niedziela, 3 lutego 2019

"Odkupienie" Tillie Cole

"Odkupienie" Tillie Cole, Tyt. oryg. Deep Redemption, Wyd. Editio, Str. 368

"Musiałem być w swoim życiu dwiema różnymi osobami. Zaczynało do mnie docierać, że żadna z nich nie była prawdziwa. Obydwie były tylko pozorantami."

Brat bratu nie jest równy, co Tillie Cole udowadnia z niezwykłą precyzją. Po raz kolejny prowadzi nas przez dramatyczne wydarzenia i wkrada się do umysłów bohaterów, by pokazać jak skomplikowany jest ludzki mechanizm. Czym zaskoczy nas tym razem? Czym przerazi?

Nie sądzę, by była to seria dla każdego. Mrok, który kryje się gdzieś za głównymi wydarzeniami pozostawia po sobie ślad, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Mimo fikcji literackiej, której jesteśmy świadomi czytelnik nie może przestać przekładać wydarzeń na prawdziwe życie. Jak można udowodnić, że podobne miejsca, podobne sekty nie mają miejsca? Być może obraz przedstawiony w historii Cole jest zbyt brutalny i dosadny, ale mimo wszystko niezwykle prawdziwy i wciąż nieustannie daje do myślenia.

Obserwując bohaterów od pierwszego tomu serii nie mogę przestać zachwycać się ich zmienną dynamiką. Trudno jednoznacznie ocenić kto jest dobry a kto zły w całej tej historii, ponieważ charaktery i przekonania zmieniają się wraz z biegiem fabuły i pod naporem nowych doświadczeń. To zawsze stanowi przyjemny element zaskoczenia i pozwala odetchnąć od gęstej atmosfery strachu budowanej przez kolejnych samozwańczych proroków.

Wszystko bowiem wraca na swoje miejsce wraz z rozpoczęciem fabuły czwartego już tomy w serii. Wydarzenia z poprzednich części dały nam mocno do myślenia, odsłoniły karty i ukazały część prawdy na temat niektórych bohaterów. Dlatego powracając do historii Kaina nie możemy przestać myśleć o tym, co wydarzy się na kolejnych stronach powieści. Porzucony na pastwę tortur, zamknięty w celi, nie zamierza ugiąć się pod naporem Judasza. Dlatego walczy, chociaż brakuje mu już sił. Do czasu, gdy poznaje Harmony, nową kandydatkę do roli Przeklętej. Tylko, że ona nie zamierza na ślepo poddać się losowi. Będzie działać, skoro ma u swojego boku sojuszników. Razem z nowo poznanym podejmuje wyzwanie, które może okazać się śmiertelne dla całej społeczności.

Mroczne kreacje bohaterów, tajemnicza aura skrajnie tragicznej sekty i z góry przekreślone losy społeczeństwa zapewniają niezachwianą dynamikę akcji i brak jakichkolwiek przestojów w fabule. Trudno przestać rozmyślać o losach bohaterów, trudno jest zrozumieć ich zaślepienie i poświęcenie grupie. Chociaż rozum podpowiada, że nie znają innego życia, że żyją według zasad, które przyjęli to brutalność ludzi i wydarzeń wciąż pozostawia w sercu czytelnika potężną dziurę. Kolejne fakty odkrywa przed nami Cole i kolejny raz porządnie wstrząsa, zapowiadając jeszcze lepsze (o ile to tylko możliwe) wydarzenia w kontynuacjach. Odkrywa tajemnice rytuałów społeczeństwa, pokazuje przeszłość konkurującą z teraźniejszością i chociaż wiele wyjaśnia - wciąż pozostawia wielkie pole do popisu.

Jak potoczy się los Kaina, który nareszcie przejrzał na oczy? Jak potoczą się wydarzenia w społeczeństwie? Kto wygra a kto tylko poczuje smak zwycięstwa? W nowej części serii poznacie tyle samo bólu co złudnej nadziei w towarzystwie ulubionych bohaterów, którym kibicuje się od początku do końca. "Odkupienie" to książka z pazurem, nietypowa i niebanalna, która zapewni mnóstwo emocji i chwil prawdziwego przerażenia. Czytelnik poszukujący mocnych wrażeń i odważny otrzyma powieść, której wyboru na pewno nie będzie żałował. 


10 komentarzy:

  1. Lubię takie niebanalne książki. Mam na nią ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowa seria wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kojarzę zupełnie poprzednich tomów i chyba muszę dodać niestety, bo wydaje się, że to książki, które mogłyby mi się spodobać ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko Nasze życzenie tej autorki, ale z chęcią poznam drugą stronę jej twórczości. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo słyszałam na temat tej książki. Właściwie same pozytywy ale sama historia nie jest zdecydowanie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Słowo mroczny wystarczy, żeby mnie przekonać do całej serii :) Uwielbiam mroczne książki - i te fantasy, i te, które przedstawiają ciemną stronę naszego świata. W ogóle czasami mam wrażenie, że od skrajności w skrajność, bo albo wybieram właśnie te mroczne powieści, albo całkowicie bajkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo bardzo nie moje klimaty :-]

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, tym razem to zdecydowanie nie moje klimaty czytelnicze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czuje, że to są moje kimaty...

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń