niedziela, 2 sierpnia 2026

"Filary 1: Remember Me" C. E. Mireille

 
"Filary 1: Remember Me" C. E. Mireille, Wyd. 450
 

Wojna ich rozdzieliła. Połączyło – przeznaczenie. 

 

Przyznaję, że do lektury skłoniły mnie pierwsze pozytywne recenzje. Dawno nie czytałam książki w tematyce romantycznej fantastyki, więc gdy nadarzyła się okazja - postanowiłam skorzystać. I wicie co? To był strzał w dziesiątkę! 

Warty uwagi debiut, który zupełnie nie nosi znamion pierwszej książki. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że wszystko jest tutaj poukładane i postawione na swoim miejscu. A to nie lada wyzwanie, gdy lektura liczy sobie czterysta pięćdziesiąt stron. Autorka miała w głowie plan, który realizowała krok po kroku, skupiła się na jasnym przekazie, ale nie zapomniała też potrząsnąć fabułą, by nie było zbyt nudno. Całość wypełniły więc ciekawe sceny, bohaterowie otrzymali zestaw odpowiednich cech charakteru a wszechobecna tajemnica dodała pazura historii, która i tak od pierwszych stron łapała kontakt z czytającym. 

Filary czuwają nad republiką, by nikt nie padł ofiarą podstępnego wirusa zmieniającego ludzi w maszyny do zabijania. W takim świecie przyszło żyć Chloe, która nie miała wsparcia ze strony rodziny a jej dawny przyjaciel zmienił się nie do poznania po wizycie w wojsku. Miała nadzieję, że ochroni ją przed wszechobecnym złem, ale to jej przypadła rola tej, która potrafi łączyć serca i rozum. Tylko czy w czasach pełnych zła jest jeszcze miejsce na uczucie? I co z tego wyniknie, gdy w ich opowieść wmiesza się ktoś trzeci?

To skomplikowana historia stawiająca na duże komplikacje współczesnego życia. Republika chyli się ku upadkowi i nad mieszkańcami wisi lęk przed nieuchronną tragedią. Jak to często bywa nasi młodzi bohaterowie przyjmą na swoje barki próbę uratowania wszystkich przed torującym sobie drogę wirusem, ale w międzyczasie pokażą też swoje słabości, marzenia i lęki. Autorka skupiła się na wszystkich podjętych wątkach, nie tylko pozwoliła nam dobrze poznać Chloe i Caina, ale stworzyła też konkretne osobowości dla pobocznych postaci. Republika z jej zasadami i starożytną technologią stanęła przed nami jak żywa, więc nawet jeśli pojawiły się zagadki, były one elementem gry, dopełniając całości i ostatecznie nie pozostawiając nas bez odpowiedzi. Choć muszę przyznać, że autorka nie zamknęła sobie drogi i wciąż pozostawiła wiele kwestii dla nadchodzącej kontynuacji. 

"Filary 1: Remember Me" to idealna wakacyjna lektura, w pełni porywająca naszą wyobraźnię i gwarantująca długi czas spędzony w miłym towarzystwie. Zaskakująco dobry debiut wymykający się z ram pierwszej książki, podnoszący poprzeczkę konkurencji, ale co najważniejsze - przyciągający do siebie czytelników bez względu na konkretne upodobania, ponieważ autorka pomysłowo miesza liczne motywy, bawi się kreacją bohaterów, żongluje emocjami i robi to tak smacznie, że każdy w tej powieści odnajdzie coś dla siebie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz