wtorek, 4 sierpnia 2015

"Wbrew sobie" Katarzyna Kołczewska

"Wbrew sobie" Katarzyna Kołczewska, Wyd. Prószyński i S-ka, Str. 760

Ewelina wraz z mężem osiągnęła wszystko o czym marzyła - ona jest cenionym chirurgiem, on współwłaścicielem firmy marketingowej. Razem stanowią wizualną całość doskonałą. Razem stanowią wewnętrzne dopełnienie. Zwiedzili świat, spełnili marzenia i zakochali się w sobie na zabój. Jednak jedna wiadomość zburzyła ich sielankę w mgnieniu oka. Niepłodność skłania ich do licznych badań, testów i wyrzeczeń, w których Ewelina sprawdza się doskonale, a których Adam z chwili na chwilę ma stanowczo dosyć. Kiedy pojawia się nadzieja, umiera wraz z nienarodzonym dzieckiem. Czy łatwo sobie poradzić z ogromną stratą i samotnością mimu wielu osób dookoła?

Książka pani Katarzyny to połączenie wielu emocji z fabularną opowieścią o ponadczasowym problemie. Bohaterowie tej książki prezentują sobą typowe ludzkie postacie. Ze swoimi lękami, marzeniami i nadziejami starają się łapać ulotne szczęście i zbudować własną przyszłość. Kiedy Ewelina traci dziecko czytelnik obserwuje jak dynamizm postaci wali się w posadach, kobieta staje się żywym posągiem i pozbawiona emocji żyje z dnia na dzień by tylko jakoś funkcjonować. Wszyscy wówczas skupiają się na stracie matki, a nikt nie pamięta o bólu ojca. Adam doskonale odzwierciedlił głęboko skrywany ból i maskowany strach. Siła nie zawsze jest trwała a determinacja ma swoje granice, które łatwo poznać w najnowszej książce pani Katarzyny.

Historia otwiera oczy na ludzki ból, który może wkraść się do każdej rodziny. Autorka przedstawiła historię rodziny, która doświadczyła niemal wszystkich możliwych sytuacji i każdej z nich musiała stawić czoła. Lekkim i obrazowym językiem prowadzi czytelnika przez opowieść o bólu i stracie, szczęściu i nadziei oraz odbudowie i wartości. Pojawiło się wszystko co istotne - zrozumienie, które powoli kiełkowało w bohaterach, rodzinne sekrety do odkrycia, przeszłość i obecne wydarzenia bohaterów zmagających się z własną stratą. Szczegółowe opisy wydarzeń pozwoliły mi wciągnąć się do świata bohaterów i wraz z nimi kochać, nienawidzić i podejmować trudne wybory.

"Wbrew sobie" to emocjonująca historia o ludziach i dla ludzi. Skrywa w sobie wiele ponadczasowych prawd i porywa na długie godziny prawdziwej historii. Lektura tej książki wzrusza i motywuje jednocześnie zachwycając pełnowymiarowymi postaciami. To nie jest kolejna banalna powieść obyczajowa. To niebanalna historia bez upiększeń i zbędnej koloryzacji. Dacie się porwać?

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

27 komentarzy:

  1. Wydaje mi się że kiedyś sięgnę po te powieść bo jest życiowa i bardzo wartościowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, nie wiem czy chcę bliżej poznać tę książkę, jakoś jej tematyka i fabuła niespecjalnie do mnie przemawia, ale może to tylko złe nastawienie? Może ona naprawdę jest warta zachodu?

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, że Ci się podobała :) Jednak mamy podobny gust! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki, które wywołują wiele emocji, dlatego mam wrażenie, że ta pozycja przypadłaby mi do gustu. Na pewno się za nią rozejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle spotykam recenzje tej książki, wszyscy ją zachwalają. Musze przekonać się o jej wyjątkowości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro tak polecasz, to będę musiała przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za obyczajówkami, ale chyba zrobię wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem tej książki ciekawa, koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka porusza bardzo ważne tematy i z chęcią ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka stoi już u mnie na półeczce i czeka na swoją kolej. Jestem jej strasznie ciekawa, bo np. "Kto, jak nie ja?" tej samej autorki, wypadło naprawdę świetnie!
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna książka, czytam ją od kilku dni, bo dopiero odkryłam, że ma 760 stron ;)
    Świetna, barwna, pełna emocji, niecukierkowa. Niedłgo opiszę swoje wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. PS. W związku ze zmianą polityki Google odnośnie ciasteczek masz teraz dwa komunikaty, swój po lewej stronie i u góry ten ich...
    A tak poza tym, piękny szablon ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka jest już w drodze do mnie! Cieszę się, że i Tobie się podobała :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka ostatnio robi furorę na blogach i przyznam, że też jestem jej ciekawa, więc tak. Dam się porwać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się dałam porwać i polecam wszystkim niezdecydowanym:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niebanalna historia bez upiększeń i zbędnej koloryzacji. W takim razie bardzo chętnie dam się porwać tej wyjątkowej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie słyszałam o tej książce i na razie po nią nie sięgnę - wydaje mi się, że jest zbyt ponura na lato, chociaż ponad 700 stron działa na mnie przyciągająco ;)

    Weronika z lubieduzoczytac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Coraz więcej na półkach księgarni pojawia się książek, które poruszają problemy ludzkie.
    Ciekawi mnie kreacja postaci Eweliny.
    Na pewno w przyszłości sięgnę po tą książkę, a tym czasem ląduję na listę do czytania.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka ma piękną okładkę - to po pierwsze. A po drugie, historia naprawdę przyciąga uwagę. Myślę, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chcę ją przeczytać.Podoba mi się to,że ma w sobie wiele ponadczasowych prawd :) Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi ciekawie, ale na razie w kolejce do przeczytania jest tyle innych książek, że pewnie tej będzie ciężko się przebić. :) Niemniej jednak zapamiętam ją.
    Nominowałam cię do Courtship Book TAG. Nie wiem czy bierzesz udział w takich zabawach, ale jeżeli miałabyś ochotę, to zapraszam. ;)

    http://kulturaczytania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Mimo, że nie jestem wielbicielką obyczajówek, to mam ochotę na tę książkę. Raczej na pewno jej nie kupię, ale jeśli nadarzy się okazja do przeczytania, chętnie skorzystam.
    700 stron o uczuciach i radzeniu sobie z problemami, nie powiem, lekko mnie odpycha, ale okładka jest fascynująca, a twoja opinia bardzo zachęca.:)
    Zazdroszczę współpracy z wydawnictwem!
    Mogłabym nawet przeboleć polskie imiona, hehe:)
    Pozdrawiam i zapraszam:)
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka wydaje się być bardzo ciekawa i wzruszająca. Zapisuje sobie tytuł bo mam na nią wielką ochotę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym poznać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem jej bardzo ciekawa, niestety jeszcze nie trafiła w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń