niedziela, 22 sierpnia 2021

"Tylko nie on" Kennedy Fox

"Tylko nie on" Kennedy Fox, Tyt. oryg. The Two of Us, Wyd. Muza, Str. 320


Gdy świat ogarnia pandemia, w kwarantannie rodzi się miłość.


Powiedziałam sobie, że będę omijać książki związane z pandemią szerokim łukiem. Dość mam tego tematu na co dzień, więc lektury nie powinny mi przypominać o trudnych, aktualnych czasach. Swoje postanowienia nagięłam jednak dla Kennedy Fox, której książki romantyczne bardzo lubię, podobnie jak styl autorki i jej podejmowane tematy, więc postanowiłam zaryzykować. Pytanie więc co z tego wyszło?

Lekki styl, swobodna fabuła i sympatyczni bohaterowie składają się na obraz pierwszego tomu nowej serii autorki. Od początku można wyczuć charakterystyczną rękę Fox, czyli skupienie się przede wszystkim na przeżyciach i losach głównych postaci. To mi odpowiada, ponieważ gatunek w jakim pisana jest ta historia nie wymaga od autorów mocnych zwrotów akcji w fabule czy rozbudowanego świata przedstawionego, więc wszystko ratują sylwetki bohaterów - w tym przypadku wiarygodne i pełnowymiarowe.

Cameron staje się jedną z ofiar pandemii. Gdy władze wcielają w życie lockdown, wyjeżdża z Nowego Jorku, by zaszyć się w urokliwej górskiej willi i dokończyć ostatni rok studiów. Nie spodziewa się, że na miejscu spotka przyjaciela z dzieciństwa, Elijaha, który podobnie jak ona, przyjechał schronić się przed światem i zająć pracą. Kiedyś, w dzieciństwie, wzajemnie się w sobie podkochiwali, jednak życie rozdzieliło ich przyjaźń. Czy zamknięci i odseparowani od świata na nowo odkryją w sobie dawne uczucia?

Ona bogata, on biedny, ona naiwna i lekkomyślna, on nastawiony na cel. Na początku nie polubiłam Cameron, której charakterek miał więcej wad niż zalet, skupiłam się za to na słodkim Elim, całkowitym przeciwieństwem dziewczyny. Z czasem jednak Cam zyskała w moich oczach, gdy zaczęła się otwierać a ich więź okazała się emocjonalna i urocza. Wciąż jednak utrzymuję, że pandemia nie jest dla mnie jeśli chodzi o tło wydarzeń, może za szybko pojawiła się w lekturach, może mam już po prostu dość tego tematu, ale odebrało mi to trochę przyjemność z czytania i przy każdej wzmiance uciekała romantyczna chwila. Nie mniej przyznaję, że dobrze bawiłam się podczas lektury i na pewno sięgnę po kontynuację.

"Tylko nie on" to typowa historia w romantycznym stylu. Bohaterom sprzyja zamknięcie a czytelnik cieszy się, że każdy kolejny dzień na odludziu pozwala im otwierać się i wyjawiać prywatne troski. Czasami zabawnie, kiedy indziej uroczo, zawsze lekko i ciekawie, czyli Kennedy Fox znowu nie zawodzi i w powieści pisanej na modłę współczesnych problemów porusza temat izolacji, pandemii oraz miłości zapomnianej przez czas.

5 komentarzy:

  1. Fajnie, że polubiłaś Cam ostatecznie ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem. Nie przepadam za zwyczajnymi romansami - najbardziej lubię komedie romantyczne i to po nie bym sięgnęła chętniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale aż chce mi się krzyknąć "tylko nie taka"

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że ta książka to dobra rozrywka na jakiś leniwy dzień.

    OdpowiedzUsuń