środa, 24 lipca 2013

"Zawsze przy mnie stój" Carolyn Jess-Cooke

Autor:
Tytuł: Zawsze przy mnie stój
Tytuł oryginału: The Guardian Angel's Journal 
Wydawnictwo: Otwarte
 Liczba stron: 320 

Kiedyś książki o Aniołach nie wpływały na mnie w najmniejszym stopniu. Tematyka zaświatów i życia po śmierci nigdy mnie nie przekonywała. Anioł w książkach pojawiał się stosunkowo rzadko, przez co malała możliwość naszej konfrontacji. Kiedy w młodzieżowych książkach zaczęła się pojawiać tematyka Anioł kontra Demon, a co za tym idzie dobro kontra zło zaczęłam sięgać po tego typu powieści z czystej ciekawości. Temat szybko się rozprzestrzeniał a ja chciałam pozostać na czasie. Z czasem tematyka dobra i zła stała się moim ulubionym motywem w książce. Jednak dalej nie mogłam się przekonać do książek o samych Aniołach.
Przyznam, że po książkę „Zawsze przy mnie stój” sięgnęłam dzięki pięknej okładce, co nie powinno dziwić. Jej wizualny styl kusi czytelnika i zaprasza do zapoznania się z treścią fabuły. Okładka została perfekcyjnie zaplanowana i pozbawiona zbędnych haseł reklamowych co już jest dużym plusem. Jednak w tym przypadku również fabuła zostaje w niewielkim stopniu zatajona przed czytelnikiem. W większości powieści dzieję się tak, iż skrót wprowadzający do książki zamieszczony na tylnej części okładki zdradza połowę fabuły. W tym przypadku po przeczytaniu wszelkich wstępów dalej nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, przez co fabuła była dla mnie miłym zaskoczeniem.

„Każdy człowiek boryka się w życiu z jedną prawdą, której nigdy w pełni nie pojmie. Musi przerabiać wciąż te same lekcje, popełniać takie same błędy, zanim ich sens dotrze wreszcie do jego świadomości.”

Margot prowadziła życie, które nie mogło szczycić się dobrą renomom. Nieudane małżeństwo, syn kryminalista, alkohol. Nie dokonała niczego,  czego mogłaby być dumna. Jednak teraz to wszystko nie ma już znaczenia. Margot nie żyje. Po śmierci w jednej chwili stoi nad swoim martwym ciałem zdezorientowana, aby w następnej znaleźć się w pozaziemskim świecie. Niestety, Margot nie może pozwolić sobie na życie wśród Aniołów i wieść spokojną pozaziemską egzystencję. Otrzymała zadanie, które musi wypełnić – stała się Aniołem Stróżem Margot, samej siebie. W tym przypadku musi otrzymać nowe imię, więc pod postacią Ruth strzeże Margot od chwili narodzin. Tym samym bohaterka na nowo poznaje swoje życie, jednak tym razem może przyjrzeć się wyborom, które dokonywała. Niestety, nie może już na siebie wpływać, choć bardzo chce. Celem Ruth jest sprawowanie opieki nad Margot, która kiedyś była nią i która popełniła podczas swojego życia wiele niewybaczalnych błędów. Musi strzec się demonów, które niepostrzeżenie towarzyszą ludziom jak Anioły, choć potrafią być subtelniejsze i bardziej wpływowe zarazem. Czy Ruth ocali samą siebie? Czy sprosta postawionemu przed nią zadaniu i nie zawiedzie Boga? 

„Aniołowie Stróże, jak wszyscy dobrze wiemy, tysiące razy zapobiegają naszej śmierci. Obowiązkiem Anioła Stróża jest chronić człowieka przed nieodpowiedzialnymi słowami, złymi uczynkami oraz ich następstwami. To my, aniołowie, dbamy o to, żeby nie było przypadków. Ale zmiany to nasza specjalność. Dokonujemy ich w każdej sekundzie, każdej minucie, każdego dnia.”

Uwielbiam książki, które odbierają mi sen z powiek. Czytając „Zawsze przy mnie stój” nie mogłam się oderwać. Dużym plusem jest fakt, iż główna bohaterka nie jest nastolatką, która nie wie jak postąpić, co zrobić i nie poznajemy jej życia w szkole, wśród przyjaciół i z chłopakiem. Cały ten powtarzający się we współczesnej literaturze motyw w ogóle tu nie występuje. Bohaterka to dorosła kobieta, która potrafi dostrzec konsekwencje swych czynów. Autorka odeszła także od ponadczasowej zasady iż główna bohaterka musi być dobra. Zarówno w swoim ludzkim życiu i tym już po śmierci Margot nie jest osobą odpowiedzialną i godną zaufania. Jej punkt widzenia zmienia się w momencie kiedy zostaje własnym Aniołem Stróżem, jednak i w tym czasie ulega wielu pokusom.
Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki i z całego serca polecam ją wszystkim czytelnikom, zarówno tym młodszym, jak i trochę starszym. Zapewniam Was, że kiedy zaczniecie ją czytać fabuła porwie Was wraz z sobą i nie pozwoli odejść aż do ostatniej kartki.

Ocena: 6/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz