wtorek, 28 października 2014

"Mamy czas na przemyślenia."

Autor: Mary Kubica
Tytuł: Grzeczna dziewczynka
Tytuł oryginału: The Good Girl
Wydawnictwo: Mira
Liczba stron:  364

Wszystko zgrało się w czasie z niebywałą precyzją: podstęp, przemoc aż w końcu porwanie. Mia zawsze była grzeczną, spokojną dziewczynką o nienagannych manierach. Niestety zawsze doskwierała jej również ogromna samotność. Z pozoru doskonale poukładane życia straciło sens, cele się zatraciły a do życia zakradła się nuda i rutyna. Mia zaczęła marzyć o czymś zupełnie nowym, szalonym co odmieni jej życie o sto osiemdziesiąt stopni i zapewni niezapomniane atrakcje. Prosiła życie o nowy, pasjonujący scenariusz. Zapomniała jednak o konsekwencjach swoich marzeń. Została uwięziona na odludzi, z dala od ludzi i życia. Porwana przez mężczyznę, który budzi w niej największe lęki i wydaje się nieprzewidywalny. Żąda okupu za dziewczynę, ale czy zadowoli się otrzymana sumą?

"Posiadanie wyimaginowanego przyjaciela niekoniecznie musi się wiązać z problemem natury psychologicznej [...]"
Uwielbiam, kiedy książka pisana jest z dwóch perspektyw, bo zawsze mogę liczyć na szersze spojrzenie na sprawę. W tym przypadku zostałam mile zaskoczona aż trzema perspektywami i to zupełnie różnymi. Colin, Eve i Gabe opisują swoje spostrzeżenia i wrażenia w postaci pierwszoosobowej narracji, dzięki czemu otrzymałam całościowe spojrzenie nie tylko od podstawowych bohaterów czyli matki Mii i nieznajomego Colina, ale i od detektywa prowadzącego dochodzenie. Nie udało by się to jednak bez dobrze przemyślanej kreacji postaci, które wydają się naprawdę realne i właściwie, wbrew pozorom patrząc na skomplikowaną sytuację, można łatwo się z nimi utożsamić. Pewne jest to, że chce się o nich czytać, ich losy były dla mnie interesujące i starałam się czytać jak najszybciej by w końcu rozwiązać akcję. Niewątpliwie na korzyść przemawiają również psychologiczne portrety bohaterów skrajnie od siebie różnych i cała dawka sprzecznych, paraliżujących emocji.

Bywają różne rodzaje książek. Czasami po kilku stronach zastanawiamy się o co chodzi w danej powieści, dlaczego jest tak a nie inaczej i - pozwólcie, że posłużę się kulinarnym przykładem - z czym to się niby je. Taka dezorientacja literacka wzbudza w czytelniku wyłącznie negatywne uczucia i idzie w parze z wielką nudą. Ale jest również rodzaj książek, bardzo rzadki, gdzie pytanie "co się dzieje?", czy "o co właściwie chodzi?" wzbudza wielkie pozytywne odczucia i tym samym rośnie apetyt na więcej. Niedopowiedzenia nagle smakują inaczej, rośnie nastawienie na coś co musi zakończyć się sukcesem. Taka właśnie jest "Grzeczna dziewczynka" - pełna smacznej dezorientacji i apetytu na znacznie, znacznie więcej. Fabuła nie jest szczególnie skomplikowana, ale nie przeszkadza to w jej delektowaniu. I chociaż odnosi się do zdarzeń, które łączą się ze sobą dopiero po czasie wzbudza nie małe zainteresowanie rozwojem wypadków.

"Wiem, co to znaczy czuć na sobie lekceważące spojrzenia, które przechodzą przez człowieka, jakby były powietrzem. Wiem jak brzmi pogarda w głosie."
Pokładałam wielkie nadzieje w tej książce i wcale się nie zawiodłam. Lektura "Grzecznej dziewczynki" zapewniła mi kilka godzin niesamowitej przygody. Jestem pod wielkim wrażeniem nie tylko kreacji bohaterów, ale i podjętej tematyki powieści. To książka, która wciąga jak narkotyk. Wisienką na tym literackim torcie jest zakończenie, które mnie totalnie zaskoczyło. Niech Was nie zmyli ta subtelna i bardzo klimatyczna okładka, bo wnętrze tej lektury jest jeszcze lepsze!

Ocena: 5/6

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harlequin/Mira.

16 komentarzy:

  1. Brzmi zachęcająco, więc będę pamiętać o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja odrobinę zawiodłam się na tej książce, ale o tym wypomnę podczas mojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, w ogóle nie brałam tej książki pod uwagę, ale po Twojej recenzji zmieniłam zdanie i chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy tej lekturze chyba największą uwagę zwróciłabym na psychologię postaci. To mnie bowiem zawsze intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zakończenie, które zaskakują. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać kiedyś tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam wciągające książki, a także zaskakujące zakończenia :) Ale sama fabuła jakoś mniej mnie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze dobierasz książki idealne dla mnie :D Przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bardzo lubię jak fabuła zostaje przedstawiona z kilku perspektyw. Takie historie lubię, więc na pewno przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też bardzo lubię jak fabuła zostaje przedstawiona z kilku perspektyw. Takie historie lubię, więc na pewno przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oo u mnie właśnie też pojawiła się recenzja tej książki.
    Bardzo mi się podobała!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaintrygowała mnie ta książka, lubię takie powieści dlatego koniecznie muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  13. Przed chwilą na innym blogu też przeczytałam bardzo pochlebną recenzję tej książki, już nawet tytuł umieściłam w "chcę przeczytać" na Lubimy Czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już nie czytam tych Twoich recenzji, bo zbankrutuję ;) Dawno mnie tu nie było i przepraszam za to, ale jakoś mi zniknęłaś z blogrolla...

    OdpowiedzUsuń