poniedziałek, 29 kwietnia 2019

"Odwrócone" Hayley Chewins

"Odwrócone" Hayley Chewins, Tyt. oryg. The Turnaway Girls, Wyd. Iuvi, Str. 272

"Oczy to dwoje drzwi prowadzących do miejsca, gdzie zrodziła się dusza."

Zamknięta od świata marzy o wolności. Ograniczona od wszystkiego próbuje wyrwać się ze świata za murami. Czy uda jej się spełnić cel? Czy nie będzie tego żałować?

Hayley Chewins zabrała mnie w zaskakującą podróż, chociaż wiek głównej bohaterki wskazywał, że to już nie moja kategoria. A jednak zaryzykowałam i nie żałuję! Okazało się, że nie ma znaczenia kto zdecyduje się na tą powieść, ponieważ jest w niej tyle wartości a opowieść sama w sobie jest przepiękna, że zauroczy każdego bez względu na wiek. 

Lekka choć napisana pięknym stylem, czasami niemal kwiecista, kiedy indziej bardzo przyziemna zaskakuje tematyką. Jest w niej jakaś głębia, drugie dno dla tych, którzy lubią czytać między wierszami chociaż dedykowana młodzieży. To piękna powieść, poruszająca, bardzo wzruszająca. Nawiązująca także do wielu ponadczasowych wartości - poszukiwanie własnego miejsca w świecie, burzenie mentalnych murów, odnajdywanie przyjaciół, odkrywanie świata. Brzmi banalnie, ale w połączeniu z przygodą bohaterki możecie mi wierzyć, wypada to niezwykle barwnie.

Dwunastoletnia Delphernia spędziła całe swoje życie zamknięta w klasztorze. Przekonana, że nie wolno jej niczego poza służbą innym pracuje na wyrobem muzyki w złoto. Mieszka na wyspie, która wydaje się oderwana od rzeczywistości. Tutaj, za murami klasztoru, śpiewają wyłącznie chłopcy i mężczyźni dostarczając materiał na produkcję. Tutaj nie wolno dziewczynie śpiewać, jednak nikt nie wie dlaczego Delphernia marzy tylko o tym. Nie chce milczeć, chce by świat usłyszał jej głos. Wiec gdy do klasztoru przyjeżdża Mistrz bohaterka dostrzega swoją szansę na wolność. Tylko czy świat jej nie przerośnie?

Młody czytelnik na pewno dostrzeże więcej uroku w tej powieści i utożsami się z młodą bohaterką. Sama jestem zadowolona z takiego niebanalnego przebiegu wydarzeń, pomysłowa fabułą zdecydowanie mnie do siebie przekonała a Delphernia zaskoczyła pewnością swego. Przygoda nabiera tempa, gdy wychodzi poza teren klasztoru i kosztuje prawdziwego świata. Nie zawsze będzie łatwo, czasami niebezpiecznie, ale wolność takie dyktuje warunki i wydaje się, że bohaterka zaczyna rozumieć, że być może nigdy nie uwolni się od potęgi wyspy Blajbakan. Czy przeciwstawi się swojemu przeznaczeniu? A może odpowie na wezwanie by stawić czoła problemom? O tym musicie przekonać się sami, ale zapewniam, że to będzie historia, której szybko nie zapomnicie.

"Odwrócone"to debiut, który zasługuje na uwagę. Pomysłowa historia, dobre wykonanie, częste skoki w stronę doroślejszej literatury przekonują, że to coś więcej niż zwykła historia dla relaksu. Jest w niej jakaś głębia, którą każdy z nas odkryje indywidualnie. Ja już znalazłam to, co poszukiwałam w tej historii i nie żałuję swojego wyboru. A Wy? 

7 komentarzy:

  1. Widzę, że to udany debiut. Będę miała go na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest ładna ale nie w mym stylu chyba opowieść :D

    MÓJ BLOG
    MÓJ FACEBOOK
    MÓJ INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że książka zawiera w sobie swoistą głębię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją w planach :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Już wkrótce po nią sięgnę! Nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna okładka! Bardzo zachęca do czytania, zresztą tak, jak i Twoja recenzja, chociaż ja się nie skuszę, bo mimo wszystko to nie moje klimaty ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro to udany debiut, powinnam się z nim zapoznać bliżej. Książka ma cudną okładkę. Kupiłabym ją chociażby ze względu na to. Jestem okładkową sroką :)

    OdpowiedzUsuń