sobota, 19 marca 2022

"Ultimatum" T. J. Newman

 "Ultimatum" T. J. Newman, Tyt. oryg. The Falling, Wyd. Albatros, Str. 352


Aby rodzina pilota mogła przeżyć, wszyscy w samolocie muszą zginąć. Przyjemnego lotu.


Od zawsze uwielbiam filmy z motywem porwanego samolotu. Lubię to poczucie adrenaliny oraz niepewności związane z kolejnymi ruchami bohaterów a także nieoczekiwane zwroty akcji, które zawsze nadają historii odpowiedniego klimatu. Nie przypominam sobie jednak, żebym kiedykolwiek czytała książkę z podobnym motywem a przecież lektura niemal zawsze potrafi przebić filmową wersję. Z wielkimi nadziejami i jeszcze większymi oczekiwaniami sięgnęłam więc po "Ultimatum" a T. J. Newman bardzo miło mnie zaskoczyła. 

Ta powieść ma szansę wybić się na listach docenianych historii, ponieważ jest inna niż wszystkie, oryginalna, świeża oraz wciągająca na całego. Opowieść jaką znamy z filmowych adaptacji przeniesiona na karty powieści wydaje się potęgować klimat oraz mroczną atmosferę niewiedzy. Wpływa na wyobraźnię czytelnika, który z zapartym tchem przerzuca wszystkie strony oraz pobudza nasz umysł do intensywnego myślenia, ponieważ w tej historii wszystko jest możliwe.

Bill Hoffman to pilot amerykańskich linii lotniczych Coastal Airways. Nie wie, że jego zwyczajowy rejs z Los Angeles do Nowego Jorku okaże się prawdziwym piekłem. Tuż po starcie dowiaduje się, że jego rodzina została porwana a terrorysta stawia absurdalne wymagania. Albo przetrwa jego żona oraz dzieci, albo 144 pasażerów samolotu. Bill we współpracy z główną stewardesą będzie musiał podjąć pod wpływem silnych emocji decyzję, która zmienić wszystko i wszystkich.

Historia dynamiczna, wciągająca i zdecydowanie emocjonalna. Napisana przez byłą stewardesę zatem poparta latami doświadczenia może nie w kontekście samego terroru, ale na pewno życia w chmurach. To się czuje w fabule - tą świadomość autorki, która jednocześnie łączy się z idealnie obrazowym stylem. Emocje w powietrzu mienią się wszelakimi barwami a opowieść łączy w sobie sensację, thriller i nawet trochę powieści obyczajowej co w rezultacie jeszcze bardziej potęguje kontrolowany chaos i chęć jak najszybszego zrozumienia kim jest terrorysta i dlaczego ma w sobie tyle bezwzględności.

Jeśli boicie się latać lub czeka Was właśnie podróż samolotem, może na razie darujcie sobie lekturę "Ultimatum". Powieść jest rewelacyjna, ale właśnie ta jej wyjątkowość oraz wysoka realność wydarzeń wpływają na spotęgowanie doświadczeń podczas czytania. Czułam wzruszenie w niektórych momentach, lęk przed nieznanym oraz wciąż rosnącą ciekawość a sam pomysł oraz wykonanie ze strony T. J. Newman uważam za mistrzostwo. Z minuty na minutę czujemy się przytłoczeni wydarzeniami a nieuchronny upływ czasu prowadzi nas do finału, który wydaje się idealnym zwieńczeniem tych intensywnych kilku godzin czytania.

2 komentarze: