Epicka opowieść o miłości i przetrwaniu w cieniu powstającej Nowej Huty.
Powracamy do ulubionych bohaterów, by poznać dalsze losy ich krętych dróg. Czy tym razem życie będzie dla nich łaskawe i przyniesie odrobinę ukojenia?
Edyta Świętek pisze swoje serie z mocnym naciskiem na ciąg przyczynowo-skutkowy, więc polecam zacząć zgodnie z chronologią. Natomiast na starcie uprzedzam, że ten kto raz zdecyduje się na jej twórczość - przepadnie na całego. Wiem z doświadczenia! Baczne obserwowanie świata jest przelewane na karty powieści tworząc niezwykle złożone, realne, w pełni wiarygodne historie z którymi bez problemu potrafimy się utożsamić. I nie ma tutaj żadnego przerysowana, świadomego koloryzowania treści - są dramaty znane z prozy życia, trudne wybory oraz związane z nimi, czasami niemożliwe do odwrócenia, konsekwencje.
Nowa Huta nieustannie zaskakuje. Niestety nie pozytywnie. Mieszkańcy szukają spokoju, chociaż codzienność tego nie ułatwia. Edward Marczyk przyjeżdża, by pomścić brata a rodzina Szymczaków będzie musiała uniknąć ciosów. Bronek rozerwany między przeszłością a teraźniejszością nie potrafi zdecydować w którą stronę powinno podążać jego serce. Złe wybory prowadzą do nieustannych kłótni. Julia natomiast będzie musiała wykazać się spostrzegawczością, gdy jako samotna matka będzie musiała ochronić siebie i dziecko przed tajemniczym nieznajomym. Czy losy ich wszystkich w końcu wskoczą na właściwe tory?
Wydaje się, że kontynuacja podnosi poprzeczkę i wypada jeszcze lepiej. Wielowątkowa fabuła kluczy pomiędzy losami licznych bohaterów i pokazuje nam jak kształtują się ich charaktery na bazie tego co doświadczyli. Dużo skrajnych emocji łączy się w spójną całość, gdy wraz ze wszystkimi przeżywamy chwile smutku, wzruszeń, obawy o bezpieczne jutro czy ulotnej nadziei, szczęścia, poczucia subtelnej równowagi. Na prawie czterystu stronach dzieje się naprawdę dużo, akcja jest dynamiczna i w odpowiednich momentach zaskakująca a my do samego końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak ostatecznie potoczą się wszystkie losy. Lekkość stylu, odpowiednio dobrana forma a także duża plastyczność towarzyszą nam na każdym kroku podbijając stawkę a wszechobecny klimat PRL-u uwzględnia wszystkie potrzebne detale.
To przepiękna historia w której każdy z nas odnajdzie cząstkę własnej opowieści. Nostalgiczna, trudna, pokazująca doświadczenia codzienności, gdy za każdym razem jedno powodzenie przyćmiewa wiele innych wyzwań. Autorka z dbałością o szczegóły i podziwu godną precyzją prowadzi nas przez szereg problemów do pokonania, jednocześnie zaznaczając jak ważna jest w tym wszystkim akceptacja ze strony bliskich oraz ich bezinteresowne wsparcie. Jeśli więc szukacie sagi rodzinnej angażującej na wiele godzin literackiej uczty - oto idealna propozycja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz