fae, nie wiedząc, że jego emocjonalne tortury będą miały odmienny skutek.

Dwójka bohaterów staje po przeciwnych stronach barykady. Posypią się iskry a emocje dojdą do wrzenia, ponieważ przepychanki słowne będą najmniejszym zmartwieniem. Postacie nie będą chciały odpuścić, do samego końca zawalczą o swoje, nawet jeśli przyciąganie między nimi zamieni się w zabójczy magnetyzm. I właśnie to napędzało całą akcję, nie wojna w tle, nie fae, które sieją postrach a udowodnienie swojej racji oraz manipulacja sięgająca najwyższego poziomu. Intensywność wrażeń zapewniają więc uczucia i czyny bohaterów, które z czasem łączą się w spójną całość.

To ciekawe wprowadzenie do serii oraz obietnica jeszcze lepszego rozwinięcia akcji. Przyznaję jednak, że podczas czytania "Mrocznego księcia fae" bardzo dobrze się bawiłam. Nie spodziewałam się takiego zaangażowania ze strony autorki i chociaż książka należy raczej do tych lekkich, idealnych na leniwe popołudnie to napływ emocji zdecydowanie odegrał tutaj kluczową rolę. Nie bójcie się więc gatunkowego pomieszania i razem ze swoją romantyczną duszą wkroczcie do świata, w którym wszystko może się wydarzyć. 

czwartek, 7 lipca 2022

"A Vow So Bold and Deadly" Brigid Kemmerer

"A Vow So Bold and Deadly" Brigid Kemmerer, Tyt. oryg. A Vow So Bold and Deadly, Wyd. Nowe Strony, Str. 416


Trzeci tom niesamowitej serii fantasy The Cursebreakers.


Wielu z nas, z zapartym tchem wyczekiwało finałowego tomu ekscytującej serii Brigid Kemmerer. Trochę przyszło nam poczekać na ostateczne rozwiązanie, ale autorka z nawiązką wypełniła pustkę. Okazało się bowiem, że trzeci tom po brzegi wypełniony jest tętniącą akcją, cudownymi bohaterami a także rozwiązaniami, których nikt się nie spodziewał.

Wszystkie trzy tomy łączą się w spójną całość, więc warunkiem jest zachowanie chronologii, ale jeśli jesteście fanami rozległych światów fantasy, w których emocje i przygoda odgrywają kluczową rolę - to historia idealna dla Was. Jestem jednak pewna, że nawet miłośnicy innych gatunku literackich odnajdą w tej opowieści coś dla siebie, ponieważ autorka bawi się emocjami, kreuje charyzmatycznych bohaterów, w których możemy dostrzec swoje podobieństwo i odwołuje się do wartości towarzyszących nam w codziennym życiu. Każda część, łącznie z finałem, okazała się w pełni dopracowana oraz świadoma a plastyczny styl autorki dopełnił dzieła.

Ostateczna bitwa zbliża się wielkimi krokami. Powracają wrogowie, królestwa stają naprzeciw siebie. Emberfall skłócony ze sobą przestaje być spokojnym miejscem, ponieważ mieszkańcy sami już nie wiedzą po której ze stron się opowiedzieć. Nie zawsze łatwo jest uwierzyć na słowo, potrzebne są również czyny. Rhen załamuje ręce i odwraca się nawet od Harper, ale przecież to w niej tkwi najwięcej determinacji, która i teraz daje o sobie znać. Dziewczyna się nie poddaje i walczy za dwóch, by zjednoczyć ludzi, by wyzwolić królestwa. Ale czy to wystarczy w świecie, w którym rządy okazują się tak trudne?

Wielowymiarowa akcja składająca się z licznych motywów prowadzi nas przez trudy władzy, zaskakujących wyborów czy nieodwracalnych decyzji. Wraz z bohaterami próbujemy zmienić świat, ale to nie zawsze jest takie proste jak się wydaje. W morzu niebezpieczeństwa, zaskoczeń oraz wszechobecnych intryg Harper będzie walczyć o swoją miłość, Rhen będzie poszukiwał swoje wewnętrznego zrozumienia, Grey nie cofnie się przed niczym a Mia zrozumie, że władanie królestwem inaczej niż jej matka to bajka, która niekoniecznie zostanie spełniona. Polubiłam tych bohaterów na przestrzeni wszystkich trzech tomów i ogromnie im kibicowałam, ale przyznaję, że przedzierając się przez gęsto emocje i wszechobecny chaos wywołany napięciem pomiędzy królestwami wciąż budził moje wątpliwości czy wszystko ułoży się tak jakbym sobie tego życzyła.

"A Vow So Bold and Deadly" to bardzo dobre, trzymające wysoki poziom zakończenie serii. Trudno było mi rozstać się z bohaterami, trudno było zakończyć ten rozdział literackiej przygody, ale jestem pewna, że jeszcze kiedyś odświeżę sobie lekturę. To wielka przygoda, nieoczekiwane zwroty akcji oraz wyjątkowa kreacja bohaterów, która pozostaje z nami na długo po zamknięciu ostatniej strony. Jeśli więc szukacie lektury innej niż wszystkie, wciągającej i skłaniającej do myślenia - polecam!

wtorek, 5 kwietnia 2022

"Wybawcy gwiazd" Hafsah Faizal

 "Wybawcy gwiazd" Hafsah Faizal, Tyt. oryg. We Free the Stars, Wyd. Nowe Strony, Str. 637


Mistrzowskie zakończenie dylogii „Sands of Arawiya”.


Długo przyszło nam czekać na finał serii od Hafsah Faizal, ale oczekiwanie zostało wynagrodzone rewelacyjnie dopracowanym drugim tomem. O ile w pierwszej części mnóstwo było przygód, wrażeń oraz niebezpieczeństw czyhających na bohaterów, o tyle ciąg dalszy to wszystko potęguje wciągając czytelnika w sam środek angażującej fabuły.

Historia przede wszystkim otula czytelnika wyjątkowym klimatem. To magiczna, dosłownie i w przenośni opowieść o walce z własnymi słabościami, podążaniu do celu, przyjaźni oraz miłości w obliczu jednego z największych wyzwań. W tej historii wydarzyć może się wszystko i nie mam na myśli jedynie fabuły, ponieważ emocje piętrzą się z każdą kolejno przerzuconą stroną a malownicze opisy miejsc oraz towarzyszące nam magiczne działania pięknie dopełniają dzieła.

Poznajemy dalsze losy bohaterów, ale aby w pełni odnaleźć się w rozgrywanych wydarzeniach odsyłam Was do części pierwszej. Znajomość wcześniejszych wydarzeń jest wręcz obowiązkowe, ponieważ autorka snuje utkaną z intryg całość połączoną w przyczynowo-skutkowy motyw. Jedno wynika z drugiego, bohaterowie ponoszą konsekwencję swoich czynów i może nie zawsze uczą się na błędach, ale przechodzą ogromną zmianę od poznania ich po ekscytujący finał co uważam za największą zaletę tej dylogii.

Świat przedstawiony jest bardzo mocno i szczegółowo dopracowany. Potrzeba czasu, żeby w tym wszystkim się odnaleźć nawet w przypadku kontynuacji. Cieszę się, że przy wstępnych rozdziałach autorka dorzuciła subtelne przypomnienia wcześniejszych wydarzeń, bo łatwiej było mi odświeżyć pamięć i poukładać sobie wszystko w głowie. W tym świecie panują konkretne zasady, bohaterowie mają świadome misje do wypełnienia a trudne imiona, cele oraz zasady społeczne czasami były mocnym przeciwnikiem. Uważam to jednak za plus, ponieważ lektura zyskuje dzięki temu na wiarygodności a przed czytelnikiem pyszni się dopracowany obraz rozległych krain po której z dumą kroczą w pełni świadomi, wielowymiarowi bohaterowie.

Długie oczekiwanie zostało wynagrodzone cudownym finałem. "Wybawcy gwiazd" to płomienny romans, który spotyka na swojej drodze liczne przeciwności a także walka o lepsze jutro, która być może będzie wymagała ofiary. Hafsah Faizal niczym bajarz snuje powolną, bardzo klimatyczną oraz bogatą w emocje historię, która trzyma czytelnika w swoich objęciach i rozgrzewa jego serce. Magia, walka o przetrwanie, miłość - oto lektura, która na pewno Was nie zawiedzie.