piątek, 3 czerwca 2016

"Oblubienice wojny" Helen Bryan

"Oblubienice wojny" Helen Bryan, Tyt. oryg. War Brides, Wyd. Editio, Str. 405

"Przeklęty Nowy Orlean! Przeklęty Richard, przeklęta jego nowa żona, niech to wszystko jasny szlag trafi!"

Są historie, które trzeba poznać. Są powieści, o których się nie zapomina. Są wydarzenia, które miały swoje odzwierciedlenie w przeszłości i dziś przypominają nam jak ważna jest siła solidarności i przyjaźni.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że książki o tematyce wojennej bardziej trafiają do serca dorosłego czytelnika. Być może chodzi tutaj o świadomość przeszłości, pamięć czy zaangażowanie uczuciowe w to co przecież dotyczyło nas nie tak wcale dawno temu. Pojawia się sentyment i tęsknota za ludźmi, którym przyszło żyć w okrutnych czasach a mimo to wykazali się odwagą i siłą ducha. Ukłonem w stronę tych ludzi jest kolejna książka rozgrywająca się w czasach II wojny światowej, która nie rozgraniczała ludzi na równych i równiejszych. "Oblubienice wojny" przenosi czytelnika do świata niezwykłej i przede wszystkim ponadczasowej historii w której klimat i bohaterowie stanowią kompletną całość. A ponadto chciałoby się czytać tą historią wciąż od nowa z pełną świadomością rozgrywanych w niej wydarzeń.

Tłem historii jest wojna a głównym planem - piątka walecznych kobiet, które zjednują sobie sympatię czytelnika siłą i temperamentem, a przede wszystkim indywidualizmem, który w ówczesnych im czasach wcale nie był bezpiecznym wyborem. Bohaterkom przyszło się zmierzyć z krajem obezwładnionym paraliżem wojennym i widmem wiszącej nad nimi śmiercią. Czy jest coś co zbliża bardziej niż trudy życia? Wydaje się, że nie - a przynajmniej tego doświadczyły kobiety: siły przyjaźni tak wielkiej, że dającej siłę do zburzenia murów. 

Evangeline, Frances, Elsie, Tanni i Alice pochodzą z różnych światów a jednak spotykają się w Crowmarsh Priors - niewielkiej wiosce, w której wszystko się zaczyna. Jestem pod wielkim wrażeniem łączących je uczuć, które przecież pojawiły się właściwie z niczego. Każda z nich reprezentuje sobą zupełnie inny charakter, inne wartości i różne pochodzenie, a mimo to w obliczu wojny jednoczą się i przyjaźnią, a jest to tak szczere i oczywiste, że aż niewiarygodne. Wszystkie przeżywają wzloty i upadki, zmierzą się ze stratą, miłością, bólem i strachem a mimo to, dzięki swojemu wsparci nie poddają się.

"Proszę, Boże, albo niech już odwołają ten alarm, albo niech spadnie bomba na ten dom i zakończy nasze męki raz na zawsze."

Temat wojny nie jest łatwy, ale można napisać o nim w sposób, który oczaruje czytelnika już od pierwszych stron. W przypadku książki "Oblubienice wojny" połączenie trudnych czasów i wojny okazało się mocne i warte poznania - siła przyjaźni na tle wojennego starcia i imponuje, ale przede wszystkim zabiera czytelnika w podróż, którą warto poznać. Nie możemy przechodzić obojętnie obok takich książek, szczególnie tak mądrze i intrygująco napisanych.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Editio.

środa, 1 czerwca 2016

"Stinger. Żądło namiętności" Mia Sheridan

"Stinger. Żądło namiętności" Mia Sheridan, Tyt. oryg. Stinger, Wyd. Septem, Str. 430

"I niech mnie szlag, jeśli ta dziewczyna nie smakowała jak promienie słońca, jak sama słodycz i świeżość."

Odwiedźcie Las Vegas, miasto w którym nie ma rzeczy niemożliwych. Nudne konferencje to już przeżytek, o czym już niebawem przekona się Grace. Ona jest uczestniczką Międzynarodowego Zjazdu Studentów Prawa. On aktorem z branży erotycznej. Osobno są jak woda i ogień. Razem są jak idealna całość.

Ta książka to przede wszystkim idealne rozwiązanie dla czytelników przepadających za szybką akcją. Musicie wiedzieć, że mknie ona na złamanie karku i czasami aż trudno złapać dech przy przejściu między jedną sceną a drugą. A jednak wszystko jest tak bystrze i płynnie rozegrane, że chciałoby się poznać tych scen znacznie więcej. Sam początek zaczyna się zaskakująco, bo rzadko która książka już na wstępie zdradza sedno swojej historii. A jednak mimo świadomości rozwoju wydarzeń, wcale nie miałam ochoty przerwać lektury - wręcz przeciwnie! Byłam niezwykle zaintrygowana wydarzeniami, które doprowadziły do tego wszystkiego co miało miejsce.

Tytułowy Stinger to ogień, który podsyca całą fabułę z zaangażowaniem wartym pogratulowania. To jeden z męskich bohaterów, który już na starcie zdobył moją sympatię i oczarował charakterem. Chociaż pojawił się schematyczny wątek trudnej przeszłości, który wpłynął na obecne postrzeganie świata przez bohatera, to nie miałam mu tego za złe - przeżył swoje i chwała mu za to, że jakoś stanął na nogi. Mimo maski, którą przywdział: mężczyzny potrafiącego zdobyć serce każdej wybranki, nie kupił mnie swoim urokiem osobistym a prawdziwą naturą, która ujawniała się w kluczowych momentach. Takich bohaterów właśnie mi potrzeba - zamkniętych w sobie pozorantów, którzy uciekają od rzeczywistości w świat podbojów, a w rezultacie są zwykłymi ludźmi zdolnymi kochać i czuć coś więcej niż obojętność. W konfrontacji staje Grace - odrobinę przytłaczająca główna bohaterka, która nie do końca wie, czego pragnie od życia, a jednak w połączeniu ze Stingerem potrafi zmienić się w kogoś zupełnie innego.

Oto przed Wami kolejna historia z gatunku tych erotycznych, ale ze smakiem i poziomem. Są sceny, przy których przyspiesza serce i są wydarzenia, które skupiają na sobie całą uwagę. Wciągająca i warta poznania fabuła to wielki atut twórczości autorki, która potrafi wykreować nie tylko barwny świat, ale i zaskakująco wiarygodnych bohaterów. Nie podchodźcie do tej książki jak do typowej powieści erotycznej - w tej lekturze jest znacznie więcej motywów, które pozwalają jej wyjść na przeciw oczekiwaniom czytelników. Jeśli postanowicie zmierzyć się z tą książką na własnej skórze przekonacie się, że słodko-gorzka mieszanka fabuły i połączenie zmysłowego romansu to coś, co wywoła nie tylko wypieki, ale i zdecydowanie pozytywne nastawienie na pozostałe książki autorki.

"- Z którego jesteś miesiąca?
- Z listopada.
- A ja z września. Czyli zadaje się z młodszym. Jestem starsza o dwa miesiące. [...]
- No i dobrze. Kręcą mnie starsze babki."

Podsumowując "Stinger" to książka jakich mało - dzika i niebezpieczna, a przy tym subtelna i zmysłowa. Można się w niej zatracić, można w niej zatonąć, ale przede wszystkim  - można dać się oczarować wyjątkowemu głównemu bohaterowi. A przecież o to w tym chodzi, prawda? Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Septem.