"Lalka. Wydanie warszawskie ilustrowane" Bolesław Prus, Wyd. MG, Str. 900
"Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość."
Podzielona na trzydzieści osiem rozdziałów, z trzecioosobowym narratorem i wielowarstwową fabułą - "Lalka" Bolesława Prusa w najnowszym, odświeżonym wydaniu, wzbogaconym o pobudzające wyobraźnię ilustracje.
Stanisław Wokulski, główny bohater lektury, to człowiek o dwóch
obliczach - z jednej strony mocno stąpający po ziemi racjonalista, z
drugiej wielki romantyk. Wokulski zna swoje miejsce w świecie i usilnie
stara się przełamać granice warstw społecznych, które nie pozwalają mu
na własny rozwój. Jest też inna bariera - miłosna. Na drodze
Stanisława staje Izabela Łęcka, piękna panna z dobrego domu, która
walczy z własnymi uczuciami, nieustannie zamartwiając się zdaniem innych.
I nie boi się igrać z uczuciami Wokulskiego, zwodząc go na każdym
kroku. Nie od dziś wiadomo, że serce i rozum to dwie różne sprawy.
"Lalkę" poznałam w niefortunnym czasie. Moja szkoła preferowała
wolny dobór lektury i zamęczała nas wykopanymi z podziemia książkami. O
połowie z nich słyszałam pierwszy raz w życiu. Nie zrozumcie mnie źle,
czytałam je wszystkie, ale z godnym pożałowania zainteresowaniem. Więc
kiedy na liście pomiędzy tymi wszystkimi absurdalnymi książkami zawitała "Lalka"
byłam pewna, że ktoś kto dobrał lektury trzymał się jednego schematu.
Dlatego zwlekałam z czytaniem do samego końca. A później
czytałam po nocach, bo nie mogłam się oderwać.
Prus zawarł w swojej książce wszystko co możliwe i - zdecydowanie -
jeszcze trochę więcej. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak dogłębną i
kontrastową analizą społeczeństwa. Nie jest to łatwa książka - ani jej
język, ani złożoność fabuły nie przemawiają na korzyść szybkiego
czytania. Wiele wartości, które można wyciągnąć z tej lektury ukryte
jest pomiędzy wierszami. Prus warstwa po warstwie ujawniał zawiłość
ludzkich charakterów, ich nastawienia i oczekiwania oraz nie bał się
podkreślić, że człowiek ma zapędy egoistyczne. Sięgając różnych postaci -
nie bojąc się igrać z granicami społecznymi - powołał do życia na tej
samej płaszczyźnie bogatych i biednych, ambitnych i głupców
na których można zajść wysoko bez własnego wkładu i wielu innych,
wzajemnie ze sobą kontrastujących. Ale nie tylko bohaterowie mają tutaj
swój cel, jest i fabuła, która wiele wnosi. Kiedy czytałam ją pierwszy raz, widziałam tylko arogancką i bezwstydnie wykorzystującą
Wokulskiego pannę Łęcką. Za drugim razem, już trochę starsza, zaczęłam
dostrzegać więcej i więcej rozumieć, ale o tym mam nadzieję, przekonacie się sami, wraz z postaciami wędrując po meandrach ludzkiego umysłu.
Książka Prusa najpierw ukazała się na łamach "Kuriera Codziennego"
budząc wiele sprzecznych emocji. Później stopniowo sięgała znacznie
dalej, do serc wielu czytelników. Z czasem zawitała do księgarń i
polskich domów. Dziś stanowi nieodzowny element wykształcenia wkradając
się do szkół. Moja przygoda z "Lalką" rozpoczęła się od zadanej
lektury a trwa do dziś, niezmiennie ucząc mnie czegoś nowego oraz pozwalając wyciągnąć zaskakujące wnioski. Ponadczasowa, uniwersalna, jedyna w swoim rodzaju.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz