poniedziałek, 31 października 2022

"Zapomniałem się pożegnać, a ty nie poczekałaś" Joanna Kuźniewska

"Zapomniałem się pożegnać, a ty nie poczekałaś" Joanna Kuźniewska, Wyd. Novae Res, Str. 254


Czy wybaczysz tym, którzy odebrali ci marzenia?


W pewne leniwe popołudnie szukając objętościowo powieści, którą przeczytam na raz, sięgnęłam po debiut Joanny Kuźniewskiej, która wyszła z inicjatywą obyczajowo-romantycznej przygody. Nie wiedząc czego mogę się spodziewać, ale mając dobre przeczucia, zabrałam się więc do poznawania losów bohaterów z "Zapomniałem się pożegnać, a ty nie poczekałaś".

Autorka mimo niewielkiej liczby stron umiejętnie przedstawiła proces wypadków, które miały wpływ na życie postaci. Lekkim stylem, z naciskiem na emocje oraz codzienne problemy poprowadziła mnie przez fabułę, którą bez problemu mogłabym przełożyć na prawdziwe życie. Manewrując między złamanym sercem a próbą odbudowania tego co stracone obserwowałam zachowania postaci i przyłapywałam się na tym, że sama angażuję się w to co dzieje się dookoła.

Rafał wyjechał bez pożegnania i zostawił Gosię ze złamanym sercem. Mimo upływu trzydziestu lat kobieta do dziś nie potrafi się z tym pogodzić. Na wszelkie sposoby próbowała wytłumaczyć sobie jego działania, ale dopiero dziś, w dobie mediów społecznościowych, w końcu go odnalazła, by móc ostatecznie zamknąć ten rozdział. Okazało się, że rozdzieliło ich coś więcej niż przeznaczenie, ponieważ komuś bardzo zależało na tym, by ich miłość się nie rozwijała. Wzbudziło to we mnie sporo skrajnych emocji, ponieważ od początku przywiązałam się do bohaterów i widziałam, że Gosia przy Rafale była naprawdę szczęśliwa. A przecież to właśnie liczy się najbardziej, prawda? Postanowiłam więc wraz z nimi wyjaśnić kto i dlaczego stał za ich trudną przeszłością a finał mocno mną wstrząsnął.

Łączymy romans z elementami dramatu, doszukujemy się nawet subtelnych motywów thrillera, kiedy zagadka się rozpędza i wchodzi w dość mroczny klimat. Trudno uwierzyć, że komuś zależało na zburzeniu szczęścia tak dobrze dobranej pary a jednak to mocno wpłynęło na tą dwójkę, ponieważ przez trzydzieści lat nie mogli o tym zapomnieć czując ból w sercu i wiele negatywnych emocji. Brak wsparcia, poczucie opuszczenia i wiele pobocznych, błędnych decyzji źle wpłynęły na Gosię, która zderzyła się ze źle ulokowanymi uczuciami, romansami, mobbingiem w pracy aż w końcu wizytą u psychologa, który miał pomóc jej wyjść z tego wszystkiego. 

"Zapomniałem się pożegnać, a ty nie poczekałaś" to wiele smutnych chwil. To łzy wzruszenia, zaciskanie pięści przez wzgląd na niesprawiedliwość oraz lęk przed tym, że prawdziwe uczucie może zostać pokonane przez zazdrość i egoizm. Z zaskoczeniem przyznaję, że Joanna Kuźniewska bardzo dobrze się spisała a jej powieści mocno do mnie trafiła, zapewniając mi popołudnie pełne atrakcji. Książka okazała się szczera, dopracowana i bardzo uczuciowa, więc szczerze mogę Wam ją polecić. 

2 komentarze:

  1. To chyba jakieś nowe nazwisko. Będę miała tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwe uczucie bywa spychane w czeluści od samego początku zaistnienia. Ciekawa więc jestem tej książki.

    OdpowiedzUsuń