Sielanka jednak nie trwa długo.
Są takie autorki, po których prozę sięgam w ciemno i bez wątpienia do tego ścisłego grona należy Magdalena Zimniak. Niezawodna, błyskotliwa, pełna nieszablonowych pomysłów zawsze potrafi pozytywnie mnie zaskoczyć.
Nie inaczej było w przypadku jej najnowszej książki będącej kontynuacją serii Nadkomisarz Krystyna Farkas. Druga część przygód charyzmatycznej bohaterki na nowo wprowadziła mnie do niebezpiecznego świata, w którym wszystko mogło się wydarzyć. Autorka sprawnie manewrując między tym co ukryte na drugim planie a podszeptami, tajemnicami i wiedzą skrywaną przez bohaterów stworzyła realne sceny, które przywoływały wiele emocji. Trudno oderwać się od książki, która angażuje już od pierwszych strona a jeszcze trudniej przestać rozmyślać o fabule, gdy ta tak mocno utkwiła w naszej głowie.
Czytać możecie dowolnie, z niekoniecznym zachowaniem chronologii, chociaż osobiście polecam zacząć od początku dla samego klimatu i lepszego poznania Krystyny. To złożona bohaterka, która pięknie rozwija się z książki na książkę i - tak mi się wydaje - jeszcze nie jeden raz nas zadziwi. Walcząc z własnymi demonami jednocześnie próbuje ścigać się z czasem, ponieważ ponownie zostaje wrzucona w sam środek trudnej do rozwiązania zagadki. Jej otoczeniem jest dynamiczny kryminał, który ma wiele niewiadomych, z gęstniejącą atmosferą oraz mylnymi tropami, które czasami przyniosą więcej szkody niż pożytku. Wisienką na torcie będzie dla wszystkich motyw psychologiczny, który pięknie dopełni całości i pokaże jak banalnie można manipulować otoczeniem, gdy jest ku temu odpowiednie podłoże.
Czytamy o losach Adrianny, popularnej pisarki, której pewnego dnia życie przewraca się do góry nogami. Nagle świat, który uważała za prawdziwy, zmienił swoje oblicze, gdy trudna prawda o jej przeszłości ujrzała światło dnia. Wyprowadza się więc w nowe miejsce i próbuje zacząć od nowa. Jednak pewnego dnia jej ciało zostaje odnalezione na placu budowy a córka przepada bez wieści. Krystyna Farkas wyrusza tropem demonów przeszłości, by dowiedzieć się komu zależało na śmierci pisarki.
"Ostatni upadek" zaprasza nas w podróż ku odkrywaniu tajemnic, żonglując nowymi faktami i pozwalając snuć własne podejrzenia. Książka pisana z pełnym zaangażowaniem co wyczuć można od pierwszych strona, błyskotliwa i oparta na inteligentnych dialogach. Sama zagadka kryminalna natomiast broni się już samym klimatem a im więcej faktów z życia zamordowanej odkrywamy, tym więcej dreszczy niepewności pojawia się na naszej skórze. Innymi słowy kryminał, któremu zdecydowanie warto dać szansę!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz