piątek, 3 sierpnia 2018

"Zakochani po uszy" Jenn McKinlay

"Zakochani po uszy" Jenn McKinlay, Tyt. oryg. Bluff Point # 1. About the dog, Wyd. Kobiece, Str. 320

"Dlaczego? Dlaczego liczysz się z jego zdaniem?" 

Czy jeden mały piesek jest w stanie odmienić życie kilku osób? Czy merdający ogonkiem mały łobuz zakradnie się do serc nowo poznanych, tymczasowych właścicieli i zmusi ich do ponownego przeanalizowania swojego życia?

Jenn McKinlay napisała ciepłą i bardzo serdeczną powieść obyczajową, opartą na wiarygodnych przebojach życiowych głównej bohaterki i jeszcze ciekawszym rozwiązaniu jej problemów. To spokojnie płynąca historia, bez porywających zwrotów akcji i zaskakujących motywów - prosta i nieskomplikowana a jednak wciągająca nas co raz bardziej ze strony na stronę, pokazująca zwykłe ludzkie relacje, nie zawsze poprawne, które czasami wymagają odbudowy, a kiedy indziej zamknięcia ostatecznie pewnego rozdziału.

Powieść napisana w trzecioosobowej narracji stara się pokazać myśli jak największej ilości bohaterów. Skupia się jednak w największym stopniu na Mac i Gavinie, tej dwójce która w historii odegra kluczowe zdanie. Ona, zajmująca się doskonałą pracą w Chicago ucieka jak najdalej od wspomnień związanych z Bluff Point. To właśnie tam, siedem lat temu, została porzucona przed ołtarzem przez mężczyznę, który nie potrafił zdecydować kogo kocha. To tam także rzuciła się w ramiona pocieszyciela, zapominając o zasadach przyjaźni. On, weterynarz z zamiłowania, od lat stał w cieniu Mac, nigdy nie ujawniając swoich prawdziwych uczuć. Jednak pewnego dnia, ślub przyjaciółki i malutki piesek zmieniający wszystko sprawiły, że ich drogi na nowo się połączyły. Czy zatem los ofiarował im drugą szansę?

Powieść utrzymana jest w bardzo romantycznym klimacie, dostarczającym nam wielu subtelnych, ciepłych chwil. Opowiada o miłości, która rodzi się powoli, a jednak z głębokiego uczucia, która stawia niepewne kroki na nieznanym gruncie ze strony mężczyzny, który nie wie co go czeka. Ze strony zranionej kobiety, która boi się zaryzykować. Ta relacja pomiędzy nimi staje na pierwszym planie i ujmuje czytelnika szczerością sprzecznych emocji płynących ze strony obu bohaterów. Jednocześnie miło jest trzymać kciuki za Mac i Gavina, śledząc i próbę zbudowania wzajemnego porozumienia. 

To radosna, ciepła, przepełniona nadzieją powieść, w której wszystko jest możliwe. Z rozbrykanym szczeniaczkiem na pierwszym planie, który doskonale wie jak namieszać w życiu nowo poznanych przyjaciół. Dzięki temu historia zmienia się w przyjemną lekturę na późne popołudnie, nieskomplikowaną a jednak wartą przeczytania. Napisaną lekkim, prostym językiem, z ładnie opisanymi wewnętrznymi przeżyciami bohaterów oraz z przemyślanym rozwojem akcji.

"Zakochani po uszy" to powieść, która dobrze sprawdzi się zarówno jako lektura na wakacje jak i powieść rozgrzewająca nasze serca w zimowe popołudnie. Urocza, pełna nadziei, pokazująca nieprzekłamane życie bohaterów, z psim rozrabiaką dodającym historii słodkości. Polecam ją wszystkim fanom nie tylko powieści obyczajowych, ale i tym którzy poszukują ładnie nakreślonych ludzkich relacji.

15 komentarzy:

  1. Raczej jej nie będę czytać :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Powieść dająca nadzieję. Zapisuję sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może mi się spodobać. Chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie miałabym ochotę na powieść, która potrafi wywołać uśmiech i pozytywną aurę. Skoro to pełna ciepła lektura, jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sam raz na lato czy jesień, właściwie dla tej powieści każda pora roku jest odpowiednia :)

      Usuń
  5. Takich książek teraz potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super historia, na pewno spróbuję za nią się rozejrzeć!

    OdpowiedzUsuń