Wyrusz w podróż pełną uczuć… i łamigłówek.
Jeśli lubicie czytelnicze wyzwania - oto idealna propozycja. Trochę fabularna, trochę łamigłówkowa, na pewno inna niż wszystkie i dająca do myślenia.
Nie do końca wiedziałam na co mogę liczyć sięgając po książkę i właściwie byłam przekonana, że czeka mnie typowa przygoda w stylu fantasy. Autorzy wykazali się jednak przewrotnością serwując mi coś nietuzinkowego. Nie zrozumcie mnie źle, to wciąż powieść oparta na fabule, prezentująca losy głównych bohaterów w świetle konsekwencji podejmowanych decyzji a same łamigłówki są lekkim dodatkiem prezentowanym w swobodnej, łatwej do przewidzenia formie. A jednak przełamującej schematy, co bardzo przypadło mi do gustu i jedyne do czego mogę się przeczepić to zbyt mała ilość stron, która nie pozwoliła na pełne rozwinięcie tematu.
Szybka, dynamiczna akcja pozwala nam wraz z dwudziestoletnią Penryn przekroczyć rzekę oddzielającą świat ludzi od magicznej krainy zwanej Arkanią. Świat zamieszkały przez fae okaże się zaskakujący i pełen niespodzianek a mieszkający tam, mroczny Rafa całkowicie skupi na sobie uwagę. Wydaje się, że dziewczyna nie powinna mu ufać, ale czy nie chodzi w życiu o to, by ryzykować?
Siłą rzeczy angażujemy się w fabułę, ponieważ razem z postaciami pokonujemy kolejne przeciwności. Na przestrzeni całej historii rozłożono trzydzieści zagadek, mniej lub bardziej wymagających, które miały za zadanie wyznaczyć cel dalszej wędrówki. I chociaż pomysł był naprawdę dobry to słabiej wypadło wykonanie, które kusiło obietnicą romansu fantasy innego niż wszystkie a jednak zostało potraktowane zbyt powierzchownie. Autorzy próbowali, ich książka wypadła plastycznie a kreacja bohaterów zachęcała do przerzucania kolejnych stron, które niestety urwał się zbyt szybko. Życzyłabym sobie bardziej wkręcić się w akcje, więcej pokonywać czekających na nas problemów, walczyć z nieprzychylnym losem i trzymać za wszystkich kciuki. Wiszący w powietrzu klimat niepewności, wszechobecna magia oraz zacieranie granic pomiędzy dwoma światami były doskonałym wstępem ku dobrze rokującej lekturze, która - mam nadzieję - doczeka się kontynuacji i wówczas nabierze rozpędu.
Nie było idealnie, ale nie było też źle. To przyjemny czasoumilacz na jedno leniwe popołudnie. Świat magii w połączeniu z przyjemnym dla wyobraźni wątkiem romantycznym nie tylko przypadł mi do gustu, ale i sprawił, że bardzo polubiłam bohaterów za ich pomysłowo przedstawione osobowości. Owszem, znalazło się kilka niedociągnięć, ale w ostatecznym rachunku autorzy wyszli na plus i myślę, że fani romantasy nie będą rozczarowani. Sam pomysł, stworzone na potrzeby akcji emocje i relacje łączące postacie - zdecydowanie na plus.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz