niedziela, 5 lutego 2023

"Namaluj mi słońce" Gabriela Gargaś

"Namaluj mi słońce" Gabriela Gargaś, Wyd. Czwarta Strona, Str. 448


"Słyszałem, że miłość to dwie samotności, które spotykają się po to, by im było lżej w życiu”.


Wznowienie tytułu, który przyniósł autorce ogromny sukces było bardzo dobrym posunięciem. Czytelnicy, którzy mieli już przyjemność poznać "Namaluj mi słońce" z przyjemnością odświeżą sobie tytuł a ci, którym ta historia umknęła mogą nadrobić zaległości. Trzeba również przyznać, że nowa szata graficzna powieści Gargaś pięknie wygląda na półce, więc już na wstępie mówimy i samych pozytywach.

Gabriela Gargaś słynie z pisania o trudnych tematach w otoczce prawdziwego życia. Nic jej nie umyka, ponieważ jako baczny obserwator idealnie przelewa na karty swojej opowieści to co najważniejsze w połączeniu z odpowiednimi, dodającymi wiarygodność detalami. Otrzymujemy więc fabułę utrzymaną na wysokim poziomie, pisaną emocjami i szczerymi wyznaniami, która pozostaje w naszych umysłach i sercach a losy bohaterów ani przez moment nie są nam obojętne.

Sabina, główna bohaterka, imponuje inicjatywą, w której bierze udział. Założyła „Stowarzyszenie Ludzi Samotnych” i spotyka się z tymi, którzy potrzebują bliskości drugiego człowieka. Kto z nas nie miał czasami potrzeby wypowiedzenia na głos skrywanych lęków? Kto z nas nie szukał ukojenia w ramionach drugiej osoby? Sabina robi wszystko, by ludzie z takimi potrzebami znaleźli ukojenie i spokój ducha. Niestety w głębi serca bohaterka sama potrzebuje pomocy. Jednak pewnego dnia spotyka siedmioletnią Marysię i jej perspektywa zupełnie się zmienia. Czy mała bohaterka pokaże kobiecie cały urok życia?

Mogłabym bez końca pisać o pozytywnych stronach tej powieści, ale podstawowym atutem jest kreacja bohaterów. Wielowymiarowe, szczere sylwetki postaci przypominają nas samych a mała Marysia wiedzie prym wśród moich ulubieńców za sprawą swojej otwartości na świat. Jednak każdy zasługuje na chwilę uwagi, na zatrzymanie się i porozmyślanie nad ich losem, ponieważ Sabina mimo swojej odwagi na to, by nieść radość innymi nie potrafi odnaleźć własnych potrzeb a Maks, ojciec Marysi mierzy się z demonami przeszłości, które nie pozwalają mu wziąć głębszego oddechu. Ta trójka idealnie więc ze sobą się łączy i wzajemnie uzupełnia a ich pełna emocjo opowieść trzymała mnie w swoich objęciach do samego końca.

"Namaluj mi słońce" to przepiękna, niosąca ukojenie historia, w której wszystko ma znaczenie. Pisana prozą życia, oparta na problemach z którymi sami mierzymy się na co dzień. Gabriela Gargaś jest jedną z najlepszych polskich autorek, która potrafi nie tylko przekonać do siebie czytelnika, ale i zmusić go do przewartościowania swojego nastawienia. Lektura obowiązkowa w duecie z kubkiem gorącej herbaty, rozgrzewa serca i dusze! 

4 komentarze:

  1. Ojej, jak bardzo zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Tak pięknie o niej piszesz, że chciałabym ją przeczytać niemalże od razu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej książki autorki nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chętnie się nią rozgrzeję.
    Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego obrazu!^^

    OdpowiedzUsuń