Prawda obraca się w popiół, ale przeszłość nigdy nie płonie do końca.
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Kto jednak podejmuje decyzja co wypada a czego nie? Kto wydaje rozkazy w tej grze pozbawionej zasad?
Oto przed nami kolejny mocny kryminał pióra Izabeli Janiszewskiej. Jeśli znacie wcześniejsze książki autorki, nie muszę wiele mówić, jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z jej twórczością - będziecie zachwyceni i przekonani do nadrobienia zaległości. To historia, której niczego nie brakuje, pisana z pomysłem, realizując dobrze przedstawiony plan, intensywna w odbiorze, ze zwrotami akcji jakich nikt się nie spodziewał. A w tym wszystkim bohaterowie - ludzcy, wykreowani na wzór nas samych, którym towarzyszymy z ogromną przyjemnością.
Anita Baurem pojawia się na miejscu zbrodni w warszawskim mieszkaniu i dostrzega znaki sugerujące, że morderca doskonale wiedział co robi. Ktoś wznieca pożar, by zatrzeć dowody a w tym samym czasie psychotraumatolog Maciej Wajda decyduje się podjąć próbę rozliczenia z traumatyczną, zagadkową przeszłością. Co łączy te dwie sprawy? I jak skrzyżują się losy tych dwojga? Bo skrzyżują się na pewno, w najmniej spodziewanym momencie...
Fabuła pokazuje przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. To będzie punkt zapalny dla podejmowanych decyzji a także związanych z tym konsekwencji. Autorka od pierwszej do ostatniej strony będzie nas trzymać w napięciu, podrzuci kilka podpowiedzi, ale zrobi też skuteczne uniki, pozwalając zatrzymać się przy bohaterach i przeanalizować ich działania a także samemu spróbować wytypować rozwiązanie. Nie będzie to jednak takie proste, ponieważ to złożona opowieść rozgałęziająca się na wiele pobocznych dróg, a przy tym w pełni angażująca, pełna bodźców, intensywna w swoim przekazie. Autorka żongluje emocjami, podsyca tajemnice, zaciera ślady i robi to perfekcyjnie, ale i tak uważam, że najlepszym punktem są kreacje bohaterów, nietuzinkowe, zbudowane od podstaw, z trudnymi doświadczeniami na barkach oraz niewypowiedzianymi potrzebami.
W poszukiwaniu mocnego, dusznego, pełnego zwrotów akcji kryminału trafiłam na "Stracone w ogniu", czyli książkę spełniającą moje oczekiwania z nawiązką. Izabela Janiszewska po raz kolejny pokazała się od najlepszej strony, wzbudziła moją ciekawość i trzymała w mrocznych objęciach do samego końca. Jako fanka kryminałów myślała, że nic mnie już nie zaskoczy a jednak spędziłam kila wieczorów w towarzystwie rewelacyjnej powieści. Polecam!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz