poniedziałek, 26 marca 2018

"Następne życie" Atticus Lish

"Następne życie" Atticus Lish, Tyt. oryg. Preparation for the Next Life, , Wyd. Poznańskie, Str. 510

"Wystarczy powiedzieć: Życzę sobie chleba! - a bochenek wyskakuje wprost z pieca."

Długo przyszło mi czekać na dzień premiery "Następnego życia" a to tylko spotęgowało moje oczekiwania wobec tej powieści. Uwielbiam wszystko to co nieoczywiste, opowiadające o prawdziwych realiach świata, w którym fikcja literacka zajmuje wyjątkowo bliskie miejsce obok rzeczywistości.

To bardzo nieoczywista powieść, w której tak naprawdę każde słowo ma głębsze znaczenie. Musicie lubić takie powieści lub być otwarci na nowe doświadczenia, by móc odnaleźć się w fabule. Ale jeśli zdecydujecie się na lekturę: nie poczujecie się rozczarowani. A przynajmniej ja nie była. Wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione z nawiązką, gdy tylko rozpoczęłam czytanie. Autor spisał się na medal manewrując po nieznanych ulicach Nowego Jorku odkrywając prawdę, o jakiej nikt nie chce głośno mówić.

Fabuła opowiada historię Zou Lei, która żyje poza granicami społeczeństwa jako nielegalna imigrantka. Robi wszystko, by zapewnić sobie byt i przetrwanie, nie rzadko zapuszczając się w ciemne i niebezpieczne zakamarki miasta. Pracuje w brudnych restauracjach i śpi w pensjonacie, do którego nie ma już siły wracać, gdy tylko przypomni sobie wygląd materaca. Jednak nie ona jedna stoi na przegranej pozycji. Jest jeszcze Brad Skinner, który po trzykrotnym pobycie w Iraku zmaga się z wielką traumą i problemami psychicznymi. Decyduje się wyruszyć do miasta, które być może pomoże mu odgonić demony. Tam właśnie krzyżują się losy tej dwójki - oboje dostrzegają w sobie nawzajem coś, co nie pozwala im odejść. Jednak jeśli myślicie, że to powieść przekształcona w intrygujący romans - jesteście w błędzie. Nie o tym myślał autor tworząc swoją historię. Owszem, gdzieś w tle możecie dostrzec kiełkujące uczucie, jednak nie jestem pewna czy można to nazwać miłością, w świecie, w którym na miłość nie ma miejsce. Ten motyw pozostaje otwarty dla indywidualnej interpretacji czytelnika, tak naprawdę jak każdy wątek podjęty w tej lekturze.

Atticus Lish nie pisze ani lekko, ani przyjemnie. Prowadzi czytelnika przez swoją książkę w sposób dobitny, prosty i ograniczony co mocno przypomina fabularną wersję reportażu. Tutaj nie ma miejsca na zbędne opisy, zagłębianie się w portrety psychologiczne postaci, jednocześnie rozkładając na czynniki pierwsze kłębiące się w nich uczucia. Nie, nie o to tutaj chodzi. Autor chciał uchwycić literacki dokument o świecie co udało mu się doskonale na bazie dwóch głównych bohaterów rzuconych w mroczne zakamarki Nowego Jorku. To miasto pod plastycznymi rękami autora zostało uformowane do kształtów ponurej rzeczywistości,  pełnej przemocy i walki o własnej miejsce w świecie. A to wszystko skonstruowane tak, że nie ma się czemu sprzeciwić uderza w czytelnika z siłą pocisku i nie pozwala mu szybko odejść od lektury. Każde zdanie zdaje się trafiać do umysłu czytelnika i nie ma miejsca na analizę - wszystko od samego początku wydaje się prawdziwe i niezwykle wiarygodne.

Długo czekałam na wydanie "Następnego życia" i wszystkie dni warte były oczekiwania. Cienka granica między fabułą a reportażem idealnie oddaje aktualność rozgrywanych wydarzeń oraz przekonuje czytelnika, że książkę którą właśnie trzyma w rękach śmiało można nazwać wiarygodną. To sensacja jakiej jeszcze nie było - idealna w swojej prostocie i głębi. Gorąco polecam!

16 komentarzy:

  1. Tytuł zapisałam. Nie słyszałam wcześniej o tej książce ale bardzo mnie zaciekawiła!

    Pozdrawiam,
    Toukie z ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę już w swojej biblioteczce. Zapowiada się wspaniała lektura.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiadająca się bardzo ciekawie książka. Jeśli będę miała możliwość jej lektury, na pewno z niej skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Liczę na to, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  4. Zastanowię się jeszcze nad tą książką. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Mam nadzieję, że jednak z czasem dasz się namówić :)

      Usuń
  5. Tym razem to chyba nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę :) Ale gdybyś zmieniła zdanie, chętnie poznam Twoją opinię :)

      Usuń
  6. Nie wiem czy odpowiadałby mi taki styl. Chyba raczej nie, więc nie sądzę, żebym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl faktycznie jest nietypowy, ale to tylko dodaje książce uroku. Gdybyś zmieniła zdanie - polecam :)

      Usuń
  7. Nie wiem czy się skusze, ale fajnie, że warto było na nią czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie właśnie czeka w kolejce do przeczytania, po twojej recenzji mam jeszcze większą ochotę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama nie wiem czy dałabym radę przeczytać tą książkę, teraz mam jedynie możliwość czytania w tzw międzyczasie, wiec trudno o poważniejszego skupienie...

    OdpowiedzUsuń