poniedziałek, 1 marca 2021

"Rozgrywka" Elle Kennedy

"Rozgrywka" Elle Kennedy, Tyt. oryg. The Play, Wyd. Zysk i S-ka, Str. 452
 

Niesamowita chemia uczuć i ekscytująca zabawa w dowcipnej opowieści o parze z pozoru nie do połączenia...

 

Z niecierpliwością wypatrywałam kolejnej powieści Elle Kennedy, jednej z moich ulubionych autorek New Adult. Jak do tej pory żadna z jej powieści mnie nie zawiodła, za to każda okazała się idealnym lekiem na chandrę: rozbrajająco zabawna, piekielnie romantyczna i z seksownymi bohaterami na czele.

"Rozgrywka" to trzeci tom serii  Briar U, która co prawda jest cyklem dość niezależnym, bo za każdym razem otrzymujemy inną parę głównych bohaterów, ale autorka robi spory ukłon w stronę swoich fanów i pozwala nam dowiedzieć się co dzieje się u tych, którzy mieli już swoją szansę zaistnieć. Jeśli więc nie wiecie czy warto zaczynać od najnowszego tomu - oczywiście, że tak, ponieważ ta część absolutnie nie odbiega poziomem od poprzedniczek a po prostu ci z Was, którzy tak jak ja, kontynuują przygodę od pierwszego tomu, będą mogli dodatkowo podczas czytania wyłapywać subtelne smaczki.

Tym razem na pierwszym planie pojawia się Demi oraz Hunter. Przepadłam w osobowości głównego bohatera, jego słodyczy i pewności siebie, ale z Demi miałam pewien problem. Nie była do końca tą, którą widziałabym u boku Huntera, bo dziewczyna jak na mój gust za często narzekała i z własnej woli robiła z siebie ofiarę. Zabrakło mi temperamentu wcześniejszych bohaterek, zabrakło mi pozytywnego nastawienia czy dążenia do celu w przypadku Demi. Była sympatyczna, ciekawa, ale na tym koniec i zdecydowanie częściej moje myśli uciekały w stronę Huntera. Nie pierwszy raz autorka udowadnia, że z kreacjami męskich bohaterów radzi sobie najlepiej, ponieważ idealnie dobrała połączenie charyzmatycznego uroku oraz męskości w przypadku tego pana.

To opowieść romantyczna, nie znajdziecie w niej nic bardziej pomysłowego, ale nie działa to na jej niekorzyść. Wręcz przeciwnie. Autorka pozwala nam obserwować jak z przyjaźni rodzi się wielka miłość, jak sport wpływa na ich uczucie a także jak wielką wagę ma realizacja swoich marzeń czy pasji a w tle gdzieś przewijają się rodzinne problemy Demi. Wszystko idealnie się ze sobą łączy tworząc całość, która dodaje rumieńców i pozwala na moment zapomnieć o codziennych obowiązkach.

"Rozgrywka" to lektura przy której spędziłam kilka sympatycznych godzin. To nic, że nie zaiskrzyło pomiędzy mną a główną bohaterką (może skrycie byłam zazdrosna o Huntera?), ponieważ wszystko inne zdecydowanie przemawia na korzyść tej historii i uważam, że lepiej być nie mogło. Elle Kennedy w szczytowej formie zabiera nas w sam środek miłosnej rozgrywki w której na pewno nie zabraknie emocji.

"Buntownik" Aniela Wilk

 "Buntownik" Aniela Wilk, Wyd. Burda Książki, Str. 288
 

Aniela Wilk nie ma sobie równych! Finał bestsellerowej sensacyjno-erotycznej serii o zadziornej figurantce i brutalnym agencie FBI jest naprawdę wybuchowy!

Porwałam się z motyką na słońce sięgając po "Buntownika", ponieważ zabrałam się za finał nie znając dwóch wcześniejszych tomów. Tak to już jednak ze mną jest, że najczęściej ciekawe trylogie zaczynam od środka lub od końca. Zaintrygowana jednak tytułem szybko nadrobiłam zaległości, żeby móc w pełni zrozumieć fabułę ostatniej części.

Aniela Wilk zabiera nas w przygodę z sensacyjno-erotycznym wydźwiękiem. Spodobał mi się taki zamysł oraz poprowadzenie fabuły, bo chociaż sercem jestem przede wszystkim za sensacją, to romantyczne uniesienia w tym przypadku bardzo ciekawie połączyły się z rozgrywanymi wydarzeniami. Polecam jednak, jeśli jeszcze ne mieliście okazji, rozpocząć swoją przygodę z tą serią od początku, ponieważ jedna fabuła jest konsekwencją drugiej.

W trzecim, finałowym tomie bohaterowie, czyli Bruce i Alice, będą musieli rozstrzygnąć ostateczne starcie, w którym ceną będzie ich życie. Zadziorna figurantka oraz agent FBI z tendencją do brutalności po raz ostatni łączą siły a w czytelniku pojawia się pewna nostalgia, gdy musi żegnać się z tą parą, ponieważ idealnie do siebie pasują i obydwoje z miejsca zyskali moją sympatię. Autorka wykreowała ich na charyzmatycznych bohaterów z ciętym językiem, więc mimo wszechobecnego niebezpieczeństwa wiele razy na mojej twarzy pojawiał się szczery uśmiech.

Były pościgi, wyzwania, niepowodzenia oraz oczywiście chwile czystej rozkoszy. W końcu mowa tutaj nie tylko o brutlanych scenach, ale i o miłości rozpalającej zmysły. Autorka zaskakująco trafnie połączyła w swojej historii wszystkie motywy, przez co całość ładnie się równoważy i nie tylko nie otrzymujemy żadnych nudnych momentów, ale i nieustannie coś się dzieje, więc zastanawiamy się do samego końca jak rozegrają się losy tej dwójki.

Brutalne zagrywki agencji, bezwzględność człowieka, waga pieniądza i zaufanie wystawione na próbę. W "Buntowniku" otrzymujemy wiele ważnych lekcji, ale przede wszystkim możemy cieszyć się intrygującą lekturą z porządnym zakończeniem. To finał, który  na pewno usatysfakcjonuje wszystkich  fanów autorki. Sama cieszę się, że zdecydowałam się na lekturę, ponieważ niespodziewanie otrzymałam bardzo wciągającą trylogię.