środa, 24 kwietnia 2019

"Przewoźnik" Claire McFall

"Przewoźnik" Claire McFall. Tyt. oryg. Ferryman, Wyd. Zysk i S-ka, Str. 340

"Ona nie mogła znieść myśli, że może być dla niego kimś bez twarzy. Nie wtedy, gdy stał się dla niej  wszystkim."

Miłość silniejsza niż śmierć. Czy to naprawdę możliwe? W świecie, gdzie po śmierci wydaje się istnieć coś więcej panują inne zasady.

Początkowo sceptycznie podeszłam do powieści Claire McFall. Jednak zachęcający opis dał mi do myślenia i mimo początkowych oporów dałam jej szansę. Na szczęście! Po raz kolejny okazało się, że powieści do których ciągnie mnie mniej okazują się znacznie lepsze niż te, na które czekam miesiącami. Ogromnie cieszę się z takiego posunięcia, ponieważ przeczytałam powieść głęboką, poruszającą i wspaniale napisaną. Z motywem miłości tak wyjątkowym, że nie sposób przejść obok niego obojętnie.

Ostatnio pojawiło się wiele powieści z motywem śmierci nawiązujący do tego co dzieje się po tym, gdy odchodzimy. Jak czują się nasi bliscy? Jak radzić sobie ze stratą? Niewiele jednak jest historii tak dogłębnych i wiarygodnych jak ta zaproponowana przez McFall. Śledząc losy bohaterów nie miałam poczucia, że to wyłącznie fikcja literacka a coś więcej, coś głębokiego, bardzo wiarygodnego. Z każdą kolejno przeczytaną stroną w mojej głowie pojawiało się co raz więcej pytań o tym co dzieje się w momencie umierania, jak wygląda życie po śmierci i czy w ogóle istnieje. Zastanawiałam się o wszystkim co związane z podjętym przez autorkę motywem a ona sukcesywnie, po swojemu, wyjawiała swoje propozycje, które w pełni mnie przekonywały.

Wszystko zaczęło się od pociągu, wypadku i Dylan, która nie była pewna czy wyszła  z tego cało. Nagle obudziła się nie w Szkocji a ponurym miejscu, gdzie nic nie przypomina jej realnego świata. W końcu dookoła są same zjawy poszukujące ludzkich dusz. Tak spotyka Tristana, który ma przetransportować ją bezpiecznie w zaświaty. Tylko, że praca którą chłopak wykonywał od dawna nagle stanie się dla niego problemem. Czy rozdarta pomiędzy światami Dylan odnajdzie cel do którego zmierza?

Interesująca kreacja bohaterów przekonała mnie bardziej do Tristana. Wyjątkowy chłopak ze wspaniałych charakterem szybko skradł moje serce i przyznaję, że czasami zazdrościłam Dylan takiej znajomości. Czas spędzony w ich towarzystwie był mieszanką pełną niebezpieczeństwa, emocji i walki o pozostanie w jednym ze światów. W którym? Tego nie zdradzę, mogę jednak zapewnić że to podróż pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, niebanalna i wciągająca. McFall pisze niezwykle płynnie, ma świadomość wszystkich opisów i dialogów, dzięki czemu wiarygodność bije z każdego detalu. A w tym wszystkim motyw romantyczny - oczywiście - który skradł niemal całą moją uwagę chemią pomiędzy bohaterami oraz zakazanym uczuciem.

To dopiero pierwszy tom trylogii a ja już mam apetyt na więcej! Początkowe zaskoczenie związane z "Przewoźnikiem" zmieniło się w zachwyt nad twórczością Claire McFall. Autorka naprawdę wie co robi, pisze z pomysłem, mądrze i świadomie, dzięki czemu jej książka kryje w sobie nie tylko wartościowe przesłanie, ale i bohaterów przy których losach warto się zatrzymać. W tej powieści miłość nabiera nowego znaczenia a mnie zdecydowanie przekonuje taka forma. O tym czy uczucie pokona śmierć przekonacie się sami sięgając po powieść, którą osobiście bardzo polecam. 

12 komentarzy:

  1. Sama historia mnie średnio zainteresowała, ale podoba mi się okładka tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Narobiłaś mi smaku. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko poszukać tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie nie jest to pozycja dla mnie

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie planuję lektury :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromnie podoba mi się ta okładka, ma w sobie to coś:) Jestem bardzo ciekawa historii, jaką kryje i chciałabym niebawem sięgnąć po nią, chociaż wolałabym się wstrzymać do wydania wszystkich tomów, by nie musieć czekać na kolejne ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej się na nią nie skuszę, ale miło się czytało twoją recenzję jak zawsze :)
    Pozdrawiam, Eli.
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Już zaciekawiła mnie kiedy zauważyłam ją wśród premier. Cieszę się, że Tobie ta książka się spodobała.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę już u siebie na półce i nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba nie znajdę czasu na kolejną trylogię. Doba ma dla mnie za mało godzin.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tego typu książki i ogólnie od dziecka mam jakoś zamiłowanie do motywów mrocznych, przygnębiających i związanych właśnie ze śmiercią. Na pewno zapoznam się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czekam i czekam na swój egzemplarz! Mam ogromną ochotę na tę historię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Przewoźnik" to książka, która wprowadza sporo świeżości na półkę z romantycznymi tytułami o miłości. I choć to ona odgrywa w niej główną rolę to całość zaskakuje również sposobem narracji, tłem, pomysłem i bohaterami. Prawdziwa literacka uczta! :)

    OdpowiedzUsuń