sobota, 20 listopada 2021

"Kraina Spełnionych Życzeń" Joanna Szarańska

"Kraina Spełnionych Życzeń" Joanna Szarańska, Wyd. Czwarta Strona, Str. 432


Szepnij życzenie – może akurat spełni się w ten świąteczny czas, gdy wszystko jest możliwe!


Okres przedświąteczny to dla mnie zawsze magiczny czas pełen wrażeń. Mimo, że nie jestem już dzieckiem, święta Bożego Narodzenia zawsze wprawiają mnie w pozytywny nastrój niczym pięcioletnie dziecko czekające na prezenty od Mikołaja. Uwielbiam wszystko co związane z tą porą roku, uwielbiam również książki z tym magicznym klimatem, więc jak tylko widzę nową propozycję od Joanny Szarańskiej - nie mogę się oprzeć!

To drugi tom cyklu Krainy Zeszłorocznych Choinek, czyli kontynuacja jednej z piękniejszych powieści obyczajowych jakie czytałam w ubiegłym roku. Z niecierpliwością czekałam na dalsze przygody małego acz piekielnie klimatycznego miasteczka, w którym ludzie - często jak my sami - nie dostrzegają tego co mają pod nosem. I tym razem autorka w dosłowny i obrazowo sposób ujęła intensywność magii chwili obok której nie rzadko przechodzimy obojętnie.

Fabuła rozpoczyna się od świątecznych przygotowań. To gorący okres dla mieszkańców, ponieważ ich miasteczko jest czołowym przedstawicielem grudniowego klimatu. Ponownie zaglądamy do Krainy Zeszłorocznych Choinek, znanego sklepiku oraz obserwujemy troski dnia codziennego mieszkańców. Na scenę wkroczy wielu bohaterów, staniemy oko w oko z licznymi dylematami, ale całość połączy się piękną klamrą oraz licznymi wartościami, które nawiązywać będą do jednej ważnej rzeczy - nigdy nie powinniśmy być obojętni, ponieważ życie jest zbyt krótkie, by nie doceniać tego co mamy dookoła siebie.

Joanna Szarańska stworzyła cudowny klimat oraz przypomniała nam jak wyjątkowych, wielowarstwowych bohaterów potrafi stworzyć. Jej powieść porwała mnie od pierwszych stron i kilkukrotnie wzruszyła, bo tutaj znalazło się miejsce na wszystko: od uśmiechu po nostalgię. Ciekawy motyw tajemniczych listów pojawiających się na progach mieszkańców dodał całości uroku a liczne motywy sprawiły, że nie było miejsca na nudę.

"Kraina Spełnionych Życzeń" to idealna lektura jako ta czytana w przerwie między przedświątecznymi przygotowaniami choć prawdę mówiąc jest tak szczera i aktualna, że zadziała na czytelnika niezależnie od pory roku. Piękna, dojrzała, błyskotliwa oraz z konkretnym przesłaniem, udowadnia, że życie ma się jedno a nasze wybory nie zawsze muszą mieć konkretne uzasadnienie. Cudownie było wrócić do świątecznego sklepiku oraz przypomnieć sobie mieszkańców małego miasteczka, zmierzyć się z ich problemami oraz uczyć na ich błędach. 

"Mister, Mister" Mikołaj Milcke

 "Mister, Mister" Mikołaj Milcke, Wyd. Novae Res, Str. 480


Gdy wejdziesz do świata pięknych ludzi, nie spodziewaj się niczego dobrego.


Przyznaję, że powieść Mikołaja Milcke bardzo mnie intrygowała już od pierwszych dni zapowiadających jego historię. Coś był takiego w opisie, że kusiło ponadczasowym wydźwiękiem oraz podjęciem aktualnych tematów. Postanowiłam więc osobiście sprawdzić o czym jest "Mister, mister".

To lektura niebanalna, która na pewno zrywa z przyjętymi schematami. Jest prowadzona znanym torem, ale jednocześnie robi pewien zaskakujący unik i wywraca wszystko do góry nogami. Opowiada o chłopaku, który przyjmuje na siebie rolę głównego bohatera i prowadzi nas przez intrygujący choć nie rzadko mroczny świat konkursów piękności.

Mieszko ma dwadzieścia pięć lat i nie w głowie mu pokazy. Jednak ulega ambicji swojej matki i decyduje się na starty. Okazuje się, że świat mody jest dla niego stworzony a wszyscy skupiają chętnie wzrok na wzorowym modelu. Niestety jak się szybko okazuje konkursy piękności to nie brokat i mnóstwo różu a droga przez mękę, która niesie ze sobą mnóstwo przykrych emocji. Czy to na pewno świat dla Mieszka? I czy ona ma tutaj cokolwiek do powiedzenia?

Bardzo ciekawa, bardzo trafna, bardzo aktualna a miejscami nawet zabawna. Tak mogłabym określić lekturę autora, który stara się pokazać swoim czytelnikom, że świat celebrytów wcale nie jest usłanym różami. Podoba mi się, że uchwycił w tej roli męskiego bohatera oraz akceptuje sposób w jaki autor prezentował zza kulis mroczny świat konkursów piękności, bo pojawiła się w tym szczerość i sporo sprzecznych emocji. Subtelne stopniowanie akcji, wprowadzenie mrocznego klimatu ponurego światka show-biznesu a także ukazanie macierzyństwa jako chęci pokazania dziecka a niekoniecznie go kochania sprawiło, że lekturę pochłonęłam w jeden wieczór.

"Mister, Mister" to lektura pełna zagadek, niedomówień oraz możliwości czytania między wierszami. Pełna różnych emocji, z bardzo sympatycznym bohaterem na pierwszym planie. Powieść przeczytałam przede wszystkim dla Mieszka, który był zwykłym chłopakiem narażonym na chorą obsesję matki a który walczył wraz z kolejno przerzucanymi stronami i za to go podziwiam. Mikołaj Milcke w zabawny sposób uchwycił ważne tematy, ponieważ podczas lektury jego książki można się szczerze pośmiać, ale to co podobało mi się najbardziej to współczesna wariacja na temat świata celebrytów, którzy my, zwykli ludzie, znamy tylko z jednej, tej ładniejszej strony.