czwartek, 2 maja 2019

"Piękno oddania" Georgia Cates

"Piękno oddania" Georgia Cates, Tyt. oryg. Beauty from Surrender, Wyd. Niezwykłe, Str. 320

"Kiedyś myślałam, że będziesz dla mnie pięknem bólu, ponieważ sądziłam, że więcej cię nie zobaczę. Teraz jesteś jednak czymś zupełnie innym, moim pięknem oddania, bo oddajesz mi wszystko, kim kiedykolwiek byłeś, żeby stać się całkowicie mój."

Czy osiągnięcie sukcesu kosztem utraconej miłości dobrze na nas wpłynie? Czy potrafimy odciąć się od emocji i zapomnieć przeszłość, by zbudować nową przyszłość?

Pierwszy tom serii Beauty od Georgia Cates pozytywnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się tylu emocji, dobrych bohaterów i fabuły, przy której czas płynie zbyt szybko. A jednak otrzymałam powieść wartą uwagi z finałem, który od razu zmusił mnie, by sięgnąć po kontynuację. "Piękno oddania" natomiast okazała się historią jeszcze lepszą, pomysłową, wciągającą i znów wprowadzającą do wydarzeń mnóstwo emocji. Śmiałam się i płakałam wraz z bohaterami trzymając za nich kciuki od początku do końca.

Kontynuacja jest ściśle powiązana z pierwszym tomem, więc polecam zachowanie chronologii czytania. Wszystko bowiem rozpoczyna się od dwóch bohaterów, których przygoda trwa do teraz. Połączyła ich chemia, rozdzielił los. Laurelyn Prescott i Jack Henry McLachlan byli sobie pisani, jednak on popełnił błąd, przez który ją stracił. Dziś zrobi wszystko, by ją odzyskać, jednak dziewczyna która od niego odeszła nie jest już taka sama. Teraz zdobywa sukcesy na scenie muzycznej i wydaje się, że po nieśmiałości i lekkości, która ją cechowała nie ma miejsca. Ona nie chce już zobowiązań, nie chce ponownie złamanego serca. On natomiast marzy tylko o tym, by znów mieć ją przy sobie.

Ta dwójka głównych bohaterów potrafi skraść nie jedno serce. Laurelyn, którą zapamiętałam faktycznie okazała się teraz silniejszą postacią. Wspaniale było śledzić jej dynamiczny rozwój w fabule, to jak się zmienia zewnętrznie, chociaż wewnątrz wciąż pozostają te same demony. Kiedyś nieśmiała i zamknięta w sobie, szukająca przygody, teraz jest kobietą mocno stąpającą po ziemi, która wie czego chce. Jack natomiast się nie zmienia, może z wyjątkiem przejrzenia na oczy. Wciąż jest tym samym niepewnym bohaterem, który sam nie do końca wie czego chce, chociaż zdaje sobie sprawę z błędu, który popełnił. Byłam zachwycona jego determinacją w dążeniu do zdobycia ukochanej, bo chociaż widziałam, że jej nowy świat go przytłoczył, stawiał krok za krokiem ku swojej wybrance i - możecie mi wierzyć - mocno trzymałam kciuki za to, by ich drogi w końcu znowu się spotkały.

Georgia Cates pisze lekko i życiowo. Jej bohaterowie są pełnowymiarowy, świadomi swoich decyzji oraz ponoszący konsekwencje działań. Uwielbiam takie podejście do historii, gdzie nie mogę zarzucić jej nadszarpnięcia wiarygodności. Podobnie jest z emocjami, których w drugim tomie także nie zabrakło. Wspaniały wątek miłosny nie zawsze niósł ze sobą jedynie chwile szczęścia, więc bywały burzliwe momenty, gdy ze strachem patrzyłam na los bohaterów, ale wciąż odczuwałam ich wielką miłość przebijającą się przez wszelkie obiekcje.

Jack otrzymał wyłącznie miesiąc na przekonanie swojej ukochanej, że zrozumiał swój błąd. Tylko czy Laurelyn odważy się zaufać mu na nowo? "Piękno oddania" wciąga na całego i zabiera w wir pełnej emocji opowieści o ludziach takich jak my. Jestem zachwycona kontynuacją przygód Laurelyn i Jacka! Nie mogłam się oderwać od lektury i na moment zapomniałam o otaczającej mnie rzeczywistości. Georgia Cates wie, jak zdobyć serce czytelnika.

3 komentarze:

  1. Czytałam poprzednią część i również bardzo pozytywnie ją wspominam. CHętnie więc sięgnę także po kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro wciąga to warto zajrzeć. Będę miała tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że będę miała okazję poznać tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń