Gdy Ava po kilku kieliszkach tequili wypełniała formularz konkursowy, nie sądziła, że właśnie zaczyna pisać własną bajkę.
Pomysłowa komedia romantyczna pełna przewrotnych scen. Bardzo niepozorna a jednak pozostająca w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony!
Lekka jak piórko fabuła porywa czytelnika w sam środek przyjemnych, radosnych zdarzeń. Przyznaję, że nie spodziewałam się aż tak dobrze poprowadzonej fabuły. Mając w głowie podobne historie zdecydowałam się przeczytać powyższy tytuł jako przerywnik pomiędzy innymi, cięższymi lekturami a bardzo szybko dałam się oczarować głównej bohaterce oraz jej niepodważalnej charyzmie. Autorka sprawnie manewrując pomiędzy schematami napisała własną, nietuzinkową opowieść o przewrotności życia, pokazując plusy i minusy realizacji marzeń. Dużo wiarygodności, uśmiechów oraz dobrej zabawy zmieściło się na prawie czterystu stronach.
Ava nie sądziła, że czeka ją taki obrót zdarzeń. A jednak pod wpływem chwili wypełniła formularz, by zaraz stanąć na podium jako Miss Americana. Wyruszyła w trzymiesięczną trasę po wszystkich stanach mając u swojego boku ochroniarza, Jame'go. On naburmuszony i niechętny do współpracy robił wszystko, by trzymać ją na dystans. Ona umilając sobie czas doskonale bawiła się wystawiając jego nerwy na próbę. Nie spodziewali się, że tym sposobem zbudowali grunt idealny do głębszych emocji.
Dobra, przyznaję, czytałam z wypiekami na twarzy. Uwielbiam takie historie! Szczególnie pisane tak smacznym, emocjonalnym, szczerym i inteligentnym stylem. Autorka zachęciłam mnie do lektury poprzez dużą realność zdarzeń, zatrzymała kreacją bohaterów a silnymi emocjami dopełniła dzieła. To taka urocza, lekko słodkawa komedia pomyłek, która jednak ma w sobie mnóstwo uroku i zamiast nużyć, rozgrzewa zmysły i przywołuje uśmiech. Ava z premedytacją działała na przekór oczekiwaniom, by troszkę tupnąć nogą i udowodnić swoją rację. Wyznaczyła tym drogę wartości, pokazała jak ważne jest walczyć o swoje, nie zatracić siebie mimo nieprzewidzianych okoliczności a także podążać za uczuciem, które być może i jest zakazane, ale jednocześnie bardzo potrzebne dla psychicznej równowagi.
Podczas lektury poczułam się troszkę jak nastolatka przeżywająca swoje pierwsze głębokie uczucie. Nie naiwna a po prostu chłonna tych wszystkich nowych, wielkich, nie do końca zrozumianych uczuć. Morgan Elizabeth bardzo miło mnie zaskoczyła zarówno smacznym humorem jak i bohaterami z którymi potrafiłam łatwo się utożsamić. Wszystko w tej historii okazało się być na swoim miejscu, wykraczało poza znane granice i udowodniło, że mając w rękach wrodzony talent można stworzyć coś nieoczywistego na bazie znanych historii. Brawo!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz