piątek, 7 grudnia 2018

"Love line II" Nina Reichter

"Love line II" Nina Reichter, Wyd. Novae Res, Str. 352

"W życiu są momenty, kiedy nadzieja pomaga, i są takie, kiedy nabiera zabójczych właściwości. Dorosłość polega na tym, żeby możliwie szybko odróżnić jedne od drugich.

Wydarzenia z przeszłości powracają ze zdwojoną siłą. Nagle tragedia daje o sobie znać w bardziej traumatyczny sposób a problemy od których chcieliśmy uciec wciąż depczą nam po piętach. Czy kontynuacja serii Love Line w końcu pozwoli odetchnąć głównym bohaterom?
Dramatyczne zakończenie losów Bethany i Matta wymusiło na nas szybkie sięgnięcie po kontynuację. Nikt nie spodziewał się takiego finału, chociaż podejrzewaliśmy, że autorka na sam koniec szykuje coś specjalnego. Jednak czy właśnie tego się spodziewaliśmy? Miało być słodko, uroczo i z nadzieją na przyszłość a okazało się, że życie lubi płatać figle. Także w powieściach, które przecież powinny nieść pocieszenie i udowadniać, że szczęśliwe zakończenie ma szansę zaistnieć.

Początkowo ta dwójka nie miała wobec siebie wielkich planów. Jednak przebywanie w swoim towarzystwie i wspólne dzielenie się problemami niespodziewanie zbliżyło ich do siebie. Bethany McCallum zaangażowała się w coś co od początku stało na przegranej pozycji a teraz chcąc by jej życie choć trochę zbliżyło się do normalności próbuje radzić sobie z własnymi problemami. Ale czy to takie proste, gdy były mąż próbuje do niej wrócić a ukochany Matt Hansen za kilka miesięcy bierze ślub z córką magnata medialnego? W dodatku praca w "Neewsweeku" nie  jest łatwa przez co Bethany i Matt będę zmuszeni na nowo podjąć współpracę. Czy zatem profesjonalizm wygra z uczuciami?

To sympatyczna seria, w której wszystko może się wydarzyć. Opowiada o losach typowych bohaterów - przepełnionych troskami, niepewnymi co do swoich wyborów, przerażonych konsekwencjami jakie na nich czekają. Dlatego przyjemnie czyta się o ich perypetiach, ponieważ zarówno Bethany  jak i Matt przekonują do siebie wiarygodną kreacją. Moim zdaniem to kluczowy atut tej serii, ponieważ bez tej dwójki powieść mogłaby jedynie ubiegać się o pozycję kolejnej historii obyczajowej. Tymczasem otrzymałam świadomą historię z życia wziętą, z którą bez problemu potrafiłam się utożsamić oraz z wyrazistymi postaciami, które uczą się na własnych błędach i przekonują do siebie inteligencją widoczną w logicznych wypowiedziach.

Druga część przygód bohaterów zyskuje także pod względem dynamiki akcji. Mnożą się niedopowiedzenia, czytelnik kluczy między niepewnymi wyborami Bethany i Matta, doszukujemy się sensu tam, gdzie widać wyłącznie kłamstwo. Łącząc zatem fakty i wykonując kolejne nieśmiałe kroki ku dalszym wydarzeniom tej dwójki możemy dostrzec kilka kluczowych prawd i odnieść je do realnego życia. Autorka lekkim stylem i prostym językiem zabrała nas w podróż, którą naprawdę przyjemnie się śledzi - dlatego uważam, że drugi tom jest jeszcze lepszy od swojej poprzedniczki.

"Love Line II" to historia, która mogłaby wydarzyć się tuż obok nas. A może już się wydarzyła? Jest ludzka, przepełniona całą masą sprzecznych emocji i tak dobrze napisana, że trudno się od niej oderwać. Pełna pasji, świadoma w każdym ruchu bohaterów, opowiadająca o ludzkich słabostkach i nadziejach historia na pewno znajdzie swoje uznanie wśród wielu czytelników, ponieważ nie tylko miłość tu króluje a zwykłe, prawdziwe życie.

5 komentarzy:

  1. Czytałam te książkę i bardzo mi się podobała :) pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię, gdy taka historia zapewnia tyle emocji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie zapomniałam o publikacji recenzji tej książki, a przecież już mam ją dawno za sobą :) W skrócie - świetna seria.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część bardzo mi się podobała, więc wobec tej, również nie mogą przejść obojętnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie ją zaczynam, więc tylko pobieznie przejrzałam Twoją recenzję, żeby nie dowiedzieć się zbyt dużo :)

    OdpowiedzUsuń